Już kupiłam tego Yorka jest kochany (wbi się JERRY) choć badzio maleńki tośke sie go boję chwytać żeby coś mu nie zrobić czy Wasze tes takie były mój jest tośke większy od dwóch rąk. Ma 7 tygodni.
Mam także pytania:
1. Czy mogę trzymać go koło kaloryfera bo trochę sie trzesie jak siedzy w swoim "wyrku" a ma je zbite z płyt drewnianych i dane poszęwkę z pościeli ?
2.Od czasu do czasu wydaje taki odgłos jakby miał nosek zatkany, tylko nie jestem pewna czy tak czy to jego takie ciutkie piszcze?
3.Aha ma dośc ostro zakańcza pazurki i np. nie może chodzi po wykładzinie bo sie w nią wplątuje i potem jest problem czy to normlane że ma takie pazurki ?
4.Hodowca mi powiedział że narazie mam go w ten sposób karmić co 4 godziny: mam mu kupić mięso wołowe zmielić. Podawać toszkę zalać te miesko suroe wrzątkiem potem rozrobić kleik dla niemowląt bebiko i to wszytsko razem zmieszać i mu podawać. Czy to dobrze że surowe mięso tzn zalane sparzone wrzątkiem? Aha i nie kazła mi dawać nic do picia, bo jest za mały i moze sie zakrztusić.
Okej to narazie tylko pytań PROSZĘ Was o odpowiedzieć ale tylko tych którzy naprawdę mają jus i wiedzą coś na ten temat nie chce by stała mu sie krzywda.
Aha i za 4 dni idę z nim do weterynarza na szczepienia i dla własnego spokoju czy wszystko gra. :D