My mielismy dziwna przygodę na spacerze. Wracajac spotkalismy bardzo fajną kobietę z buldogiem angielskim i Amo pierwszy raz w zyciu warczał na psa i zdecydowanie nie chciał sie z nim poznac. A babka mówi ze sie nie dziwi bo to juz kolejny pies którego własciciele sie dziwią ze warczy na jej Dyzia. Ostatnio był labrador :) Ciekawe czy to jakies fluidy czy co?
To fajnie ze Cerus bedzie grzeczny (niech go naucza nie zjadac schodów)