-
Posts
8645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Agnes
-
To moze jednak warto gotowac? Chociaz domyslam sie ze przy tak duzym psie jest to problemem. Wydawalo mi sie ze na bricie tez mial luzne kupy, ale moze zle pamietam ;) Dobrze, ze na gotowanym jest lepiej, zawsze to jakis ratunek.
-
Ciezko mi uwierzyc w zatruwanie psa, bo nie trzeba duze ilosci zeby psa zatruc...na amen. A on ma "tylko" biegunke. Z drugiej strony nie raz pisalas, ze ma luzne kupy ze ciezko karme dobrac to jest IDENTYCZNIE jak u mojej Fanty. I biegunki sie zdarzaja co jakis czas, tak ot... Teraz robie kuracje probiotykami - sprobuj! Bo jak to tyle trwa to moze warto podac. I serio kolejnym razem daj mu tabletki o ktorych pisalam i chyba ktos potwierdzil, bo objawy mina raz dwa. Krew przy biegunce to raczej no zdarzyc sie moze a i pupa boli to normalne. Ja to wszystko bym polaczyla. A jak jest teraz na gotowanym? Co mu dajesz? Pamietajze gotowane nie zawsze jest lekarstwem na wszystko, marchewecza kurczaczek a moja suka by...sra-la dalej niz widziala:evil_lol: Sama jestem na etapie ustalania karmy, prosto nie jest.
-
Ja nikomu nic nie bronie ;) uderzyłam konkretnie do gopsowej:eviltong: ale ona mnie zna i wie, że żartuje i nie należy do tego podchodzić poważnie ;) przecież sama nie raz nie dwa mówie "o takiego psa bym chciała" "ten mi się podoba" Chociaż ja mam swoją chyba rasę naj póki co i pewnie będę z czasem dążyć do tego, żeby takie psa mieć:diabloti: dlatego ja mam tylko jedno marzenie obecnie :)
-
A mi się wydawało, że milionpięćset:eviltong: Jak trzaśniesz 3 za jednym razem to masz szansę, na więcej psów!
-
Gops to kiedyś będzie miała 10 psów, każdy przedstawiciel innej rasy:evil_lol: bo co czytam, to chcesz mieć:diabloti: przystopuj kobieto bo Ci lat nie starczy!:eviltong:
-
[B]Ty$ka[/B] dzięki :) nie ma pośpiechu, na spokojnie. Nooo ja też mam nadzieję, że w piątek będę wiedziała znacznie więcej.
-
Po ostatnich wynikach wiadomo, że to nie stan zapalny pęcherza i że nerki pracują dobrze. Fajnie i nie fajnie. Wyniki krwi i moczu ma obecnie bardzo dobre, ale nieznana jest przyczyna kwriomoczu. W piątek USG całej jamy brzusznej, sprawdzimy przy okazji jelita i trzustkę w związku z luźnymi kupami. Osiwieje do tego czasu:roll::shake: [B]Ty$ka[/B] nie miałabyś ochoty na pw napisac mi takiego wypracowania ad przywołania? To jak pracowałaś, co robiłaś, etapami wsio! Najlepiej w wordzie, wydrukuje sobie:loveu::loveu:
-
To o czym ja napisałam nie jest na recepte. Sama testowałam, działa natychmiastowo. Jedno jest na bakteryjne biegunki, a drugie na "ogólne" biegunki. Może zapytaj wetki jak jej ufasz o to czy możesz podać takie leki? Nifuroksazyd powinno się dawać ok 5 dni, jak antybiotyk. Węgla daje sie bardzo dużo i dlatego go nie lubię, a smecta jest bardzo delikatna i nawet na mnie toto nie działa za dobrze. Antybiotyk może wywołać taką reakcję, ja teraz też robię kurację antybiotykową i co prawda fanta biegunki nie ma, ale kupy gorsze więc dziś wprowadziam probiotyk (zwierzęcy, nie ludzki)
-
Zamiast smecty i węgla zdecydowanie polecam taninal (ziołowy) ale trzeba dużo dać i/lub nifuroksazyd. Ja jak nie wiem skąd biegunka daje jedno i drugie. Zawsze działają i od razu. Chyba, że węgiel i smecta się u Was sprawdza, choć to bardzo delikatne specyfiki. Mi też pewna osoba poleciła i taki ratunek stosuje do dziś. I zdrówka dla wielkopsa!
