Jump to content
Dogomania

shangri_la

Members
  • Posts

    1457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shangri_la

  1. mi tez prawdopodobnie pasuje :)
  2. witam :) otoz ja rowniez na biskupinie to moze bym sie dolaczyla z sunia do spacerku ??
  3. hehe ja tam wymagająca nie jestem, zawsze jezdzilismy pod namiot bo fajny klimat, ale teraz ze wzgledu na psa trzeba bedzie raczej sie rozgladnac za jakims pokojem bo sunka jest bardzo "czujna" i obawiam sie ze pod namiotem to ani ja sie nie wyspie, ani sasiedzi, wiec wole nie ryzykowac... :) pozdrawiam, dawajcie wiecej fotek :)
  4. witam. moze tez sie dolacze do tematu. tylko ze ja zawsze jezdze do debek :) a do bialogory tylko takie wypady no i na konie :). choc w tym roku pomyslalam aby zagoscic w bialogorze dla odmiany ( w debkach ze tak powiem za duzo dresiarstwa sie kreci , kiedys tak nie bylo...). cieszy mnie ze tyle dogomaniakow tam jezdzi, przynajmniej bedza sie mogly psiaki wyszalec :) pozdrawiam
  5. :( biedaczysko, jej mam nadzieje ze to sie przyjmie , biedne dlugie uszko... a wlasciciela wilczura to bym chyba 0X wrr w sumie dobrze ze sie tylko tak skonczylo , ze nie wbil sie mocniej w gardziolko.... normalnie mi lzy stanely w oczach, pozdrawiam
  6. chcialabym tu przytoczyc moj przypadek: mam suczke rodowodowa , jest jeszcze mloda i dopiero zaczynam z nia jezdzic na wystawy. jeszcze niewiem czy bede chciala ja "rozmnazac". jest to moja pierwsza suczka , zawsze milam psy, i np ja tez nie wiedzialam co zrobic z ciaza urojona itp. wiec nie uwazam ze ktos kto np jak ja dopiero zaczyna z wystawami, (suka co prawda jeszcze nie jest hodowlana ale moze w przyszlosci bedzie) powinien wszystko juzo tym wiedziec. przeciez wlasnie do tego sluzy to forum, aby uzyskiwac potrzebne informacje... pozdrawiam :)
  7. jej slodziutkie sa te ogareczki :) swoja droga chcialam dodac jeszcze kilka zdjec mojej sunki jako ze tez gr VI :) szkoda tylko ze na dwoch ostatnich takie nieudane skany..
  8. ja mam gonczynke slowacka ktora ma obecnie rok, ale od poczatku jak ja kupilam to wlasnie chcialam z nia na rowerze jezdzic i mysle ze rower z 7 miesiecznym bigielkiem jest wskazany lecz z umiarem, bo mysle, iz piesak powinien sie powoli przyzwyczajac do tego ze obok niego jedzie rower i ze musi wiedzec ze pod rower nie wolno wlazic. ja zaczynalam z moja sunka jak miala 4 miesiace ale nie jezdzilam z nia rowerem tylko prowadzilam rower obok tak zeby pies powoli przyzwyczajal sie do niego ( na poczatku chciala chwytac za szprychy :) ) mysle ze takie przyzwyczajanie psa od malego do obecnosci roweru jest bardzo dobre, i mozna wyrobic w psisku dobre nawyki ( np z tym wlazeniem pod kolo a impozniej tym gorzej, zwlaszcza jak sie jedzie po chodnikach gdzie zazwyczaj jest malo miejsca, a wiadomo ze nawet taki beagle potrafi doprowadzic do upadku z rowerku, jak pociagnie :) natomiast jak moje psisko juz sie przyzwyczailo do roweru to zaczynalam z nia jezdzic po parku na smyczy miala moze wtedy z 5 miesiecy, i uwazam ze po protu trzeba tylko kontrolowac wysilek fizyczny szczeniaka bo tyle samo moze biegac luzno na spacerze co przy rowerze, a w przyszlym sezonie rowerowym mozna bedzie zaczac dluzsze wycieczki z psem ktory juz mniej wiecej wie o co chodzi :) takie jest moje zdanie pozdrawiam :)
  9. Flaire jak narazie dalam jej pół dawki (chyba ok 12 ) i nie wymiotuje :), zastanawiam sie tylko kiedy podac kolejne pół. mam ludzki lek bo akurat niebylo tego dla psaów u weta, ale dziele tak: tabletka rozpuszczona w 10 ml wody i z tego wychodzi ze mam dac suce dziennie 1,5 ml ( bo cala tabletka jest chyba na 120 lub 125 kilo juz nie pamietam a suka wazy troche ponad 18 kilo ). to oddzielam strzykawka i taka zawiesine podaje do bezposrednio do pyszczka. dzis dostala 7,5 ml i nastepne 7,5 dostanie pozniej, jejq strasznie sie ciesze ze nei wymiotuje bo wczoraj to normalnie po 30 minutach od podania zaczelo sie... mam nadzieje ze tak juz bedzie do konca dnia bez niespodzianek... pozdrawiam
  10. wet mi jeszcze poradzil zeby w razie wymiotow podzielic dawke na 2, to dzis jeszcze sprobuje w ten sposo moze bedzie lepiej. ( wczoraj musze przyznac ze ostatni haft byl jakos po 15 a pozniej psisko normalnie zjadlo obiad i bylo wszystko oko nawet na spacerze bylam z nia i pierwszy raz przemogla sie aby plywac w jeziorku) Flaire dzieki, wlasnie powoli rozszyfrowuje ten artykul, a jak dzis beda znow takie wmioty to moze faktycznie lepiej przejsc na ten inny lek. malawaszka tobie rowniez dzieki :), juz myslalam ze nikt sie nie odezwie...
