-
Posts
39 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dago
-
Niestety jeśli nie zdążysz w porę odwołać psa, to pełną odpowiedzialność ponosisz TY bez względu czy ten facet uderzył Twojego psa, czy Ciebie !!! Znam taki przypadek. Pies ugryzł faceta, który mu kijem w lesie przylał na oczach właścicielki tego psa. Pies uderzony z nienacka (poprostu przechodził obok nie zwracając uwagi na faceta) rzucił się na niego. Efekt - kilka szwów (niegroźne) oczywiście obdukcja, policja, uśpienie psa... Nie mówiąc o napiętnowaniu właścicielki... Ludzie, to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze psy. Nauka obrony może stać się przyczyną uśpienia naszego psa. Ja wolę, żeby mój psiak uciekł od takiego "kogoś" i tyle. Dlatego przerwałam szkolenie i uważam, że jeśli chcesz psa szkolić musisz zdawać sobie sprawę, że pies skojarzy kij w ręku jako powód do ataku !!! niestety na wielu szkoleniach tego uczą (trafiłam właśnie na takie szkolenie) nieodpowiedzialni "treserzy".
-
Flaire - pierwszy bieg zrobiłam mu ponad godzinny z kilkoma krótkimi przystankami (sam nadawał tempo) nie wydawał się być bardzo zmęczony, dlatego jechaliśmy dalej. Boję się, że mimo tego że po Dagu nie widać zmęczenia, to trochę przesadzę. Mam nadzieję, że nie miał zakwasów na drugi dzień... Nic mi nie mówił... saJo, do zobaczenia w sobotę, będę o 10:30 !!! Robull - W ten weekend, czy za miesiąc? Ja myślałam, że zawody są w listopadzie...
-
Bardzo dziękuję za wszystkie rady, do weta pójdę najpierw do Włocławka (Dorota mi jednego poleciła). Jak się okaże że coś nie tak, to wybiorę się do Warszawy. Jeszcze raz BAAAARDZO DZIĘKUJĘ !!!!! :kiss_2:
-
Jeszcze jedno. Biegając szybkim tempem uderza paznokciem jednej łapy o paznokieć drugiej, bo stawia te łapki tak "da środka" jak niedźwiadek (obydwie przednie, te "kciuki" czy jakoś tak). Kiedyś myśleliśmy, że mu coś w łapkach strzyka i nawet leczyliśmy go z tego zastrzykami :-? , za nim zdaliśmy sobie sprawę że to paznokietki. Tak na codzień to było nieszkodliwe, ale jak mam zamiar zacząć jakieś treningi, czy to może przeszkadzać? Kiedyś słyszałam, że można te paznocie usunąć, czy to prawda, czy warto?
-
Chciałabym zacząć regularnie jeździć z moim ONkiem :Dog_run: (ma 4 lata). Do tej pory jak jeździliśmy (nieregularnie i dość rzadko), to jakieś niewielkie dystanse np. nad jeziorko. Nie wiem od jakich dystansów zacząć, żeby go nie przemęczyć (godzina, dwie). Lepiej jeździć po ścieżkach leśnych, czy po żużlówce (czy to ma wpływ na komfort biegania dla mojego psiaka :roll: )? Jakie tempo, ja narzucam, czy dostosować prędkość do psa (On zawsze biegnie przodem i sam nadaje tempo). Jest zdrowy, do tej pory nie miał problemów ze stawami itp. ale nie wiem, jakie powinnam mu zrobić badania (jakieś prześwietlenia, może serducho?). W zeszłym tygodniu byliśmy pierwszy raz na Agility i chciałabym popracować troszkę nad jego kondycją. Czekam na podpowiedzi. Pozdrawiam
-
Byliśmy w sobotę 1 godz. i w niedzielę 2 godz. Dagowi spodobało się od razu !!! (Teraz to ja już się wycofać nie mogę, bo się piesek obrazi.) Skacze jak szalony, bez problemu przebiegł tunel za pierwszym razem, rękaw raz podniesiony, za drugim razem w połowie drogi puściłyśmy rękaw, a za trzecim już sam się pchał do rękawa. Bujaczka mu nie straszna, ani żadne kładki, tylko ja się boję, jak on tak wysoko wchodzi i pędzi... Ja mam lęk wysokości, a on nie. Ze slalomem oczywiście tak łatwo mu nie idzie. Jeszcze za nim nie nadążam, bo jest okropnie szybki i wkurza się jak nie zdążę do niego dobiec, ale jeszcze wszystko przed nami. Teraz muszę się wykurować, bo mnie wszystkie mięśnie bolą... W przyszłą sobotę też idziemy. Jeszcze tylko do weterynarza zbadać pieska, trochę poćwiczyć sprawność fizyczną (oczywiście ja a nie Dago). Jeszcze raz dziękuję za wszelką pomoc !!!
