Ja na szczęście obyłam się u mojej ON-ki bez kolczatki, bazując głównie na krótkich szarpnięciach, jak smycz się zaczynała niebezpiecznie napinać - a wystarczyły niecałe 2 tygodnie .... choć i tak bardziej się pilnuje pani jak jest bez smyczy, niż jak jest na niej :fadein: