-
Posts
1373 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AMFI
-
Port Erin, co za trawkę pożeraja Twoje psy, że potem takimi minami strzelają..:crazyeye::megagrin: dawno się tak nie uśmialiśmy - wszystkie foty kapitalne :loveu:
-
ups, masz rację port erin, jak zwykle nie przeczytałm dokładnie :oops: i pomyliłam spontanicznie ze sporadycznie :cool1:
-
Własnie własnie - miałam wczoraj napisać o tym SBT forum - Mamba odwaliła tam kawał dobrej roboty, a ja mam nawet gdzieś wstęp do genetyki napisany do tego forum.... tylko musze odszukac w wolnej chwilce... co do duńskiej skali patelki (super !) jest jak najbardziej ok, ale wydaje mi się że w tym wypadku psa może ocenić przede wszystkim własciciel, szczególnie przy mniej zaawansowanych objawch. Lakarz może stwierdzić tylko na dany moment czy rzepka jest na miejscu, ew jak sie tam trzyma. A ta skala mówi wyraźnie o częstości urazu oraz czy naprawia się samoczynnie czy porzebna jest interwencja weta. Choć byc może przy stadium zaawansowanym wada wyjdzie w zwykłym badzniu klinicznym, przy każdym rozprostowaniu stawu. Uważam, ze ze względu na specyfikę wady sala jest bardzo dobra i moim zdaniem warto ją przejąć. Myślę taż, że patelke jest w stanie zdiagnozować każdy lakarz, nasz zawsze zaczyna od badania stawu kolanowego (rzepka, więzadła) przy jakiejkolwiek kulawiźnie tyłu.
-
[quote name='strumyk']to sie dziedziczy wprost jednym genem? czyli moze tez byc HC-genetically clear? bo ja tu grzebie po Lindowych przodkach i jak na razie 90%, ze ona bedzie HC-genetically clear, z l2hga nie mam tyle danych, za to prawie kazdy badany na HC, i kazdy clear.[/quote] dokładnie, HC to jednogenowa cecha. Pies może być genetically clear, ale tak jak napisła porterin, tylko jesli jest po psach przetestowanych genetycznie (badanie DNA). W przypadku wyniku unaffected, masz tylko info, że dany pies nie jest chory, ale nic nie wiadomo na temat jeso genotypu pod względem tej choroby. Czyli że będac zdrowym okazem, może być nosicielem :-( blaira, wolę gadać niż pisać, łatwiej coś wytłumaczyć i mniej sie człowiek narobi...:evil_lol:
-
[quote name='strumyk'] Garncarz powiedzial tez, ze katarakta jest wynikiem PHPV (tak w skrocie).[/quote] Myślę, że raczej wyraził się "może" być wynikiem PHPV. U staffików mamy dwie genetycznie uwarunkowane choroby oczu: [B]HC - kataraktę (zaćmę) dziedziczną[/B], charakteryzująca się tym, że rozwija się w wieku młodzieńczym (w pierewszym roku życia) i jest ewidentnie uwarunkowana genetycznie. Bardzo szybko prowadzi do slepoty młodego psa. Natomiast nikogo nie powinna niepokoić (pod względem "dziedziczno-hodowlanym") zaćma u psa 10 letniego czy starszego - jest to po prostu choroba, która ma prawo wystapić w tym wieku. Poza zaćmą dziedziczną i typową starczą możemy mieć do czynienia z zaćmą wsytępująca w wyniku innych chorób czy urazów rogówki oka. Nie mają one tak istotnego znaczenia w hodowli. W przypadku HC jest zlokalizowany gen za nia odpowiedzialny, a co za tym idzie możliwość przebadania ststusu genetycznego psa: wolny - nie ma genu odpowiedzialnego za tę chorobę; nosiciel - osobnik zdrowy, ale ma jedną kopię genu, którą może przekazać potomstwu ( a w przypadku kojarzenia z suką nosicielką może urodzić się chore szczenię); chory - taki osobnik zachoruje na tę chorobę. Druga z chorób oczu, występujących u staffiorów (i kilku innych ras, np. dobermanów) to [B]PHPV, czyli przetrwałe hiperplastyczne ciałko szkliste[/B]. W tym przypadku nie ma 100% pewności co do podłoża genetycznego (nie zdiagnozowano i nie zlokalizowano póki co genu odpowiedzianego za tę chorobę), ale jest niemalże 100% pewności, ze jest to wada uwarunkowana genetycznie. Powstaje w życiu płodowym i jest obecna u nowonarodzonych szczeniat. W czasie ich życia nie pogłębia się i nie cofa. Raz zdiagnozowana, już nawet w wieku 6-8 tygodni - daje nam informnacje - pies jest chory. Jesli lekarz nie stwierdza zmian w oku, nie ma sensu powtarzać badań - ta choroba już się u danego osobnika nie rozwinie. Nie ma testu genetycznego na ustalenie ststusu genetycznego osobnika, ale jednorazowe badanie psa pozwala na stwierdzenie bądź wykluczenie choroby. Jednak na podstawie tego badanie nie jestesmy w stanie ustalić nosicieli - dlatego wskazane jest aby wszystkie "podejrzane" osobniki były wyłączne z hodowli. Uf, jak ja nie lubię pisać...
