-
Posts
81 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by enchantress
-
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
enchantress replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
To jak Ursynów zbawi, w poniedziałek mogę podwieźć. -
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
enchantress replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
A duża ta klatka? Jak nieduża, to ja mogę przewieźć na Ursynów. -
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
enchantress replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Czy chodzi o to, że miałabym tą klatkę przewieźć do Warszawy? -
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
enchantress replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Tak jak pisałam, ja mogę dać opakowanie dobrej karmy, bodajże 2 albo 2,5 kg. -
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
enchantress replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Płakać mi się nie chce, że nie mogę się żadnym zaopiekować :placz: Chcę im oddać karmę, jakieś ciasteczka i może coś jeszcze znajdę, z kim się kontaktować w tej sprawie? -
[quote name='kaja555']ale takiego psiego charakteru to jeszcze nie miałam w domu :p[/QUOTE] Ja też nie :lol: Moja to jest aniołek i diabełek w jednym ciałku, raz taka, raz taka, mało stanów pośrednich.
-
Jakąś specjalną znawczynią nie jestem, ale mam w domu Parsonka i Twoja Sara jest na moje oko zdecydowanie krzyżówką Parsona albo Jacka (z jakimś długonogim pieskiem :)).
-
Kochany Rudzielec po 4 latach w schronie znalazł dom :-)
enchantress replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Cudownie :multi: !!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Deformacje ogona, dlaczego to taki problem hodowlany?
enchantress replied to martan's topic in Genetyka
Kurczę, właśnie trafiłam na ten wątek i zaczynam się martwić. Gdy odbierałam moją sunię hodowca powiedział, że ma jakieś zgrubienie na ogonku i żebym masowała, to powinno być ok. Byłam rozentuzjazmowana i jakoś nie zwróciłam na to szczególnej uwagi, potem weterynarz po obejrzeniu ogonka powiedział, że musiał być złamany i tak już zostanie. W przeglądzie miotu nie ma na ten temat żadnej informacji. Na szczęście nie będę suni wystawiać, ale martwię się o jej zdrówko. Zrobię to rtg, może mój weterynarz się za mało wczuł w temat... -
Kochany Rudzielec po 4 latach w schronie znalazł dom :-)
enchantress replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Aż mi serce pęka jak na niego patrzę :-( Taka radość życia z niego bije, mimo wszystko... Ja niestety nie mogę go wziąć, bo już mam psa (i cały czas mi na sercu leży, że mam rasowego, ale z różnych względów taka decyzja zapadła). Nie znam też nikogo kto by mógł się nim zainteresować :( Ogarnął mnie smutek straszny. Dobrze, że są tacy ludzie jak Wy na świecie, może się wreszcie uda, ja chociaż w opis gg wrzucę linka, nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić :( -
Kochany Rudzielec po 4 latach w schronie znalazł dom :-)
enchantress replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Przypadkiem weszłam na ten wątek, jestem w szoku, że przez tyle czasu nikt nie wziął takiego psiaka fajnego...:(( Przelałam właśnie 12 zł. -
Szkolenie Warszawa - Pola Mokotowskie
enchantress replied to nat.'s topic in Szkoły, kursy, seminaria
O, przepraszam :) O rany, to moja sunia wypadnie blado przy już szkolonym psiaku, ale może chociaż będzie brała przykład :) Do zobaczenia więc! -
Szkolenie Warszawa - Pola Mokotowskie
enchantress replied to nat.'s topic in Szkoły, kursy, seminaria
GameBoy, jak dobrze, że napisałeś w tym wątku, dzięki!! Dzięki Tobie załapałam się na październik z moim łobiziakiem :) -
Oj chyba tak...Mojej ciasteczka nie przekonują do końca, tylko czasami, chyba musiałabym nosić ze sobą świeżą szyneczkę...Niestety na osiedlu nie mam mowy, bym spuściła ją ze smyczy, bo by non stop do kogoś podlatywała :-( Duży ruch na moim osiedlu, ale faktycznie spróbuję ją zajmować czymś za każdym razem, zanim ktoś się zbliży.
