karlik13
Members-
Posts
29 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by karlik13
-
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
A możesz mi dokładniej wytłumaczyć czym sobie na te słowa zasłużyłem tylko w normalnych języku? -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Dzięki makot'a za pomoc w doborze książek na pewno poczytam. Okiem psa wybrałem jako pierwszą lepszą książkę i powiem szczerze tylko ją tak przejrzałem więc nawet nie miałem dobrego rozeznania o niej, ale teraz zacznę czytać te książki co mi poleciłeś jeszcze raz dzięki. Pozdrawiam karlik13. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Niestety tutaj wynika tylko twój brak niewiedzy gdyż anoreksje leczy się u psychoterapeuty, w sytuacji znacznego pogorszenia stanu somatycznego leczenie szpitalne, w ostrych stanach somatycznych odpowiednie oddziały internistyczne lub OIOM'y a w innych przypadkach oddziały psychiatryczne a więc nie ma tu żadnego psychologa jak widzisz chyba że psychoterapeutę uważasz za psychologa lecz to niestety nie jest psycholog :-). Masz link do wikipedii gdzie jest na moje słowa potwierdzenie http://pl.wikipedia.org/wiki/Jad%C5%82owstr%C4%99t_psychiczny#Leczenie . Przykro mi że się zawiodłaś i że nie pozostawiłem twojej wypowiedzi bez sprostowania ale nie lubię utrzymywać ludzi w błędzie. Pozdrawiam karlik13. P.S. Może i tylko w/g ciebie jestem debilem i idiotom gdyż jeszcze nikt się nie znalazł kto by to potwierdził ale mam niestety jakiś poziom kultury i nie pisze do ludzi takim językiem który jest popularny tylko w warstwie ludzi zdemoralizowanych(Chyba że się do takich zaliczasz.). -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Wiesz do tej pory nie rozumiem po co zaczynałaś rozmowę w tym temacie z nudów czy tak od niechcenia? Piszesz że rejestrując się na tym forum jest się postrzeganym za kogoś choć w minimalnym stopniu uświadomionym a więc czy na tym forum do rejestracji jest wymagane uświadomienie w jakimś stopniu lub wiedza też ustalona na jakim szczeblu? Ja do tej pory myślałem że takie forum powstaje właśnie do uświadomienia ludzi w sprawach których się nie orientują jak i pomocy w tym temacie którym nie wiedzą bo jaki jest sens pisać na to forum jak znało by się odpowiedź? Piszesz że postuje zdjęcie najzwyklejszego kundla więc nie doczytałaś tematu gdyż ja sądziłem że jest to mix wilczaka czechosłowiańskiego na podstawie takich artykułów jak tego jednego do którego dodałem link i tam nawet pracownicy schroniska się pomylili więc ja też mogłem, zresztą rozmowa pod koniec oparła się na wychowaniu go a nie na rasie więc też nie doczytałaś do końca. To że pisałem o biegaczach i rowerzystach to ja od samego początku wiedziałem że nie może się rzucać więc dlatego napisałem jak go tego oduczyć na co zresztą dostałem już zadowalającą odpowiedź. Odnosisz się do poprawiania mnie ortograficznie i odsyłasz mnie do czwartej klasy szkoły podstawowej więc ty jesteś za mało uświadomiona bo jest np: dysleksja(przez co osoba będzie robić błędy ortograficzne) jak i u osób niedosłyszących i niedowidzących też występują problemy ortograficzne ze względu na dysfunkcje słuchu i wzroku(też pewnie o tym nie wiedziałaś więc już wiesz) a ja niestety jestem osobą niedosłyszącą jak i niedowidzącą na lewe oko a prawie niewidzącą na prawe. Po za tym zwracasz mi uwagę na słowo kryteria którego w/g ciebie ja nie używam bo jestem za mało dokształcony a jedynie wkleiłem je przypadkiem więc zadam Ci tu pytanie kim ty jesteś żeby oceniać moją ogólną wiedzę jaką dysponuje? Na pewno nie jesteś do tego uprawniona bo ktoś kto ocenia innych a nie widział ich na oczy przynajmniej najłagodniej mówiąc jest głupkiem macającym na ślepo. Pytasz czy "13" w moim nicku jest moim wiekiem nie po prostu gdzieś dawniej sobie go wpisałem i jest mi go najłatwiej zapamiętać a odnosząc się właśnie do tego to w twoim nicku jest słowo "anorektyczna" czy to znaczy że jesteś anorektyczką? Jeżeli tak to radzę lecieć biegiem do psychiatry bo zaburzenia psychiczne związane z jedzeniem jest w stanie wyleczyć tylko psychiatra. Po za tym wyzwałaś mnie od idioty i debila a znasz takie przysłowie "Kto jak przezywa tak się nazywa?" idealnie do ciebie pasują te słowa po tym ochoczym wątku który wysnuwa teorie nie mające potwierdzenia a pokazujące jedynie twoją bujną wyobraźnie. Pozdrawiam karlik13. