gagunia
Members-
Posts
112 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gagunia
-
to szkoda ...bo znam takiego , do którego pojechałam (od siebie 400 km a od ciebie 80 km ) zoperować psa dwukrotnie (za kazdym razem na coś innego ) i mało że nie żałuje to jesli będzie kiedykolwiek potrzeba pojadę kolejny raz .
-
[quote name='Wyrak']Gzie najlepszy chirurg w Krakowie - chodzi o pogruchotana chrzastke - ma pzreswietlenia Wstepnie mam wizyte w Amavet u dr Bokowskiego ale rozne opinei o nim slyszalem Kilak oosb poleca dr Orla Potzrebuje naprawde fachowca bo rokowania sa zle[/QUOTE] Czy musi byc to chirurg w Krakowie ? może być 80 km od Krakowa ?
-
jedno i drugie bardzo odwadnia ...właścicielka postu powinna wnikliwie obserwowac psa bo tak na prawdę nie zna przyczyny opisanych objawów a one mogą byc od bardzo błachych do bardzo poważnych . Dla spokojności zmierzyłabym temperaturę .
-
No to "nieładnie "wymiotował . .Przy takich objawach na przyszłość nie karm psa sucha karmą .Skoro do weta pojedziesz dopiero w poniedziałek to ...powinno sie odstawic jedzenie ale możesz spróbować dać mu bardzo małe porcje gotowanego jedzenia (chude mięso z ryżem ) i dołączyć probiotyk (bardzo pomaga w trawieniu i wchłanianiu ) Pilnuj aby dużo pił . Jeśli po tych małych porcjach zwymiotuje to odstaw jedzenie , pilnuj nawodnienia .
-
a od czwartku do dzisiaj co jadł ? sucha karmę i apetyt mu dopisywał? wymiotował niestrawionym jedzeniem czy czym ? szkoda ze z tym wszystkim czekasz do poniedziałku .
-
DonOmar ja na Twoim miejscu nie byłabym na 99% taka pewna ,że to nie zerwane lub rozciągnięte wiezadło krzyżowe .Ewidentnie z tego co opisujesz problem leży w łapie ( więzadło lub którys ze stawów ) to ze pies kołysze zadem to dlatego ze cały cieżar ciała przenosi na "zdrową " lewą stronę (ona tez jest obciażona-staw biodrowy ,miesnie ). Kolokwialne "strykanie " w łapie (kolano ) jest jednym z objawów zerwanego więzadła i myślę ( tak jak wcześniej pisała Gryf ) kolanu nalezy się poważnie przyjrzeć . Test szufladkowy niestety nie kazdy wet umie wykonać poprawnie i na tym sie zna , a rtg kolana nie zawsze da jednoznaczną odpowiedz ,chyba ze w mechanizmie zerwania doszło do uszkodzenia rzepki . Zdjęcia które zamieściłeś powtórzyłabym zdecydowanie , bo 1,2, i 4 jest nie do oceny , zaciemnione -fatalnej jakości . 3 zdjęcie troszeczke lepsze choć nie rewelacyjne -powtórzyłabym je również ale zrobiłabym nie tylko AP ale i BOCZNE ,wtedy można dokładniej ocenić kolano + porządny test szufladkowy .Obawiam sie ,ze antybiotyk psu nie pomoże . Co do weta w Poznaniu . Otóz niby wielki Poznań ale wbrew pozorom bardzo trudno o dobrego weta czy ortopedę , Na Naramowickiej weterynaria ma niezłą renomę ale sama przekonałam sie ze bywa różnie ,choć chyba wybierając z poznańskich wetów to własnie tam bym pojechała .Jeszcze na Mieszka jest całodobowa klinika , tez nie zła ,maja bardzo dobry sprzęt diagnostyczny ,ale sa bardzo drodzy np :bronchoskopia kosztuje 500 zł ,ale faktycznie profesjonalizm w każdym calu .Musisz sam zdecydować .
