-
Posts
2067 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katerinas
-
Zgadzam się z [B]Cateriną[/B]. Kolczatka bardzo wyciera sierść. :roll: Nasza Saba (rottka) nim trafiła do nas była uwiązana na kolczatce. Na szyi nie miała czarnej sierści... tak była przetarta. :roll:
-
[quote name='Alicjarydzewska']:p[COLOR=green][I]pracuję w przedszkolu [/I] [/COLOR][/quote] No tak... to wszystko tłumaczy :lol!: [quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=green][I]Co do oburzenia to ja im strasznie współczuję :shake: biedne te osóbki .Mój syn wychował się z psinką sunią cocer spaniela , zaś syn kuzynki spał w jednym wyrku z 2 kotami a w mieszkaniu oprócz kociaków było jeszcze 7 psów :pdziecko było zdrowe , teraz to 28 letni kawaler ;)[/I] [/COLOR][/quote] No proszę :)
-
[quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=blue][I][B]Super gromadka i fajnie ze Gajka taka radosna [/B][/I] [I][B]a ta fota to rewelka [/B][/I] [I][B][IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal118.jpg[/IMG][/B][/I] [/COLOR][/quote] :lol!: A jedna mamusia na Forum Mamusiowym oburzyła się :lol!: [quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=blue] [I][SIZE=1]:razz:ja złapałam odrę w wieku 26 lat niefajnie było :shake:różyczkę złapałam po raz 2 w wieku 23 lat przy braku odporności a szkarlatynę to już po 30 :evil_lol:.Ryzyko zawodowe ;)[/SIZE][/I] [/COLOR][/quote]Ryzyko zawodowe? To gdzie Ty pracujesz? W szpitalu?
-
[quote name='Poświata']No to mamuniu koniec względnego spokoju. Pamiętam jak Konrad zaczął chodzić, to 5 minut nie usiedział spokojnie, a mnie oczy wychodziły z orbit i mózg parował w przewidywaniu co dzieciątko słodkie może zaraz wykombinować :lol: . I tak strasznie zazdrościłam mamuśkom siedzącym przy piaskownicy, bo ja spokojnie nie mogłam posiedzieć, tylko za dzieckiem biegałam :roll: .[/quote] Czuje, że u mnie będzie tak samo. :roll: :lol: Narazie na nóżkach zasuwa trzymany za rączkę. Jeszcze boi się ją puścić. Ale jak ruszy sam.... to aż strach pomyśleć co będzie :lol: [quote name='asher']Łiiiii, jaki Dzidek już duży :multi: A z tych wszystkich choróbsk zakaźnych, różyczek, świnek, osp i innych paksudztw, to się ciesz :cool1: Lepiej, żeby Dzidek przeszedł je teraz, bo po dzieciaczkach małych spływają, jak po kaczce, u starszych są groźniejsze :shake: (mnie dwa lata temu dopadła... szkarlatyna :angryy: Jeszcze tylko odra mi została, bo całą resztę odchorowałam jako berbeć...).[/quote] boszz.... ja szkarlatyny nie przechodziłam :roll: [quote name='asher']Widzę, że Dzidek stał sie głównym psim karmicielem? :lol: A jak się ukłądają jego relacje z Sabą? Lepiej troszkę? Na zdjęciach wpatrzona jest w niego, jak w obrazek :lol: [/quote] No :lol!: Główny karmiciel :lol!: Jak Michaś je, to wszystkie trzy od razu lecą, bo to oznacza, że zaraz coś spadnie ze stołu :lol: Z Sabą w miarę oki. Michaś ją zaczepia, ale ona raczej usuwa się z jego drogi, czasami mruknie (to mruczenie to u niej takie gadanie). Żeby było ciekawiej, Michaś najbardziej lubi karmić chrupkami właśnie Sabę :roll: Może dlatego, że ona jest najbardziej namolna. Jak wracamy do domu, po wyjściu z samochodu Michaś najpierw kieruje swe kroki do budy, sprawdzić