-
Posts
67 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Matys&Meksyk
-
A konkretnie to jaki to pies po tym predatorze ?
-
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Twoje zdrowie Astania :popcorn: :popcorn: -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Zacznijmy od tego: Bierny analfabetyzm jest pojęciem stosunkowo nowym i oznacza osobe, która potrafi czytać lecz nie za bardzo rozumie treści w tekście zawarte(np. ktoś taki jak ty) i to że nie znalazłaś tego terminu w słowniku to nie znaczy, że on nie istnieje. Napisałaś: "Zacznijmy moze od tego, ze prosilam Cie o zdefiniowanie pojecia "agresja" - nie doczekalam sie jakos. Moze wiec ponowie prosbe : Zdefiniuj prosze slowo agresja. A jak zdefiniujesz to przeczytaj jeszcze raz to co napisalam (ze zrozumieniem)." Tak, tu wyjątkowo masz racje, nie napisałem wcześniej co to jest agresja, uważałem jednak że jest to oczywiste więc teraz napisze. Pies agresywny to taki, który atakuje drugiego psa z powodów takich jak: dominacja, strach, bez powodu. Czy teraz bedziesz chciała, żebym ci podał definicje słowa atak ? Napisałaś: "Ale podpowiem Ci tylko, ze skutkiem kazdej analizy powinno byc wyciagniecie wnioskow dotyczacych stawianej tezy. I musza owe wnioski byc wyciagniete przez samego analizujacego - a co za tym idzie nie jestem w stanie domyslic sie jakimi pokretnymi drogami podazala Twoja mysl aby "przeanalizowac wszystko zgodnie ze swoim rozumem". Poprosze wiec o wyniki tych...hmm...analiz. " Ja napisałem: "Pożyjemy zobaczymy, oczywiście mój pies przynajmniej jest znany w okolicy ze swojej łagodności dzięki temu że CZĘSTO BAWI SIĘ Z INNYMI PIESKAMI i nikt mi się nie czepia że mam psa morderce bo wszyscy go lubią." Czy naprawde nie potrafisz sie domyśleć na podstawie powyższego zdania do jakich wniosków doszedłem analizujac czytane przez siebie artykuły i ksiażki ? Jeśli nie to podpowiem ci. Chodziło mi o to, że Hektor powinien się bawić z innymi pieskami ! (Hurra udało się, ale to bylo trudne :BIG: ) Nastepnie chce cię spytac Panno-Znam-Wszystkie-Pojęcia, skąd ci przyszło do głowy, że żeby przeprowadzić analizę trzeba postawić tezę ? Pomiliło ci się troche z analizą matematyczną i logiczną. Analizując tekst nie potrzebuję tezy ! Analizując tekst badam zawarte w nim informacje i na ich podstawie wyciągam wnioski ! więc na twoją lekceważącą odzywke "A co do analizy - coz- chyba nie bardzo wiesz czemu analiza ma w ogole sluzyc... Ale podpowiem Ci " mam tylko jedno do powiedzenia : NIE UCZ OJCA DZIECI ROBIC Napisałaś: "Tak, ze przed uzyciem jakiegos trudnego slowa, badz tez zwiazku frazeologicznego, radze zapoznac sie najpierw z jego etymologia i definicja. " To a propos tej analizy o której napisałaś. Cytat: alex napisał: Tak jak nie znam rozsadnego wlasciciela doroslego Ast-a, ktory puszczalby swoja pocieche luzem zeby pobawila sie z innymi pieskami, tak nie widzialam nigdy w zyciu dwoch doroslych obcych sobie Ast-ow radosnie bawiacych sie ze soba. Matys&Meksyk W takim razie smieszą mnie wypowiedzi innych właścicieli AST, oburzających się na ludzi zwracających im uwagę na agresje ich psów. Prawde mowiac nie widze zwiazku miedzy tym co napisalam a Twoim komentarzem do tego. To sie nazywa brak umiejetnosci czytania tekstu ze zrozumieniem Umiejetnosci owej, niezbyt zreszta skomplikowanej, nauczaja (z roznym widac skutkiem) w pierwszych klasach szkoly podstawowej. Naprawde nie widzisz związku ? A wydawałoby się, że człowiek który tak szlachetnie i dumnie tworzy tak wyszukane zdania jak twoje jest inteligentny. -
Całkowicie, się z tobą zgadzam w tej kwesti. Co więcej kastrowanie psa przed ustabilizowaniem jego gospodarki hormonalnej jest mocno nie zalecane przez weterynarzy.