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Czy ktoś w ogóle rozumie o co chodzi użytkownikowi anorektyczna.nerka? A po za tym zwracam się to do samego użytkownika jeżeli dla ciebie to kupsko to po co w ogóle czytasz ten temat? Po prostu wyjdź z tematu i nie odpisuj bo przy odpisywaniu w/g twojego mniemania się denerwujesz a jak to mówią złość piękności szkodzi :smile: . -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Goshia dzięki bardzo za odpowiedź, dzięki takim odpowiedziom warto na to forum napisać. Już pobrałem z neta pare książek między innymi książkę "Okiem Psa.Poradnik psiej psychologii" Johna Fishera bardzo ciekawa książka a jak będę miał kase to pójdę do Marka Fryca. Pozdrawiam karlik13. P.S.Ja nigdy nie oddał bym psa tylko dlatego że ma problemy emocjonalne, adoptując psa zdaje sobie sprawe że jest to zoobowiązanie na kilka lat a nie zachcianka na kilka miesięcy(Tak jak niektórzy myślą). -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
isabelle301 to co ja robiłem od czerwca to nie będę pisał bo można by to uznać za rady a za to jak już wspomniałaś się płaci, mogę cię zaręczyć że pies przez ten czas nie robił tego co mu się żywnie podobało, o waleniu po głowie nie przypominaj gdyż już dzięki fachowym poradom(nie ciesz się że twoim) wytłumaczyłem to tacie i pies przez nikogo i nigdzie nie jest bity ani po głowie ani gdzie indziej. Ja nie klepe żalów w klawisze lecz prubuje Ci wytłumaczyć że nie jesteś Alfą i Omegą lecz widze tego się nie da zrobić. A dopóki nie napiszesz choć jednej fachowej porady twoje komentarze przeze mnie będą ignorowane gdyż jak narazie ja widze wymądrzanie się małej dziewczynki która chce zaistnieć na forum niż kogoś kto chce mi odpowiedzieć na moje pytanie. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
isabelle301 widzę że pisząc nadal piszesz aby pisać bo gdybyś była dobrze uświadomiona z jednym tematem oraz z drugim do którego tak ochoczo zrobiłaś wzmiankę w swoim poprzednim poście wiedziała byś że pies był adoptowany ze schroniska w czerwcu tego roku w wieku trzech lat i gdy do mnie trafił miał już te zachowania. Więc nie zganiaj na moją nieudolność wychowawczą tylko ze względu na swoje lenistwo przez które nie chciało Ci się dobrze przeczytać tematu. A poza tym jeżeli jesteś takim ekspertem w wychowywaniu psów to czemu w poprzednim moim temacie na prośbę użytkownika Goshia nie napisałaś jaka powinna być reakcja mojego taty może zasugeruj tam jak go powinniśmy wychowywać na pewno zastosuje się do tych rad jak tylko będą fachowe :smile: . -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
klaki91 chodzi mi o oszacowanie jakiej rasy lub mixa to może być pies ze względu na te problemy które z nim mam, każda rasa ma opis charakterystyki czyli jaki pies jest czy płochliwy czy obronny i jednocześnie mogę poszukać czy takie zachowania zdarzają się właścicielom psów tej rasy do której on jest podobny nie chodzi tu o szczycenie się rasowością lub rodowód, badmasi tak on jest w pręgi w rzeczywistości nawet dlatego był w schronisku nazywany przez pracowników pręguś co do muskulatury rzeczywiście na zdjęciu jej nie widać natomiast jest to rzeczywiście pies niebywale silny,sprytny,bardzo szybki i co mnie najbardziej niepokoi bardzo odporny na ból, gdzieś około tydzień temu biegałem z nim w parku z piłką ludzi nie było w okolicy a biegał na smyczy