[quote name='Draczyn'][quote name='_beatka_']a co jest z maluszkiem?tez jest na cos chory, ze jego zyciu grozi niebezpieczeństwo?[/quote]Tak jak już pisałam Beatko, to jest wyjątkowy przypadek w weterynarii i nikt nic nie wie. Maluszek mnie martwi, bo ma już 5 dni i nie przybiera na wadze. Nie wiadomo co z nim będzie. Takiemu maleństwu nawet krwi do badania nie można pobrać. Jestem tym wszystkim zalamana[/quote]
trzeba pamiętać,że chemioterapia niszczy zrówno chore jak i zdrowe komórki,niestety.Jeżeli suka była leczona chemią w czsie ciąży to chyba nic to dobrego dla szczeniaka nie wróży.Może mnie tutaj słownie zlinczujecie,ale chyba nie przyzwyczajałaby się do malucha za bardzo.Nie ma dużych szans na zdrowe i długie życie-sądząc po chorobie matki.Trzeba również pamiętać,że jest to również obciążenie genetyczne.
Niestety życie jest okrutne i z wieloma nieszczęściami musimy się zmierzyć.
Może inaczej też na to patrzę ,bo ze śmiercią ma to czynienia na co dzień.
Zyczę jednak wszystkiego nlepszego-może cud się zdarzy!
Jestem z natury pesymistką,więc pewnie bym ryczała na miejscu Draczyn
Sorry,może nie każdemu się spodoba co napisałam,ale zawsze jestem szczera i to jest moje zdanie.Obym tutaj była złym prorokiem,ale życie niestety uczy mnie czego innego. :evilbat:
Powodzenia i trzymam kciuki.