czy jest Saba. Tylko zagląda (uczę go że nie można w budzie przeszkadzać pieskom), i po swojemu woła Sabcie. A z Dorką jest śmiesznie :lol: Michaś bierze na dworzu jeżyka (taką piszczącą zabawkę) i cmokając (dosłownie) ucieka przed Dorą. :lol: Pochwili odwraca się i rzuca jeżyka. :lol: Z Gajką stosunki są oki. Michaś może się przewalać poGajce a ona nawet nie drgnie. :lol!: No a co do Gajki to narazie jest chyba oki. Musimy zrobić badania krwi i moczu. Choć ostatnio przytyła prawie 2 kg... a to u niej bardzo dużo. Trochę ją podstrzygłam... bo sierść jest niestety w fatalnym stanie. Po cięciu jest nieco lepiej. Na lato jeszcze krócej ją ciachnę. Będzie po prostu Alfikiem. [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja100.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja101.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja102.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja103.jpg[/IMG] Fruwające uchatki :wink: [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja099.jpg[/IMG]
-
[quote name='Kasie']Chciałam Wam Przedstawic NOWEGO Aszota, to ten sam psiak który na dsugiej stronie jest tak bardzo skołtuniony. Tak wygląda po pierwszych postrzyżynach. Ktoś napisał tutaj, że to 2 dni pracy. Bzdura. Trwało to ponad miesiąc (odgnioty na rękach od nożyczek, stepione nożyce itd). Ale już wszędzie widać skórę! Jak odcinało sie filc grubości jakieś 10 cm to z psa sie sypał łupież jakby ktos rozerwał torebką z kaszą. W sierść wplątane były patyki, siano, kupy, nawet kawałek drutu. Aszot podczas obcinania leżał, czasem zasypiał, chrapał, raz nawet jadł. A uwolnione części ciała od filcu nadstawiał do głaskania bardzo namolnie. Teraz podcinam go na około 0,5 cm i zrobimy porządną kąpiel. Prawdopodobnie pierwszą w jego życiu. Pióra na łapach też obcięłam. Były tak posklejane ze sobą że nie nyło wyjścia. No ale nareszcie zaczynaprzypominać psa. A, a po obcięciu okazało sie, ze jest wykastrowany![/quote] [B]Kasie[/B] Jesteś :multi: WIELKA! Ogromna ilość pracy i serca włożona w pięknego psa. A rzeczy jakie były wplątane w jego sierść.....:crazyeye: ..... boszz..... jak ten pies mógł wogóle chodzić, żyć?.... straszne.... No ale teraz jest napewno przeszczęśliwy :lol!:
-
[quote name='zaba14']Ale pewnie włos sie psuje po strzyzeniu, tzn. nigdy nie bedzie juz taki jak u prawdziwego owczarka francuskiego, bo na przykladzie spanieli, golonemu psiakowi kreca sie wlosy na grzbiecie..[/quote] Gaja już nigdy nie będzie miała włosa prawdziwego briarda... bo nigdy nie będzie miała zdrowych nerek... :( Spróbujemy ją ciachnąć jak się zrobi cieplej. Pytanie tylko do obeznanych: [B]czym? .... [/B] bo nożyczkami to kijowa robota... a może skoczyć do fryzjera... choć Gaja raczej kiepsko by to zniosła :roll: wolałabym chyba sama ją pomału przystrzyc.
-
[B]zabko[/B] Ale sierść Gajki już jest w fatalnym stanie... przez chorobę. :( Jest matowa, strasznie się kołtuni (dziś czeszę, jutro kołtun w tym miejscu... tak nie powinno być u briarda), wypada... Stan wręcz tragiczny- jak na briarda. :( Gaja i tak nie bywa w zimne dni na dworzu, bo jej nie wolno. Więc nie ma obawy, że będzie marzła.
-
A czy ktoś widział gdzieś zdjęcia ostrzyżonych briardów?
