Spotykamy się w soboty i niedziele (część grupy takze we wtorek i czwartek rano, ja nie moge, bo pracuje) Zajecia trwaja minimum 2, 5 godziny (teraz w zime, latem dłuzej)
Jeździmy do Powsina, Lasu Kabackiego, Łomianek, takze na Sydybe i na Siekierki.
Wszedzie tam gdzie jest troche pól, łąk, krzaczorów i etc.
Układamy psom slady własne, obce (pracujemy np. w parach). Beata (nasz szkoleniowiec) rysuje ślady dla kazdego z psów, ustala ich długosc ilosc załamań i przedmiotów. Uczymy się obserwować prace psów na śladzie, uwzgledniajac podłoze, wiatr i etc. Układa ślady dla naszych psów, musimy zdac się na ich nosy. Robimy takze elementy poszukiwania człowieka w terenie. Psy chodzą sladem, albo rewirują i szukaja górnym wiatrem.
Cwiczymy posłuszeństwo, rozpoznawanie przedmiotów, pokonywanie przeszkód w terenie.
Myslę, ze najlepiej będzie jak weźmiesz udział w takich zajeciach jako obserwator. Najlepiej nie jeden raz. Zakres zajec zalezy od miejsca gdzie pracujemy, od pogody, naszej i psów kondycji. Oczywiście kazdy pies jest inny. Inaczej pracuje azjatka ,inaczej owczarki, inaczej flacik. Dla wszystkich nas (psów i ludzi) jest to nie tylko praca, ale doskonała zabawa i sposób na spedzenie czasu.
Myslimy o stworzeniu klubu i kontynuacji tych zajeć.
Postanowiłam zdawać egzamin kwalifikacyjny do STORATU. Bedzie doskonała próba rezultatów naszej pracy.