Jump to content
Dogomania

HUARES

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by HUARES

  1. [quote name='kasiain'] Chętnie zobaczę jakie szkodniki to te stafiki :P Popieram postulat tufi o wklejenie zdjęć po demolce :)[/quote] Z fotkami to może być problemos , bo ja antytechnoligiczna jestem , ale na pewno opisze dokładnie , bo jeszcze tego nie widziałam , a Sławek może przesadza...zobaczymy :fadein:
  2. No to chyba będę musiała nabyć kaganiec, tylko jaki na tą mordę wejdzie i jeszcze żeby mógł swobodnie pić ... cholerka. Mój starszy pies też demolował i właśnie kaganiec pomógł , ale staffik był taki grzeczny i muślę , że przyczyna tego jednak jest niewybieganie.A jak ta kulawizna bedzie trwała miesiacami ( bo podobno tak tez może być ) to odjazd :roll: . hmm czym by go tu zająć żeby nie szalał , może jakieś zajęcie umysłowe :wink: , albo coś? Spóbuję zabezpieczyć co się da, może klatką odgrodzę przedpokój bo tam jest taka ściana typu " baranek " i to go pewnie kusi , gorzej że w kuchni to pewnie szafki zacznie otwierać i garami sie tłuc - mały padalec :fadein:
  3. Dzięki Tufi - a jest tak: 1.Przestrzeń ograniczona poczwarka siedzi w kuchnia-przedpokój. 2.Zabawki są i nie tylko bo stare taborety z nogami do obgryzania , wałek do ciasta , a raczej to co z niego zostało. 3. Spróbuje 8) 4. To chyba najlepsze ale nie na moje nerwy :roll: Mamy też klatkę , ale nie zamknę gada na 8 godzin oprzecież, chyba że bardzo będzie tego chciał :evilbat:
  4. Witam, zaczne może od poczatku : wiec , mam staffika obecnie 5 i pół miesiąca. Do dnia dzisiejszego było wszystko OK , mały praktycznie nie robił wielkich szkód, czasem but , czy swój koszyczek. Jestem w pracy i przed chwilą otrzymałam telefon (od znajomego , który przyszedł wyprowadzić małego ) , że mieszkanko leży w gruzach :-? dosłownie - zniczczenia: ściana w przedpokoju w gruzach :( , siatka ze ściany wytargana :roll: , jakieś tony waty różowej jeszcze niezidentyfikowane z czego itp - kuchnia i przedpokuj zniszczone. Problem polega na tym iż ponad tydzień temu po spacerku staffik okulał i ma kłopoty z tylnymi nogami , byliśmy u weta już dwa razy na zastrzykach - prawdopodobnie młodzieńcza kulawizna , zalecenia weta ograniczenie ruchu do minimum , kilka krótkich spacerków na potrzeby i oszczędzać maluch.Więc mały nie ma wystarczajaco ruchu od jakiegoś czasu i myślę że jest to główną przyczyną demolki. Powiedzcie jak temu zaradzić aby wilk był sytu owca cała , czytaj : staffik zadowolony i mieszkanko trzymajace się kupy ?? Za wszelkie podpowiedzi będe wdzięczna pliiiiiiiiiiiiis. pozdrawiamy choć humorek kiepski mamy :wink:
  5. No fakt , że inaczej osadzone ( chyba że tak je skulił :wink: czy coś), bo rhodesian to na pewno nie jest , więc jaka to rasa?
  6. A mnie się wydaje że na Rhodesiana to on jest zbyt mały :-? , jako Thai już prędzej , może po prostu uszka zostały samopas i oklapły :wink: - nie wiem czy im się nie klei przypadkiem ?
  7. Co do siku piesa pod cudzym oknem to raz mi się oberwało :-? , ale mogę ich zrozumieć bo rzeczywiście nie za przyjemnie pachnie. Teraz juz nie pozwalam i galopem nad Wisłe. Aha i jeszcze kiedyś dozorczyni zarzucała mi że sierść mojego psa na schodach zalega ( nadmieniam że nie tylko ja mam psa w tej kamienicy) i z pretensją , że go pewnie na schdach wyczesuje , a jak nie to z domu na butach wynoszę :D - tak , tak bo ja w domu to w ogóle jak w budzie u burka mam. Powiedziałam , że jak znajdzie jakieś kudły to proszę do mnie do analizy - porównamy czy to nasze. I był spokój ale zobaczymy jak długo bo sobie drugiego pieska sprawiłam :lol: pozdrawiam
