Jump to content
Dogomania

Kora

Members
  • Posts

    3915
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Kora

  1. Male sprostowanie: ten opatrunek, na lapie byl wczoraj juz w stanie szczatkowym, tylko pies nie zmienil miejsca i pozycji!
  2. Izoldas, kiedys bylo wlasciwie OK, ARKA robila swoje my swoje, ale dazylismy do jednego celu i jeden nam przyswiecal! Poprawa warunkow psiakow! ARKA zajmowala ogolnie zwierzetami, nie szczegolnie Paluchem, od Palucha bylismy my. ARKA potrafila odmowic wydania psa osobie adoptujacej, jesli miala jakies watpliwosci, teraz jest inaczej byle komu, byle gdzie, zeby tylko poprawic statystyki, a to one sa czesto wykladnia sprawnego zarzadzania INSTYTUCJA (zakladem Pracy)jaki jest Paluch!
  3. A ja dodam ze nasze pytania i sugestie przekazalismy Dyrektor w pismie jeszcze w maju! Odpowiedz dostalismy, owszem! Tylko nie pytaj jak brzmiala, jesli Jefka zechce napisze! A ile sie nasluchalam "jak moglysmy"?!!
  4. ARKA, nie bede znowu kopiowac, bo z kartami oj, nie masz racji :roll: !
  5. Kora a czy ty znasz wszystkie 800psow? Ten pies byl Tobie bliski i TY go znalas bardzo dobrze. Nie mozesz mowic, ze to zaniedbanie ze pracownik nie poznal psa-nie poznal i koniec. Zrobil zgodnie z procedura-przyszedl nowy pies do schroniska wystawil karte. Ok. to ja tez dam Ci przyklad. Kama. Zadzwonilam po miesiacu chyba do schroniska, jak odeszlam, aby PRZYPOMNIEC ze Kama jest niewysterylizowana. Znana nam osoba z BA powiedziala-poczekaj sprawdze bo chyba byla sterylizowana. Ok-czekam i slysze 'po sprawdzeniu'-cos Ty, juz dawno jest wysterylizowana. Co sie okazalo-sama wiesz-Kama przyplacila zyciem-nie byla wysterylizowana wtedy kiedy mogla byc-na spokojnie :evil: :evil: I co moglam zrobic-moge miec zal do samej siebie ze Kamy nie zabralam, JA! :( :( Powiedz mi ile osob znalo KAME, naprawde znalo??? Schronisko-to nie nasz prywatny folwark-oczywiscie,ze nie moga sie dziac ale NAGMINNE, oczywiste ignoranctwo, brak wrazliwosci,zaniedbania wobec zwierzat :evil: :evil: Akurat w przypadku Maksa, rozpoznali go Wolontariusze! Czasem trzeba uwaznie sluchac co my mamy do powiedzenia! Bo jesli ratujemy choc jednego psa to juz jest wiele, bo to my jestesmy ludzmi i wielu z Wolontariuszy to rozumie, staramy sie powiedziec co jest zle, czego inni moga nie zauwazac! Kiedys rzucony byl temat Zdjecia z Paluchu, czy jakos tak! To byla Niemiecka strona, wszystkie zdjecia byly robione jakies 7-8 lat temu, nie byly aktualne, wrecz wstrzasajace! Owszem tak kiedys bylo, ale zdjecia stracily na aktualnosci, bronilam wtedy Palucha bo integruje sie z tym Schroniskiem! Przeslalam zdjecia ze sprostowaniem tych samych miejsc, bo jesli cos jest klamstwem i daje zle swiadectwo to nalezy to sprostowac, jesli nawet jest troche lepiej! Kame znalam ja, dlatego spoczywa w Koniku! A jesli piszesz o rzadach w "Folwarku", to teraz jest jest na 100%!
  6. ARKA, dam Ci przyklad ucieczki psa i ignorancji Schroniska! Jesli pamietasz, pod moja opieka wolontariacka byly psy, "na siatkach", byly tam z jakiegos powodu! Kiedy te boksy zaczeto rozbierac przekazalam, ze musza byc przeniesione do krytych boksow bo przechodza siatke, boja sie burzy i wtedy zrobia wszystko (nawet targna sie na zycie), byle sie wydostac! Z takiego powodu uciekl Max, mnie powiedziano ze poszedl do adopcji, ale jeden z pracownikow, nieswiadomie powiedzial innej Wolontariuszce ze pies uciekl! To ja zawiadomilam wszystkich w okolicy: Policje, SM i "lapaczy" bo to Raszyn, ze taki pies zaginal, opisujac go dokladnie lacznie ze znakami szczegolnymi! Pies za kilka dni zostal przywieziony przez Straz Miejska z Centrum i trafil na kwarantanne z nowym numerem przyjecia! Ten sam pies, a jednak w ewidencji juz nowy!?