-
[quote name='dzuliett69']Witam, jestem właścicielką 10-letniego sznaucera miniaturki. Od pewnego czasu mam z nim pewien problem: niezależnie od tego ile pies był na spacerze, nocami sika po każdym możliwym kącie w domu, na nogi od stołu... W dzień kiedy nikogo nie ma, sika na kołdry, często też na kanapę. Jest to nie do zniesienia. Dodam, że z psem nigdy nie było żadnych problemów zdrowotnych. Zazwyczaj spaceruje się z nim 2-3 razy dziennie i zawsze podczas spacerów oddaje bardzo dużą ilość moczu. A w nocy i tak zawsze jest coś obsikane... Czy może ktoś coś poradzić? Czy to może być kwestia zdrowia fizycznego czy raczej robi to na złość? Dodam iż w domu jest małe dziecko, może to jest powód...[/QUOTE] Skoro pies duzo sika to zanczy ,że duzo pije a to jest objaw chorobowy .Tyczyc sie może nerek , cukrzycy , zespół coushinga , moczówki prostej ...ból również u psów powoduje zwiększone pragnienie , tak czy owak diagnostyka niezbedna . Uczucia złości czy złośliwości pies nie zna .
-
[quote name='xxxjaxxx']Nikt ci nic nie wróży, bo to nie forum wróżbiarskie, tylko mamy trochę więcej doświadczenia i wiemy, że ten wet ci oczy mydli. Przy odkleszczówkach antybiotyk podaje się przez miesiąc czasu. Twój pies obecnie czuje się dobrze, bo dostaje ten antybiotyk, ale jak go odstawisz za kilka dni, to problem za jakiś czas wróci. I znów ci wet będzie leczył kolejną wirusówkę. :D Nie ma to jak jedną chorobę leczyć kilka razy. Idzie przy tym całkiem dobrze zarobić, bo pacjent wiecznie wraca z podobnymi dolegliwościami. My stare psiary w konia się już robić nie dajemy, bo wchodzimy do weta i mówimy: pies miał kleszcze, proszę zrobić badanie krwi i wypisać receptę na doksycyklinę na miesiąc. Jak wet kręci, kombinuje i zaczyna kity wciskać, to się nie patrzy jaką ma opinię, tylko mówi do widzenia i idzie się z psem do takiego weta, który chętnie rozmawia i współpracuje z właścicielem psa, a nie kombinuje jak tu dobrze zrobić.[/QUOTE] Pozwolę sobie wtrącić 3grosze . xxxjaxxx ma 100% wą rację ,podpisuję się dwoma rękoma .Do wetów nalezy podchodzić z wielka rezerwą , większość z nich jest na prawde nie douczona ,często nie słuchają tego co sugeruje własciciel (objawy )bo przeciez oni wiedza lepiej ,,a prawda jest tak ze to wałsciciel zna psa najlepiej i wet powinien z nim wspołpracować .Moglabym tutaj opisac wiele przypadków kiedy ewidentnie psy były źle diagnozowane albo leczone za pomoca czarodziejskiej kuli ,potem w bólu i cierpieniu odchodziły ...za późno było na cokolwiek ...zresztą z autopsjii -mój pierwszy pies był tak "załatwiony "przez weta ,bo przecież od szczekania miał go pod opieką ,przecież to najlepszy wet w mieście ,przeciez to i tamto . Niestety , nic bardziej mylnego ....wszystko zrozumiałam po jego smierci ...smierci w wielkich bólach i cierpieniu ...a wyrzuty sumienia zostana ze mną do konca moich dni . Dobrze ,że dziewczyny o tym piszą i uprzedzają dzieląc się swoimi doświadczeniami ....mnie takich osób wtedy zabrakło kiedy leczyłam u jednego konowała swojego psa ....szkoda ze was wtedy nie było :)
-