-
[quote name='tomo']nie wiem czy jest sens się produkować , ponieważ na stronie hodowli Z Bullerbyn jest przez Moniczkę bardzo fajnie wszystko napisane. Moze poprosić Ją o przekopiowanie na stronkę ? Monika gdzie jesteś ?[/quote] Jestem, jestem, czytam, tylko nie zawsze pisać mi się chce! Dziewczyny - świetny pomysł i wykonanie - sama kiedyś namawiałam Łukasza na kontynuację bazy rodowodów ze sbt-info, ale jakoś mi się nie udało... Tak czy inaczej oczywiście z przyjemnością służę moimi opracowaniami na tematy schorzeń genetycznych SBT - po to je przezcież między innymi napisałam! wera, możesz skopiować z mojej strony (jak masz mozillę, bo na IE jest chyba blokada), ew. mogę podesłać :-) obiecałam też napisać parę słów na temat dziedziczenia chorób genetycznych dla klubu malamuta - może w końcu mnie to zmobilizuje bo i tu w staffiorach przydało by sie parę słów + wskazówki hodowlane ;-)
-
Patka - suuuper!!!:multi::multi::multi: Gratulacje - i nie daj się zwieść, że to diablica - masz kochaniutkie małe staffiątko, które zrobi wszystko przez najbliższe pół roku abyś się ani chwili nie nudziała i nie smuciła :evil_lol:
-
Paweł :thumbs::cool2::thumbs: generalnie wolę dziewczynki, ale te dwa chłopaki fridkowe mnie oczarowały :multi: ten pierwszy zwłaszcza.... dawaj trzeciego!
-
Bójeczka, mniam mniam, piękna kobitka! Niech no jeszcze troszkę główka do uszek dorośnie i nikt jej w ringu nie pobije :multi: Poza tym uwielbiam takie ciepłe zdjęcia o zachodzie słońca...:razz: Hondik, your Honda is very cute and playfull - and beauty color - unusual in Poland! a tu nasza Buniaczka (my Bunia) - wiecie - tak patrze ale chyba główka to jej się ciągle wypełnia.... [IMG]http://www.staffik.pl/images/Bunia/14.04.jpg[/IMG] [IMG]http://www.staffik.pl/images/Bunia/14.03.jpg[/IMG]
-
Spokojnie się wchłonęła, szczególnie podana na czczo. Tym bardziej, ze tak na prawdę te tabletki nie sa wchłaniane do organizmu tylko działają w obrębie jelit - tam gdzie sa robale... PS Po jakim czasie od zażycia panadolu przestaje Cię boleć głowa? Jesli przestaje, tzn, że zaczęła działać...
-
Hmmm... obawiam się, że tego nie sprawdzisz. Możesz tylko liczyc na uczciwośc hodowców, którzy przyznają się do ewentualnych przypadków nowotworów mózgu w psów ze swoich hodowli, o ile w ogóle mają ich świadomość (=byli poinformowani przez nabywców szczeniąt o wystąpieniu tej choroby u psów). Myśle, że tak na prawdę będzie jednak trudno zweryfikowac te informacje. :shake: Co do samego podłoża genetycznego tego typu nowotworu: jest to jak najbardziej możliwe. Układ nerwowy jak i skóra oraz znajdujace sie w niej melanocyty (komórki wytwarzające barwnik odpowiedzialny za umaszczenie) powstają w trakcie rozwoju zarodkowego z tej samej listwy zarodkowej: ektodermy. Gen warunkujacy maść błękitną modyfikuje wydzielanie czarnej melaniny do skóry i włosów: być może w czasie rozwoju zarodkowego, gdy gen zaczyna działać powoduje odkładanie się barwnika właśnie w komórkach, z których później powstaje układ nerwowy, w tym mózg, zamiast w komórkach skóry i włosach. Z czasem takie złogi moga powodować nowotworzenie... W sumie ciekawe zagadnienie, musze na ten temat poszperac, gdyż skądinąd jestem bardzo zainteresowana maścią błękitną....:cool1:
-
[quote name='Alojzyna']Ciekawa jestem jakie to szalone pomysły rodzą się w takich główkach :evil_lol:[/quote] Mundurki dla sędziów? Ochrona od poczęcia? Acroba, one są... po prostu najpiękniejszymi bliźniakami jakie widziałam!
