-
Posts
17145 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bea100
-
[quote name='ozuzi'] ... Muszę wstawić jakimś cudem wstawić zdjęcia suni, bo wszyscy mówią, że jest gruba, ale ostatnio nie chce mi się w to wierzyć. Tylko załączniki mam zablokowane... :cool1:[/quote] TEST ŻEBERKOWY Postaw pieska i ,,pomacaj" rękami ,,za boki" (tam gdzie ma żebra) i jeśli wyczujesz tylko tłuszcz to jest za gruba a jeśli będziesz (wogóle) mogła wyczuć żebra to znaczy, że ,,test żeberkowy" przeszła i jest OK :p (w każdym razie do takiego stanu/wyglądu musisz dążyć). Czekam i ja na obiecane foteczki...
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
bea100 replied to bea100's topic in Ogar polski
A kto się wybiera w tą niedzielę do Lublina? Bo, że jedzie Aga to już wiem...:p -
[quote name='ozuzi']Acchh z tymi psami... śniło mi się dzisiaj, że Iśka miała małe..[/quote] Pies jest najwspanialszą rzeczą jaka mogła Ci się zdażyć (popatrz, jak wielu ludzi i tu na forum i wogle tylko MARZY o piesku i nie może tych marzeń zrealizować a Ty MASZ psa :p
-
Hop do góry biedaczko bezdomna...:-(
-
[quote name='wiska'] ... Podaje jej zwykle: gotowaną marchewkę,surowe jajko i gotowany kurczaka.Mysle ze dobrze by bylo dodac do tego jakies zdrowe,smaczne i malo kaloryczne dodatki...jakie skladniki moglabym dodac???-pomozecie mi?-prosze!!:p[/quote] A co? Nie smakuje jej to co gotujesz? (nie rozumiem co masz na mysli mówiąć o ,,smacznych i mało kalorycznych dodatkach"? Kalafiorek? Buraczki?). Acha, nie podawaj psu białka z jaja kurzego (ono nie jest ,,dobre" bo tak w skrócie/którego wymagasz/wiąże w organizmie psa to, co nie powinno), wogóle jajko-żółtko nie jest ani idealne ani konieczne; ja nie podaję wcale. I nie pisz mi tu o ,,zbilansowanej" karmie suchej bo to modny chwyt reklamowy (reklama dżwignią handlu :evil_lol: ) i bzdet :shake:
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
bea100 replied to bea100's topic in Ogar polski
Witaj Dogaja cieplutko i ogórkowo ( oczywiście ;) ) :multi: Bardzo się cieszę, że do nas tu dołączyłaś :p , witamy też Twoją suńkę wszak my tu sama niemal rodzina :razz: A na klubowej się na bank spotkamy (będę z Harmionią i Jola będzie też z Błogą no i zapewne większość z nas tutaj też się wybiera :p ). Bardzo Ci też gratuluję pięknych sukcesów wystawowych (BRAWO!). AniuW: to dobrze, że się potem przejaśniło (ja wróciłam do domu cała mokra włącznie z butami :cool3: ) ale szkoda, że to była taka w sumie trudna dla nas ( dla mnie zwłaszcza bo ledwo biegałam po tym śliskim ringu) i w sumie marna wystawa (dla moich obu suk nieudana), ech liczyłam i na Barda (bardzo :loveu: ) i na Udrę że zwyciężą w porównaniach (nie wiem jak gończe?) Co do Antoninka to zwłaszcza ogromnie się cieszę z osiągnięć ślicznej mojej dziewczynki gończej czekoladki-ulubienicy czyli Kraski Olfactus ( była druga na BIS szczeniąt co mnie ogromnie ucieszyło :multi: ) -
[quote name='zakla']Ile ja bym dała, żeby ten mój był tak drogi i mieszkał tak daleko jak Twoje malenstwo:evil_lol: I zeby na moich rodzicach robiły wrazenie ucieczki grubego, nie mowiac juz o szukaniu na jego miejsce szczeniaka:shake:[/quote] Czy ja dobrze zrozumiałam, że też masz ,,grubego" oraz ,,uciekającego" psa i chcesz go wymienić na ,,inny model" (na ,,szczeniaka na jego miejsce") i tylko rodzice się na to nie zgadzają ?!? Ozuzi: pisz jak Wam idzie z nową light-karmą? Isztar ją je chetnie? Co do dokarmiania psa to wytłumacz rodzicom, że robią psu krzywdę i skracają mu życie!!!
