Jump to content
Dogomania

marglow

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marglow

  1. Mylisz sie dokładnie ,tak jak ja też myslałam,że hodowcą zostaje sie z miłośći,a co do kasy to ona sama zaproponowała zwrot ,bo wie że to jest jej wina,mnie to zwisa ,ważne że Betina zdrowa jest!!!!!!!!!!!!Wygaduje totalne bzdury,miesz sie z tym co mówi,ale wterynarz zagroził jej ,ze ja zgłosi ,gdy tylko uspi bokserke,a wiecie dlaczego chce ja uspić????????
  2. Dokładnie poważne podejrzenia,a tym bardziej że hodowle ma zarejestrowana i uważana była za solidna babke do czasu!!!!!!!!
  3. Koszt leczenia niecałe 100zł.ktore ma wrocic hodowca!!!!!!!!!Ha ciekawe czy zwróci ale mnie to zwisa wazna jest Betinka!
  4. Betinka szaleje jest radosna pełna werwy i zapału do psot!Problem zdrowotny polegał na tym iż hodowczyni odrobaczyła szczeniaki podwójną dawka srodka na odrobaczenie ponadto do jedzonka podawała im ryż marchewke i całego kurczaka zmielonego z koscmi.Jedna kosteczke Betinka zwymiotowała i po tym doszliśmy dlaczego jelita zaczeły krwawić.Jest jescze jeden problem ponieważ ma 6 miesiecznego bokserka z chorobą która nazywa się nóżyca,a także psiaczek ma trzecia powieke,suczka ta znalazła dom na tydzień i wróciła do tej hodowczyni z powrotem,dzis miałam telefon ze jak sie nie znajdzie ktos na te suczke to ona ja uspi bo to sa koszty utrzymania psa ,robimy co mozemy z lekarzem wetern pani doktor powiedziala ze dopilnuje aby jej nie uspiła ale tez chcemy dla niej znalezc dom gdzie beda ja kochac i dopilnuja leczenia,ale leczenie jest na 2 miesiace koszt leczenia ok. 150zł.
  5. Betinka już pokazuje swoje ,nie daje nam po nocach spać ,gryzie wszystko co dopadnie jest wiecznie głodna,w brzuszku sie jeszcze troszeczke przelewa,ale to trzeba czasu aby wszystko wróciło do normalnosci,chyba drazni ja siedzenie w domku ,w sobote ma isc na pierwsze szczepienie i niestety biedactwo musi zaczekac ze spacerami dzieki za wszystko pozdrawiamy
  6. Dzieki za wszystkie rady i pocieszenia Betinka wraca do zdrowia ,już chowamy buty ,bo szaleje jak by nic jej wczesniej nie było :D .Teraz tylko przypilnować dietki i ma być wsio ok
  7. Wczoraj o 22-30 zaczał pies wymiotywac i biegunka z krwia ,w oczach sie zaczeła tracic sie,o 23-30 zaczeła sie walka o jej zycie ,nie była jeszcze odwodniona,weter.dał jej 4 zastrzyki i powiedział ze jak do rana przezyje to bedzie dobrze,diagnoza jest taka ze była zarobaczona i robaki sie rozłozyły w zoładku ,ona jest w najlepszym stanie jesli chodzi o miot.Dziś rano zaczeła sama pić,Rano była na wizycie u weter.dostała zastrzyki i puszke jedzonka tam jej ja otworzono i miala nawet ochote jesc no ale w domu zjadła niecała łyżeczke i na tym koniec.Śpi ale widac ze jest lepiej , a co do kroplowki to dostanie ja na wieczor jesli nie bedzie piła i jadła,jedzonkiem mam ja karmić co dwie godz.po łyżeczce,wetern powiedzial ze mamy sobie nie robic wielkich nadzieji,do niedzieli bo z tym tak jest raz sie poprawia a raz pogorszy a to ze objawy pierwsze wystapiły w niedziele to mamy czekac te 7 dni ,hodowczyni albo je dopiero pierwszy raz odrobaczała a nam powiedziala ze drugi i tak tez podejrzewa weter. DZieki za odpowiedzi i rady :cry:
  8. Hm ona była wzieta odrobaczona dzien wczesniej,niz została wzieta od hodowcy,wsobote była ok,w niedziele rano zwymiotowała,ale jadła piła była wesoła ,od 4 rano w poniedzialek dwa razy zwymiotowała od weter.dostała atropine i ehinacee w zastrzyku .Była wesoła cały dzien,ani nie spała jadła piła bawiła sie.Nad ranem we wtorek zaceła wymiotywac co dwie godziny dostała znow atropine ,cafosalsc chyba veradunsk jak dobrze przepisałam z ksiazeczki.Spała do środy do popołudnia na siłe dostała picia ,kleiku ryzowego na wodzie(zalecenie wter.)W środe popołudniu było ok zaczeła pic,i jesc ale dawalam jej potroszke aby przyzwyczaic żoładek ,wieczorem poszła na kolejna wizyte do weter. było wszystko ok dostała zastrzyk cafosalsc,po godz. od zastrzyku pies znow spi nie chce jesc czasem cos w nia wmusze łyzeczka,była dzis na kolejnej wizycie nie dostała zadnych lekow poniewaz weter. kazał jej dac spokoj zeby sama doszła do siebie.robi luzne kupki od wtorku ale wetern mowi ze to jeszcze nie biegunka i nie jest odwodniona,u hodowcy taka sama sytuacja wystapiła ale dopiero w poniedz.Zdechły od wczorajdwa psiaki u hodowcy .Hodowczyni twierdzi ze chyba weterynarz kazał jej dac za duzo pyrantelum (2cm a 4,5kg wagi szczeniaka),weterynarz podejrzewa ze jest to zatrucie toksyczne przez robaki pozostajace w żoładku bo na pewno miały robaki tak mowiła hodowczyni .Nasza sie predzej rozchorawala bo wtern twierdzi ze zmiana miejsca stres dla psiaka a u hodowcy sie to pozniej zaczeło psy od hodo. mialy temperature nasza nie.Pies nadal spi nie chce jesc pic,przelewa sie w jej w brzuszku karmiona była ryżem z filecikiem i marchewka wczesniej przed choroba,podobno mam jej wciskac na siłe co jakis czas samego filecika i kleik ryzowy ?????????????????????
  9. chciałem podziękować za radę i dodać że wete powiedział że takie objawy są efektem odrobaczenia ,dodam że suczka była odrobaczana dzień przed sprzedażą .Na dwór nie wychodzi wcale, poniewaz nie miała jeszcze żadnej szczepionki.Dzisiaj jest troche lepiej ale wcale niechce jeść mimo tego że nie jadła cały dzień a przeciez to szczeniak no i musimy wcisnąć jej troche na siłe .,dostaje ryz ,kleik na wodzie no i troche karmy dla szczeniat z puszki ale to są śladowe ilosci .malo pije i niewiem czy przez to może sie odwodnić.
  10. mamy w domu boksera od trzech dni ,i jest chyba powazny problem: 1dzień pies jest szczęśliwy i je cztery razy dziennie bawi sie jest wszystko ok.Ale na drugi dzień w nocy zaczął wymiotować cośjakby sama piana .na trzecią noc to samo no idzisiaj cały dzień nic nie je ,nawet wody nie pije Weterynarz dał mu zastrzyk.,pies spi prwie cały dzień ,nie ma gorączki .pomórzcie co jest grane
×
×
  • Create New...