-
Byłam na wystawie we Włocławku. Jako widz oczywiście. Przyssałam się do owczrków niemieckich :smhair2: , WSTYD I CHAŃBA !!! Nie dość, że jakieś takie małe i chude, to jeszcze ich właściciele (albo opiekunowie, mało ważne) darli się na cały regulator gnając na złamanie karku wokół ringu "REEEEKS" :zly7: "MISIUUUU" itp. nie zwracając uwagi na widownię, często kopiąc stojących ludzi i potykając się o ich dzieci i wózki. WSTYD, WSTYD, WSTYD !!! Nie powiem też, żeby podobało mi się takie sztuczne ustawianie na siłę swoich pupili. Przecież dla większości z tych psów to nie były naturalne pozycje. Pies żeby miałl odpowiedni skos w czasie biegu musiał bardzo silnie ciągnąć, co wcale nie wyglądało elegancko :flop: . Wiem, że nie trzeba uciekać się do sztuczek, żeby piesek ładnie stanął, albo ochoczo biegł do przodu, bo zwycięzca tej rasy (zabijcie mnie nie powiem jak się nazywał) biegł bardzo ładnie i nikt nie musiał go wołać :o . Druga rzecz (na tym samym ringu) psy "użytkowe" miały przebiec dwa kółeczka bez smyczy przy nodze... Nie będę komentować... :madgo: :wallbash::placz:
-
Wczoraj dzoniłam do P. Doroty i jesteśmy umówieni na sobotę !!! Ja już mam tremę... Mam trochę czasu to odświeże sobie i Dagowi podstawowe komendy. Dam znać jak nam poszło i czy połkneliśmy bakcyla. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
-
Jestem w szoku !!! Nie spodziewałam się, że ten ośrodek ma własną stronę WWW :o W życiu bym nie wpadła na szukanie w Internecie!!! Robull, wielkie dzięki, już spisałam sobie numer, na pewno zadzwonię!!! Jeśli chodzi o posłuszeństwo, to podstawowe komendy zna, posłuszny jest, a jeśli chodzi o grupę psów, to na początku może być trochę rozszczekany, ale po 10 min. jak już pozna pieski, to jest ok. Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKI !!!!!!! :buzi:
-
Źle się wyraziłam z tym "ośrodkiem". Chodziło mi o ogrodzony teren z budką na akcesoria (wyglądają na profesionalne). Treningi odbywają się tem chyba nieregularnie, bo nie zawsze o tej samej porze, a i ćwiczący się zmieniają (tyle zaobserwowałam z samochodu). Są to okolice Włocławka (nie pytajcie gdzie leży, to jest byłe miasto wojewódzkie !!!). Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Jeszcze tylko jedno, czy mój Daguś musi mieć jakieś egzaminy z posłuszeństwa?
-
Mam inne pytanie. Czy istnieje górna granica wieku? Mam ONka i ostatnio znalazłam w swoim mieście teren na którym ćwiczą Agility. Nie wiem co trzeba zrobić, żeby móc ze swoim potrenować. A może nam się spodoba?
-
Ja mam taką matę i nie narzekam (ok 200PLN ze dwa lata temu). To że powinno się ją zaczepiać o zagłówki przednich siedzeń, nie znaczy że nie można jej luźno spuścić na dół (zaczepione o zagłówki tylnych siedzeń). Ja tak robię i ewentualny piasek czy sierść ląduje na wycieraczce, a nie na siedzeniu, a zawsze ktoś może usiąść obok mojego psiaka. Niestety moja mata nie ma dziurki na zapięcie pasów, bo przecież przelatywał by przez nią piasek. Albo czysto, albo bezpiecznie !!!. Niestety... Jeśli chodzi o pasy, to mam takie z możliwością regulacji o długść ok. 0,5m. Niestety mój piesek uwielbiał kłaść się między przednimi i tylnymi siedzeniami, co uniemożliwiały mu pasy. Na szczęście wyrósł z tego (bo już się nie mieści). Ale i tak albo czysto, albo bezpiecznie. Dago
-
Jak bardzo będą chcieli, to coś znajdą. Jak nie gaśnicę, to "zjechane" opony, poza tym zawsze mogą Ci zatrzymać dowód jeśli mają podejrzenia, czy nie jest fałszywy. Jeśli wszystko masz bez zarzutu i się stawiasz, zawsze mogą rozbić Ci reflektor i stwierdzić, że samochód nie nadajesię do dalszej jazdy. Tak zrobili mojemu koledze, jak dał w łapkę, to go puścili. Ale koszty nowej lampy sam musiał pokryć. Warto ryzykować? Dago
-
Miałam ten sam problem. Nigdzie nie można znaleźć odpowiedzi (przynajmniej mi się nie udało). Kiedyś zatrzymałam się przy patrolu "drogówki" i zapytałam o to. Sami nie bardzo wiedzieli jak potraktować psa w samochodzie. Powiedzieli, że jeżeli w bagażniku (oczywiście kombi albo 5d), to pies będzie traktowany jako bagaż a nie pasażer, natomiast na tylnym siedzeniu powinien być czymś przypięty. Są przecież specjalne pasy zapinane do szelek. Jest to o wiele bezpieczniejsze dla psa. Ale i tak jak policja będzie chciała to się do wszystkiego może przyczepić. Pozdrawiam drogówkę. Dago