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
bea100 replied to bea100's topic in Ogar polski
BRAWO, BRAWO, BRAWO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Dopiero wstałam po 2 aspirynach i drzemce. Nam w Gostyninie zupełnie nie poszło, lał deszcz i było trudno ( i czekaliśmy 4 godziny w zimnie i wietrze i deszczu i jak przyszło co do czego to Monia zmordowana kładła się mi na ringu) no i jeszcze w oczach sędziego nie znalazły uznania młode suki i z młodziezy i z posredniej (Harmonia i Błoga i Mega wyszły bez tytułów i z ocenami bardzo dobrymi), za to nasz ,,doskonały" Bard miał stanąć do BIS Weteranów a suki wygrała piękna CH Udra (GRATULUJĘ :loveu: i Aniu jak już ochłoniesz to daj znać jak poszło dalej ogarkom? i może jakieś fotki bo ja nie mam żadnej :oops: ) -
Ojejku, a ja GRATULUJĘ (również i tej pięknej czekoladce na 2 miejscu na podium :loveu: Czy mi się dobrze wydaje, że znam tego gończaczka od pieluszek?;) ) Założę się, że to piękna moja ulubienica KRASKA Olfactus !!!!
-
[quote name='ozuzi']AAAAAAAAAAAAaaaaaaaaaAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!! :cry: :cry: :cry: już mam dość tego psa!!!! NA spacerze tylko trawe by jadła, a spowrotem się wlecze. Kupiłam jej też na mocy dnia dziecka ringo i taką piłeczką. To piłkę pogryzła chwilę, a ringo to na spacerze się sekundkę posiłowałyśmy i tyle. :angryy:[/quote] Dlaczego nie masz czasu i cierpliwości? Co to znaczy ,,mam dość tego psa"? Pies to nie robot, pies to nie Twój bezwolny niewolnik; może nie mieć ochoty na zabawę piłeczką czy ringiem i tu i teraz. Ty też nie zawsze jesteś w humorze do igraszek. Pies to samodzielna i myśląca ISTOTA, nie rzecz i nie zabaweczka.A na specerach jest dla pieska wiele innych atrakcji. Musisz potrenować ,,skupienie uwagi" na swojej osobie. Musisz z psem pracować CIERPLIWIE. Musisz stać się dla psa atrakcyjniejsza niż np zapachy czy ta trawa do jedzenia. Pracuj codziennie i małymi kroczkami, na lince ćwicz przywoływanie/skupianie uwagi ( i to nagradzaj) Acha, i jeszcze w kwestii zabawek. Są to też ,,zasoby" którymi Ty władasz. Niech nie leżą te zabawki na podłodze porzucone, by pies miał w każdej chwili do niech dostęp. Schowaj i wyjmuj powiedzmy jedną gdy przywołasz psa i gdy Ty zdecydujesz, że teraz ,,się bawicie" i czym się bawicie. Pies powinien traktowac zabawę jak radośc, którą Ty mu ofiarowujesz. Zabawa jest też swoistą ,,nagrodą" i jak pies przestawi się na takie traktowanie zabawy o jakim piszę to chetnie będzie się z Tobą bawił. Ale- znowu potrzebna cierpliwość.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Czemu kasować kolację? Ja zostałam pouczona przez "ojca" mojej suki (on przez weta) że najlepiej dojść do 1 posiłku ale żeby była to kolacja-w dzień pies jet aktywniejszy a jedzenie+dużo ruchu nie jest zdrowe, po za ty chętniej pracuje za smaki. Możesz coś więcej napisać czemu tak,skąd taki pogląd itd ?[/quote] Nieuwaznie czytasz moje wypowiedzi, pisałam by skasować ,,kolacyjkę" (lub np inny z TRZECH posiłków), to bez znaczenia który; tak by dojśc do DWÓCH dziennie. Ja jestem zwolennikiem nie jednego a 2 posiłków na dzień/u większych psów to wymóg ( ale ja uważam, że u wszystkich). Raniutko i powiedzmy póznym popołudniem ( o stałych porach ale jak komu tu pasuje) ale może też być wieczorem. \Ja akurat nie karmię wieczorem ( do pózna pracuję i stąd ,,ten pogląd" hehe), ponieważ wtedy gdybym nakarmiła jak mogę czyli ok 23tej ( zwłaszcza u młodziutkiej Harmonii) mam pobudkę ok 7dmej i lizawkę ,,na spacerek"a ja lubię/mogę pospać bo taki mam układ dnia i pracy. Pora nie jest tu ważna, oczywiście wszystko sobie można dopasować indywidualnie i posiłki i spacery/ważne by między dwoma posiłakmi była dłuższa przerwa.
-
[quote name='ozuzi']Piesek na kolacje dostał: ....[/quote] Ok, ok, ale jak rozumiem pies je 3 razy dziennie? (skoro kolację to i śiadanie i obiad z podwieczorkiem?). Tak pytam bo to istotne. Moja rada: podawać jedzenie o stałych porach to po pierwsze. Po drugie nie przestawiać psa TAK od razu na inne całkiem żywienie czyli utrzymać dotychczasowe zywienie a tylko zmniejszać stopniowo racje. Ser biały (półtłusty ) jest ok, podawaj też jogurt naturalny-jako powiedzmy sniadanie. Z żółtka bym zrezygnowała na rzecz 1 kapsułki (3*tyg) oleju z wiesiołka ( jest w aptece i tanio bo 100 kaps. kosztuje ok 30zł). Potem obiadek. Jedzenie normalne powinno być w takich proporcjach: 10% warzyw, 25% mięska/dobra jest np tania koninka czy szyje z indyka a reszta to wypełniacz (ale jeśli ryż czy kasza gryczana to rozgotowana a nie ,,na sypko"jak dla ludzi). Do tego podawaj witaminy np SA-37 (miarką i wg wagi). To jest wystarczające. Na kolacyjkę jak wyżej tylko minimalną ilość ( i coraz mniejszą by skasować ten posiłek z czasem i przstawić psa na 2 posiłki dziennie). Po prostu ZMNIEJSZAJ psu stopniowo porcje i nie martw się , że będzie głodny. Pies i tak powinien zawsze być trochę głodnawy i powinien ,,nie dojadać" (tak jest dla niego najlepiej). Do do wyrywania z ręki/ to stary nawyk Twojego psa. Staraj się do tego nie dopuszczać (jedz na stole i nie trzymaj np kanapek zbyt nisko :lol: itd). Jesli podajesz jedzenie/miskę zawsze wydaj komendę, choćby ,,siad" by pies wiedział, że Ty rządzisz zasobami i że dostaje miskę ,,za coś" (czyli za prawidłowo wykonane zadanie).