[quote name='matra']Hej. Nie wiem czy lepiej założyć wątek tutaj, czy w gastrologii. Potrzebuję dobrego probiotyku dla psa, a przynajmniej tak mi się wydaje. W skrócie - pies jest zdrowy, przynajmniej na to wskazuje jego zachowanie i każdorazowe wyniki jakichkolwiek badań. Problemem jest wypadająca sierść, na co nie pomaga wyczesywanie. ogólny brak blasku i lekka szorstkość sierści i najważniejsze - co jakiś czas, głównie wieczorami strasznie przelewa się jej w jelitach. Pierwszy weterynarz powiedział, że taka uroda psa, drugi zalecił probiotyk, bez żadnych konkretów. Czy to ma znaczenie, co wybiorę? Bo coś mi mówi, że ma, ale nie wiem co wybrać. Mam na oku olej z łososia i Ewa Olie, ale to raczej na sierść, a mnie bardziej martwią te jelita nieszczęsne. Sucz ma 10 lat obecnie, jeśli to ma znaczenie.[/QUOTE] Polecę ci dobry psi probiotyk Rumen Tabs kupisz go w każdym gab wet , jest tani 100 tabl w cenie około 10 zł , olej jest na sierść . Ale może Twój pies potrzebuje witamin i minerałów skoro ma mątową wypadającą sierć . Ważne jest tez to czym i jak karmisz psa ?
-
Przez cały dzisiejszy dzień nie mogłas zorganizować dojazdu do innej miejscowości do innego weta ? bo wiesz ..szkoda mi bardzo Twojej suni ,a raczej jej cierpienia ,co by nie powiedzieć nie daj boże jej życia . No cóz ...miejmy nadzieję ze jutro wszystko się wyjaśni ,oby w tą dobra stronę.
-
Też tak przypuszczam ale chciałam usłyszeć od niej nazwę leku ,domyslając się nie wie co podawała.Dlatego doradziłam jej Mixtard 30 bo najbardziej pasuje jako zamiennik .Dobra byłaby też Lente WOS ale od grudnia jest wycofana .
-
szkoda ,że nie wiesz co podawałaś , bo można byloby Ci doradzić zamiennik ...zaryzykuję ...jesli była zwierzeca a wet wspominał o ludzkiej to z wyboru najlepsza jest Mixtard30 ,na receptę kupisz w każdej aptece oczywiście po konsultacji z wetem albo go natychmiast zmień bo pies nie moze być bez insuliny ...weż psa i poszukaj lekarza
-
jaka to insulina ? caninsulin ?
-
megii50 jaką insulinę podawałaś psu? jest wycofana czy jak ? bo nie bardzo rozumiem .to dlaczego wet nie zalecił ci innej , przecież pies nie moze być bez insuliny ani dnia .
-
Ręce już opadają, a pies ciągle się nie wypróżnia..
gagunia replied to sheszi's topic in Gastrologia
[quote name='taks']To Twoje zdanie pozwolisz że sie z nim nie zgodzę i dla mniej zorientowanych niech moja wypowiedź będzie przeciwwagą dla Twoich stanowczych wypowiedzi i wskazówką że kwestię robienia rtg z kontarstem nalezy jednak przemysleć a nie stosować jak bezpieczne i podstawowe badanie przy dowolnej dysfunkcji przewodu pokarmowego. Baryt + sedacja to nie jest banalne badanie i powinno sie je robić tylko z WYRAŹNYCH wskazań medycznych. Jesli USG jest badaniem niewystarczajacym alternatywą nie koniecznie jest rtg - teraz juz np wielu weterynarzy dysponuje endoskopem. Wszystko zalezy od tego czego szukamy i do tego dopasowujemy metody diagnostyczne Pytasz czy widziałam? Tak, niestety miałam z tym do czynienia sporo razy. Widziałam też co "wlana" pochopnie papka potrafi zrobic w przewodzie pokarmowym i jaki to może mieć póxniej wpływ na przebieg zabiegu resekcji. Na weterynarii owszem , jest znikoma ilośc zajęć z zywienia ale cóż z tego? Na prawdę sądzisz że wet wie tylko tyle ile mu na studiach powiedzieli? Zgoda że niewielu śledzi rynek karm bytowych ( i konia z rzedem temu co te wszystkie "wynalazki" w pełni ogarnia) ale