-
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Alex. I jeszcze jedno. Napisałaś: "No i moze zdefiniuj slowo "agresja" Czy naprawde muszę podać ci numer postu i dokładną linijke, gdzie opisałem co według mnie znaczy pies nie agresywny? Wystarczy wziąć przeciwieństwo i będziesz miala co według mnie znaczy agresywny. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
W takim razie smieszą mnie wypowiedzi innych właścicieli AST, oburzających się na ludzi zwracających im uwagę na agresje ich psów. Bo z tego co ty piszesz to mają racje i nie warto zawracać sobie d..y dobrym wychowaniem psa, bo i tak jak dorosnie bedzie agresywny. Napisałeś: "Brawo!!! Rzeczywiscie, fakt, ze Astania hoduje psy od 10 lat to zaden argument. Powszechnie wiadomo, ze wiedza gazetowa jest o niebo pelniejsza niz wiedza poparta doswadczeniem. Napisz nam wiec, coz to za interesujace informacje postanowiles"przeanalizowac go zgodnie ze swoim rozumem"??? Mam nadzieje, ze wyniki owych analiz niebawem..." Te interesujące informacje zostały przedstawione w poscie od Ania-Bajka. Musisz być chyba spokrewniony z Astanią bo cierpisz na podobną dolegliwość co ona, mianowicie nie przeczytasz czegoś dokladnie, a poźniej piszesz głupoty. A co do wyników moich analiz, to jeśli nie domyśliłeś się jeszcze jakie są po tym co napisałem w tamtym poscie to masz poważny probrem z biernym analfabetyzmem. Napisałeś: "A wlasciwie to po co pytasz? Skoro wszystko wiesz lepiej? Jesli odpowie Ci Astania (ktora jako jedna z nielicznych ma doswiadczenie z psami starszymi niz 5-7 letnie) to napiszesz, ze sie madrzy. Czyz nie tak?" Przeczytaj może dokładnie o co pytam w pierwszym poscie i przeczytaj odpowiedź Astani. Mam już naprawde dosyć tłumaczenia w kolejnym poscie, tego co napisałem już wcześniej. Mam wrażenie , że zacząłeś czytać ten temat od środka. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
No my postepujemy tak samo jak ty, więc naprawde nie wiem o co ci chodzi ? -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Kazika Problem polega głównie na tym, że pytałem o coś zupełnie innego, a Astania na podstawie jednego mojego posta w którym nie wiele napisalem zaczęła mnie pouczać nie mając pojecia o żadnych szczegółach. Ok hoduje AST od 10 lat i co z tego ?Czy to znaczy, że ma we wszystkim racje? A co jeśli ktoś inny kto też hoduje ASTy od 10 lat ma inne zdanie? Kto wtedy ma racje ? A właśnie hodowca od którego kupiliśmy Hektora ma inne zdanie i nie tylko on. Więc wybacz ale jeśli Astonia pisze mi cos sprzecznego z tym co wiem od chodowcy i z tym czego dowiedziałem sie z ksiażek i z gazet (w ostatnim poscie od Ania-Bajka jest to opisane dokładniej) i do tego sam to przeanalizowałem zgodnie z własnym rozumem to naprawde nie interesuje mnie fakt, że astonia hoduje psy od 10 lat, bo w tym momencie nie jest to dla mnie argument. więc to nie jest tak, ze ja mam psa 1,5 roku i się wymądrzam, ja poprostu wybieram teorie innych autorytetów niż Astania. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Astania, to bardzo miło z twojej strony, że chciałaś mi pomóc, tylko że ty w niczym mi nie pomogłaś. Przede wszystkim, nie prosiłem o pomoc, bo jej nie potrzebuje. Napisałaś: "Bez urazy ale teraz to palnąłeś głupotę. Mogę Cię zapewnić, że moje psy są jak najlepiej wychowane i potrafią się bawić z innymi psami. Z innymi ale nie obcymi a to jest różnica. " czyli jeśli podbiegnie do was inny obcy pies to bedzie awantura ? bo dla mnie pies nie agresywny to taki, który nie reaguje agresją na żadnego psa, a nie tylko na psy znajome czy psy we własnym stadzie. No chyba, że inny pies sam jest agresywny, ale to już inna sprawa. w powyższym zdaniu nie naskakuje na ciebie tylko pytam. Napisałaś: "Piszesz, że moje psy są agresywne, a widziałeś agresywnego psa który nie ma blizn?" Owszem widziałem i to nie jednego. Większość