dzien dobry,
na samym poczatku witam wszystkich i zycze wszystkiego co najlepsze w nowym roku dla was, jak rowniez dla waszych pieskow!
jestem z wami "wirtualnie" tzn. jako "czytelnik" forum od dluzszego juz czasu i czytam wszystkie interesujace mnie tematy / posty bardzo uwaznie (przynajmniej staram sie :wink: ), ale mam kilka pytan i watpliwosci, wiec prosze was o pomoc.
wiem, ze podobnych postow bylo juz wiele, niemniej jednak chcialbym prosic was o pomoc w uporzatkowaniu pewnych rzeczy - moze inni rowniez skorzystaja dzieki wam!
otoz: w niedlugim czasie moze spelnic sie moje zyciowe marzenie i bede mogl kupic psa (przeprowadzka do nowego, wiekszego lokum), od ladnych paru lat interesuja mnie szczegolnie teriery typu bull (jakies 11 lat temu moglem miec 7-miesiecznego bullka, ktory podobno "ugryzl" swoja kilkuletnia pania, ale niestety ubiegl mnie ktos), a poniewaz moja piekniejsza polowa uwaza, ze jednym z najcudowniejszych psow jest bullterrier, rozwazamy zakup takiego psa.
i tu rodza sie moje "watpliwosci":
1. najwazniejsza - oboje pracujemy i nie ma nas w domu przez 8 godzin - czy wogole powinnismy myslec o psie?
jezeli tak, to czy bull "wytrzyma" sam 8 godzin (czytalem o zapedach bulli do demolki, ale bardziej przejmuje sie tym, ze przez to moze ucierpiec psychika psa)
2. czy prawda jest dominujacy, sprawiajacy wiele trudnosci charakterek bulli, czy nie lepiej pomyslec np o amstaffie (podobno bardziej ukladnym, powiedzmy po ludzku: "grzecznym"), czy tez wogole zapomniec o tych rasach?
i tu najgorsze jest to, ze wszystkie bullki, z ktorymi mialem do czynienia, byly niesamowicie serdeczne, wrecz wylewne (dlatego pisze "najgorsze", bo straszliwie mnie zauroczyly swoim zachowaniem i od 10ciu z gora lat nie moge przestac o nich marzyc), mimo, ze mnie nie znaly, ale potrafie sobie wyobrazic, ze nie zawsze jest tak - pies tez ma "humory", gorsze/lepsze dni i chcialby w stadzie zajac jak najwyzsza pozycje, stad wynikaja problemy wychowawcze...
nigdy nie spedzilem w towarzystwie bulla / amstaffa wiecej niz kilka godzin - dlatego chcialbym od was, przyjaciol tych psow, dowiedziec sie jak to jest naprawde miec TE psy w domu - a dokladniej w mieszkaniu 50m2 :roll: .
narazie to tyle - nie chce od poczatku zarzucac was pytaniami (a mam ich sporo), ale te powyzsze sa najwazniejsze.
dziekuje z gory za pomoc!
pozdrawiam!