-
To Ona jeszcze jest na dogo?:crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie bede sie moze wypowiadac, jako ze karmie wylacznie sucha karma:loveu:
-
Wyniki moczu są dziwne. Nie ma zapalenia, bakterii, są erytrocyty i sporo hemoglobiny. Coś czuję, że werdykt nie będzie wesoły:shake: Dobrze, że mała wizualnie lepiej wygląda. Choć, fakt, że schudła mi dziewczyna, spadła do 20,5 a dochodziła już do 22. Oby to było wynikiem większej dawki ruchu:-( edit: filmik z dzis pechowca mojego [video=youtube;7p0JB_ILW3Y]https://www.youtube.com/watch?v=7p0JB_ILW3Y&feature=youtu.be[/video]
-
No wlasnie, posciel sie syfi strasznie. Talia, chyba by sie przydal wet w rodzinie... Sprawa pęcherza, znowu się pogorszyła. Wczoraj po powrocie do domu zastałam 4 wielkie kałużę siuśków, ale były ogromne! Na podłodze, podsiąknęło pod posłanie. Wszystko do kosza. Dziś mała została z rodzicami, niestety jutro jest skazana na samotność. Pójdę jednak na krócej do pracy, matko żeby oni byli dłużej tak wyrozumiali:roll: Dziś zrobiłam badanie moczu, ale szczerze zdurniałam po usłyszeniu jakie są wyniki. I wyszło jak zawsze. Kombinuje tu, przepłacam bo trafiam na jakiś....:mad: A potem jadę do "swojej" dr Dominiki na koniec miasta. Norma! Cudem zapisałam się na sobotę, to niiiic że miałyśmy jechać w piątek na działkę:shake: Liczyłam na odpoczynek...ale musi te wyniki zobaczyć inny wet, zanim ja osiwieje. Zrobimy dodatkowo krew. :placz:
-
Sytuacja opanowana, ale tym razem chciałabym doleczyć a nie zaleczyć. Chciałabym...:roll: cholera trzeba było iść na weterynarię:eviltong:
-
Dajesz! Tylko nie wiem czy Ty chcesz Fante:lol::lol:
-
Ja bardzo długo swoje psy karmiłam systemem suche + gotowane. Rano suche, wieczorem gotowane. Sprawdzało się super, bo pies był przyzwyczajony do suchego, więc w razie wyjazdu wystarczyło więcej chrupek zabrać i gotowe. Ale jeśli on ma takie problemy to nie wiem czy Ci się uda.
-
Tłuszczu też? a soja? Mamy zapalenie pęcherza :loveu::loveu: [B]ODDAM PSA[/B]! za szybko się psuje:eviltong:
-
Nas znaleźć? Gdzie:eviltong: Fanta będzie przeszczęśliwa ;)
-
No to masz pecha - będziemy sąsiadkami!:multi: Mieszkam na Wilanowie, ale bywam bardzo często na Ursynowie i tam mam moje ukochane tereny spacerowe :)
-
[B]Naklejka[/B] no ja na TOTWA liczyłam, ale znalazłam w jagnięcym śladowe ilości kurczaka. Nie wiem jak z rybnym. Póki co wzięłam exclusion z królikiem i ziemniakami, ale cena dla mnie też zaporowa. Nie mam wyjścia, chce ją ustawić na czymkolwiek a potem będę szukała alternatyw. [B]junoo[/B] dziękuję :) [B]Agata_Roki[/B] ej no czego się tu krępować, na dogo to jak rodzina:evil_lol: Fanta mnie przyciągnęła na zdjęciu ze schroniska, wpadła mi w oko i mimo, że początkowo zamknęłam ogłoszenie to potem wracałam do niego :) Morze polecam! Ja zapomniałam jakie jest piękne :) I tez nie byłam z 15 lat, z psem chciałam pojechać zawsze. Kiedyś w sezonie byłoby to nie do pomyślenia. Obecnie jest zdecydowanie łatwiej.
-
Jakie namiary:mad: Jak już będziecie w Warszawie i się ogarnięcie, dajecie cynk i wpadacie do nas na spacery! Ja mam jeszcze lepsze tereny, gdzie sama nie byłam i zdjęć brak:cool3: Ale ja Ci wszystko pokażę:eviltong: W jakiej dzielnicy będziecie mieszkać? I jakie studia/ kierunek/ uczelnia?