bo kupiłem mu treningową 10m. i skaleczył się w opuszkę pod łapą nawet nie zapiszczał chciał dalej się bawić a ja zobaczyłem krew przez przypadek jak chciałem wziąć mu piłkę a on mnie za rękę złapał łapą. Dodatkowo czasami sam la zabawy leci i się przewróci w biegu na bok aby zrobić parę piruetów i lecieć dalej jakby w ogóle nie czuł bólu, dlatego też pierwsze podejrzewałem mix z wilczakiem gdyż wszystko mi się zgadzało otóż: jest szybki,ruchliwy,wytrzymały,obronny(jak jeden pies na mnie kły wystawił to gdyby nie był na smyczy to by go zagryzł),gdy idzie to ma ruchy podobne do wilka głowa i szyja równa się z tułowiem oraz idzie takim ruchem kłusującym, jak chce ugryźć innego psa to nie rzuca się jak zwykły pies tylko w momencie doskakuje do gardła, rzadko kiedy szczeka praktycznie tylko w trzech przypadkach: jak przyjdzie mój dziadek, jak ktoś stałby za drzwiami oraz jak chce kogoś pogryźć na ulicy jak już wspominałem, wyje przy odgłosie karetek też już wspominałem, wszystko podgryza i rozbraja na kawałki jak tylko się go nie przypilnuje oraz jak się bawi to charakterystycznie podgryza to ręce to nogi. To chyba wszystko co o nim mogę powiedzieć. I oceńcie sami czy zwykły kundel się tak zachowuje? -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
isabelle301 widze że lubisz dużo mówić lecz nie na temat i nie wiedząc o czym mówisz wytłumacze Ci to: 1)Weterynarz który to napisał znam go bo chodziłem do niego z moim poprzednim psem kundelkiem i jest człowiekiem który najmniej jest skory do fantazjowania w swojej pracy. 2)Tak jak mówiłem miałem poprzedniego psa kundelka i widze na swoim osiedlu kundle i znacznie odbiegają od jego wyglądu. 3)Nie szukam mu rodowodu tylko korzeni które przybliżyły by mi jego zachowanie i charakterystyke. 4)Psu zapewniam tyle troski,miłości i opieki ile on tylko potrzebuje. 5)Problemy z moim psem nie wiążą się z moim ojcem pozatym to było w innym wątku i jeżeli masz słabą pamięć to Ci przypomne to był opisany jeden problem z moim ojcem a nie kilka więc jakim cudem piszesz że mam PROBLEMY z ojcem jak nie masz o moim życiu bladego pojęcia. Na koniec jeżeli już piszesz pisz na tem at który zadałem a nie WTRĄCAJ się do moich prywatnych spraw. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Tu się z tobą wilczyca nie zgodzę gdyż w książeczce zdrowia psa którą dostałem przy adopcji od schroniska jest napisane przez lekarza weterynarii że jest to mieszaniec a nie kundel, a może i na psach się nie znam jak tu zostało napisane ale wiem tyle że mieszaniec jest to pies który ma albo dwóch rodziców zupełnie różnych ras albo przynajmniej jednego rasowego rodzica z kundlem więc doszukiwanie się jakiegokolwiek podobieństwa do jakiejś rasy sens ma gdyż coś po rasowych lub rasowym rodzicu mógł odziedziczyć. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Widać się pomyliłem bo kierowałem się w/g takich zdjęć jakie były w zamieszczonym linku. A mam jeszcze prośbę czy można oszacować czy to żeczywiście australian cattle dog? Mój pies ma ok.46-48cm wzrostu w głowie i ogólne zachowanie w/g charakterystyki rasy się zgadza. Załączam dokładniejsze zdjęcia które dziś zrobiłem.A jeżeli nie da się dokładnie oszacować rasy to bardzo proszę o podanie czy tylko do tej jednej rasy jest bardzo zbliżony czy do innych również, jeżeli tak to do jakich. [attachment=5667:1.jpg][attachment=5668:2.jpg][attachment=5669:3.jpg][attachment=5670:4.png] -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Napisałem pies typu wilczaka gdyż moim zdaniem to nie jest wilczak ale mix wilczaka gdyż na tym forum jest post dodany ze schroniska że mix wilczaka szuka domu załączam link: http://www.dogomania.com/forum/topic/143552-rania-mix-wilczaka-czechos%C5%82owackiego-szuka-domku/ a moim zdaniem mój pies z tym mixem z forum jest identyczny. -
Pies typu Wilczaka Czechosłowackiego i jego zachowanie?