  11. z powodu ciazy urojonej moja suczka otrzymala ten lek z uprzedzeniem ze moze po nim wymiotowac... wymiotuje bez przerwy, dzis dostala pierwszy raz i jak narazie ok 20 wymiotow.. :( pytanie w zwiazku z tym: czy wymioty moga ustac za jakis czas, czy reakcja na lek bedzie trwala przez caly czas podawania leku. no i tak sie zastanawiam co mam jej podac do jedzenia jezeli jak narazie caly czas wymiotuje? acha no i zastanawiam sie czy to normalne ze tak czesto wymiotuje? juz nie nadazam ze sprzataniem.... prosze o szybka ( dzisiejsza) odpowiedz
  12. yhh i jak sie u weta okazalo- lekka ciaza urojona- narazie nie dostajemy tabletek tylko smarujemy suni sutki jodyna i gliceryna a we wtorek do kontroli :(
  13. moze faktycznie scieli po rostu tylko zastanowilo mnie to ze tak nagle zaczela to robic, wczesniej nigdy tego nie zaobserwowalam ale w sumie to sunka jeszcze mlodziutka jest to moze dopiero zaczyna pokazywac swa prawdziwa nature ( ale do weta pojde na wszelki :) ) hehe :) to chyba nie bedzie takie proste :wink:
  14. nadmiernie nie piszczy, ale co tam i tak musze pojsc do weta na odrobaczenie to przy okazji niech sprawdzi czy wszystko ok. z tym wybawieniem: wracamy ze spaceru dlugiego, jezyk wisi u ziemi, a ona wlazi na poslanie, pokopie troche i sie kladzie. coz, dzieki za pomoc moze jeszcze dzis odwiedzimy weta :) pozdrawiam :)
  15. mwanamke za malo wybawiona to ona nie jest raczej bo codziennie ma ze dwa dluugie spacery, a w domu bawi sie z drugim psem. wiec faktycznie moze byc to ta ciaza urojona.... ale cieczke skonczyla na poczatku czerwca. too bjawy ciazy ujawniac sie moga az tak pozno? ( nie znam sie poniewaz nigdy wczesniej nie mialam suczki :) ) pozdrawiam :)
  16. tak sobie mysle , że pół biedy posłanie ale parkiet... hehhe ładnie się podłączyłeś ;)
  17. mam problem z moja 10 miesieczna sunia. otoz od niedawna zaczela kopac w domu... kopie w swoim poslaniu ( juz zrobila w nim dziure... ) jak nikogo nie ma w domu albo w konkretnym pomieszczeniu to wchodzi na lozka i kopie, ostatnio nawet kopie w parkiecie jak chce sie polozyc... niektore miejsca podlogi wygladaja strasznie. moze macie jakies pomysly co z tym mozna zrobic? jak sie jje mowi ze niewolno to na chwile przestaje ale zaraz znowu robi to samo, juz niewiem co mam robic....
  18. moje suczysko ma BIRA z kamienieckiego zamku, po domowemy bira lub ira :)
  19. ['] niewiem co napisac , to strasznie niesprawiedliwe, nawet nie poznalam Rotti osobiscie... to niesprawiedliwe :( :( :(
  20. jejq, male, pomarszczone pyszczki przecudne :):):) poprosze o wiecej fotek :)
  21. hehe no fakt tyle ze mam jeszcze w domu jamnika tylko ze jest to pies mojej mamy wiec na drugiego swojego jak narazie nie licze.. no chyba ze uda mi sie wyprowadzic. wracajac do tematu... tez chcialam poczatkowo zakupic posokowca ale myslalam o hanowerskim w koncu poprzez liczne propozycje wybralam gonczaka :)
  22. sliczne :) kurcze tez chcialabym miec 3 psy :) w jakim wieku jest Gina???
  23. heheh wiesz agacia mysle ze mieszkamy baardzo blisko siebie bo ja jakbym iala isc tam na łąki to tez od tej samej strony co ty :) rzeczywiscie jest to super miejsce na spacery i czesto tam chodze z moja sunka :) mysle ze jak ozdrowieje to sie jakos ustawimy na ten spacerek psiaki sie wybiegaja :) czy ktos jeszcze popiera to miejsce spacerow? agacia jakiego masz psa???
  24. za jazzem?? heheh to zupelnie kolo mnie. przyszlabym tyle ze jak narazie choruje i nie wiem czy do soboty bedzie juz wszystko ok :)
  25. ehh chyba musze sie tu niezgodzic, przynajmniej w moim przypadku moj jamnik ( a wlasciwie mojej mamy ) jest najwiekszym kanapowcem jakiego znam, nie potrzebuje wiele zajecia a nawet dlugiego spaceru codziennie ( jak jest brzydka pogoda po prostu sie zaprze na na nogach i nie pojdzie za nic) a na dworze jak tylko juz wszystko zrobi od razu chce wracac do domu... a do dzieci ma raczej stosunek obojetny... owszem czasem na spacerze tropi ale jest w tym az tak zaciety ze moglby uciec gdzies i nie reagowac na polecenia. to jest juz nasz 3 jamnik i jakos kazdy mial mniej wiecej podobny charakter no z moze z wyjatkiem tych spacerow bo poprzednie lubily. tyle ze moim zdaniem nie jest to pies dla kogos kto chce miec prawdziwego psa, jamnik ma swoje humory czasami potrafi byc wredny ( i tu nie zartuje;p ) a poza tym to ta dysproporcja caly czas mysllaam ze mu od biegania te krotkie nozki odpadna, dlatego kupilam gonczego i mamyteraz 2 psiaki w domu :)
×
×
  • Create New...