jednak nie popadajmy w skrajny pesymizm że normą jest totalna ignorancja w zakresie zasad karmienia dietetycznego. Musisz mieć jakies bardzo złe doswiadczenia skoro tak skrajnie negatywnie oceniasz. Idioci sa w każdym zawodzie ale żeby "najczęsciej" to chyba lekka przesada. Równie dobrze można wrzucić kamyk i w ogródek włascicieli psów - najpierw "leczą" na forum a jak już jest na prawdę krucho to wtedy wet i najlepiej żeby szybko i tanio I tak juz na marginesie , bo lubię porządek w stosowaniu terminologii medycznej: "anus" to łacińska nazwa fizjologicznego odbytu sztuczny odbyt nazywamy stomią ( kolono lub ileostomia) i niestety u psów laboratoryjnych bywa wykonywany[/QUOTE] PO : 1. Czy ja mówiłam ,że musisz zgodzić się z moim zdaniem -NIE ! możesz nie zgadzać się w nieskończoność . PO : 2.W sedacji nie podajemy do paszczy barytu ,chyba że chciałabyś aby pies się zakrztusił aspirując płyn do płuc. Krótka sedację można zastosować -tylko w wyjątkowych sytuacjach -gdy psa nie można spacyfikować do wykonania zdjęć , Zazwyczaj jest ona nie potrzebna , wystarczy kaganiec , parę osób do trzymania -wszystko trwa krótko . PO: 3.Nikt po podaniu kontrastu natychmiast nie kladzie psa i operuje , należy odczekac wiele godzin , do zabiegu ZAWSZE jelita musza być "czyste" ludziom dobe przed zabiegiem doustnie podaje się 3 l płynu K . Powiadasz endoskopia ? wyobraź sobie ,że wiem o czymś takim .Jak najbardziej możliwa ale głównie gastroskopia , bo juz endoskop z końcówką fiberoskopu czy enteroskopu u psów nie bardzo się sprawdza ,tak jak zreszta kolanoskopia , wyjątkowo rzadko wykonuje sie te badania celem diagnostycznym i zabiegowym .Koszty sa ogromne a i klinik które tym się zajmują można u jednej ręki policzyć . Badania endoskopowego nie przeprowadzisz na płytkiej sedacji ,potrzebna jest głęboka anestezja . PO: 4.TAK ,tak uważam ,że wet wie tyle ile mu na studiach powiedzieli i.. nie mają o tym pojęcia poza małą grupą wetów którzy we własnym zakresie interesują się żywieniem ,Nie chodzi tutaj tylko o karmy ,choć i o nich mają marne pojęcie. Ty nazywasz to pesymizmem a ja racjonalnym myśleniem . i PO : 5.hahha jak dobrze ,że znalazł się ktoś taki jak TY i uświadomił mi co oznacza słowo anus ..no ...bo bym nie wiedziała ! Anus to termin "stary "( innego nie znano ) który używany był przez lata w środowisku lekarskim a Ty pewno wtedy sikałaś w majtki lub byłaś małą dziewczynką .Stomia to termin nowy , nowoczesny stosowany od nie dawna , a mimo wszystko zdarzy sie jeszcze na salach operacyjnych i nie tylko ,usłyszeć- anus . To tak jak ze slowem inhalacja -powoli zanika , wchodzi nowoczesne , szumnie nazywane -nebulizacja . I tak za kilkanaście lat ktoś bardzo mądry zwróci uwagę lubiąc porządek w terminologii ,że słowo inhalacja jest słowem nieprawidłowym . Niestety , nie prawda . Jeden i drugi termin jest prawidłowy .Używając obu terminów nie popełniamy żadnego błędu . Życzę miłego dnia . -
Twój pies jak na kundelka nie jest staruchem a Twój znajomy nie ma racji . W takim wieku mozna podać narkozę -wet po badaniach oceni stan psa i usunie ząb , bo ząb powinien byc usuniety, Można to zrobić w narkozie wziewnej -bezpieczniejsza dla psa .Tak czy owak powinieneś z psem iść do lekarza .