karlik13 replied to karlik13's topic in Wychowanie
Oto mój pies Dino. Mieszkam w Sosnowcu. A kaganiec dla psa oczywiście już dawno kupiłem. [attachment=5657:2.jpg][attachment=5658:1.jpg][attachment=5659:3.jpg][attachment=5660:4.jpg] -
Witam mam psa typu Wilczak Czechosłowacki( Wszystko się zgadza charakterystyka rasy,wygląd itp. prucz wzrostu jest ok.10cm niższy) i martwi mnie jego zachowanie coraz bardziej upodobniające go do prawdziwego wilka, mianowicie ostatnio jak jechała karetka pogotowia to zaczoł wyć(Jak wilki jak się nawołują), Wszystko co dostanie do zabawy każdą piłke i zabawke rozbraja na części pierwsze oraz jest agresywny(w tym sensie że idzie staruszka lub staruszek ulicą to chce się na nich rzucić tak samo jest z roweżystami i dziećmi nawet kilku letnimi a najgorsze jest w tym to że tylko na te kryteria osób ale nie na wszystkie osoby, np: koło jednego dziecka przejdzie normalnie a na drugie chce się rzucić, podobnie jest z psami nie wszystkimi ale u większości dojdzie i jak się wąchają jest dobrze ale jak ten drugi pies chce odejść to mój bez żadnego znaku momentalnie rzuca się do gardła) i bardzo proszę o poradę jak oduczyć go takich zachowań lub czy w ogóle da się go tego oduczyć ponieważ on ma już 3 lata a 4msc temu był wzięty ze schroniska. Chodzi mi głównie o zachowanie agresji gdyż reszta zachowań mi tak bardzo nie przeszkadza. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam karlik13.
-
Dzięki IvyKat za wytłumaczenie bo ja zbytnio tego nie umiałem wytłumaczyć a chodzi dokładnie o to co napisałaś ja bardzo dobrze wiem że psa nie wolno bić ale dla taty jestem zbyt młody,mało doświadczony i plete "pierdoły". Naupali napisała"nie ma rzeczy nie możliwych" ale takie są i do takich należy właśnie wytłumaczenie tacie przezemnie że nie wolno bić psów, ja mu mówię a to jak grochem o ściane bo on mówi tak jak to napisałaś ""Synek, co ty tam wiesz, tatuś jest starszy i mądrzejszy"". Jeszcze raz z góry dziękuje za odpowiedź i myśle że po twoim poście wszyscy zrozumią o co mi chodzi. Pozdrawiam karlik13.
