Chciałabym się dowiedzieć, jak to wygląda jak wychodzicie np. do pracy nie ma Was kilka godzin i jak znosi to kochany bokserek. Ja gdy wychodzę do pracy to ściska mnie w środku, gdyż szkoda mi mojego kochanego bokserka jak zostaje w domu sam. Nie mogę doczekać się kiedy znowu go zobaczę. Jest mi przykro, że musi zostać sam. Muszę wiązać go na smyczy w przedpokoju, gdyż nie mam drzwi do reszty mieszkania i gdyby nie został przywiązany, to mieszkanie zamieniłoby się w koszmar. Prosze napiszcie jak to jest u Was. Ja przeżywam codziennie katusze.