  8. Uwaga próbuje wstawić coś :) , ciekawe czy wyjdzie ? [img]http://www.album.com.pl/s45632KoLa/123195.jpg[/img] pozdrawiamy :fadein:
  9. Witam, przyłączajac sie do tematu chciałabym zabytac jak sobie radzicie z socializacją szczeniaków z innymi psami. Sczerze powiedziwszy mam z tym mały problem :-? , mam staffika 4,5 miesiąca ma on kilka zaprzyjaźnionych psów z którymi może się śmiało pobawić , ale problem pojawia się kiedy w pobliżu pojawiają sie inne psy a ja nie wiem jak na niego zareagują. Zazwyczaj pytam o nastawienie , ale nawet jak Pan/Pani ( często) mówi że nie ma problemu , że szczeniaczki to on kocha i w ogólw - podchodzimy a tu warkot , czy nawet próba ataku :-? - coś okropnego.Zaczynam być przewrażliwiona i do końca nie wiem co lepsze izilacja , czy narażenie małego na stres. Mały jest w ogóle jak na razie dobrze nastawiony , nawet się zbyt płaszczy przy dużych psach i posikuje. A ostatnio to już przegiecie grupka ludzi z psami i jeden szczeniak większy od ON'a 5,5 miesiaca więc myślę że będzie OK , a tu gad jeden nachalnie na mojego staffika z łapskami ,no to mały myk na plecy ogon pod siebie ( zawsze się poddaje ) a ten skurczykoń z zębami - ja małego na smycz i do domu. Szlak mnie trafi. :x Jak to u was wygladało? pozdrawiamy
  10. Mój misio też śpi z Pańcią w łóżeczku , zresztą straszny z niego piecuch i w zimie to pod kołderką wyłącznie , a jak zostaje sam w domu to często na piec się gramoli i tam się wyleguje :D , piec oczywiscie akumlacyjny. Niestety musiałam przerwać ten proceder bo z pieca na ziemię i na piec i później posmarkany chodzi - piec jest juz zabezpieczony - leży na nim taboret :P pozdrawiam
  11. czyzby od cioci Staff-ki? 8) Oooo doookłaaaaaadnieee! :D
  12. Hej dingo w końcu wrzuciłeś fotki, fajny piesio :kciuki: , gratulki. Ja też już niedługo odbieram mojego :D , ale się cieszę. Stafficzki są zarąbiste. pozdrawiam cieplutko
  13. Do Agnes Ja również uważam że kaganiec nie jest takim złym pomysłem. Mój pies choć nie duży około 13 kg urządzał demolki godne Doga , fakt było mi go żal , ale stosowałam kaganiec jak zostawał sam. Kupiłam kaganiec skórzany ( bo metalowym akurat mój pies na pewno zrobiłby sobie krzywdę ) taki w którym mógłby swobodnie pić i jak zostawał sam w kagańcu to miał dostęp do całego mieszkania.Trwało to jakiś czas i wydaje mi się że przyzwyczaił się do tego że jak jest sam to nie ma co robić ( no bo nie może) i idzie spać. Nastepnie zostawiałam go tylko w kuchni bez kagańca jak szłam na zakupy na około 15-30min i tak stoniowo z duszą na ramieniu zostawiałam go na dłużej.Okazało się że jak zostaje sam to śpi.Od dawna już zostwiam mu całe mieszkanie do dyspozycji , włacznie z tym iż często na ławie w pokoju leży czekolada lub jakieś ciastka i nic nie rusza. Jak zostaje sam to udaje się do kuchni i do koszyczka pod stół i tam sobie śpi - tak mu się zakodowało , albo wyrósł. życze powodzenia aha i jeszcze jedno klatka na pewno jest lepsza bo taki piesek nie musi mieć wolnego pyszczka żeby narozrabiać - łapki i pazurki też są skuteczne.No ale może z twojego psa nie taki straszny szatan jak z mojego :D pozdrawiam
  14. HUARES

    czy to prawda??

    Dziekuje za wyjasnienia a od czego to zależy ?Wiecie może?? pozdrawiam
  15. Słuchajcie zawsze myslałam że kazdy pies rodzi sie z ogonkiem i dopiero w zależności od rasy obcina się go , a doszły mnie słuchy że pieski mogą się urodzić juz bez ogonków. Sorrki za głupie pytanie , ale jestem niedoinformowana w tym temacie.Czy sa może jakieś rasy które nie mają ogonków?? pozdrawiam
  16. HUARES

    Muchy

    No tak , oduczyć to raczej nie możliwe.A nawet jak bede odwracać uwagę to przecież nie zawsze jestem w domu. A wiecie że nie pomyslałam o tym że pszczółkę może złapać , tak jak by pies rozróżniał co.Ale jestem mądra , musze się nad tym zastanowić.Mój poprzedni pies Jamnik długowłosy też prawie nie zszedł przez pszczoły, no ale on wlazł w całe gniazdo w ogrodzie i nikt nie wiedzial dopiero jak zaczął tak jakoś dziwnie wygladać :changes: . Naszczęscie szybka reakcja kilka zastrzyków i było OK , no i nigdy już więcej się owadami nie interesował - taka terapia szokowa bardzo skuteczna.
  17. HUARES

    Muchy

    Mój pies bardzo lubi polować na muchy i co dziwne bawi się nimi w ten sposób że po upolowaniu jakiejś zanosi ją do pokoju na dywan i tam ją sobie puszcza.Mucha oczywiscie ma mogre skrzydła albo troche uszkodzone wiec nie lata tylko na nóżkach zapiepsza :scared: no i piesek za nią i znowu ja łapie, bardzo delikatnie przednimi ząbkami :mdrmed: i zanosi spowrotem , i tak w kółko dopuki mucha już nie może , albo nie żyje :tard: .Na koniec odbywa się konsumpcja muchy. Trochę tych much w ciągu dnia dopadnie.Ciekawe czy wasze psy też tak mają , bo widzicie ja się trochę martwię czy mu one nie zaszkodzą? On jest bardzo delikatny, a może ja jestem przewrażliwiona? :wink: pozdrawiamy
  18. My niestety nie byliśmy :placz: , bardzo nam smutno z tego powodu. Proszę więc opowiadajcie i dawajcie zdięcia na otarcie łez. pozdrowionka
  19. Aha i jeszcze jedno czy tam są jakieś tanie kwatery gdzie można się zatrzymać ? Może ktoś wie?? pozdrawiam
  20. A ja mam pytanie do Staff-ki. Czy mogłabyć powiedzieć dlaczego wolisz charakter terierów , pod jakim względem ?- pytam bo od jakiegos czasu interesują mnie AST 'y . A jeżeli chodzi o obronę to kiedyś widziałam pokazy obrony w wykonaniu Ast i pies prawie każdą komendę wykonywał bez zarzutu ,pisze prawie każdą bo trudności sprawiała mu komenda "puść" i za którymś razem nie puścił pozoranta nawet po dwukrotnie wydanej komendzie , pozorant położył się na ziemie i oddał psu rękaw.Może to rzeczywiscie kwestia charakteru danego osobnika, ale najwyraźniej psu sprawiało przyjemność szarpanie rękawem , czego np nie można było powidzieć o Onach czy dobermanach , które brały w tym również udział. W przypadku innych ras rzeczywiście wygladało to bardziej na konkurencję sportową , a w wykonaniu ast na prawdziwą walkę. Włascicielka psa po pokazach mówiła że był w tym dniu niespokojny bo burza się zbliżała , ale ona nie może sobie pozwolić na niewykonanie przez psa komendy bo np biometr niekorzystny i musi nad nim popracować. pozdrawiam
  21. Moi drodzy , a czy ktoś kto jedzie z Krakowa miałby dwa wolne miejsca , i mógłby nas zabrać ( mnie i mojego chłopaka)? A tak w ogóle to jak do Zaniemyśla dojechać , chyba do Poznania i potem jakiś autobus czy coś ? może ktoś jest zorietowany jak z Krakowa najlepiej? pozdrawiam
  22. hej ja chetnie dołącze do spotkania . Mam kudlicho najkochańsze znalezione jak było małei ma już 3 latka.Chetnie się pobawi z waszymi psami ,uwielbia psy. Na wystawę oczywiscie się wybieram jak co roku jako obserwator / widz , mama zamiar spedzić tam dwa dni bu interesuje mnie kilka ras . My mieszkamy na kazimierzu ( stare miasto ) i chętnie się spotkamy jak tylko ustalizie jakiś termin i miejsce. pozdrawiamy
  23. Dzięki Tufi , koło Poznania hmm to trochę daleko , ale jak mi tylko czas pozwoli to wybiore się na pewno.
  24. Słuchajcie , a gdzie jest ten Zaniemyśl i czy bez pieska też można się wybrac i ile to kosztuje? :roll: pozdrowionka
  25. Iwona To też właśnie pisałam że jeżeli chodzi o Ovari nie pozostawiono mnie bez odpowiedzi , natomiast Hittdog miał mnie głęboko... kontaktowałam się e-mail z obiema szkołami. pozdrawiam serdecznie :)
×
×
  • Create New...