-
Jak widzę na tym forum nie tylko ja w/g niektórych jestem niedorosły, gdyż w/g mnie isabelle301 to ty jesteś niedorosła jak i nadira gdyż ja zadałem konkretne pytanie na które odpowiedź uzyskałem dopiero w końcowej twojej wiadomości, natomiast w pierwszej części jak i w wiadomości użytkownika nadira uzyskałem tylko zbędne słowa nie wyjaśniające mojego pytania(więc prócz zaczepki słownej jaką można spotkać u dzieci na podwórku dorzuciliście swoją wyobraźnie którą nie jeden 10-latek mógłby się pochwalić) więc kto tu wykazuje cechy uderzanego po głowie? Co do skóry to ja widziałem niebieską a ty możesz widzieć różową nie oznacza to ile razy moglibyśmy dostać w głowę tylko w jakim świetle oglądaliśmy skórę psa i jak dobry mamy wzrok, po drugie takie odzywki typu "i nie wmawiaj nam że człowiek na starośc zczyna tłuc... podczas gdy za młodu tego nie robil... bo w takie bajki nikt tutaj nie uwierzy" świadczy o twojej małej znajomości ludzi, ich psychiki oraz chorób jakie są na świecie, ktoś kto nigdy nikogo nie uderzył i nie skrzywdził pod wpływem jednego bodźca zewnętrznego może stać się psychopatom, każdy psycholog Ci to powie. Po drugie z jednym masz racje nie wiek świadczy o dorosłości lecz zachowanie ja nie napisałem nic co mogłoby dać do myślenia czy jestem dorosły gdyż zadałem pytanie czy wolno bić psy w głowę lekko w formie skarcenia(nie jeden człowiek oraz właściciel psa się pewnie nad tym zastanawiał) lecz Twoje zaczepki słowne i zaczepki użytkownika Nadira na pewno nie świadczą o dorosłości gdyż zaczepki słowne jeszcze w tak głupim tekście mówią tylko dzieci które nie są w stanie się opanować lub załatwić sprawy inaczej. Pozdrawiam i życzę miłego dorastania w przyszłości karlik13.
-
Jak widzę na tym forum nie tylko ja w/g niektórych jestem niedorosły, gdyż w/g mnie isabelle301 to ty jesteś niedorosła jak i nadira gdyż ja zadałem konkretne pytanie na które odpowiedź uzyskałem dopiero w końcowej twojej wiadomości, natomiast w pierwszej części jak i w wiadomości użytkownika nadira uzyskałem tylko zbędne słowa nie wyjaśniające mojego pytania(więc prócz zaczepki słownej jaką można spotkać u dzieci na podwórku dorzuciliście swoją wyobraźnie którą nie jeden 10-latek mógłby się pochwalić) więc kto tu wykazuje cechy uderzanego po głowie? Co do skóry to ja widziałem niebieską a ty możesz widzieć różową nie oznacza to ile razy moglibyśmy dostać w głowę tylko w jakim świetle oglądaliśmy skórę psa i jak dobry mamy wzrok, po drugie takie odzywki typu "i nie wmawiaj nam że człowiek na starośc zczyna tłuc... podczas gdy za młodu tego nie robil... bo w takie bajki nikt tutaj nie uwierzy" świadczy o twojej małej znajomości ludzi, ich psychiki oraz chorób jakie są na świecie, ktoś kto nigdy nikogo nie uderzył i nie skrzywdził pod wpływem jednego bodźca zewnętrznego może stać się psychopatom, każdy psycholog Ci to powie. Po drugie z jednym masz racje nie wiek świadczy o dorosłości lecz zachowanie ja nie napisałem nic co mogłoby dać do myślenia czy jestem dorosły gdyż zadałem pytanie czy wolno bić psy w głowę lekko w formie skarcenia(nie jeden człowiek oraz właściciel psa się pewnie nad tym zastanawiał) lecz Twoje zaczepki słowne i zaczepki użytkownika Nadira na pewno nie świadczą o dorosłości gdyż zaczepki słowne jeszcze w tak głupim tekście mówią tylko dzieci które nie są w stanie się opanować lub załatwić sprawy inaczej. Pozdrawiam i życzę miłego dorastania w przyszłości karlik13.
-
Wytłumaczmy sobie kilka spraw: 1) Nie jestem dzieckiem bo mam 20 LAT!! 2) Nie ja uderzyłem psa tylko mój tata, ja nie uderzam psa z takiego powodu tylko mu tłumacze że tak nie wolno robić. 3) Ja nie jestem w stanie tacie tego wytłumaczyć( na starość robi się uparty jak osioł, nie wiem może to przychodzi z wiekiem ) dlatego chciałem mu wydrukować odpowiedź drugiej osoby która( w/g jego krótkiego mniemania )ma więcej doświadczenia niż ja. 4)Nigdy nie zostałem uderzony w głowę przez rodziców bo po pierwsze nigdy na to nie zasłużyłem a po drugie moi rodzice byli z tych którzy uważali że biciem dzieci się nie wychowa. Więc jak sobie już wyjaśniliśmy to może uzyskam odpowiedź która będzie w stanie przetłumaczyć mojemu tacie do rozumu. Pozdrawiam karlik13.
