Jump to content
Dogomania

Katerinas

Members
  • Posts

    2067
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katerinas

  1. Nasze cairny są z Kuźni Dusz.
  2. Ja spotykam cairny tylko jak wybiorę się na wystawę. A tak, na codzień nie... Ale właśnie na wystawach najczęściej widziałam pręgowane.
  3. Pszeniczne są ślicznościowe :) Nasza Lexi. :) I mało jest ich chyba A z której hodowli masz cairna?
  4. Racja - niepowodzenia nie zmieniają ich pozytywnego nastawienia do świata :) Nasza Lexi to śmieję się, że jest jak Spongebob Kanciastoporty (jeśli znasz) :)) Legenda jest nieco spokojniejsza. Czasami patrzy na Lexi i zdaje się pytać: "co Ty świruska wyprawiasz?" ... po czym sama zaczyna świrować ;))
  5. No jest wesoło. :)) Nie łudzę się, że z wiekem będą poważniejsze. :) To jest właśnie super u nich. Dorka jak starsza babcia - rządzi i nie daje sobie wejść na głowę ;) A i czasami bawi się z nimi. Chodź jak zaczynają biegać, to nie daje rady, zatrzymuje się i patrzy na nie, jak na jakieś świruski ;))
  6. O już wiem, że też masz cairna :)) Do mojego kompletu brakuje jeszcze takiej maści cairna. ;))
  7. katik witaj :) Tak, dwa urwisy cairny :) Ty też masz cairna? :) Zakochałam się jakiś czas temu w tej rasie. I mam za swoje ;)) Miałam wystawiać, zdobywać medale ;)) ... ale nie mam ręki do trymowania, nie mam chyba drygu do wystaw. Więc Lexi i Legenda na razie na zimę zarastają i są szczęśliwymi rozrabiakami. :))
  8. Dora po zabiegu mega dobrze. :) Normalnie zaczęła chodzić i biegać. Aż miło patrzeć, że nie cierpi. Chodzi już na dłuższe spacery, po spaniu wstaje bez utykania na łapę, zaczęła znów wchodzić po schodach. Niedługo czeka nas drugi zabieg PRP i niestety przy okazji operacja ... Robiąc zabieg PRP zrobiliśmy też biopsję guza, który pojawił się koło jednego z sutków. Są komórki gruczolakoraka (piszę z pamięci, bo wyniki w domu, ale chyba dobrze go nazwałam). Więc zabieg PRP będzie powiązany z usunięciem listwy mlecznej. :(
  9. Alu - o Mikoszewie to chyba pisała asher. Ja tam nigdy nie byłam. No raz, przejazdem, ale to się nie liczy. W Mikoszewie jest prom i raz tam przejeżdżaliśmy. Ale ja lubię takie miejsca, puste, spokojne. Byle można było wyspać się, umyć się / żeby było w miarę czysto ;) / ... i byle by było gdzie zjeść (nad morzem najchętniej ryby). Ja wyjeżdżając nie lubię gotować. Leniuch kuchenny jestem. ;) My latem jeździliśmy do Stegny. A zimą (ferie) wynajmowaliśmy mieszkanko w Sopocie (Dolny Sopot, okolice Karlikowskiej). Wówczas ceny są mega niskie, bo zimą prawie nikt nad morze nie chce jeździć, wszyscy w góry jadą. Ale teraz, jak mamy 3 psy, to nie wiem gdzie zimą pojedziemy... Będę musiała szukać nowego miejsca. Takiego, które przyjmie nas z 3 psami. A to jest wyzwanie....
  10. No zupełnie, jakbym czytała o swoich "szczurkach". Jak jeszcze Lexi była sama, to było ok. Ale Legenda to rozrabiak pierwszej ligi. I nakręca Lexi. Więc... moje wkładki z butów wyjedzona / ciekawe, że tylko moje ...wrrr ;) to chyba z miłości, że zabieram je na długie spacery .... /, drewniana część fotela nadjedzona.... Czy aby ja na pewno mam cairny? ;) Ja też się dziwię, skąd te moje maluchy mają tyle siły. Jak kiedyś wzięłam je na rower, to nie musiałam pedałować... ciągnęły wariatki. :))
  11. Moje "szczurki" też zachowują się jak psy pociągowe :) Zupełnie jakby miały we krwi domieszkę husky. :D
  12. Alicja... To zupełnie jak cairny :)) Ich tempo samo- nakręcenia się jest ekspresowe. :)) Zawsze miałam jako tako spokojne psy... A tu doszło do tego, że zastanawiam się nad kupnem rolek :))
  13. hehe.. małe, ale wszędzie ich pełno. I są straszne przytulaski. :) Ja z perspektywy od lat posiadania dużych psów, chyba już teraz wolę mniejsze. Łatwiejsze "w obsłudze". ;)
  14. Dora po zabiegu PRP Mam nadzieję, że jej pomoże....
  15. Kazuro, dziękuję
  16. Saba, Gaja i Dora. Pożegnaliśmy dawno już Sabę (') i Gaję ('). Teraz domem rządzi babcia Dora. Nasza ruda kundlica, Rudy Anioł. :) Pies idealny. 1 czerwca 2015 przyjechała do nas Lexi. Urwipołeć, kłębuszek szczęścia, wiecznie nakręcona, uśmiechnięta. Trochę jak Spongebob. ;) A w lipcu tego roku dołaczyła do nas jeszcze siostra Lexi - Legenda. W domu spokojna, ale na spaceach jak torpeda. Śpiewaczka ;) bo wydaje z siebie nieokreślone dźwięki śpiewu łączonego z wyciem. ;) Oba rozbóje, zwane przez nas szczurkami - to cairn terriery z hodowli Kuźnia Dusz. :) I obecnie tak wyglądamy.
  17. hehe, wycina małe dziury? Bawi się w krawcową artystkę? ;) Może uważa, że potrzebujecie wywietrzniki w pościeli? ;)
  18. Super fotki! :) Tytusa miałe końcówki łapek są przesłodkie. Zupełnie jakby na chwilę wpadły w farbę. ;) Szelki macie fajne. Skąd takie?
×
×
  • Create New...