-
Ehh...mam ten sam problem. Chociaż nikt na szczęście nie ważył się karmić mojej suni, chyba bym zabiła! Ale w kółko wołają, cmokają, a ona mało się nie posika ze szczęścia i lgnie do wszystkich, a mi ciśnienie skacze do granic możliwości. Czy ludzie naprawdę nie mają odrobiny oleju w głowie. Jeszcze do tego ja często nie mam serca ochrzaniać tych wszystkich ludzi uśmiechających się i rozczulających nad MOIM psem. Nie wiem co z tym zrobić...chyba zacznę ją po prostu od nich zabierać i mówić, że uczę ją niepodchodzenia do obcych.
-
Szkolenie Warszawa - Pola Mokotowskie
enchantress replied to nat.'s topic in Szkoły, kursy, seminaria
Z tego co wiem, odbywają się w pomieszczeniu, a nie dworzu. A w porównaniu z innymi szkołami w Wawie cena jest ogromna :-( Ale chyba się skuszę niedługo mimo wszystko. -
Szkolenie Warszawa - Pola Mokotowskie
enchantress replied to nat.'s topic in Szkoły, kursy, seminaria
Pomocna Łapa niestety ma kosmiczne ceny :-( Ale podobno warto, z tym że ich zajęcia nie odbywają się na Polach. -
Mam taki sam problem jak założycielka wątku, przez który przyznaję się cały teraz nie przebrnęłam. Moja sunia ma 6 miesięcy, ale nie ona jest moim największym problemem tylko ludzie. Ludzie na widok słodkiego psiaka momentalnie cmokają, wołają, głaszczą, a nawet kucają i przytulają ja, zanim zdążę ją odciągnąć. Czy mam dla wszystkich być chamska i stanowczo zwracać uwagę? Oni tego nie robią ze złych zamiarów. Nie wiem już co mam robić, bo ona tak lgnie do ludzi, że takie cmoknięcie jest dla niej 100% sygnałem do działania = skakanie na tego kogoś. Jak mam więc ją tego oduczyć, skoro ludzie sami ją zachęcają? Jak sobie z tym radziliście/radzicie?
-
Ja byłam w sobotę jako widz i byłam (jestem) maksymalnie zachwycona występującymi psiakami. Rewelacja! Podziwiam :-) Poszukuję osób, które robiły fotki w strefie widzów właśnie. Moja psinka szalała tam z innymi pieskami i widziałam, że co najmniej dwóch panów pstrykało tym szaleństwom zdjęcia. Byłabym wniebowzięta, gdyby udało mi się takie fotki dostać. Pieski biegały tuż przy "ogrodzeniu" terenu, na którym odbywały się zawody.
-
apaczkrk, a próbowałeś Hill'sa? Jest wilgotna i moja sunia ją uwieeelbia :-)
-
Są krople, ja nimi uczyłam sunię siusiać na pieluchy jak była w okresie kwarantanny i nie wychodziła z domu. Na dworzu nie działały, bo wszystko ją rozpraszało na początku. Moja 5-miesięczna sunia też się nie słucha, nie mam mowy by spuścić ją ze smyczy, bo od razu w nogi, a jest ze mną od 3 miesięcy. Trzeba czasu, szkoleń, szczeniak to małe dziecko. 3-letnie dziecko tez biegnie przed siebie i nie słucha wołania rodziców.
-
Oj widać, że zdecydowanie nie dorosłeś do psa. Uważasz, że 30 minut to długi spacer? A nazywanie psa głupim świadczy tylko o Tobie, niestety...
-
Może znacie jaki fajny hotelik w Chorwacji, który pozwala na przyjazd z psem?
-
Nie przejmuj się, piesek załapie o co chodzi. Moja psinka też potrafiła pod długaśnym spacerze zrobić siku w domu od razu po powrocie, a teraz pięknie siusia na dworzu, chociaż w domu też jej się zdarza, szczególnie jak jest tak gorąco i dużo pije. Ma 5 miesięcy, więc cierpliwości. Wychodź z pieskiem rano od razu po jego przebudzeniu i staraj się brać go pod pachę i wynosić na dwór jak tylko zauważysz oznaki zbliżającego się siusiu :-)
-
[quote name='sota36']To nie jest watek, czy laczyc suche z gotowanym! Tylko CZYM ZANECAC SUCHE! A to roznica! [/quote] A jaka jest różnica między łączeniem a zanęcaniem, bo nie bardzo wiem...?