-
Posts
118 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marcin-H
-
ad Amster "ja to nazywam, że poczuły wiatr w nozdrzach" Mysle ze to ma nawet jakies wytlumaczenie. Charty to wzrokowce, a na wietrze caly swiat im sie rusze to i glupieja, oczywiscie nasze maja to samo. ad Alexandra Co do witania sie Polakow to jest to nieco bardziej wylewne. Sami to przezywamy i wiemy od znajomych ze maja tą samo przyjemnosc regularnie ze swymi, otoz na przywitanie kicaja uderzajac nosem to w usta, to w nos, to w luk brwiowy, jednym slowem przydadza sie pod reka zawsze jakies plastry .
-
ad Wirka Bagi sie boi wiec ja napisze , ze do dziennikarzy nic nie mam ale do poczatkujacych dziennikarek, to hm, hm....
-
To zalezy co masz na mysli mowiac " wytrzyma" . Zleje sie na pewno, przynajmniej na poczatku, ale z czasem nie powinno byc problemow. My majac na poczatku jednego CP codziennie zostawialismy go na 10 godzin , bo Bagi chadzala do pracy, a ja notorycznie znikalem na kilka miesiecy i problemy ograniczyly sie do zjedzenia kilku par "glanow" , ale potem sie nauczylem nie nosic butow ze skory i problem znikna. W momencie jak kupilismy drugiego CP to wogole nie bylo zadnych problemow, mialy siebie i nie nudzily sie nigdy nic nie zniszczyly i zadko zdarzaly sie siki na podlodze. Wirka zostawia tez na dosc dlugo Siwulca i strasznych problemow nie ma, troche chalasuje, na poczatku troche demolowal, ale to byl straszny " pierdolec" po zmianie kilku wlascicieli , zreszta z czasem mu chyba troche przeszlo, albo Wirka sie przyzwyczaila bo juz sie nie żali. Zreszta moze sama CI opowiedziec , bo ona na bierzaco zmaga sie z mlodym CP samym w domu a my to juz kilka lat nie mielismy takich problemow , to moze juz o czyms nie pamietamy. CP tak samo jak pewnie i inne CHarty potrafia lezec na kanapie bardzo dlugo i generalnie w domu sie nie przemieszczaja zbyt czesto, zbieraja energie na spacer gdzie szaleja do upadlego a potem w domu znowu jest spokój . To wynika z ich przeznaczenia , metabolizmu, , bardzo szybko zuzywaja bardzo duza ilosc energii , a potem musze sie dlugo regenerowac. Wracajac do meritum z rana robisz intensywny spacer ( nie siusiu przed blokiem i koniec) i masz problem z glowy( prawdopodobnie) :lol: :lol: :lol:
-
Nie wartw sie Wirka mysle ze zaden CP nie wytrzymal by tak dlugo w miejscu, ale to inny charakter. Co do cytatu z artykulu to fajnie ze ktos o chartach pisze i to o tak zadkich jak deery zwlaszcza ze ukazalo sie to z w zwyklej , a nie psiej gazecie co jest dodatkowo bardzo wartosciowe. No i gratuluje tych predkosci rozwijanych przez deery. Mierzac czasy na torze w Mosinie pamietam ze Polakom zadko zdarzalo sie zrobic srednia wieksza niz 50 na godzine, nawet najlepsze z Grejow sporadycznie dochodzily do takiej sredniej ( 60 km/h), ale oczywiscie na prostej przy dobrej nawierzchni prdekosci na pewno byly nieco wieksze.
-
No w skrocie ujmujac tak pewnie bedzie, choc zawsze jest nikla nadzieja ze to bedzie wyjatkowy chart , bo takie taz sporadycznie sie zdazaja.
-
Nie dostalismy tego maila z pytaniem o pozwolenie. Jedyne co moge powiedziec to to ze my mamy pozwolenie i czujemy sie z tym bezpiecznie. Ale moge Ci wyznac ze zadko kto posiada takowy dokument w miastach. My dostalismy ten dokument w Urzedzie Wojewodzkim w Poznaniu i byl to drugi taki papier wydany w historii tego urzedu, wiec dopowiedz sobie ile psow w Wielkopolsce radzilo sobie bez niego. Dokument tan na pewno jest istotny w terenach gdzie klusjuje sie z chartami w innych okolicach urzedy nie maja nawet pojecia co to jest i na jakiej podstawie to wydac. My zlozylismy podanie z opinia zwiazku Kynologicznego i to wystarczylo. W tej chwili wydanie takiego dokumentu przesunieto w gestie gmin. Jesli chodzi o szczegoly to taki temat mielismy tu jakis czas temu , wiec mozesz sobie go odszukac.
-
To jest problem przy "zawodowym" bieganiu ale u nas nikt na dobra sprawe nie robi tego zawodowo, bo nie mozna tego powiedziec o psach biegajacych po kilka razy w roku.