  7. Jasne-najciemniej jest pod latarnia, odnosnie wypowiedzi. Obrazac kogos to mozna dowoli, wycieczki osobiste to norma, tak? :evil: No to pieknie - tym bardziej swiadczy o personelu tam pracujacym-czyli taka sunia, ktora jest na wybiegu dwa lata, mogl to byc jej nie pierwszy porod, tak? Czy czegos nie rozumiem? ARKA widze, ze nie mozesz sie zalogowac! Wlasnie, ja tez tego nie rozumiem :roll:
  8. ARKA, dosyc tego!!! Twoje wypowiedzi sa chamskie i nic nie wnosza do tematu, wydaje Ci sie ze wszystko wiesz o Schronisku! Pracowalas tam i przypomnij Sobie, czy sunie ktore byly okolo 2 lat rodzily na wybiegach! Tak trudno to zauwazyc, ze moze nie z powodu kluchow byla taka gruba?!
  9. Fajnie, ze tego Burka zauwazasz. :wink: Denerwuje Ciebie on czy co? :wink: Ja w schronisku tylko Burkami sie zajmowalam! Zeby nie byly takie "szczekliwe" i mialy klase:lol: Bo Burek to najlepszy przyjaciel, czasem tylko szczeka na tych co nie potrzeba :roll: .
  10. Cos Ci powiem ARKA, odszczekujesz sie na tym forum jak wiejski Burek przy budzi! To Forum jest "monitorowane" przez Pana Henia ze Schroniska! Witam Panie Heniu :wink: ! Wiec musisz pokazac jaka jestes lojalna, ale kto Cie nie zna uwierzy! Chce jednak napisac o czyms innym: jak wiele nienawisci musi byc w czlowieku, ktory z premedytacja daje do wypelnienia Kwestionariusz Wolontariacki, nie majac cywilnej odwagi powiedzenia nie bedzie Pani przyjeta! (Mam nadzieje ze to nie byla Pana decyzja?) Sadze ze chciano nas upokorzyc, ale ja nie znam uczucia upokorzenia jesli chodzi o zwierzeta, wrecz przeciwnie, takie metody upewniaja mnie ze mam RACJE!
  11. Kostek, moze teraz jakis luxusowy boks!
  12. Szanuje pamiec Rotti i innych Psiarzy ktorzy odeszli, dlatego wlasnie dzis bylam w Koniku, aby zapalic symboliczne lampki na grobach psiakow, ktorych wlascicieli nie ma wsrod nas! To dla NICH, a jest juz ich wielu!
  13. ARKA, mam wrazenie ze masz jakis cel w tej przepytywance :evil: , a powinnas wiedziec bo pracowalas w Schronisku jako Kierownik Biura Adopcji! Ja wiem, ze psy wracajace do schroniska, lub z nieudanej adopcji, otrzymuja nowy numer i nowa karte (mam na to dowody), chyba ze z Rotka bylo inaczej :roll: !
  14. Wlasnie to wynika: albo jedno, albo drugie swoim podpisem pieczetuje adopcje, pracownik biura to sobie moze! Takie to nowosci! A jesli o karte chodzi, to wypisywana byla karta- przyjecia, czy wyszukana stara (choc nie sadze) nie wiem, nie bylo mnie tam! Ale Ty przeciez masz informacje z pierwszej reki, jak widac z Twoich postow do Kachny :roll: !
  15. Juz poprawilam!
  16. Kora czy wolonatariusz ma dostep do kart zwierzat? Odpowiedź. Tak nerwowo czytasz ze odpowiedz Ci umknela? :) I jeszcze jedno (znowu mylne informacje) o adopcji decyduje w kolejnosci: Dyrektor, zastepca i wreszcie lekarz!