-
Mam psa typu wilczak czechosłowacki(krzyżówka chyba z haskim skóre ma niebieskom) ma ok 3 lat jest b.żywotny. Lubi się bawić. Często przy zabawie podgryza a to nas , a to jakieś rzeczy. Tata ostatnio uderzył go (niby nie mocno)w głowę bo podgryzał mu palce gdy go zapinał na spacer, czy wolno psa nawet z "żartów" uderzać w głowę?
-
Witam mam pytanie odnośnie mojego psa, nie tak dawno temu pisałem o zaparciach u mojego psa a teraz jest niestety odwrotnie. Otóż pies ma biegunkę robi kupę w formie wody(po kilka razy dziennie nawet do 5-6, oraz ma bardzo śmierdzącą tą kupę nawet w odległości około 3-5m potrafi być tak śmierdzący zapach że wykręca nos i zbiera się odruch wymiotny), na dodatek je trawę na dworze a później wymiotuje. Apetyt ma bo ciągle zagląda do miski w której ma podawane jedzenie 2 razy dziennie( Jedzenie to: gotowane mięso podawane albo z ryżem albo z makaronem z dodatkiem warzyw, ostatnio z ryżem bo słyszałem że ryż jest zapierający ale to też nie pomaga). I mam pytanie czy takie objawy mogą być oznaką stresu? Gdyż babcia leży w szpitalu niestety była do niego zabrana w nocy i było zamieszanie pies tak się wystraszył że aż się na rękach zesikał ze strachu. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z tymi objawami ale pokłada się na trawie i nie chce iść, wchodzi w krzaki gdzie wykopuje ziemie później wyciera w nią pysk i z powrotem to samo, a w domu strasznie się drapie(nie ma to nic wspólnego z pchłami gdyż około 3tyg temu był odrobaczany i przy okazji miał kupione lekarstwo na pchły które się wcierało w okolicach grzbietu.). Pierwsze myśleliśmy że to uczulenie na trawę ale teraz zastanawiam się czy to jednak nie ma czegoś wspólnego z objawami które opisałem. Pies był zabrany ze schroniska około 3tyg temu i też nie wiem czy niezaaklimatyzowanie się całkowite nie może mieć z tym coś wspólnego. Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam karlik13.
-
Witam mam pytanie odnośnie mojego psa(średniego wzrostu, wiek 3 lata, waga 10kg), adoptowałem go ze schroniska w zeszłym tygodniu we wtorek(pies wykastrowany, zaczipowany, zaszczepiony na choroby zakaźne jak i wściekliznę) jedyne co pozostało to odrobaczyć go i kupić saszetkę na pchły do wcierania w kark i poszedłem do weterynarza w zeszłym tygodniu w czwartek ale przed pójściem dzień wcześniej pokupowałem mu smakołyki między innymi taką rapkę 1szt: [url]http://animalia.pl/produkt,7988,159,maced-smako-kurze-lapki-suszone-naturalne-100-szt.html[/url] lecz jak ją zjadł miał czyszczenie nie wiedziałem po czym bo jeszcze dostał połowę małej puszki jedzenia i spytałem się weterynarza, to powiedział żeby mu takich smakołyków nie podawać bo żołądek może nie być przyzwyczajony gdyż nie wiadomo co jadł w schronisku, i żeby mu raczej gotować mięso i potrawy przygotowane przez siebie podawać( Więc gotowałem kości czy skrzydełka i obierałem mu mięso po czym podawałem z makaronem lub ryżem czy kaszą). Dzień po tabletce podanej na odrobaczenie nie robił kupy więc sądziłem że może to normalna reakcja po tabletce lecz na drugi dzień też nie robił kupy więc podałem mu połowę tej puszki co dostał między innymi w ten dzień co tą rapkę dopiero po podaniu tej puszki zrobił jedną kupę ale wpół normalną a wpół rzadką jak czyszczenie, później było okej robił raz normalne kupy drugi raz takie pół na pół, lecz cały czas je mięso gotowane z makaronem lub ryżem i od wczoraj kupy nie zrobił. I nie wiem co zrobić czy iść do weterynarza czy może poczekać? Czy jak pies nie robi dwa dni kupy to normalne czy coś ma z żołądkiem? Miałem poprzedniego psa też z azylu ale takich problemów nigdy z nim nie było więc nie orientuje się w tym temacie. Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam karlik13.