-
[quote name='Frotka']...Ja bym z kanapowca nie robiła na siłę psa do agility.[/quote] Na siłę? A kto tu o tym mówi? Ten ,,kanapowiec" to jak myślę znudzony i podsypiający z braku zajęcia czy też uwagi pies, którego jedynym zadaniem było do tej pory...ładnie zjeść podaną mu miseczkę ( michę :evil_lol: ) i być grzecznym i przezroczystym i nie wadzącym nikomu pieskiem; znamy wszak takie psie ,,dekoracje" prawda? I co się stanie, jesli takiemu psu ktoś (Ozuzi) poświęci swój czas i uwagę i zacznie go uczyć i przede wszystkim zacznie mu się przygladać by spróbować go zrozumieć? Stanie się wg mnie...wspaniale :p
-
[quote name='JinnyAl']Na błyszczącą sierść, to trzeba mieć gończego polskiego. Im się zawsze błyszczy!!! ;) ;) ;)[/quote] :lol: dobre, dobre, podoba mi się :lol: Oleje mieszane ? hmmm ( pamiętajcie, że zawsze ,,lepsze jest wrogiem dobrego" :eviltong: ). A oto dlaczego /oprócz genetyki/ ogary czy gończe się tak pięknie błyszczą: Podaję dawkę na 30 kilo psa. Latem: 3*tyg 1 kapsułka oleju z wiesiołka (w aptece 100 kapsułek kosztuje ok 20 zł) Zimą: 3*tyg jedną łyżeczkę od kawy norweskiego tranu (najzwyklejszego śmierdziucha/a to przysmak w dodatku i moje spijają z łyżeczki) Plus cały rok wyciąg z alg morskich: ALGOLITH (firmy Beaphara) wg wagi dawkowanie/u mojego weta puszka 500g kosztuje 38 zł)/zwłaszcza dla psów ciemnych czy o wyrazistej barwie Plus: codziennie marchew dla psów o rdzawej barwie/znaczeniach.
-
[quote name='ozuzi']...[SIZE=3][FONT=Times New Roman]Chodzenie przy nodze pies ma opanowane. Chodziłam z nią na szkolenie organizowane w mieście przez panią Wiolettę (albo Wioletę) Nebo (z Olsztyna). Z przychodzeniem do nogi jest różnie jak nie jest zbyt zaaferowana :cool1: czymś to przyjdzie ale nie zawsze. Najczęściej staje a ja musze do niej podejść:angryy: . [/FONT][/SIZE][/quote] Moja rada (oprócz pracy na lince) jest taka, że zacznij z psem ,,życie' jakby od nowa. Wymyśl sobie komendę (inną niż ,,do mnie'') i pracuj z nią. Pilnuj by pies wykonywał tą nową komendę (na poczatku staraj się ją wydawać, jak piesek nie jest zaaferowany np wąchaniem i masz szansę na jej wykonanie/zawsze nagradzaj). No i nie podchodż do psa/ to pies MUSI przychodzić do Ciebie. Ale musisz to cierpliwie wypracować a od czegoś trzeba zacząć. Jeśli wychodzi z psem mama (bo Ty nie możesz) to nic się nie martw, że nie trenuje/nie kontynuuje Twojej pracy. Piesek swoje wie i będzie się uczył/zobaczysz. Pozmieniaj tylko komendy i WYMAGAJ ( będzie dobrze :p ) Pamiętaj też by szkolenie zakończyć ZAWSZE DOBRZE wykonaną komendą (zawsze!!!!)
-
Ale pamiętajcie też, że ogarka trzeba prowadziić sercem i nie karać a nagradzać za to co prawidłowe i dobre ( w ten sposób eliminując niepozytywne zachowanie). Zawsze marchewka a nigdy kij. To inteligentna bestia- w lot zrozumie :p. Ostre prowadzenie (karanie czy straszenie szczeniaka) spowoduje to, że pies będzie niepewny i ,,zamknie się w sobie" i stracicie i prawidłowe relacje i prawidłowy kontakt. Takie już są te nasze ogarki/nic na siłę a wszystko delikatnie i cierpliwością. Dołączam się do prośby o foteczki... :p
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
bea100 replied to bea100's topic in Ogar polski
