-
Posts
3524 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asiunia
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Może to kwestia indywidualna,ale mój małżonek ładnie się wyrzeźbił na paszy węglowodanowej a nie białkowej:roll:Na białkowej zrobiły mu się tylko chomiki na twarzy:diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Dżem dobry :) Chcica zepsuła humor? :P -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']Moje uwielbiają gości ,ale jak ja jestem w domu i WPUSZCZE.Jak Darek wszedl sobie ot tak to Kaja zawisła mu na nogawce:lol:Mimo ,że go zna prawie 2lata i uwielbia.[/QUOTE] Przypomniało mi się,jak kiedyś koleżanka S z pracy wpadła pożyczyć gry na konsolę,a mój ynteligętny małżonek zamiast podejść i otworzyć krzyknął "otwarte":diabloti: O jak szybko drzwi zamknęła,a biedny poczwaruś zawalił łbem w drzwi tak biegł się "przywitać":diabloti: -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89'].Dopiero tak od 1,5roku dobrze sie czuje w swojej skórze.[/QUOTE] I to jest jakies 70% o ile nie więcej kluczyka do tego aby podobac się innym :P -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='nick_']warto to było zamienić okulary na soczewki.. odrazu inaczej.. ;)[/QUOTE] Lubie to:D Cześć Aleksandrze ;) -
Retmed,zamiast się spinać,posłuchaj dobrych rad;) 100% zgadzam się z postem waldi481. W sytuacji którą opisałaś w pierwszym poście też jesteś na przegranej pozycji-nikogo nie będzie obchodzić to,że sam chciał pogłaskać i w końcu to zrobił...W najłagodniejszym przypadku 250zł mandatu-w innym sprawa w sądzie. Co do dzieci-zarówno na rodzicu jak i na właścicielu psa ciąży prawny obowiązek sprawowania opieki nad "podopiecznym"nie mniej jednak j/w nikogo nie będzie obchodzić to,że dziecko złapało psa za ogonek-jak ten zmasakrował mu pół twarzy. Weź to pod uwagę-ludzie są na prawdę różni,a Ty masz psa który może zrobić dużą krzywdę.
-
Evel,wg. mnie 77 KW wystarczy-generalnie takie sytuacje karane są z tego artykułu.
-
SCHRONISKO W SOSNOWCU : II Zbiórka Publiczna na ogrzewanie boksów !
asiunia replied to gosia2313's topic in Już w nowym domu
Mam pytanko,do zorientowanych w temacie-czy jest możliwość odebrania właścicielce psa,adoptowanego z sosnowieckiego schroniska? Już piszę w czym rzecz...Jakiś czas temu pojawił się u mnie w bloku(klatce) średniej wielkości mieszaniec,mocno agresywny do innych psów. Po ok. tygodniu,okazało się,że to Martin z sosnowieckiego schroniska. Jego właścicielką jest mocno leciwa pani,która sobie z psem kompletnie nie radzi-o ile w ogóle Martin(teraz Czarek)jest na smyczy,to jego silniejsze pociągnięcie powoduje,że pani puszcza smycz i wtedy rób se co chcesz. Mojego DONa względnie się boi(Czarek,nie pani ;) )i jest cwaniak do momentu kiedy mój się nie wkurzy,ale zdążył już poszarpać goldenkę ode mnie z bloku i małego mixa z bloku obok. Dzisiejsza sytuacja uświadomiła mi że tak nie może być bo komuś w końcu stanie się wielka krzywda. Mój mąż wyszedł z psem w południe i niestety spotkał panią z Czarkiem(Martinem),doszło do spięcia. Mój mąż zwrócił uwagę pani,że psa się wyprowadza na smyczy(Czarek biegał luzem,zza blokiem,podczas gdy pani,już wchodziła do klatki(!))i że jeżeli z psem sobie nie radzi,niech poszuka mu nowego domu...Został zwyzywany od chama,po czym usłyszał że ma cyt"spieprzać". Notorycznie widzę,że Martin wcina suchy chleb wyrzucony gdzieś przed blok,lub grasuje na śmietniku. Nie wiem czy to naleciałość,jeszcze schroniskowa,aczkolwiek kiedy wreszcie udało się go dzisiaj złapać na smycz,pies przypłaszczył się na ziemi i zaczął skowyczeć :/ Ma ktoś jakąś koncepcje co zrobić? -
Ja dodam od siebie tylko,że jeżeli nie chcesz sobie narobić gorszego "syfu"niżeli ewentualne napadnięcie innego psa na Twojego,to wyprowadzaj go w kagańcu. Teraz padło na sąsiada,jak sama twierdzisz zaatakowanego bez powodu,następnym razem wpadnie na Was małe dziecko-i co wtedy?
