Jump to content
Dogomania

bonniee

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonniee

  1. ok. Bardzo dziekuje za rady. Miejmy nadzieje ze odniosa skutek. Próbowaliśmy stosować maty bo kupiliśmy ją zimą i faktycznie był problem z wychodzeniem na zimno. Ale na macie nawet nie chciała stanąc wiec po tygodniu prób i tak ją wynosiliśmy. Derka w tym czasie by była trudna do zastosowania bo pies od 3 do 6 mca przybrał 12 kg - co tydzień musiałabym większy rozmiar kupować. To troszkę poza tematem ale skoro poruszyłaś temat bieżni - właśnie jestem na etapie kupowania bieżni dla mnie, tylko nie umiem się zdecydować na rodzaj. Mechaniczna to znacznie mniejszy koszt - dla mnie by wystarczyła ... ale skoro ma pomóc tez psu to chyba warto kupić elektryczną? Czy jest opcja ze pies nauczy się chodzic na mechanicznej?
  2. Nie do końca nadal rozumiem... czyli pies miałby być w klatce przez cały czas? Wychodzic tylko na spacery? Marnie widze nasze noce z psem w klatce... ona się długo nie poddaje jeśli czegos nie chce wiec byłboby wycie i skakanie calą noc.. i to nie jedną. Hmmm... ale przemyśle na pewno, skoro mówisz ze to jedyne wyjście. Jeśli chodzi o skojarzenie domu z karą to z tego co ja jestem w stanie zaobserwować to jest raczej odwrotnie - ona po prostu zachowuje się lepiej, kiedy nie czuje się pewnie - stad nie załatwia się kiedy nas nie ma lub kiedy jest w obcym miejscu. Jak jest "bezpieczna" to wprowadza swoje zasady. Dla niej kara to raczej wyjście na zewnątrz - przynajmniej tak się zachowuje. Co do ruchu i szkoleń: wychodzę z nią na 40 minutowy spacer po lesie niemal codziennie, staram się tam żeby miała zajęcia i typu bieganie za patykiem ale tez szukanie, skakanie przez przeszkody, slalom miedzy drzewami itp. drugie dłuższe wyjście z nami ma popołudniu zazwyczaj na terenie naszego ogrodu - mamy ponad 1ha ogrodzony - zwykle biega tam za piłką albo z moim dzieckiem. Pozatym ma nieograniczoną możliwość wychodzenia na podwórko i wypuszczam ją keidy tylko widze że się zaczyna kręcić. Kiedy jest ładnie spędzamy wszyscy na zewnątrz całe popołudnie albo całe dnie na wyjazdach - wtedy organizujemy czas tak, żeby były dwa conajmniej godzinne spacery. Oczywiście kiedy jest zimno to problem jest większy... ale mi nie chodzi o czestotliwosć tylko w ogóle o to , żeby dawała znac ze chce sikać... albo raczej żeby zrozumiała że powinien to robic na zewnątrz. Pies jeździł do przedszkola 3-5 mca ładnie siada, odchodzi na miejsce, zostaje, chodzi przy nodze itp. ale tylko keidy sama ma na to ochote lub wie, ze dostanie nagrodę. Na przykład jeśli nie widzi mnie jakiś czas to nie jestem w stanie zapanować nad jej skakaniem na przywitanie - tu żadna komenda nie działa. Rady które dostałam od trenera w psim przedszkolu tez zawiodły... ale tyle już z nią opanowaliśmy, ze wierze, ze na to przyjdzie czas. Problem na pewno jest we mnie bo nie zachowuje się tak w stosunku do męża i dziecka. Kolejne szkolenie możemy zacząc dopiero po 10 maja będzie to szkolenie indywidualne na początek a potem wprowadzenie do grupy. Nie ma problemu w relacjach z innymi psami - tak musimy to zrobić ze względu na czas, którym dysponujemy - ja i trener.
  3. Oczywiście czytałam wcześniejsze posty tylko nie wiem jak to zastosować przy weimarze. Jak proponujesz tę przestrzen ograniczyć? to nie jest malutki piesek któremu da się klatke wstawić do domu - musiałabym tu chyba kojec zbudować. Zamykanie np. na schodach oznacza zniszczone drzwi w ciągu kilku godzin a raz nawet skończyło się zniszczona scianą bo mam klapke w drzwiach dla kota i się tamtędy przecisnęła :( przy okazji wyrywając kawałek ściany.
  4. Witam. Odświeżam wątek bo mam podobny problem tylko z suczką znacznie większą bo rasy wyżeł weimarski. Nie udało się nam nauczyć jej czystości. Nie rozumie że w domu nie można - wie jak zasygnalizować że chce wyjść jeśli np. chce iśc na spacer. Ale jeśli nie ma ochoty wychodzić to załatwia się w domu i już :( Mamy ją od ukończenia drugiego mca - na początku stosowaliśmy mate - zero efektu. Potem dostawała nagrody za załatwianie się na dworze - przykucała wielokrotnie i robiła po kilka kropel żeby tylko dostać nagrodę a jeśli zachciało się jej w domu to i tak robiła. Jeśli ją zdążymy przyłapać w domu to natychmiast wychodzi na dwór - nieraz trzyma tam mocz żeby dokończyć załatwianie kiedy wróci do domu :( Zaczeliśmy ją karcić za załatwianie się w domu - zero efektu, boi się ale dalej robi, nawet się nie chowa. Z kupą jest lepiej bo... kiedy chce zrobić kupe to sygnalizuje to sikaniem tuż koło mnie :( Są jeszcze inne udziwnienia - często zabieramy ją na 2-3 dniowe wyjazdy i uwaga - w obcych miejscach sygnalizuje chęc wyjścia i nie załatwia się w środku! Nie załatwia się kiedy nas nie ma w domu albo zdarza się to bardzo sporadycznie. Niestety prowadzimy firmę w domu wiec najczęściej ktoś jest. Sika na złośc zawsze kiedy jestem z córką w jej pokoju - tam pies nie ma wstępu bo niszczy zabawki. Ktoś ma jakiś pomysł dlaczego mój pies jest taki "pokręcony" miałam już psy i nie było problemu z higieną. Wiem, ze to trudna rasa - mamy inne problemy z którymi sobie radzimy tzn. z czasem jest lepiej.. ale z sikaniem polegliśmy zupełnie. Bardzo lubie tego psa i nie zastanawiam się nawet nad oddaniem będę szukac sposobów i walczyć - tylko na chwile obecną brak mi pomysłów. Sika na szczęście w jednym miejscu i jest to podłoga łatwozmywalna. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...