Kumpelka: Musia ma rację (chcieć to móc) a moim marzeniem by było, by nasze ogarki były dzikarzami (wszak to ,,elita" :p ) i jeszcze jak pies ma predyspozycje to nie wolno tego zmarnować. Popatrzcie na naszą Puz, jak wspaniale rozwija swoje ogary :loveu: BARDZO GRATULUJĘ DZIKARZOM udanego występu :multi: Musiu, takie dziury w uszach bardzo trudno się goją (zadbaj o to) chociaż obawiam sie, że ślad zostanie. Moja Mońka ma sznyta nad okiem (po ząbkach braciszka) i myślę, że to już nie zniknie i będzie już taka ,,łobuzica" ze szramą po rozwalonym łuku brwiowym :shake: . AniuW: zobacz na stronie; w tym Płocku chyba jednak będzie sędziował nas P Bocianowski :p. Ja się wybieram na 100% z Monią ale martwię się, bo Jola ma pod górkę i nie wiadomo czy ( z przyczyn rodzinnych) będzie Błoga :-( . Ale postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy, by jednak pojechała z nami. -
Tak jak suki rodzą nocą (bezpieczniej) tak i psy najchętniej jedzą wieczorami/nocą i to jest zrozumiałe. Co do zostawiania jedzenia w misce (by pies sobie podjadał kiedy chce) to jestem tego zdecydowanym przeciwnikiem. Pies powinien dostawać taką porcję by ,,niedojadał" ( i zawsze był odrobinę głodnawy) a za miskę powinien zrobić choćby proste SIAD (miska to też powinna być jakby ,,nagroda" a w każdym razie są to zasoby które ma we władaniu Pan/Pani i jeśli piesek coś wykona by te zasoby otrzymać to i ...apetyt wtedy też jest inny/namawiam bo warto spróbować :p ). Jeśli pies zostawia w misce to należy tą miskę zabrać i tyle. Jestem też za karmieniem psa (dorosłego) dwa razy dziennie ( o stałych porach). A już jeśli rzecz dotyczy ras dużych/olbrzymich to jest to wymóg zdrowotny.I nigdy po jedzeniu nie powinno się natychmiast wychodzić na spacer (kolejnośc odwrotna czyli spacer a potem posiłek).
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Już myślałam, że temat skończy się na wyśmianiu ozuzi - ...[/quote] Zaczęło się...trudno, ale z czego tu się wyśmiewać skoro okazało się, że(młodziutka) dziewczyna szuka pomocy i chce coś zmienić/zrobić? Ozuzi, nie bój się nas pytać :p (nawet pytania najprostsze czy też te, które wydają Ci się z pozoru ,,głupie" są ważne).
-
W Karkonoszach pada...śnieg :-o Ciekawa jestem czy nam Mmbbaj nie marznie...:cool1:
-
[quote name='MichalMi']...nie linczujmy już dziewczyny- ważne że nie zwiała z forum i chce swoim tłuściochem się zająć. mam nadzieję że zapał nie zniknie po tygodniu...[/quote] Ozuzi: ja jestem z Tobą całym sercem i czekam na Twoje pisanie (pisz z błędami, ale PISZ), zawsze tu możesz liczyć na naszą POMOC. Ja proponuję działanie małymi kroczkami. Piesek musi znależć przyjemność w tym co robicie. Nie od razu Krakóff zbudowano. Powoli zaczynaj od dłuższych spacerów i od przywoływania i nagradzania psa i od prawidłowego chodzenia na smyczy (pomimo tuszy to ja jestem jednak za malutkimi/minimalnymi ale jednak smaczkami), no i pamiętaj by piesek przed szkoleniem był raczej głodny, wtedy są lepsze efekty (zresztą te dłuższe spacery i ruch powinny pomóc by powoli zgubił nadwagę i się ,,rozruszał"). Musisz być dla psa CZYTELNA i musi być jasne czego wymagasz ( dlatego prawidłowe wykonanie ZAWSZE=SMAKOŁYK). No i czekamy na Twoje pytania...:p
-
Podnoszę ten temat do góry
-
Łomatko, ależ śliczności :loveu: :multi:
-
Hania Ci odpowiedziała na Twoje pytania/ tak jak i ja je zrozumiałam/tak jak i ja bym odpowiedziała. Powinnaś zadać pytania bardziej jasno/szczegółowo...bo nie wydaje mi się, że o takie odpowiedzi Ci chodziło :razz:
-
PART II Ciężarne dziewczynki, matki, ojcowie oraz ich dzieci
bea100 replied to bea100's topic in Ogar polski
[quote name='KUMPELka']....A aportowanie patyków w stawie....to to, co Kumpelki lubią najbardziej :p :multi:[/quote] :-o Ooooooooooooo, serio aportuje ?!?