Postanowailam Soranowi nie pozwalać spania w łożku,sa fochy wieczór jst koszmarem...i tak włazi w nocy moje nieszczescie ze łożko jest niskie , ale za mało konsekwencji widze u siebie , teraz gryzie , i packanie kolo noska nie pomaga chyba mści sie na mnie za wyro, przygniatałam go to ziemi w celu pokazania kto tu rzadzi ale na chwile jest spokój i znowu gryzie jak sie zajmie klapakami to gazeta dostanie, tylko ze to nie robi na nim zadnego wrazenia.Powoli próbuje znależć jakis magiczny kluczyk do postepowania z tym złośnikiem strasznie lubi robić na złość, wczoraj mojemu chlopakowi tak pocharatał rece ze teraz wyglada jakby hodował tygrysy.Mówiłam nie ładnie "fu",nie wolno:,"nie dobry" a on swoje jak nie urok to........Rozwolnienie :D ,.