Jump to content
Dogomania

kingula

Members
  • Posts

    1791
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kingula

  1. Boszzzz, a mi sie strona nijak nie otwiera :( zdjecie owszem widziaam- to chyba PON nawet, ale strony nie moge otworzyc :(
  2. Stronka u mnie nie chodzi, komp ja odrzuca bo ma wirusa :-? Doddy i jak bylo? Bardzo jestem ciekawa tego "schroniska" :-?
  3. Katcherine, calkowicie sie z Toba zgadzam. Niezmiernie ciekawa jestem, czy ow doktor porusza z wlascicielami spragnionymi seksualnych uniesien swoich zwierzat temat chorob genetycznych :-? Weterynarz zapewne orientuje sie, ze przykladowo labki czy goldeny sa teraz niezmiernie modne, ciekawe czy zdaje sobie sprawe jak czesta przypadloscia jest w tych rasach dysplazja... tak samo owczarki niemieckie, yorki tez moga miec swoje przypadlosci. Ciekawe tez jak sie miewa sprawa z psami z "listy" :-? Amstaffy, pity, a zreszta jakiekolwiek inne rasy- czy sprawdza ktos ich psychike? Malo jeszcze przypadkow pogryzien/ zagryzien? Wlasciciele chca przekazac geny swojego zwierzecia, czesto takze zostawiaja sobie jednego potomka, a co dzieje sie z pozostalymi? Sprzedaja, czy rozdaja komu popadnie? Watpie, zeby mieli w tej kwesti doswiadczenie, takie jakie po latach maja hodowcy :( Ehhh, rece mi opadaja :(
  4. Hej Anielico Pamietam Nikiego ze schroniska, odwiedzalysmy go i inne psiaki kilkakrotnie. Niki nie byl dlugo w schronisku- jakies 2 mies. Poczatkowo byl sam w boksie, pozniej zamieszkala z nim mala suczka, a ostatnio mieszkal z wiekszym psem, ktory ewidentnie Nikiego sterroryzowal. Niki schudl w oczach- podejrzewamy ze wiekszy samiec nie dopuszczal go do miski, siedzial w budzie, wyraznie posmutnial :( Przykro mi, ze Niki tak sie rozszalal :( ale mam nadzieje, ze wszystko sie uspokoi z czasem. Ja mysle, ze jego agresja wynika wlasnie ze strachu. Moja suczka jak jest na smyczy tez obszczekuje czasem inne psy, kiedy jednak biega bez smyczy udaje ze ich nie zauwaza :D Dobrze jej robia takie spotkania, ale trzeba znac wlasciciela i drugiego psa... :)
  5. kingula

    SZCZECIN 2005 :)

    Dziekuje slicznie za samki, nawet w wersji podwojnej :wink:
  6. kingula

    SZCZECIN 2005 :)

    Dorotal czy moglabym Cie prosic o stawke samkow?
  7. A to kingula z Daszenka na warszawskiej Starowce :D [img]http://img226.echo.cx/img226/5262/zdasza7hm.jpg[/img]
  8. kingula

    SZCZECIN 2005 :)

