dziś się dowiedziałam.Zdziwiona jestem tą agresywnością i nosówką.Ponoc był to pies regularnie szczepiony i prowadząca wet raczej wyklucza nosówkę.Koleżanka,która prosiła mnie o założenie wątku mówi,że bawiła się z psiakiem piłeczką, karmiła go,głaskała... ale to nie było w schronie tylko w lecznicy.Żałujemy tylko z tą koleżanką,że nie zasponsorowałyśmy mu hoteliku.....ale miał ten psiak ponoc parę dni jeszcze pozostac w lecznicy.Ech życie,życie...
Bardzo mnie zasmuciło to info....