-
Na haju nie , ale przyznam ze poprobowalem troche winka. W kazdym badz razie turbanu nie widze ale brode tak.
-
No chyba ze na tym zdjeciu to nie broda tylko mi cos juz na oczy siada. Blanka nawet mi podpowiada ze na pewno mi cos na oczy siadlo
-
Niestety piora musialem obciac dawno temu bo przy moim lenistwie byly uciazliwe, ale ze ta broda autentyczna jest to nie uwierze, choc przyznam sie ze ostatnio z tatuazem mnie zaskoczylas.
-
Potwierdzam tylko ze na tym zdjeciu z Drezna z Mala biegnie rzeczywiscie Boruta. A co do Malej to rzeczywiscie biega fajowsko i bedzie fajnie jak Tilia zacznie ja regularnie puszczac na zawodach chocby pokazowo ( z braku konkurencji) to moze wiecej wlascicieli Deerow choc sprobuje tej zabawy, bo w tej chwili w Polsce nikt z deerami nie biega, a wyglada to naprawde fajnie, przy braku biegajacych wilczarzy mysle ze moglo by to zrobic furore. A propos biegajacych wilczarzy to po ostatniej wycieczce na Wegry dowiedzialem sie ze calkiem sporo wilczarzy biega tam i na torze i na coursingach i ogladajac zdjecia przyznam sie ze wyglada to widowiskowo.
-
Absolutnie nie chce odradzac jakiejkolwiek rasy psow, ale jesli ktos chce wybrac Charta dla jego wygladu to na pewno nie polecal bym Agara , To sa psy dla wielbiciela coursingow , polowan czy wyscigow. Do ciekawostek nalezy wlasnie fakt ze na Wegrzech mozna z Agarami polowac ( z innymi rasami chartow nie ). Generalnie jest to pies podobny do greya i czesto w necie widac psy bardzo do greya podobne gdyz te sa najladniejsze . Typowy Agar jest nieco nizszy i masywniejszy. Ma duzo plytsza klatke piersiowa i dluzszy mostek, przez co pokasanie nie jest tak podkreslone co moim zdaniem zabiera mu wiele z uroku charta. Do tego dochodzi glowa bardzo szeroka w mozgoczasce ( jak na charta) krotka i waska kufa. Wedlug mnie te glowa najbardziej odbiega od typowej charciej glowy. Najwidoczniej widac te roznice gdy oglada sie psy z Pusztakenig ( nie jestem pewien czy dokladnie tak sie pisze te nazwe). Wiele psow zwlaszcza w Niemczech jest spokrewnionych z tymi psami i naprawde roznia one sie juz bardzo od greyow. Jak bede mial chwilke czasu to wsadze gdzies w net jakies zdjecia i wtedy bede mogl wsadzic w ten temat.
-
Mialem troche doczynienia z Agarami, widzialem nawet polujace Agary. Nasza znajoma z Wegier z ktora ma bliski kontakt ma kilka sztuk i to co moge o nich powiedziec to to ze nie ma charta lepiej polujacego od Agarow, ale przy okazji jest to chyba najbrzydszy z chartow. Z tego co zauwazylem jest to rasa szalenie niewyrownana, nawet bardziej niz nasze Polusy. Najwieksze laury od wielu lat na ringach zbiera Agar zupelnie niepodobny do standartu, za to bardzo Grey owy co swiadczy chyba o tym ze pod wzgledem estetycznym sedziom chyba Agary tez sie nie podobaja specjalnie. Zdjec mamy duzo, ale nic w sieci wiec jak chcesz zdjecia to mozemy Ci przyslac na maila.
-
ad Ita Co do biegajacych Wloskich to w wakacje robilismy trening "na wystepach goscinnych" w Wlostowie pod Gorzowem ( tzn u Amstera ) i byly tam biegajace 3 wlochy i wygladalo to fascynujaco bo przy swych malych gabarytach nie byly wcale wolniejsze od pozostalych chartow. Z jednej strony ta ich szybkosc jest fascynujaca, zas z drugiej chyba troche niebezpieczna, ale mysle ze na coursingu organizowanym na boisku czy generalnie na rownej nawierzchni bez problemu mozna z nimi biegac gorzej z coursingami w terenie . W pomiechowku na pewno wloskiego bym nie puscil, a tam glownie ostatnimi czasy organizuje sie coursingi.
-
U nas najstarszy z psow Puk, dwokrotnie zrywal sobie te palce , za czasow gdy notorycznie biegal na torze w Mosinie . Malo przyjemna rzecz, po takim wypadku treningi byly z glowy na kilka tygodni, ze o wystawach nie wspomne, no a do tego wszystkiego to on czesto zapominal o tym palcu jak tylko zooczyl jakiego "kota" wiec ta kontuzja odnawiala sie w nieskonczonosc. Po tych perypetiach obiecalismy sobie ze bedziemy zawsze szczeniakom obcinac 5 - te palce, ale oczywiscie jak przyszlo co do czego to zawsze nie potrafilismy tego zrobic.