-
No dawno mnie nie było, nie? :wink: Ale wiele się działo... i dzieje. :roll: Michaś przechodził nam zapalenie krtani, miesiąc później zapalenie gardła i różyczkę :roll: A teraz ja zdycham w domu na grypę :roll: Już naprawdę nie wiem.... czy te choróbska odczepią się od nas? Ale dzięki grypie mam czas na obrobienie sterty zdjęć :) Sabcia [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/saba065.jpg[/IMG] Dorka śpioszek [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/dora159.jpg[/IMG] Dora i Gaja [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/110.jpg[/IMG] Zdjęciami Miśka nie będę Was zamęczać :wink: Ale troszkę wkleję :) [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal108.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal109.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal110.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal111.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal112.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal118.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal115.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal119.jpg[/IMG] No..... straczy :) Michaś już chodzi i największa frajda to obserwowanie gołąbków, kopanie piłki Dorce lub bieganie za pieskami :) Jest zajęcie....a jest :lol:
-
[INDENT][quote name='BOŻENA']Ja rónież jestem za !!! A widzieliście jak wygląda ogon bouwiera albo sznaucera najeczęsciej zawinięty jak u świnki -kaszana totalna !!!owszem są rasy które możę i wyglądają nieźle ,rotek,bokser i którym ogon dodał uroku bobtail pod warunkiem że mu się głupio nie wyczesuje do góry dupy.ładnie wyglądają również cocery spaniele z długimi ogonami.ale są rasy które wyglądają źle.[/quote] [B]Bożeno[/B] Niektórym rottkom ogony też sterczą do góry, zawinięte jak u świnki. Do tej pory hodowcy cieli... więc nie widzieli jaki ogon miałby pies. Wydaje mi się, że teraz już w gestii hodowców jest aby krzyżować takie psy, jakie chcieliby aby miały ogony (między innymi). Tak jak kiedyś - krzyżowano odpowiednie sztuki aby uzyskać odpowiednią maść, charakter, etc. To jest tworzenie rasy pod względem ułożenia ogona (czy uszu, w zależności o jakiej rasie mówimy). Ja jestem za zakazem cięcia. Podobają mi się psy, które mają czym machać na powitanie. Nie potrafiłabym kaleczyć psa, męczyć go miesiącami klejeniem, bandażowaniem uszu :roll: To moje zdanie. [/INDENT]
-
[INDENT] [INDENT][INDENT][quote name='Greven']Na szczęście krwotok nie jest b. silny, a weterynarz powiedziała, że to nawet lepiej, że nie ropa, no i oczywiście, że wycieka, a nie że zalega wewnątrz. Axa czuje się na razie dobrze, jest wesoła, je. Tylko po co ja tyle lat zwlekałem ze sterylizacją... Ale zawsze były jakieś ważniejsze wydatki, albo czas nieodpowiedni... No i się doczekałem :shake:[/quote] [B]Greven[/B] Wszystko będzie napewno dobrze. Trzymamy kciuki :kciuki: [/INDENT][/INDENT] [/INDENT]
-
U nas cieczka po cieczce (małe odstępy) były wynikiem torbiela na jajniku. Suka została wysterylizowana. Radzę zrobić usg.
-
Witam, witam... Michaś wyzdrowiał, ja też (rozłożyłam się na zapalenie oskrzeli)... potem jeszcze Marek rozchorował się, teściowa... teraz mój tata. No normalnie szpital... :roll: Gajce będziemy robić badanie moczu i krwi w połowie marca, czyli na dniach. Wygląda tak samo chudo, choć po zważeniu wyszło na to, że przytyła 2 kg :D Nooo... a Michaś 3 marca skończył roczek :D I tyle nowości. :wink:
-
Jedna z naszych suk miała właśnie częste, później już nieregularne cieczki (normalnie powinny być raz na 6 miesięcy; były raz na 4, póżniej nagle przerwa 8 miesięcy). Miała dużego torbiela na jajniku. PS. Suka jest już wysterylizowana
-
[INDENT]Leki troszkę zadziałały... Kreatynina troszkę wzrosła z 2.1 na 2.4, ale mocznik spadł z 67 na 55.7 :) Nerki jeszcze pracują... choć nie najlepiej... Ale najbardziej cieszę się z białka w moczu. Było prawie 500 jest 46.5 :) Utrzymujemy leczenie plus Renal na zmianę z ziemniakami/makaronem zakraszanym masłem lub smalcem. [/INDENT]
-
Morfologia, biochemia, hormony oraz mocz - normy badań dla psów i kotów. [URL="http://www.animal.waw.pl/normy.pdf"]http://www.animal.waw.pl/normy.pdf[/URL]
-
proszę [URL="http://www.animal.waw.pl/normy.pdf"]http://www.animal.waw.pl/normy.pdf[/URL]