-
Ręce już opadają, a pies ciągle się nie wypróżnia..
gagunia replied to sheszi's topic in Gastrologia
[quote name='gryf80']sory gagunia ale czy na każdy problem przebiegajacy w układzie pokarmowym zalecałabyś rtg z kontrastem? sheszi ja dodatkowo zapytam czy pies ostatnimi czasy miał problem z kregosłupem,tylnymi kończynami?[/QUOTE] gryf80 Tak . opierając się na treści p[ostu sheszi zalecałabym rtg przeglądowe brzucha z kontrastem . Sorry gryf80 ale czy na każdy problem ,biegunek ,wymiotów ,brak apetytu zalecałabyś wykonanie prób wątrobowych i enzymów trzustkowych ? Dlaczego jesteś taka "uszczypliwa " po co Ci to dziewczyno ? :) -
Ręce już opadają, a pies ciągle się nie wypróżnia..
gagunia replied to sheszi's topic in Gastrologia
[quote name='taks']Nie Gaguniu , nie zawsze Wiesz co sie może stać gdy psu który sie nie wypróznia wleje się do przewodu pokarmowego kontrast? To wbrew pozorom inwazyjne badanie i ma wiele przeciwwskazań. A swoją drogą to sheszi powinna powaznie pomysleć o zmianie weta bo same lewatywy i zastrzyki " na obrzęki narządów w środku jamy brzusznej" to troche dziwne postępowanie.Czy choć podstawowe badania krwi zrobił? Sprawdził prostatę? Sugerował dietę? Podstawą jest usg ale też wet musi miec nie tylko przyzwoity aparat na którym cokolwiek widać ale i umiejetnosci korzystania z niego- przy opisywanych objawach musza byc widoczne jakieś zmiany (np zagazowanie, zmieniony pasaż itp) wiec twierdzenie że wszystko jest ok i badanie tylko droznosci kawałka jelita grubego to jakaś porazka[/QUOTE] taks, tak wiem !,zwlaszcza po wielu latach pracy ...uważam niezmiennie ,że wykonanie takiego badania niesie ryzyko niewielkie ,co by nie powiedzieć żadne (doustnie baryt ) w porównaniu z korzyściami .Ponadto o ile pamiętam pies shaszi w niewielkich ilościach oddaje płynny stolec . Należy potwierdzić lub wykluczyć to najgorszego i wtedy możemy "spać spokojnie " robic badania krwi i leczyć psa .Usg nie zawsze jest miarodajnym badaniem ,weta shaszi nie skomentuję w kwestii opisu a wlasciwie jego braku .Najczęściej Weci robia badania krwi albo i nie , podają zastrzyk p/bólowy i p/zapalny +antybiotyk polecając obserwację psa i na tym leczenie ich sie kończy .skąd ja to znam ? :( Żywienie , dieta ? no cóż ...cieżka sprawa bo na studiach weterynaryjnych z zakresu żywienia nie mają ani jednej godziny wykladów ,ponadto wiekszość z nich nawet psa w domu nie ma . Konkluzję zostawiam innym . Taks , a czy wiesz , czy widziałaś kiedykolwiek psa/y na stole operacyjnym którym to w brzuchu (żołądek , dwunastnica ,jelito kręte ,okrężnica) znajdowano guzy , połknięte kości -szyjki, różne śmiecie i którym to resekowano po 10-40cm jelita ? albo te psy gdzie w jelicie grubym doszło do tak dużej martwicy ,że psa było trzeba uspić ? bo przecież zwierzakowi nie wyłoni sie przez powłoki brzuszne anusa (sztuczny odbyt ) tak jak to się robi ludziom , ratując ich życie ?albo żołądki nadmuchane do rozmiarów balona uciskające przeponę ? Nie chciej tego widzieć .Podpowiadam z doświadczenia jaką diagnostyke mozna wykonać aby wiedzieć co leczyć i jak postępować ale przecież nie każdy musi z niej skorzystać . -
Ręce już opadają, a pies ciągle się nie wypróżnia..
