moja przygoda z chartami zaczela sie w 88 od CP a w 90 r kupilem
borzojke od p. Kazimierza miot na B.
Byly to czasy, gdzie moglem bez obawy lazic po polach i uganiac sie za zajaczkami.
Co do miniatur borzoja to byc moze kiedys beda popularne.
Do mnie przemawia borzoj silny, mocny, grubej kosci. Po prostu pies, ktory poradzi sobie z wilkiem.