-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
nie mam juz argumentow, zeby was przekonac, bo i po co? to wasz pies moze was ugryzc, wiec mi to rybka
-
bardzo nie lubie, jak ktos mi wmania tego typu rzeczy. Pisze o padaczce z walsnego doswiadczenia, ale o pogryzieniu nie! Zuzia_027 podobno czytalas strone vetserwisu?? to czemu nie dotarlas do tego co trzeba robic podczas ataku?! cytuje... "3. Nie dotykaj zwierzecia - jest ono nieświadome Twojej ocbecności, nie słyszy Cie, ani nie widzi, a próby wyciągniecia języka z pyska mogą zakończyć sie dotkliwym pogryzieniem" Trzeba czytac ze zrozumieniem...i napewno nie chodzi tu tylko o sam fakt wyjęcia języka, ale o dotyk zwierzęcia. Wierz mi, albo i nie - pies nie wie kim jesteś podczas ataku, nie widzi - zobacz jego oczy jak ma drgawki - nie słyszy i po prostu NIEŚWIADOMIE może ugryźć...kazdy wet Ci to powie. Nie wolno zakladac tez, ze ataki sa przez nerwy, poprzedniego wlasciciela itp. Ja dlugo myslalam, ze to nerwy, ale okazalo sie co innego. To moze byc wszystko - jak pisza na stronie - i nie powinno sie takich atakow lekcewazyc, bo one naprawde szkoda organizmowi - a szczegolnie mozgowi, ktory jest niedotlenowany w czasie ataku. Luminal...ten lek dostawal moj pies w czopkach podczas ataku, ale byly tak slabe, ze nie dzialaly...mimo wszystko je podawalam. Dostawala tez clonozopam - jakos tak. Bardzo silny lek. lothia u psow jest tak jak u ludzi - jak pisalam organizm po jakims czasie sie przyzwyczaja na lek i po prostu leki nie dzialaja, dlatego tak bardzo wazne jest co jakis czas (co miesiac, dwa?) zmiana dawki lekow, a po jakimjs czasie lekkie wycofanie - wiaodmo, ze jak sie przestanie nagle podawac leki to grozi to bardzo silnym atakiem. U nas tez zmniejszona dawka konczyla sie atakiem, ale probowalam dalej i udalo nam sie chyba w ciagu 4 miesiecy zmniejszyc dawke z 3 talbetek dziennie do 1,5 - to chyba sporo. Niestety dalej nie moglysmy walczyc:( Trzeba tez sprawdzac watrobe co jakis czas, bo te leki zle na nia wplywaja i zeby nie rozwalic przez przypadek watroby psiakowi:(
-
lepiej uwazaj :wink: bo i tu Szara Cie zaskoczy :) jak zacznie szczekac to jeszcze nie bedziesz mogla jej uciszyc;)
-
malawaszka, nigdy nie ma 100% pewnosci, ale zasada jest taka, zeby nie zblizac sie do psa - pies podczas ataku nie jest soba, nie widzi nas i po prostu moze nas ugryzc mimo, ze nigdy by tego nie zrobil - tak bylo u mnie. Beta NIGDY nie warknela na nas, to byla pies aniol - nawet muchy by nie skrzywdzila:) ale podczas drugiego ataku ja glaskalam przy pyszczku i mnie dziabnela:( przy pierwszym glaskalam i krzyczalam - nie wiem co sie dzieje, a bylo to w nocy za moim lozkiem:( - i nic nie zrobila...po prostu trzeba uwazac. Mysle, ze warto byc przy psiaku, ale rece trzymac przy sobie:( Ja kazdy atak strasznie przezywalam, potem sama nie moglam dojsc do siebie... Niestety tego typu leki sa bardzo silne, i np te ktore dostawala Beta bardzo zle wplywaja na watrobe u niektorych psow chyba...u nas tak bylo, ale moze to byl guz? Spotkalam tez Pana w lecznicy i jego pies mial watrobe w bardzo zlym stanie po tych samych lekach, zmienili i jest ok...
-
no wlasnie, a jak sie ma sie aniprazol do pratela?
-
mialam suczke z atakami padaczki - Bete, 6 lat ze schroniska. U nas byla 2 latka...suczke uspilismy w kwietniu tego roku po Wielkiej Nocy, a pierwszy atak miala w Wigilie :( czyli meczyla sie, a my z nia jakies 5 m-cy....Po pierwszym ataku, po dwoch dniach byl nastepny. Pojechalismy do weta, pies mial znowu atak - wet dal nam bardzo silne leki psychotropowe i leki w czopkach, zeby podawac podczas ataku. Najpierw dawalismy silna dawke, z czasem zmienjszalismy, ataki byly bardzo regularnie co miesiac, co dwa i zawsze ten sam dzien. Ja w ogole nie spalam, jakis szelest to lecialam do psa, podczas ataku ryczalam - bylam wykonczona. W miedzy czasie "siadla" trzustka, zapalenie jelita, chora watroba. Nie nadarzalam z lekami. Udalo sie zrobic tomografie glowy na SGGW i wynik byl straszny - 2 guzy mozgu:( juz bylo wiadomo, ze nie ma ratunku dla bety:( Staralismy sie walczyc, ale ostatniego dnia miala 6 atakow! od wczesnego rana do poznego polpoludnia - po 6 ataku powoedzielsmy, ze chyba czas na przerwanie tego koszmaru. Do tej pory jak slysze slowo 'padaczka' to az sie trzese w srodku...nadal zle spie i czasem patrze na moja obecna suke czy wszystko wporzadku w nocy... Jesli to padaczka, to wyleczyc sie jej nie da - chyba, ze znajdzie sie przyczyne inna niz guzy mozgu - powodow jest wiele i trzeba szukasc, szukac - najpierw ogolne badania krwi - watroba, nerki, cukrzyca, morfologia. To jest wg mnie straszna choroba - i ja to bardzo przezywalam i oczywiscie pies - aha, jedna uwaga - NIE WOLNO sie zblizac do psa podczas ataku, dopoki nie zacznie byc znowu soba nie dotykac. Mnie w ten sposob Beta ugryzla - pies nie wiem co sie dzieje:( Jezeli chcesz, moge postarac sie poszukac tych lekow ktore dawalam - to sa leki ludzkie, naszczescie niedrogie. Dawki trzeba zmieniac, zeby organizm psi sie do nich nie przyzwyczail Wspolczuje:(
-
a zastrzyki nie sa na konretne robale? np tasiemce itp?