-
Mam nadzieję, że wiem..wiecie opinie o tej metodzie są skrajne. Jedni są zwolennikami inni zdecydowanie odradzają. Po wizycie dostałam 2 informacje od dwóch osób, że jest to ściema, a ta wet jest kretynką i debilką. Mam też dwie pozytywne opinie osób myślę dobrze zorientowanych w temacie (z dogo). Sama jestem ciekawa jak to będzie. Gdybym miała fundusze może bym zrobiła testy z krwi, ale...czy na pewno? Sama powinnam sobie zrobić takie testy, dla ludzi to koszt ok 600zł, dla psów 700 zł. Gdybym mogła wybrałabym swoje zdrowie, wygodę i komfort życia mimo wszystko. Gdyby to była sytuacja życia i śmierci pewnie bym miała inne podejście do tematu. Jak pies tego potrzebuje nie oszczędzam. Tu jednak ja mam większe zmartwienie co kupić, co wybrać i czy znowu nie będę oddawać karmy. Bo oddawałam już dwa razy, łącznie ok 10 kg. Raczej zależy mi na tym, żeby móc jej dodawać jakieś rzeczy extra, kość, coś z owoców które zaczęła lubić. Jeśli nie znajdę odpowiedniej karmy mimo testów, albo będę odczulać na jakąś firmę wtedy mogę szaleć z tej firmy i kupować zgodnie ze składnikami które jeść może, albo będę gotować. Ale to jest totalna ostateczność. W tygodniu przestaję mieć siłę na gotowanie dla siebie, co dopiero dla psa. Zawsze mówiłam, że gotowanie to pikuś, wrzucasz do gara i gotujesz potem kroisz i już. Ale to jednak ok godziny w plecy raz na parę dni, w tygodniu to jest cenna godzina. Wczoraj odbyłyśmy ostatni spacer z Magdą i Fido. Magda miała jak jeszcze miała Betę, potem Azę, Dakara collie. Pies stateczny bardzo wyrozumiały i raczej olewczy. Ale fajny :) Chodziłyśmy razem na spacery, to były jeszcze czasy końcówki liceum. Potem czasami z Azą, potem Dakar odszedł. A my sporadycznie widywałyśmy się na spacerach. Odkąd Magda jest petsiterką czasami udaje nam się spotkać na spacery. Do tego pory jednak unikałam takich spotkań, Fanta na lince, my dwie, jeszcze drugi pies. Za dużo, linka się plątała. Ale teraz? Fanta luzem, Fido luzem i można było spacerować. Stare dobre czasy - jak ja za nimi tęskniłam! Nie mam tu nikogo do wspólnych spacerów, i kto pójdzie ze mną na spacer 3godzinny? ;) Ale Fido wrócił do siebie, Magda znowu bez psa. I współczuje jej bardzo. Chyba słuszną podjęła decyzję, żeby psa nie kupować. Razem byłyśmy na wystawie międzynarodowej w Poznaniu 2 lata temu, ja oglądałam tollery i rozmawiałam z przyszła hodowczynią, a Magda sheltie. Obie byłyśmy zdecydowane i obie miałyśmy w sumie wybrane hodowle, mioty. Magda psa nie ma, ja mam Fantę. Życie. Ale mamy dalsze plany. Magda była ze mną na tropieniu, z nią tropię. Pomoże mi w sztuczkach gdzie potrzebna jest druga osoba - wskakiwanie na łapy, na plecy. To skarb mieć taką koleżankę :) Szczególnie w tych czasach, kiedy każdy patrzy na swój czubek nosa, nie stara się utrzymywać znajomości. My się znamy chyba 15lat...poznałyśmy się w stajni, potem połączyły nas psy. Jedyna taka osoba wśród moich znajomych i oby nigdy się to nie zakończyło! AMEN. ([SIZE=1]ale się uzewnętrzniłam[/SIZE]:evil_lol:) ps. szykuje mi się kolejny mikro urlop:multi: nad morze, z bratem i rodzinką :) Małą Lenką:loveu: Fanta zostanie z moimi rodzicami, bez problemu się zgodzili. I dlatego oni tak bardzo uczestniczyli w wybieraniu psa dla mnie, bo ja tam jestem co tydzień, czasami podrzucam, albo jak tu - zostawiam.
-
Dzielna suczynka :) Fajnie sobie radzi:cool3:
-
Dotarłam i ja!:loveu: Zostanę fanką Twojego psa, baaardzo mi sie podobą. Chyba dlatego, że nie jest taki szczurzy:loveu: Filmik...no zadziwiające jest to, jak zaangażowane w pracę są te psy w wieku szczenięcym. Boski jest!!:loveu::loveu:
-
[quote name='Talia']Oddaj Fantę i bierz następnego. [/QUOTE] Like it!:loveu::loveu: Wystarczy, że ją w lesie puszcze i pójdzie w cholerę. Już myślałam o tym pare razy:eviltong: [quote name='Talia']Ja i tak najbardziej lubię teksty typu "kundel to drogiej karmy nie musi jeść". Przecież żołądek ma inny niż rasowiec :eviltong: Mój kundelek też do tych "zdrowych należy". Wrażliwy żołądek, jak była młoda to co miesiąc nieżyt jelita, podejrzenia niewydolności trzustki, serie badań z tym związane, potem wyszła lipidoza rogówki i podawanie maści której jedna tubka 3,5g kosztowała ok 120zł (starczyła na 1mc, a podawaliśmy kilka i i tak nie pomogła) :cool3: Nam się po 3latach w książeczce zdrowia prawie miejsce na wpisy skończyło. Odpukać, później trochę przystopowała :diabloti:[/QUOTE] jest nadzieja!!:multi::multi: u nas ciągle nie wyklucza się problemów z jelitami, ale tego chyba nie ma jak sprawdzić ;)
-
W obecnej sytuacji jedno i drugie odpada. Azie gotowałam jakieś 3 lata, Fancie nie mogę.