-
Posts
2944 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dzidtka_Gl
-
ale mając tam konto walutowe, czy ze zwykłego ( lub w siedzibie banku ) ?
-
Irviers aż nie wiem co napisać... strasznie mi przykto, chyba masz pecha no ale kiedyś skończyć sie musi i w końcu ta oczekiwana chwila choć stresująca będzie miła i szczęśliwie zakończona napisz jak tam maleństwo
-
aż nie chce mi się wierzyć, że tylko pocztą... będą poślizgi w przyjmowaniu ( np ogłoszenia w 1wszym terminie będą przyjmowane w 2gim... ) no i takie zgłoszenia częściej się gubią... mają euro a do Europy to im daleko :/
-
jak długo teraz ( ostatnie pół roku ) czekaliście na nostryfikacje rodowodu w ZG ?
-
ja takie zachowanie/miny u moich suń nazywam " ale jestem BAAAAAARDZO w ciąży " :loveu:
-
17-18.01.09 2 x CACIB, 3 x CAC Ljubljana/Tromostovje - Słowenia
Dzidtka_Gl replied to maga18's topic in 2009
dzięki za lhasaki i [B]GRATKI[/B] a w sobote nie było 3 lhasa ? -
17-18.01.09 2 x CACIB, 3 x CAC Ljubljana/Tromostovje - Słowenia
Dzidtka_Gl replied to maga18's topic in 2009
bardzo proszę o stawkę lhasa apso -
GRATULACJE bardzo proszę o stawkę lhasa apso, na pewno nie było za dużo...
-
a ja czekam na fotki maluszków, wszystkich :)
-
ale i budowe ocenia, mnie 2 razy sędziował ( kilka moich psów i z mojej hodowli ) i zawsze byłam baaaaaaaardzo zadowolona, na pewno lubi dobry handling i grooming ( na szczęście coraz więcej sędziów to ceni ) ale jest też dokładny w opisach. Głównie hoduje amerykany ale i angielskie cockery i waimary, miał też dużo styczności z lhasa :) W każdym razie jeden z moich ulubionych sędziów, zawsze uśmiechnięty, z klasą
-
wczoraj na USG była dziewczyna mojego DJka no i jeszcze przed walentynkami urodzi mu maluszki :)
-
uwielbiam ten temat nie dość, że można pooglądać takie cudeńka ([B] nie no mastino mnie POWALIŁY !!![/B] ) to jeszcze na przykładach z życia wziętych ( i tych szczęśliwie zakończonych i tych nie... ) dużo można się dowiedzieć... tylko tyle piszecie, że po nocy kilka stron do czytania :)
-
[quote name='moon_light'] A nie robicie USG ? Ja bym chyba z ciekawosci nie wytrzymała :evil_lol:[/quote] zawsze robie ale tak po 30 dniu :) na pewno zaraz się pochwalę :evil_lol:
-
[quote name='moon_light']To na jakie dzieci aktualnie czekamy ? Zanotowałam tylko sznaucerki, mastiniątka,bulwy Proszę mi przypomnieć co jeszcze "w drodze" ;)[/quote] na :loveu: lhasaczki :loveu:, ale jeszcze nic pewnego bo jedna panna nie całe 3 tyg po randce, a druga 4 dni ;) matko cudne to bernardziątko :) do zacałowania
-
na temat tzw rasowych ale bez rodowodu nie będę tu pisać, jest wiele wątków na ten temat, no i od razu jak widzę ogłoszenia o takich szczeniętach to mnie coś trafia :pissed: a wszystko jest tu : [url=http://rodowod.republika.pl/]Rasowy=rodowodowy[/url] [url=http://rodowodowy.republika.pl/]rasowy=rodowodowy[/url] [url=http://www.stoppseudohodowcom.org/]STOP pseudohodowcom! | STOP pseudohodowcom! Rasowy = Rodowodowy.[/url] [url=http://www.rasowy-rodowodowy.info/]www.rasowy-rodowodowy.info[/url] nie możemy tu pisać gdzie ponieważ jest zakaz reklamowania hodowli/szczeniąt na dogo ale myślę, że na priv odezwie się kilku hodowców, czasem również można kupić pieska na raty, życzę powodzenia i pochwal się nam tu kiedyś nowym nabytkiem :)
-
lhasa nie jest psem który z nudów niszczy ( zresztą nawet psy znane z tego typu zachowań jak husky, beagle czy bordery lub inne pasterskie czy pracujące psy jeśli niszczą to tylko te zaniedbane ruchowo ) jeśli od szczeniaka będzie nauczony, że Pani/Pan czasem wychodzi będzie poprostu ten czas przesypiał, częstym błędem jest barnie urlopu gdy maluch przybywa do domu.... tylko, że urlop nie trwa wiecznie, lepiej od razu przyzwyczaić szczeniaka do rytmu dnia, sam sobie ustawi swój zegar do planu właściciela. Najlepiej zaraz po zamieszkaniu malucha zamknąć go w jednym pokoju i nasłuchiwać co robi czy płacze , czy drapie itd przygotować mu kilka zabawek, gryzaków.... przecież większość ludzi pracuje a ich dzieci chodzą do szkoły więc często lhasaki są po 8-9godzin same ( zresztą jak inne psy ) myślę, że po wpisaniu w przeglądarkę lhasa apso z 10 stron hodowli lhasaków w Polsce Ci się wyświetli a w nich linki do kolejnych, jednak nie ma ich aż tak dużo, jakby się mogło wydawać ceny lhasaków są bardzo różne , zależne od hodowli, rodziców, czasem i ilości szczeniąt jak i płci, widziałam już ogłoszenia lhasaków rodowodowych od 1000zł do 3000zł , chłopaki przeważnie ( choć to nie reguła są tańsze )
