Moja Keni tez nie miala z tym nigdy problemow, nawet wiele nie trzebalo jej uczyc, zawsze wiedziala, ze jej sie odda, bo co niby Panstwo by zjedli jej kosc, wie ze wczesniej czy pozniej sie jej odda :) . Teraz jak jest juz wieksza to odruchowo siada na dupci i prosi, zeby jej oddac, ale cierpliwa jest:). I mysle, ze ona bardzo by chciala, zebym sie podzielila z nia swoim jedzonkiem :) .
Jagusia i Keni