mam PONy od 13 lat.... LHASA od 2lat.... i nie jestem chyba obiektywna, zakochałam sie tak w tych małych, słodkich psach, tak że zdradziłam dla nich "pierwszą miłość" czyli PONy...
lhasa są pocieszne ale i dostojne, miłe, nie szczekliwe, nie gryzą mi sie z innymi psami (chociaż z tym podobno różnie), lubią dzieci i obcych (chociaż z tym podobno też różnie, ja pisze o swoich)
moja mama, która ma dość mojego hobby czyli psów, nie rusza sie nigdzie bez mojej lhasaczki :) a mój wujek lekarz, straszny pedant, który zawsze brzydził się psami "bo śmierdzą" zawsze bierze lhasaka do łóżka :))
a to uwierzcie NAJLEPSZA REKLAMA TEJ RASY :)