  17. ARKA, zle wiesz! Zajmowala sie po fakcie :roll:
  18. Ale Rotka siedzi w doskonalych warunkach jest "protegowana"!!! Natomiast Czarny jego zdjecie jest na stronie Etny www.toya.net.pl/~etna/ siedzi od zeszlej niedzieli w klatce "nocnej", wczesniej byl w luxusowej, potem na wybiegu w szpitalu, gdzie wychodzil jak chcial za ogrodzenie! W klatce nocnej mial byc do poniedzialku, a dzis mija juz tydzien!!!
  19. Ja w TV mowilam o zle wykonanych boksach, bo psy wlasciwie zagryzly sasiada, i mozna go bylo tylko uspic, a Dyrektor ze to sa "porachunki wolontariuszy, ktorym ograniczono prawa"! Nie przyjecie mnie do Wolontariatu, to sa dopiero "rozgrywki personalne"! Dlatego karze sie Wolontariuszu pracujacych ze mna? To jakies Stalinoskie metody! :evil:
  20. ARKA, wiec dla Twojej wiadomosci (jesli Ci Twoja znajoma nie przekazala :wink: ), karta Rotki byla wypelniana na konsoli-barierce, po adnotacji zostala przekrecona przez wiadoma Wolontariuszke i wykreslono pogryzienie! A co do doniesienia, dowiesz sie w swoim czasie! Jesli zas chodzi o inspektora TOZ, ktory jest wsrod nas to nie wiem, jakie podjal kroki, a o mnie i Emilce (bo to my jestesmy w Stowarzyszeniu Etna) i to o nas piszesz Ty "stara wyjadaczka"w sprawach ochrony zwierzat, wiedziec powinnas ze dzialanie nowo powstalego Stowarzyszenia, wymaga to czasu! O Emilce wykasowalam bo plakala z bezsilnosci, na liscie jest!
  21. 'A swistak siedzi i zawija te sreberka'-moja znajoma tez byla i zupelnie inaczej opowiadala o tej sprawie. Ta sam sprawa a dwie inne relacje,dziwne :roll: 8) Hm, ciekawe od kiedy to wolontariusz ma dostep do kart zwierzat :roll: Moze u Ciebie zawijal te sreberka :lol: , bo Ty zawsze masz odpowiedz! Ale moze Ty jestes na etacie Internetowego Rzecznika Schroniska? :o Jakis dziwny przypadek z tymi znajomymi, a Ty ich jeszcze masz?
  22. Kachna, to sie kiedys nazywalo "lojalka"!
  23. Wlasnie chcialam napisac o incydencie w Schronisku, byli tam moi znajomi, bo mysleli ze tez jestem w soboty widzieli, afere z Rotka, zostala zwrocona bo pogryzla kogos z domownikow! Wolontariuszka od Rotkow darla sie na nich zarzucajac nie prawde, zabronila wpisanie do karty pogryzienie (taka jest procedura), a po wpisaniu przez pracownika wykreslila adnotacje :o . (Pewnie bedzie nastepny pracownik do zwolnienia :wink: )
  24. Nawet ich nie stac jest, na uzasadnienie! Wywieszono listy z nowo przyjetymi na ktorej ze starych jest nazwisko autorki strony acn.psiaki i sprawczyni sprowadzenia Rotki od Was! (Ktora ja trzy lata temu wprowadzilam do Schroniska :( ) Na Paluchu jak bylo tak bylo, ale szanowano nasze zdanie i wysilek, bo kazdy z nas robil to co robil nie dla pieniedzy, dla popularnosci, ale dla tych oczu i merdajacych ogonow! Dla wskakujacego na rece Owczarka, spotkanego po adopcji na spacerze, dla odnalezionego po osmiu miesiacach Dalmatynczyka, dla starego psa ktorego wlasciciele nie wierzyli ze moze to byc on! Uzasadnia ze nie dbam o wizerunek Schroniska, mowiac prawde i nie wazne ze sugerowalam wczesniej uwagi, ale miarka sie kiedys przebiera i Media sa po to!
  25. Nas nikt, nie wyrzucil! Z nami nie podpisano Umowy Wolontariackiej, co na jedno wychodzi zrobiono to w "bialych rekawiczkach", "brudnymi rekoma"! A po takim reportazu sie rozmawia, jesli wczesniej sie nie sluchalo uwag, bo taka decyzja swiadczy tylko o slusznosci zarzutu. "Nie ma swiadkow, nie ma przestepstwa KK"
×
×
  • Create New...