-
B to żadna dysplazja:eviltong:Jeżeli doszło do zerwania to już trochę gorzej. Rottweilerka od koleżanki też miała z tym problem i niestety nadal odczuwa skutki,mimo że od zabiegu minęło kilka lat :(
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Besti spróbujcie z tym gelacanem fast. Nam pomógł;)
- 1271 replies
-
- bestia
- rottweiler
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
asiunia replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89']A ,bo ostatnio straciłem serce do dogo.Nic ciekawe się nie dzieje ,wszędzie prawie lizanie sobie wzajemne odbytów ,pkt karne za nic ,przerost ambicji nad treścią pewnych moderatorów(z tego co słyszę),[B]wspólne rodzenie bachorów,odsuwanie na daleki plan psów[/B].Jakoś mnie to chwilowo przestało bawić.Ale jestem i będę ,bo nie dam satysfakcji pewnym .......:diabloti: Tylko jakoś takoś mi się nie chce.[/QUOTE] Nie syscy,chciałam zauważyć:roll: -
[quote name='Szura']Ooo, a jakie mamusie oburzone, jak nie pozwalam głaskać szelciaka przyjaciółki czy mojego pundla, no przecież ja złośliwie z takimi pluszakami wychodzę i macać nie daję.[/QUOTE] Ja mam podobnie jeżeli chodzi o mojego DONa,który baardzo delikatnie mówiąc nie przepada za obcymi.Wszakże jak chodzi przy wózku i kocha swojego dziecia to może być pluszaczkiem i dogoterapeutą dla innych dzieci:diabloti:
-
[quote name='badmasi']Zazdroszczę. Ja mam w końcu "Lassie wróć" a przecież ogólnie wiadomo, że to nie tylko bardzo inteligentne ale także kochające wszystkich psy. Jak moja "Lassie wróć" robi rekina (takie ząbki spod zmarszczonych usteczek) to wszyscy się dziwią ża toto ma kły jak pies.[/QUOTE] I masz też Lessie wróć szczeniaczka(sheltie):evil_lol: Swoją drogą mam na osiedlu szetlanda i jestem nim zauroczona-nie dość że prześliczny(mam mega słabość do wszystkiego co marmurkowe)to ma genialny kontakt z właścicielem. Miło na nich popatrzeć:p
-
[quote name='N&N'][B]evel[/B], :crazyeye: Ty się dobrze czujesz? Gdzie napisałam, że cieszy mnie mandat dla owczarka? Zrobiłam uśmiechniętą minkę? :shake: Niby dlaczego miałby mnie cieszyć mandat wystawiony kobiecie, która próbowała mnie ostrzec!? Ona mi tylko radziła nie puszczać psa luzem, bo Policja się czepia. :shake: Jej pies był spokojny, nieagresywny. Kobieta miła. O co ci w ogóle chodzi? Trollujesz?[/QUOTE] Trollem jest tu zupełnie kto inny:roll:
-
Mój wniosek wysnułam na podstawie JRT mojej mamy który na pewnym etapie swojego życia przebywał w towarzystwie tylko rottweilerów(chociaż nie miał wcześniej oporów szurnąć do psa 10 razy większego)-i chyba się za takowego uważał,dwóch rottweilerek((z czego jedna była ze wzajemnością zakochana w yorku jednej z forumowiczek);obecnego DONa i mixa teściów-którym jest obojętna wielkość innego psa. Zarówno bawić się jak i odpowiedzieć na atak potrafią psu i większemu i mniejszemu od siebie.
-
[quote name='badmasi']Wasze duże psy reagują nadreaktywnie na małe? Ja się ciągle zastanawiam jak to możliwe? Rozumiem, jeszcze pies ze schronu ale wychowany od małego, z dobrej hodowli? Ja mam burka z dużymi popędami a nigdy nie zdarzyło się aby zaatakował coś co ma w granicach łokci. Nawet jak kiedyś jakiś kurdupel uwiesił się na portkach to strząchnęła i poszła dalej. Bardziej nadreaktywny jest szetland, który nie ma szczęścia do dużych psów.[/QUOTE] Tak jak napisałam w którymś poście powyżej...IMHO psy mają gdzieś wielkość innych(przynajmniej moje).Mój DON reaguje tak samo na widok atakującego jamnika jak i boksera.Sam nie prowokuje,ale sprowokowany reaguje-dla mnie jest to zupełnie normalne. Edit: Badmasi również w którymś poście powyżej pisałam,że mnie do mieszkania właśnie wpadł Cavik który chciał pokazać mojemu futru,gdzie jego miejsce:diabloti:
-
[quote name='N&N']:lol: "Zagazowałabyś" chiłkę? :lol: Doprawdy reakcja "adekwatna" do zagrożenia. "Gratuluję" podejścia. Na pewno nie ma innej metody obrony :roll:[/quote] A i owszem...Mniejsze zło,niż mój but albo zatłuczenie kagańcem przez mojego psa [quote]Co do funkcjonariuszy: w moim mieście niezbyt zwracają uwagę na biegające luzem "pypcie". Za to dużym zainteresują się i owszem. Rozmawiałam z właścicielką ONka która dostała mandat za pieska (luzem był, a jest obowiązek smyczowania). I pomimo, że przepisy są takie same, to jednak funkcjonariusze mają coś takiego jak "zdrowy rozsądek". :cool3:[/quote] Jeżeli obywatel zawiadamia o wykroczeniu to ich psim obowiązkiem jest zareagować. Sama pracuje w tej instytucji i dla mnie jest to niedopełnienie obowiązku jeżeli ktos nie reaguje na agresywnego psa bo jest mały.