    Daisunia, jak Ci jeszcze starczy miejsca w pamieci aparatu i sil to cyknij foteczki samoyedom :wink:
  9. Nam obsada tez zbytnio nie pasuje :( ale bedziemy kibicowac i cykac fotki a pozniej zrobie obszerny fotoreportaz w galerii :wink:
  10. Dorotal, bardzo dziekuje za samoyedy :wink:
  11. Gratulacje dla wszystkich zwyciezcow- tych wiekszych jak i tych mniejszych :D Czy moglby ktos sprawdzic jakie byly samki zgloszone? Z gory dziekuje.
  12. Bo w Sopocie sedziuje nas ta sama sedzina, smiem wiec przypuszczac, ze ow hodowczyni sie rowniez do Sopotu pofatyguje :-? Trudno, pozyjemy zobaczymy :wink:
  13. Asiaczek zgadzam sie z kazdym Twoim slowem, lepiej bym tego nie umiala napisac :wink: Dodam tylko, ze niemal identyczna sytuacja miala miejsce chyba 2 lata temu w Łodzi, ten sam sedzia, ten sam hodowca- poproszony o wejscie na ring po imieniu :o - zszedl z niego ze zwyciestwem rasy :roll: Ciekawe czy w Sopocie zachowaja jakies pozory :lol:
  14. Ha! a u mnie na osiedlu pewnien pan ma dwie przepiekne shibki- samczyki 8)
  15. Psylla bardzo dziekuje za samki, jednak troszke ich bylo :)
  16. A ja bardzo bym prosila jakas zyczliwa duszyczke o stawke samoyedow, nie powinno byc ich duzo :P
  17. [quote name='coztego']Takie dyskusje o zdzierstwie wetów, prowadzą do tego, że wet boi się zaproponować jakiekolwiek badanie, czy droższy lek, żeby nie być oskarżonym o zdzieranie. [/quote] Ojjjj ale napewno nie u nas na Bemowie :roll: Po 13 latach "wiernosci", leczenia u nich 3-4 psow, kota, chomika etc nadal zdzietaja ze mnie 25 zl za zaswiadczenie na wystawe- generalnie moglabym przyjsc po ten swistek nawet bez psa, bo jeszcze nigdy go nawet nie dotkneli :roll: PS Ostatnio dowiedzialam sie, ze konsultacja u dr.Janickiego kosztuje 150 zl :o
  18. Przeogromne gratulacje dla Ciebie, Spikiego i calej ekipy z Polski :lol: Swietne wyniki :angel: Tylko fotek nie widac :(
  19. Straszne to wszystko :cry: W przyszlym tygodniu mama bedzie zbierac pieniadze na biedaka w szkole, chociaz tak pomozemy :( Wyglaskajcie pieska odemnie.
  20. Piekne tez maja Curly Coated R., strasznie bym chciala dotknac takiego psa :oops: A korzystajac z tego linka, mozna obejrzec inne rasy na Westminster.
  21. A tu jest filmik z oceny flatow na Westminster, sliczne sa, zakochalam sie :loveu: [url]http://www.westminsterkennelclub.org/2005/video/breed/flatcoat.html[/url]
  22. A teraz kilka fotek. Dzekus odpoczywa na kanapie [img]http://img239.echo.cx/img239/4125/19hy.jpg[/img] Na dzialce- skok do koleczka :wink: [img]http://img60.echo.cx/img60/3327/26wh.jpg[/img] Wsrod ukochanych szyszek [img]http://img213.echo.cx/img213/8576/30ag.jpg[/img] Stroz dzialki :P [img]http://img216.echo.cx/img216/6321/48if.jpg[/img] W kwiatkach [img]http://img225.echo.cx/img225/8503/60ao.jpg[/img] Z "kumplami"- Rinem i Kingiem [img]http://img237.echo.cx/img237/9867/76gk.jpg[/img] W calej okazalosci :D [img]http://img139.echo.cx/img139/2677/92ao.jpg[/img] Przed telewizorem 8) [img]http://img205.echo.cx/img205/2368/dzekus6jt.jpg[/img] Juz seniorek- rok temu w wakacje [img]http://img196.echo.cx/img196/2091/84yb.jpg[/img]