gagunia replied to sheszi's topic in Gastrologia
sheszi, przy takich objawach psu zawsze nalezy wykonać RTG brzucha z kontrastem -to bardzo ważne badanie .Masz racje to za długo trwa . a pies wymiotował albo próbował wymiotować (mdłości )? przed chorobą czym karmiłaś psa ? a na dworze nie pożarł czegoś ?oprócz lewatywy , podano mu olej parafinowy ? pies gorączkował albo teraz gorączkuje ? szkoda mi Twojego psa -on cierpi :( -
[quote name='Brezyl']Wiesz, majac psa 5 dni to pierwsze co powinnaś zrobić to skonsultować to z hodowcą. Czy rodzeństwo, matka czują się dobrze, czy też mają jakieś problemy Oczywiscie mogą to być robaki, ale nie sądzę aby u psa z dobrej hodowli było to możliwe, no chyba że pies z jakiejś pseudo to wtedy jest to bardzo prawdopodobne. Jeśli silnie zarobaczony szczeniak został potraktowany dość silnym środkiem na robaki to takie zatory są na porządku dziennym. No ale gdyby chodziło o ten przypadek, to myślę że wet od razu wpadłby na to.[/QUOTE] Post pisałeś 29.03 dzisiaj jest 15.04 napisz co się dzialo z psem przez 2 tyg i jak wyglada to dzisiaj .Co wet zaproponował ?
-
Z pobraniem zeskrobin też bym poczekała.......i dobrze ze przechodzicie na żywienie domowe, zobaczysz ze qoopy będą też lepsze :)do jedzonka dodaj zielona pietruszkę ,majeranek i trochę pogotuj ,w misce na sam koniec (jedzenie letnie ) dodaj małą łyżeczkę oleju ,raz w tygodniu dorzuć ziemniaka pokrojonego w kostkę a potem rozgnieć na peere i wszystko wymieszaj , Suplementy doradzi Ci wet -ten drugi :) może lepszy -mogą byc kazde podstawowe witaminki i minerały no i aby coś miały na stawy .Gdybyś miala kiedykolwiek przejśc na karmę -nigdy na RC i na Brit .Powodzenia i wszystkiego dobrego życzę .
-
Przeanalizuj skład Brita i RC ,szybko sie przekonasz ze to karmy głownie na bazie zbóż -one nie tylko uczulają ale tez nie dostarczają niezbędnych skladników budulcowych .Pies to nie królik (zboża) ,pies musi jeść mięso . Jeśli koniecznie chcesz psa karmić karmą to polecam - Totw, Trovet , kingsmoor , MM i tylko te bez kurczaka , najlepiej indyk , jagnięcina ,kaczka i rybne ,Warto sie też zastanowić nad żywieniem domowym+suplementacja .
-
Fatalnie ze nie mozesz dodzwonic sie do weta , pies od skończonego zabiego do momentu samodzielnego przyjmowania płynów powinien/musi nawadniany kroplówkami dożylnie -PWE , 0,9 % NACL , Ringer też by mu sie przydał. To sama logika mówi jak można 2-3 dni nic nie pić ? dobijaj sie jakoś do kliniki ,może sie uda .Podanie w bolusie do wenflonu glukozy to za mało .
-
KawusiaA , potem Ci odpiszę ,przepraszam teraz nie mam już czasu ... napisze byc moze ciekawe rzeczy ,ktore pomogą CI pogodzić się z poczuciem winy , wierz mi znam ten ból , poczucie winy .... one zostaną ze mną do końca moich dni .BARDZO CIE ROZUMIEM .