-
[quote name='N&N'] Poważnie, nie ma dla Was różnicy, czy szarżuje Was chiłka czy ONek?[/QUOTE] Dla mnie absolutnie brak różnicy...I jeden i drugi jeżeli ma życzenie dostać gazem-dostanie. A właściciel i cziłki i ONa będą mieć niewątpliwą przyjemność poznania funkcjonariuszy z najbliższego komisariatu. Pies to pies.
-
Na temat psiej sierści mogłabym napisać całkiem niezłą książkę:diabloti:Ostatnio młodemu wyciągnęła całkiem solidny kłaczek z buziola,nie wspominając już o tonach sierści na ubraniach Olafa,jego zabawkach,pieluszkach czy w pampersach...
-
[quote name='N&N'][B]z[/B] No niestety, ale większy pies oznacza większą odpowiedzialność.[/QUOTE] Bzdura...to że mam dużego psa,nikogo nie uprawnia do mniejszej odpowiedzialności za swojego psa...Prawo wyraźnie mówi(chociażby art. 77KW) że dotyczy wszystkich,a nie właścicieli-dużych,kudłatych czy czarnych psów. WSZYSTKICH właścicieli yorków,chi,Pimpusiów i Sisi również.
-
[quote name='N&N'] Nosz, nie da się porównać biegającego luzem yorka atakującego ONka do odwrotnej sytuacji. York co najwyżej ONkowi przetnie skórę (o ile odważy się go złapać). ONek zagryzie Yorka jednym kłapnięciem szczęk. Naprawdę nie widzisz różnicy? Równouprawnienie to może być wtedy, jak agresor i ofiara będą tej samej masy i wielkości.[/QUOTE] Z obserwacji moich psów wysnułam wniosek że one nie postrzegają wielkości swojej i swoich "przeciwników" tak jak my...JRT mojej mamy potrafił startować do kaukaza;genialnie "ustawił"sobie moją rottweilerkę,która zabiłaby go jedną łapą...Mojemu DONowi jest obojętne czy atakuje go jamnik czy dog-i tak jak ja dbam o to żeby nie startował do innych psów,nie miał możliwości podbiec do innego czworołapa,tak właściciele innych psów niech dbają o swoich podobiecznych!I mam w nosie to czy ich piesek waży 2,5 czy 50 kg! Jak podbiega z oczywistymi(negatywnymi)zamiarami niech właściciel(bo ciężko wymagać od psa)liczy się z konsekwencjami! Zawsze z daleka proszę o zabranie psa,daje czas na przechwycenie,skracam mojego-ale jeżeli zostaje narażony mój pies(chociazby o to "przeciecie" skóry),daje mu działać na własną łapę...
-
[quote name='evel']Jak to "wpadł do mieszkania"? :icon_roc: Obcy pies wlazł Wam do mieszkania? Ludzie to mają nas... w głowach :roll:[/QUOTE] Wchodziła do klatki znajoma mojej mamy-Kajtuś(bo tak się zowie Cavik)wpadł do klatki razem z nią i jak tylko otworzyłam drzwi wejściowe,celem wpuszczenia jej,przeleciał między moimi nogami wprost do mieszkania:roll:
-
[quote name='omry']A mój durny rottweiler ostatnio pozmiatał sobie ziemię pekińczykiem, który już od jakiegoś czasu do niego szurał. Akurat to nie my byliśmy z psem, tylko dziadek TŻ go sobie wziął na spacerek. Iwan przy nas sobie za dużo nie pozwala, ale dziadek to dla niego akurat żaden autorytet, więc postanowił, że pozwoli sobie na więcej :evil_lol: Mam nadzieję, że pańcio pekińczyka chociaż jakąś korektę wprowadzi, jak następnym razem jego piesek będzie szczerzył zęby na Iwana, [B]a nie tylko się cieszył[/B] :)[/QUOTE] No bo to powód do radości,że ma się tak dzielnego maluszka,który nie boi się takiego mordercy:diabloti: Mój poczwar wysprzątał wejście do mieszkania Cavalierem który notorycznie na niego ujadał,warczał,startował na sztywnych łapach z ogonem na czole-oczywiście jak twierdziła właścicielka "ze strachu". Coż... od kiedy wpadł bezceremonialnie do naszego mieszkania i dostał łomot,pańcia zaczęła go wyprowadzać na smyczy...da się? No da,tylko widocznie potrzeba jakiegoś silniejszego impulsu żeby zabierać mózg ze sobą na spacery:shake:
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
asiunia replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
No to nasze chłopaki mniej więcej jednakowe :) Ja Olafa ważyłam jakoś na początku tygodnia-8,3kg,a ciuszki to większe 62/mniejsze 68cm bo "normalne" 68 jeszcze wiszą na nim ;) Najbardziej to jak rośnie widać po leżaczku-bujaczku który jest już praktycznie dociśniety do ziemi ;) tak mi coś się wydaje że Mikołaj przyniesie taki do 18 kg ;)