  23. A wiec bylo to tak: :lol: Chyba w czerwcu 1988 roku wujek przywiozl na dzialke do znajomych 4 male kuleczki. Kuleczki nie byly wlasnoscia wujka, a jakiegos jego znajomego z Konstancina. Cala akcja byla zaplanowana, bowiem wujek wiedzial, ze przyjedziemy na dzialke i napewno namowimy z bratem rodzicow na szczeniaczka :wink: Nie mielismy wtedy psa, kilka mies. wczesniej stracilismy seterke :cry: Kulki byly 4: kudlaty czarny piesek z falowana sierscia- juz zarezerwowany biegal z kokardka, piesek krotkowlosy (nie pamietam go dobrze), suczka tricolor i klon pieska w kokardce 8) Ja uparlam sie na klona bez kokardki, brat na jamnikowatego, mamie spodobala sie suczka... :P Meska decyzje podjal jednak tata i postanowil, ze ow klon zamieszka z nami :D Klon z kokardka zostal u naszego drugiego wujka(dzialka zaraz po sasiedzku od nas) i nazywal sie Tobik, gdzie trafila reszta rodzenstwa niestety nie wiem, wiem jednak ze wszystkie znalazly dobre domki. Cala droge powrotna trwal spor co do imienia psa, w koncu klon zostal Dzekusiem :D Kiedy Dzekus nastal ja mialam 5 lat, strasznie zaluje ale niewiele pamietam z Jego dziecinstwa. Pamietam tylko jak gubil sie w wysokiej trawie na dzialce i zaczynal plakac gdy tracil nas z oczu, pamietam jak zjadl ukochane buty mamy z Wloch :P (jedyna strata ktorej dokonal) i jak chcial ugryzc ratownika na molo :roflt: W zimie natomiast przywozil mnie na sankach z przedszkola :fadein: Dzekus nigdy nie sprawial nam zadnych wiekszych klopotow wychowawczych, mial natomiast jedna wade- nie tolerowal zadnych obcych psow :( (teraz to sie juz troche "naprostowalo"). Nie wazne czy pies maly, czy 5 razy wiekszy Dzek patrzac sie prosto w oczy "wroga" wszczynal bojke :oops: Zawsze zabieralam Dzeka wszedzie ze soba, chodzilismy razem na plac zabaw dla dzieci, wskakiwal mi na kolana kiedy hustalam sie na hustawce, krecil sie ze mna na karuzeli, zbiegal za mna po zjezdzalni... jak np. chlopcy chcieli nas "zgonic" z hustawek, Dzekus zawsze mnie bronil, obszczekiwal a czasem i capnal za nogawke :oops: Ale ja bylam wtedy dumna, ze mam takiego psa! :wink: W wakacje razem z moja siostra i kolega wspinal sie z nami na drzewa (mam gdzies chyba nawet jedna fotke jak siedzimy na wierzbie)a czasami przyczepialismy mu do obrozki taka mala torebeczke a w niej karteczke np. "kiedy obiad" albo "daj jablko" i wysylalismy Go do rodzicow z misja 8) Las mamy przy samej dzialce wiec nie bylo strachu, ze gdzies zabladzi albo cos Mu sie stanie. Rodzice odpisywali na karteczce, badz wkladali do torebki jablko, cukierki itp. Kiedy juz oboje troche podroslismy i dostalam pierwsze "ambitniejsze" ksiazki o psach, zaczelam Dzekusia szkolic do PT. Dzek mial wtedy ok 8 lat, ja ok 13. Nie pamietam juz nawet skad sie dowiedzialam, ze psy moga zdac PT eksternistycznie i jak zdobylam tel. do ZK pamietam jednak doskonale WIELKI DZIEN - dzien egzaminu. Zdawalismy u pana Ablamowicza a razem z nami kilka ONkow, chyba rottwailer i jeszcze jakies pieski. Nie uwierzycie, ale Dzekus zdal najlepiej, zdobyl 193 punkty na 200 a pan Ablamowicz nie mogl uwierzyc, ze sama Dzekusia tak wyszkolilam :oops: Jako wyroznienie, Dzek mial zaprezentowac grupie poczatkujacej jak ma