-
Upss znowu zly adres spisalem ad Dominika ten piaty szczeniak to 7 miesieczna Cerry ( Westik )
-
Nasze szczeniaki znosza nam do lozek niespodzianki w postaci patykow, starych kosci, i mnostwa polupanych orzechow ktore susza sie w kuchni , a ktore sa przysmakiem mlodocianych chartow. A co do znoszenia dzieci do lozek to u nas bylo odwrotnie , nasza Surma notorycznie wchodzila do lozeczka dziecka i niedawala sie stamtad przepedzic
-
Mysle ze Arica zakakceptuje wszelkie koty, jeszcze jest w wieku ze to jest mozliwe, aczkolwiek na pewno na poczatku pomeczy je troche. U nas mamy dwa koty i notorycznie Arica je zamecza ale nie gryzie ich tylko tak sobie ganiaja po okolicydla sportu.
-
A propos nie typowych szorstkowlosych chartach, slyszalem ze w latach 80 tych komus udalo sie wyhodowac takowe Polaki, moze ich fotki ktos posiada to by byla rewelka.
-
Alez oczywiscie, nawet nie zdajesz sobie Olu sprawy z tego jaka to rozkosz, rozsiasc sie na rozwalonej przez psy kanapie, wziasc w reke nie dzialajacego, pogryzionego przez psy pilota , zalozyc sobie bokserki z dziurami wygryzionym przez psy i zastanawiac sie jakie to inteligentne te charty, bo znowu odkryly gdzie byly schowane ostatnie zakupy"jedzeniowe" , mimo ze chowasz je juz w specjalnym schowku za szafa zamkniete w kasie pancernej. :lol: :lol: :lol: Moze troche przejaskrawilem, ale decydujac sie na charta, decydujesz sie rowniez na ich ciemna strone i musisz sobie zdawac sprawe ze takie rzeczy tez sie zdazaja. Lepiej jak dowiesz sie o tym juz teraz , niz za jakis czas zaczniesz sie zastanawiac czy na pewno chcialas charta.
-
A propo niszczenia przez whippety, pamietam kilka lat temu jak zamknieto kilka whippetow w maluchu. Nikt nie domyslil by sie ze tego dziela mogly dokonac male whippety. Oczywiscie sytuacja byla specyficzna, ale wyrwane z okien uszczelki, rozwalone fotele i obgryzione pasy bezpieczenstwa budzily podziw. Mysle ze male whippety niszcza tyle co inne charty jednak przy ich niewielkich gabarytach wydaje sie to duzo. Nie do konca jest prawda ze niszcza tylko jak wlascicieli nie ma w domu, niszcza takze wtedy gdy po prostu sie nudza. Whipetty sa generalnie bardziej zywiolowe w charakterze od innych chartow to moze i nudza sie szybciej, ale wydaje mi sie ze kazdy chart lubi sobie czasami zaszalec z butami czy meblami wlasciciela.
-
Wirka zazwyczaj ma zberezna mina , taki ma juz wyraz twarzy :lol:
-
W Polakach, tak jak wspomniala juz Wirka , wygrala Smuga, ale ta Gaja , ktora byla druga to naprawde ladne zwierze, widzialem ja pierwszy raz i przynajmniej jesli chodzi o budowe to trudno znalezc jakies powazniejsze wady, tylko z ruchem ma problemy , bo jak wszystkie suki po Harapie chodzi z nosem przy ziemi a to, mi przynajmniej, bardzo kojarzy sie z borzojami. CO do tej Deerki od Hani to byl to pies ( Rikii). Borzoje wygral rzeczywiscie pies( a nawet suka ) od Rychlika. Saluk ktory wygral byl psem ( ten import z Belgii) Bardiya Bostan I Elbekh. W greyach byla super grejka od Kingi Trubickiej i kompletnie nie rozumialem werdyktu sedziego ktory postawil ja na drugim miejscu, bo dla mnie byl to najlepszy chart tego dnia. W Wloskich byly psy z Gorzowa ale nikt nie zostal na finaly wiec nie wiem kto wygral.
-
Dzieki Tilia, Blanka mi taki adres dala ( no musze sie jakos wytlumaczyc zeby na zupelne beztalencie nie wyjsc) To se troche teraz potrenuje.
-
No to jest Wirka wlasciwa. Mowilem mozna poznac po uszach, porownajcie sami z tym zdjeciem siwulca szczeniaka na temacie ze szczeniakami. Wirka A wlasnie ze sie nie odczepie. Wiesz ze to z sympatii "pączusiu"