Pies był wziety we wrześniu 2003 ze schroniska wiec nie wiem jakie były te pierwsze lata jego zycia , moze to tym byc podyktowane:(
Jezeli zdarzy mi sie zostawic go koło sklepu a mnie nie ma w poblizu (obserwuje to z daleka )a przechodzi obok niego jakis psiak tu "udaje <ze go nie widzi " ,a wystarczy ze pojawi sie ktos z nas to dostaje ataku agresji , staje sie "bohaterem ".A w domu to aniołek , komend 2 razy nie trzeba powtarzac , nic nie niszczy i jest wspaniałym przyjacielem dla mojej rodziny wiec nie chciałabym narazac go na niepotrzebne cierpienie :(
pozdrawiam