wygladac dobrze wyszkolony pies 8) Poszlismy na plac, a tam cala grupa chyba ze 20 psow siedzi w rzadku i sie na nas patrzy. :oops: Odpielam smycz, mowie "rownaj" a Dzek w tyl zwrot i w krzaki :jumpie: Zestresowal sie rownie mocno jak ja i tyle bylo z naszego pokazu :oops: :lol: Ktoregos roku w wakacje uciekl nam z dzialki kot, a w zasadzie kotka- Mina. Byl to typowo kanapowy kot, wiec strasznie sie martwilismy czy nie zabladzi, nie umrze z glodu albo nie pozre jej pies czy lis. Szukalismy jej kilka dni od rana do wieczora "kiciajac" na cala okolice, ale kamien w wode :( Az tu w czasie ktorys poszukiwan Dzek pobiegl gdzies w las wyraznie podekscytowany, my za nim- patrzymy Dzek stoi przy jakims wraku samochodu i szczeka- i wtem z wraku wychodzi nasza kicia :D Ale bylo wtedy szczescia z odnalezienia kota i dumy z takiego madrego psa :wink: Cala ta historia spodobala sie Agacie Mlynarskiej i zaprosila nas do programu Animals- z Dzekiem i Mina (byl kiedys taki konkurs dla dzieci i ich zwierzakow, dzieci opowiadaly jakies ciekawe historie o swoich psach/kotach) Strasznie sie rozpisalam, ale sami prosiliscie 8) Ciezko jest strescic 17 lat spedzonych u boku przyjaciela :fadein: Moge chyba stwierdzic ze lepszego dziecinstwa nie moglam sobie doprawdy wymarzyc. Byl moim najlepszym przyjacielem, opiekunem i obronca. Dzis Dzekus jest sedziwym staruszkiem, nie moze juz sam chodzic po schodach, ma chore serduszko :cry: I kiedy wspominam sobie przeszlosc (tak jak chociazby teraz) czy ogladam stare zdjecia nie potrafie powstrzymac sie od placzu. Ciesze sie z kazdego dnia, ale wiem ze kazdy kolejny zmniejsza dystans miedzy tym, czego boje sie najbardziej :cry: :cry: :cry:
  24. Ja mam ci mowic jakie niedoskonalosci ma twoj pies? Tu na forum? :o Mysle, ze sama doskonale wiesz co jest u niego "nie tak". Jezdzac przez wiele lat na na wystawy zauwazylam, iz bardzo wielu sedziow (w przypadku psow dlugowlosych) najwieksza uwage zwraca wlasnie na wlos... Nie wydaje mi sie sprawiedliwe, zeby pies dostawal oc. b.db dlatego, ze byl bez wlosa :roll: (Katowice) Przeciez nie wlosem pies chodzi... Kaska przeciez doskonale sobie zdajesz sprawe z tego, ze Azzis ma nieprawidlowy ruch a do tego bardzo ladne futro. Jesli nie bedzie mial w konkurencji psow o lepszym ruchu, badz lepszym wlosie to uwazam ze nadal bedzie wygrywal. Jest jednak paru (niestety, tylko paru) sedziow, dla ktorych ruch u samoyeda jest rzecza priorytetowa. "A skoro już wracacie do Łodzi, To fajnie, że sędzia z Belgii konsekwentnie posędziował na inny typ Samoyeda " Na typ? A mi sie raczej wydaje, ze na prawidlowosc :roll: Chociazby suczka z kl. champ. potwierdzila to (kolejna? :-? ) oc.bdb tydzien pozniej na klubowce :-? Wiec moze nie byl to jednak taki przypadek, ze sedzia posedziowal psy tak a nie inaczej?
  25. Dzekus bardzo dziekuje za zyczenia :D Specjalnie dla Was dal sobie cyknac takie zdjecie :roflt: [img]http://img215.echo.cx/img215/2600/zkwiatkiem9jb.jpg[/img] Moglabym o Nim pisac i pisac, tym bardziej ze spedzil juz ze mna wieksza czesc mojego zycia :P Jutro napisze cos ladnego o moim piesku, dzis juz chyba nie dam rady :oops:
×
×
  • Create New...