-
Witam byłem u weterynarza w poniedziałek i powiedział że nadal ma problemy z kręgosłupem bo dysk całkowicie nie wskoczył i uciska na mięśnie nerwowe przez co ma problemy z wstawaniem, upadaniem i kulawizną, spytałem więc kiedy całkowicie dysk wskoczy a weterynarz mi odpowiedział że nigdy a z czasem objawy będą się nasilały, może jeszcze w komplecie jest problem biodrowy ale bez RTG tego stwierdzić nie można a jak zaoferowałem że może zrobię RTG wet powiedział że nie ma sensu bo to i tak nic nie zmieni jedyne co mogę zrobić to dać mu serię sterydowych zastrzyków przeciw bólowych(koszt 60 zł) i tabletki przeciw bólowe(koszt 40zł) powiedział że na pewien czas to pieskowi pomoże ale za niedługo przestaną działać i znowu będzie trzeba zastrzyki i lekarstwa. Niestety było mi trudno podjąć decyzje ale pieska uśpiłem:( . Może i uzyskam złe komentarze że powinienem psa ratować do ostatniej chwili itp lecz nie jestem właścicielem który będzie na siłę psa szpikował lekami aby na chwile było normalnie a później znowu patrzył jak pies się męczy, nie potrafiłbym bym na niego spojrzeć i powiedzieć "dostaniesz zastrzyki będzie spoko później też Ci dam". Przepraszam ale nie potrafię psa trzymać do ostatniej chwili tylko dla mojego dobrego samopoczucia. P.S. Wczoraj adoptowałem nowego psa ze schroniska bo w pewnym sensie czuje że mój poprzedni pies tego by chciał bo On właśnie był ze schronisko, dzięki mnie wyszedł z piekła i trafił do normalnego domu i czuje że On chciałby abym uratował innego Psa ze schroniska który tak samo czeka na odrobinę nadziej, ciepła i miłości. Pies na razie trochę wystraszony bo był za kratami 1,5roku a ma 3 lata wyszedł ze schroniska i wszystko jest dla niego nowe i obce ale daje mu to co do poprawy jest najlepsze miłość, cierpliwość i ciepły spokojny kąt.
-
Witam niedawno pisałem tutaj w sprawie wy padniętego dysku u mojego psa i dysk wyleczyłem nie ma najmniejszych objawów w tym kierunku ale zaobserwowałem u niego dziwne zachowanie mianowicie: upadanie na bok(sporadycznie ale się zdarza), upadanie na pupę( dość częste nawet po kilka razy na dzień), mniejsza aktywność potrafi nawet 4-6 godz leżeć a dawniej co 1-1,5 godz chciał wyjść na dwór, trudności z wstawianiem z siedzenia lub leżenia i kulenia raz na prawą raz na lewą tylną nogę. Pierwsze myślałem że odczuwa bule na zmianę pogody w łapach po operacji zerwania więzadła kolanowego(miał operowane obie tylne) natomiast przypomniała mi się sytuacja kiedy to sąsiad miał Owczarka Niemieckiego i przy końcu życia miał paraliż tylnych nóg(nawet tak silne że przy schodach wnosił go sąsiad razem z moim tatą), tata pamięta tamtą sytuacje i mówi że objawy są podobne czy zwykły mały kundel może mieć początek paraliżu tylnych nóg?(Do tej pory żyłem w przekonaniu że to choroba psów typu Owczarek Niemiecki). Jak to zacząć leczyć? Czy można zapobiec aby łapy były silniejsze i objawy po mału znikały? Jak długo może trwać takie leczenie i jak bardzo jest ono kosztowne? Bardzo proszę o pomoc gdyż dzisiaj udałem się do weterynarza ale ma urlop aż do poniedziałku i nie wiem co dalej robić. Pozdrawiam karlik13. P.S. Z góry dziękuje za odpowiedź.
-
[quote name='Maron86']Przeczytałam to co napisałeś i właśnie w taki sposób cię odbieram, pies stał się za drogą zachcianką więc go łaskawie uśpisz zamiast wywalić :shake:. Mały pies w wieku 12-14lat ma jeszcze sporo życia przed sobą, które ty chcesz odebrać dla mnie bez powodu. Mam 3 własne psy, w tym psa który musi jeść specjalną karmę, wiem jak to jest odmówić sobie by zadbać o psa więc takie twoje wyjazdy mnie nie ruszają. Wiem doskonale jak to jest zadłużyć się u weta i zrezygnować dosłownie z wszystkiego gdy pies zachoruje, jeździć na codzienne zastrzyki, patrzeć jak pies niknie w oczach i mimo tego walczyć o psa do końca. Nie do końca kasy na koncie, do końca psiego życia (8m-c przegranej walki z białaczką)! Wziąłeś psa i jesteś za niego odpowiedzialny, tak jak u ludzi tak i psów z wiekiem organizm powoli się zaczyna sypać. I trafia mnie coś wewnętrznie gdy czytam takie posty gdzie ktoś rozważa ZABICIE psa bo nie ma kasy bądź mu szkoda na starego już psa... Zgadzam się w 100% z IvyKat jeśli cię nie stać na leczenie to zaciśnij pasa, poproś jakąś organizację zwierzęcą o pomoc lub oddaj komuś bardziej zamożnemu psa... nie zabijaj go bo 'kasa'...[/QUOTE] Jeżeli mnie tak odbierasz to bardzo mi przykro z tego powodu. Nie jestem typem człowieka który adoptuje psa tylko dla zachcianki. Miałem przed tym psem 2 suki które zostały uśpione za zgodnością weta bo miały już krwawienie z macicy mimo że były po operacji, miałem też trzy świnki morskie teraz mam czwartą a poprzednie trzy zmarły nie śmiercią naturalną gdyż pierwsza zmarła na chorobę może 1 msc po kupnie druga zmarła na zawał u weterynarza na rękach mojej mamy po serii kilkudniowej zastrzyków a trzecia zmarła na raka i zapalenie płuc(wet sam mi doradził uśpienie jej bo powiedział że może podać zastrzyki ale to w/g jego zdania nie pomoże), mam też kanarka który jest u mnie chyba już z 15 lat i na którego chucham i dmucham gdyż jest już stary a chce żeby przeżył jak najdłużej. Aktualnego psa kocham i na pewno po tym co IvyKat napisała go nie uśpię, rozmyślałem nad uśpieniem bo nie chciałem aby pies cierpiał gdyż sam mam kręgosłup z wpadniętym dyskiem i nadający się tylko do operacji więc wiem jak to boli więc jak usłyszałem diagnozę nie chciałem aby go bolało tak jak mnie. Ja nie jestem takim człowiekiem jak myślisz gdyż miał 2 lata temu operacje więzadła kolanowego i łacznie mnie to kosztowało ponad 1200zł miałem wtedy trochę uskładanych pieniędzy więc zapłaciłem a do kosztów pieniężnych(które były w tamtej chwili dla mnie mało ważne) musiałem dołożyć codzienne dojazdy autobusem po 20 min do weterynarza na zmianę opatrunku i zastrzyki przez 2 msc(czasami po 2 razy dziennie gdyż drugi raz musiałem jechać wieczorem taksówką bo mu się opatrunek zsunął), teraz półtora miesiąca temu też przeszedł taką samą operację kosztowało mnie to około 700zł i dojazd przez 2 tyg bo obeszło się bez komplikacji a na tą operacje półtora miesiąca temu musiałem zadłużyć się i u weta i w banku zaraz po wzięciu go ze schronisk musiałem wyleczyć mu nosówkę oczną bo na nią zachorował(chyba tydzień od adopcji) więc nie myśl o mnie że jestem "pustym gogusiem" który kupuje psa dla zachcianki lub dla większej popularności, szybciej zamiast zrobienia krzywdy zwierzęciu zrobił bym krzywdę właścicielowi co zwierzęciu ból zadaje. P.S. Psa wyleczę jeżeli zabraknie mi całkowicie kasy jakąś ją zdobędę aby tylko mój Misiu(Bo tak ma na imię) wyzdrowiał.