-
[quote name='AlaNowak']Czy transporter musi być plastikowy???[/quote] [FONT=Arial][SIZE=2]nie, muszą być zachowane parametry typu 5 cm nad stojącym psem, pies musi się obrócić, połozyć....ale pamiętaj płaci się ( nie pamiętam wzoru ) sumę wagi, miary klatki/objętości itd...[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial]plastikowe kennele są najlżejsze ;)[/FONT][/SIZE]
-
[CENTER]Indy ma już 6 i pół miesiąca i nawet czasem już podnosi nogę ;) [img]http://img356.imageshack.us/img356/8696/indi1aqx1.jpg[/img] [img]http://img220.imageshack.us/img220/4418/indi2alb9.jpg[/img] [img]http://img216.imageshack.us/img216/6325/indy1aam8.jpg[/img] [img]http://img216.imageshack.us/img216/8676/indy2asb7.jpg[/img] [img]http://img216.imageshack.us/img216/630/indy4aqi5.jpg[/img][/CENTER]
-
[quote name='lolka75']przeczytalam ostatnio ze jesli suka nie akceptuje szczeniecia to ono ma powazne wady.... Taki suczy szosty zmysl. Suki odrzucaja szczenieta z rozszczepem podniebienia, z powazna wada serca... Dlatego Panienko nie mialas szans na uratowanie tego maluszka. Natura jest najmadrzejsza i sama rozwiazuje swoje problemy. Juz sie nie smuc bo tak bylo lepiej dla tego malenstwa, bylo pewnie bardzo chore. Teraz badz dzielna dla malucha ktory bedzie broil za cala gromadke;)....a juz widze jaki bedzie bandziorek rozpieszczony:evil_lol::multi:[/quote] zawsze to przykre, szczególnie kiedy czujemy bezsilność i nie możemy pomóc... takie przeżycia niestety prędzej czy później każdego hodowce dotykają... dokładnie suka wynosi chore szczenięta, przeważnie kiedy zaczynają tracić temperature, miałam tak w 2 miotach PONów... wystarczyło że wyszłam do łazienki czy kuchni a szczeniaka znajdowalam za łóźkiem, pod kaloryferem, w obu przypadkach nie dało się uratować malucha i mimo, że nie robiłam sekcji jestem pewna o ich wadach wrodzonych teraz przeżyłam chwile zgrozy bo suka "malusią" 2 razy wynosiła z kojca pod łóżko ale co mnie zdziwiło i zastanowiło ZOSTAWAŁA Z NIĄ TAM pozostawiając reszte maluchów w kojcu... doszłam do wniosku ( nie wiem czy słusznie ) że to z zazdrości tylko nie wiem czy o małą czy o mnie, w końcu zabierałam ją czasami 11 razy na karmienie do tego a to na ważenie a to na witaminki a to na poduche elektryczną, a Dodi ( mama miotu P ) strasznie jest uczuciowo ze mną związana
-
ja w ostatnim miocie też miałam taką dziewczynkę , jak się urodziła ważyła 145gramów ( rodzeństwo około 195g +/- 5g ) póżniej spadła jej waga do 125g.... ściągałam suce mleko , karmiłam strzykawką ( najpierw po max 2 cm ) co godzina ( +/- 10min ) i udało się !!! jak nabrała siły ssała matkę ( tzn trzeba jej było główke trzymać bo słaba była i reszte maluchów odstawić by nie przeszkadzały ) dzięki temu później była karmiona przeze mnie co 3godziny, później co 4, co 5 ) a do tego dostawała raz dziennie po 1 KROPELCE krople z witaminami z Wita_vet malusia może nie była tak duża jak rodzeństwo ale akurat w mojej rasie to nie problem, została troszke mniejsza, jest zdrowa i całkowicie normalna :) a na imię dostała :loveu: POWER OF LOVE :loveu: jednak ja też miałam chwile zwątpienia... no i to zmęczenie ( kilka budzików nawet w dzień ponastawianych żeby nie zaspać karmienia ) TRZYMAM KCIUKI !!!
-
no to trzymam kciuki i czekam na newsy :)
-
moja sunia pokryła sie tylko raz tydzień temu... no nic zostało nam czekać i za jakieś 3-4tyg USG... trzymajcie kciuki !!! a najprawdopodobnie w piątek wybieram sie z druga sunią na sex :loveu: więc jak wszystko pójdzie po mojej myśli na wiosnę będą u mnie rozkoszne pluszaczki-lhasaczki :)
-
jestem spokojna o jego grooming i handling :) dobra robota :kciuki:
-
cieszę się, że Johny spełnił Twoje oczekiwania i życzę Ci masy radości z nim, w domu no i na wystawach :) fajnie że wstawiłaś fotki Johnego ( dla mnie jeszcze w myślach "Pulpeta" ale przyzwyczaje się ;) ) postaram się poszukać jeszcze takich nie publikowanych, troche jest w temacie o maluchach lhasakowych, fajnie zawsze wychodził ze swoją siostrą P.S. I LOVE YOU z Czańca ( w domu Pipi o niej przy okazji )
-
JA WYBRAŁABYM 2 ;) tylko inaczej ustawionego/ustawioną