podworkowych psów uwiązanych na łańcuchu to osobniki bardzo agresywne i wcale nie mają blizn, bo rzadko kiedy mają kontakt z innymi psami. Ja napisałem: "Poza tym jeśli hodujesz amstaffy tyle lat i nie pozwalasz im na kontakty z innymi psami to tylko źle świadczy o twojej hodowli, swiadczy że rozmnażasz psy, które są na tyle agresywne, że nie potrafią sie bawić z innymi." Tak tu przyznaje troche mnie poniosło, powiniennem raczej napisać to zdanie w formie pytającej a nie twierdzącej. Napisałaś do Ani: "To chyba Ty nie czytasz dokładnie postów- napisałam, że tylko najstarsza suka się pogryzła." No naprawde nie wiem co już ci mogę napisać, może tak: A gdzie Ania napisała, że twoje wszystkie suki się pogryzły !!!? Sprawdzałem kilka razy jej wypowiedz i nic takiego nie znalazłem. Więc to ty chyba jednak nie czytasz uważnie postów. Napisałaś: "Ok. Chiko następnym razem jak ktoś będzie się pytał o ciecie uszu to go zignoruje bo po co się wysilać Ty udzielisz tej osobie wszystkich rzetelnych informacji." No gratuluje dojrzałej postawy :D Obraziłaś sie na Matysa i chiko to teraz nie pomożesz nikomu za karę :roflt: -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Hej Chiko Dzięki :D Dobrze wiedzieć, że jest ktoś kto myśli podobnie. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Chyba wiem z kim mam doczynienia No chyba nie wiesz z kim masz doczynienia ! Co to w ogóle za odzywka. Mam takie zdanie i tyle i nie sądze żeby wiele nomalnych ludzi w sytuacji kiedy cudzy pies atakuje ich psa a właściciel zamiast przeprosic robi awanture miało inne myśli niż dać kopa właścicielowi. Widze, że powinnaś zatrudnić sie jako psycholog kryminalny, bo masz niezwykły dar odczytywania ludzkich osobowości na podstawie wyjetych z kontekstu zdań. Zresztą zauważyłem na tym forum, że bardzo łatwo wydajesz sądy na ludzi których nie znasz. Napisałaś "Masz bardzo dziwne podejście Twój Hektor gwałci innego psa a Ty zamiast skarcić swojego psa wrzeszczysz na czyjegoś." nie wiem czy ty czytasz co drugie zdanie czy poprostu nie starasz sie zrozumieć co ja pisze ? Jak miałem skarcić swojego psa jak tamten w ciągu sekundy wywalił go na ziemie i zaczął mocno ujadać? Czy ty w ogóle wiesz o czym mówisz ? Kto ci powiedział, że pozwalam gwałcić? Przestań w końcu dorabiać sobie zdarzenia do swojej teorii, to zaczyna być naprawde irytujace ! Nie pozwalam Hektorowi skakać na inne samce ale czasem tak poprostu wychodzi i trudno tego zawsze uniknać. Wiem, oczywiście twoje psy nie skaczą na inne i trudno się dziwić skoro w ogóle nie pozwalasz im na kontakty z innymi psami. Pożyjemy zobaczymy, oczywiście mój pies przynajmniej jest znany w okolicy ze swojej łagodności dzięki temu że czesto bawi sie z innymi pieskami i nikt mi się nie czepia że mam psa morderce bo wszyscy go lubią. A takie argumenty w stylu, że hodujesz amstaffy od 10 lat to sobie daruj ja nie hoduje, ale znam ludzi którzy hoduja jeszcze dłużej od ciebie i maja inne zdanie. Poza tym jeśli hodujesz amstaffy tyle lat i nie pozwalasz im na kontakty z innymi psami to tylko źle świadczy o twojej hodowli, swiadczy że rozmnażasz psy, które są na tyle agresywne, że nie potrafią sie bawić z innymi. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
No i bardzo dobrze, trzeba było jeszcze strzelic kopa wlaścicielce za brak wyobrażni. Tylko zauważ, że to już za puźno bo twój pies został zaatakowany. A ja nie pisałem, że nie próbowałem ratować mojego psa. Uwież mi, że gdybym widział że właściciel nie reaguje i mojemu psu naprawdę może stać się krzywda to mógłbym psa nawet zabić gdyby mocny kopniak nie pomógł. Wiec nie wiem dlaczego mi coś takiego radzisz ? Doskonale to rozumiem. Poprostu w większości przypadków kopniak był niepotrzebny, zawsze pierwsi reagowali właściciele, z jednym wyjątkiem kiedy Hektora przygwoźdźił do ziemi Sznaucer Olbrzymi, ponieważ Hektorek próbował go zgwałcic. Niestety w pobliżu nie było właściciela a Sznaucer zaczynał być naprawde agresywny. Na szczęście głośny i stanowczy krzyk z mojej strony wystarczyły.Sznaucer skulił ogon i sie oddalił. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie zawsze na każdego psa to zadziała, ale cieszę się teraz że nie strzeliłem odrazu psa z kopa i spróbowałem najpierw coś bardziej subtelnego. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Astonia po pierwsze nie żaliłem się, że jestem nowy i mnie źle traktują, to napisał chico. Po drugie nie porównuj swoich sytuacji do moich, bo ich nie znasz. Po trzecie wilczur wyszedł z kolegą właściciela i go raczej nie słuchałwięc o odwoływaniu nie było mowy. Po czwarte Ania opisała inną sytuacje gdzie Hektora złapał za nos pies na agility i jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, że ide z psem na agility i zaczynam zwracać uwagę wszystkim uczestnikom żeby łapali swoje psy na smycz. Po piąte mam 2 psy, Hektora i Szetlandke Bajke z którą Hektor nie może się bawić ze względu na różnice wag, więc z jakimiś pieskami musi się bawić. Po szuste zwracanie uwgi właścicielom innych psów, żeby je odwoływali kiedy, po jakimś psie nie widać złych zamiarów uważam za przesade, szczegulnie gdy mój piest też lata luzem i często to on podbiega do jakiegoś pieska. Po siódme może twoje amstafy bawią się tylko ze sobą i z innymi psami nie potrafią, natomiast Hektor doskonale bawi sie z Berneńką z Bokserkami, z Labradorami, z Goldenami, z Terierami Rosyjskimi, owczarkami niemieckimi i nie ma żadnych problemów. Nie wiem w jakiej okolicy ty mieszkasz, ale w mojej jest bardzo dużo psów i stosujac się do twoich zasad musiałbym wyprowadzać psa w klatce, ewentualnie pokłucić sie z wiekszością właścicieli, których psy podlatuja do Hektora. Ty wybrałaś drogę izolacji swoich psów od innych i to jest twoja sprawa, ale są ludzie którzy uważają, że psy powinny sie ze sobą socjalizować. I weź pod uwagę, że twoje psy moga sie bawić ze sobą, a moje nie. Oczywiście psy, które wiem że są agresywne omijam z daleka, jak równierz te które widze, że zachowują sie podejrzanie. Napisałaś "Więc nie pisz że nie można sobie z tym poradzić bo skoro ja sobie radzę i radzą sobie inni to można." widze, że nie czytałaś lub nie zrozumiałaś mojej pierwszej odpowiedzi na twój post. To nie ma znaczenia, że inni sobie poradzili i ty też, bo to byli inni w innej sytuacji w innym czasie itd. i nie wesz co by bylo gdyby byli na moim miejscu, czy miejscu mojej ukochanej, a uwierz mi że jest z niej niezła zadziora i nie szczypie się jak jakiś inny pies daje oznaki agresji, a mimo to w jej obecności doszło do ataku na Hektora. Poza tym, gdzie ty mieszkasz ? bo jeśli gdzieś za miastem, albo w domu jednorodzinnym to w ogóle nie ma o czym rozmawiać, bo ja mieszkam na wielkim warszawskim blokowisku gdzaie każdorazowo po wyjściu na spacer spotykam conajmniej kilka , a czasem kilkanaście psów. A część właścicieli ma głeboko w du..e czy ktoś im zwróci uwagę na zachowanie ich psów czy nie. Więc nie mierz wszystkiego swoja miarką. Szczerze mówiąc to chciałbym zobaczyć jak wychodzisz ze swoimi czterema AST na moje osiedle i podlatuje do ciebie jakaś bokserka, ktora w nosie ma właściciela, a ty robisz mu awanture chociaż bokserka nie była wcale agresywna. Pużniej się dziwisz, że twoich psów nikt nie lubi i sie ich boi. Ja też bym się bał gdyby po moim osiedlu chodziła kobieta z 4 groźnymi psami, która na każdego zbliżającego sie do niej psa reaguje tak jakby jej pociechy miały go zaraz rozerwac na strzępy. -
A co ma ustawa o ochronie zwierzat do rzeczy ? Każdy ma przede wszystkim prawo do samoobrony, zarówno przed zwierzęciem jak i człowiekiem. I chciałbym też stanąć w obronie biednych dresiarzy, przecież to nie ich wina, że są tacy głupi tak ich wychowali w domach źli rodzice.
-
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
]Wiem o tym, chodzi tylko o to że jestem rodzaju męskiego. -
Jak to jest z tą agresją ?
Matys&Meksyk replied to Matys&Meksyk's topic in American Staffordshire Terrier
Dzieki za odpowiedź, ale nie rozumiem tylko jednego, mianowicie oskarżeń w moim kierunku, że dopuszczam do takich sytuacji. Jakbym mógł to bym nie dopuścił, tylko ze to nie zawsze jest możliwe. No chyba żebym nigdy nie spuszczał psa ze smyczy i wychodził z nim na spacer na 15 min. Pierwszy raz Hektora pogryzła dobermanka jak miał 3 miesiące. Jak co wieczór wyszliśmy z psami na plac gdzie spotykają sie właściciele z psami. Hektor już wcześniej bawił się z tymi pieskami i wszystko było ok. Poraz któryś z rzędu podeszła do niego dobermanka i zaczęła go obwąchiwać, a Hektor jak zwykle przyjął pozycje podporządkowaną i nagle atak bez żadnego ostrzeżenia. Moja dziewczyna narobiła wrzasku, właściciel złapał dobermanke pogłaskał i spokojnym tonem powiedział "nie wolno gryźć, to szczeniaczek". Pewnego razu kiedy byłem z Hektorem na spacerze (Hektor był na smyczy) podbiegł do niego ogromny owczarek niemiecki i połozył mu głowe na karku. I co według ciebie powinienem wtedy zrobić ? odciagnąć psa (właśnie w takiej sytuacji tego nie wolno robić). Więc poprostu musiałem czekać i niestety pies zaatakował. Gdyby nie było w pobliżu właściciela to wjechałbym w tego psa z porządnym kopniakiem, na szczęście właściciel szybko go odciądnął. I nie było czasu żeby przejść na drugą stronę ulicy, to było pole ! Nie chce mi się opisywać pozostałych przypadków, ale zapewniam, że tródno było je przewidzieć. Więc wstrzymajcie się prosze od takich komentaży bo to troche ignorancja z waszej strony ganić mnie za coś nie mając zielonego pojecia jak to się stalo i dlaczego. Nie o to pytałem w poście !. Aha i zwruć uwagę na swoje zdanie "Może się to przytrafić raz dwa trzy razy ale nie 6" Na jakiej podstawie wyznaczyłaś tą granice ? nie przyszło ci do głowy, że to poprostu przypadek ? jeśli komuś zdażyło to się 3 razy to komuś mogło się zdażyć 6 a jeszcze komus innemu 0. Ty odrazu na podstawie tej liczby określiłaś mój portret psychologiczny. O tych pogryzieniach napisałem tylko po to, żeby podkreślić łagodność Hektora, że mimo takich sytuacji wciąż zachowuje się przyjażnie do innych piesków i to mnie cieszy !!!!! Martwi natomiast to, że według niektórych ludzi to się może zmienić po 2 latach. -
Jestem posiadaczem 14 miesięcznego AST. Hektor jest niezwykle mało agresywny i chociaż został już pogryziony kilka razy (3 razy dobermanka, 2 razy wilczur, raz posokowiec i 2 razy kundel) to nadal nie wykazuje żadnej agresji do innych psów. Jednak wiele napotkanych osób, w tym wlaścicieli AST twierdzi że Hektor zacznie być agresywny jak skończy 2 lub 3 lata. I stąd moje pytanie. Czy to prawda z tą agresją po przekroczeniu 2 czy 3 lat ? Jak to było z waszymi psami ?