-
[quote name='Casia_i_Figa']lewo ucho jest ok,czy sądzisz że prawe też jest w płatek ułożone :cool3: [/quote] Prawym salutuje do zdjęcia ;) ale i tak jest śliczny :loveu:
-
Masz rację wera, że dokładnie calusieńki gentyp, gen po genie, dominujacy być nie może, ale w sytuacji gdy większość przekazywanych cech dominuje można tak się wyrazić - nie jest to do końca poprawne, ale przynajmniej nomenklatura zachowana ;) . Nie stosuje się w genetyce okresleń typu mocny gen, tylko właśnie dominujący i przeciwstawny: recesywny (tu funkcjonuje jeszcze drugie określenie - ustępujący). Myślę, że dyskusja zaczęła się głównie od dziwnego słowa "genotypowy" osobnik - bo te słowo tak na prawdę brzmi dziwnie... ;) a czy on mocny, czy dominujacy.... po prostu chodziło mi o to, że w genetyce przyjęło się mówić "dominujący" nie mocny. :roll:
-
[quote name='staff-ka']Mocno genotypowy [/quote] No to żeby było bardziej po polskiemu, chodzi Ci Kasiu po prostu o dominujący genotyp ;) co wcale nie oznacza, że tamto sformułowanie było błędne, jednak takie słowotwórstwo w przypadku znanych pojęć, może być lekko mylące...
-
Albo włączyć lampę błyskową ;) Ale piersza fotka wyszła świetna - super oddaje ekspresję ruchu Jadźki :lol: Uwielbiam takie dynamiczne zdjęcia!
-
No maleństwo faktycznie.... piękne! Ale kto jej tak uszka przyfastrygował? :roll:
-
Jakie słodyczne misiaczki...!!!! Czuję ten słodziutki zapaszek mleczkowy :iloveyou: Paweł jak Ty je rozróżniasz???
-
O!!! A gadzie to takie cudne, dorodne kluchy wykiełkowały???? jakby spod linijki wymierzone... :-)
-
[quote name='Kika']Przeglądałam oferty sklepów internetowych - są niemal wszędzie te podkłady, ale najlepiej poszukac lokalnej hurtowni medycznej i tam są w ofercie duze opakowania i jest taniej.[/quote] Dzięki muszę się w przyszłości zainteresować :razz: bo do tej pory jechałam na dzieciecych kołderkach pranych codziennie... tez nie było źle :cool1:
-
Ale ona jest sliczna na tej ostatniej fotce!!! Zaraz zaraz, bo nie załapałam, mabiałaska już jakieś polskie imię??? Wyglada na całkiem masywną dziewczynkę - fajowo macie, u mnie Bunia taka samotna...:placz:
-
Piekne te Wasze maluszki - i Dianowe i małe cavalierki :loveu: Gratuluję! A z tymi podkładami to ciekawa sprawa (co prawda nie planuję w najblizszym czasie szczeniaczków) z chęcią się dowiem gdzie je kupujecie?
-
Pięknie się mój ulubieniec prezentuje na wiosnę!!!! I córa jaka dorodna :loveu:
-
Akim - nice dog - he has beautifull head :loveu: A Kirutek- sliczniutki! A właśnie dziś dostałam fotki jej siostrzyczki Taszki: [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/3780/taszka020zmzl9.jpg[/IMG] [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/6565/taszka003zmqs5.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/5827/taszka042zmda5.jpg[/IMG] [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/599/taszka010zmfb4.jpg[/IMG] :multi:
-
Oj Kasia z tymi kwaiatuszkami to mi coś na ściemę wygląda, bo przypominają jesienne marcinki, ale za to ten czarny staff-kwiatuszek.... patyk w paszczy, rozwiane ucho...ach, to dopierpo wiosna którą kocham....!!! :loveu: