Wierze ,ze zwierzęta wyczuwają jakieś niebezpieczenstwa,mogłam sie przekonac osobiście,Kiedyś wyszłam ok 2 w nocy z moim psem ,jak zwykle udałam się na łączke ,jednak w trakcie mój pies strasznie sie ociągał ,nie chciał iść aż w końcu stanął i nie chciał się ruszyć,to jest do niego nie podobne bo normalnie to biegnie a ja za nim:)
Wiec zawróciłam i co się okazało ,musiałam uciekac do bramy na szczescie zdążyłam,goniła mnie sfora dużych psów ,które wybiegły własnie z tej łączki, powiem szczerze ze miałam serce w gardle...choc mój pies to zadziora i pewnie jeszcze sam by sprowokował bójke ,to jednak jest na tyle mądry ze zaciągnął mnie do domu.
Druga sytuacja prawie identyczna ,dotyczyła tylko grupy pijanej młodziezy ,kttóra zachowywała się naprawde agresywnie.
Takze teraz jak Max zachowuje się dziwnie ,po prostu wiem ze coś sie ma na rzeczy i dostosowuje się do niego,wiem ze mnie nie zawiedzie.