-
ja kupuje dla psa swiderki - najczescie najtansze...Aza glownie je z ryzem, ale co jakis czas dostaje wlasnie makaron:)
-
BŁAGAM Was o dobre szkolenie PT dla doga w rejonach centrum
Agnes replied to Insomnia's topic in Dog niemiecki
:wink: ja tez nie, ale tak byc musi :( -
dziekuje bardzo :oops: nie ukrywam, ze uwielbiam robic zdjecia, choc niekoniecznie tym aparatem - nie jest moj - ale dzieki niemu moge miec zdjecia Azulca ze spacerow:) co do towarzystwa - fakt, psow u nas nie brakuje;)
-
hehe u mnie bylo podobnie...mama rano robi sobie kanapeczke i chodzi tak po mieszkaniu szykujac sie...wiec polozyla kanapke na stole w pokoju i poszla na chwilke do lazienki...wraca, a kanapki nie ma - i zglupiala...czy zjadla ta kanapke czy jak? patrzy na Aze, a ta sie oblizuje! :lol:
-
i kilka zdjec natury :) i pomyslec, ze mieszkam w Warszawie ;) THE END :P
-
dogue de bordeaux:)
-
buldozek zabral Lordowi pileczke :) aporcik? i nowy labek przyszedl radosny jak kazdy pies tej rasy :) a ta znowu zaczepia...
-
walki cd dalszy butelke zabrala oczywiscie Aza :) "uciieeekkaaamyyyy" "ooo znowu dobcia :)" tutaj Aza biegla tak szybko, ze ledwo zrobilam zdjecie :)
-
zdjecie z innej perspektywy :) portret w promieniach slonca i...na jednej nodze :lol: nowy kompan do zabawy? labek Lord :) oo butelka! :)
-
uwielbiam ta rase...szkoda, ze tak krotko zyja :( "a co ona tam robi??" "chodz - cos Ci powiem na uszko..." niestety Gaston nie chcial sie bawic z Aza to musiala sobie znalezc zajecie - kepek trawy tez jest fajny do zabawy :lol:
-
sliczna dobcia :) zabawa? ojjj...sunka ma juz dosc Azulca portrecik :) "a co tam jest?"
-
tajdzi ja jej zrobilam z 5 zdjec, a Ty robisz z 40 :lol: nie przebijesz mnie 8) ale tak jak obiecywalam dodaje zdjecia z dzisiejszego spacerku:) bylo strasznie zimno, ale pies szczesliwe biegal, wiec pancia musiala marznac;) reakcja Azy na widok pieknego Gastona :) a tutaj Gaston - Bernenski Pies Pasterski - cuuudooo :D Aza niesmialo sie wita z kolega ;) zaraz przybiegla dobermanka - sunka jest ze schroniska :) probowala czasem odpedzic Aze
-
my tez nauczylismy sie pilnowac swojego jedzenia, nawet mieso rozmrazane jest np na lodowce...ale to wg mnie nie jest wyjscie - wolalabym psa oduczyc szperania gdzie sie da:( A Aza i tak sprawdza co jakis czas blat w kuchni (mimo, ze tam nic nie ma do jedzenia), a mnie to po prostu wkurza...ostatnio robilam dla niej jedzenie, zostawilam na blacie szklanke z ryzem i wyszlam na sekunde i co? Aza zjadla ten surowy ryz :evil:
-
tia..powinnam robic projekt, a co robie? zdjecia! :lol: Azucha tak slodko spi, wiec porobilam jej kilka fotasek :D po poludniu bede miala aparacik na spacerek, oczywiscie wrzuce tutaj:) to jeszcze wczorajsze zdjecie-jakos sie wgramolila na moje kolanka:) Aza uwielbiala tak robic jak byla mala, teraz wazy prawie 30 kg i troszke ciezko:) "czego?" obok Azy lezy pilka, ktora niedawno przyniosla sobie z podworka - po prostu komus zabrala :lol: i zblizenie - ciemne, ale ma cos w sobie - moze przez ten pas slonca? czesto tez tak spi - ze tez potem ja kark nie boli :roll: ojej...obudzili Slonce :P
-
BŁAGAM Was o dobre szkolenie PT dla doga w rejonach centrum
Agnes replied to Insomnia's topic in Dog niemiecki
tak, to ten dog...no wlasniee - teraz juz wszystko lapie:) nie pasowalo mi, ze on jest krzyzowka z inna rasa, bo jest dosc mocno dogowaty;) ale krzywica jest fatalna:( ciekawe czy nie bedzie mial z tym problemow? Niestety wykladowcy nie chca zrozumiec naszych nieobecnosci na zajeciach;)