-
Posts
2067 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katerinas
-
Witam... Próbujemy się z Markiem dźwignąć... ale idzie ciężko. Najgorsze są powroty do domu. Dobrze, że jest z nami Michał... on zajmuje nam czas ... Martwię się Dorką. Jest taka przybita. Ktoś z Was napisał, że niby byliśmy przygotowani, że kiedyś to nastąpi. Tymbardziej, że diagnoza była postawiona. Ale nigdy człowiek nie jest przygotowany na ten moment. Zawsze wydaje mu się, że to jeszcze nie teraz. I jeszcze jeden dzień, jeszcze jeden. Po odejściu Gajki miotałam się z myślami: "Czy napewno zrobiliśmy wszystko? Czy napewo? Czy nie za wcześnie podjęliśmy decyzję, tę najtrudniejszą w życiu? A może trzeba było jeszcze jeden dzień poczekać..." A w drugim uchu pojawiały się inne myśli, myśli realistki i osoby która zawsze marzyła aby być weterynarzem: "Gaja cierpiała i to bardzo, miała już chyba wszystkie objawy mocznicy a to wiąże się z ogromnym bólem... czy chciałabyś patrzeć jak zapada w śpiączkę mocznicową? Czy mogłabyś dopuścić do tego, że Michaś, który tak ją kochał, zobaczyłby jej wielkie cierpienie" Przepraszam za mój wywód... ale ciągle te diabelne myśli się pojawiają... jak złe duchy :roll:
-
Ela... tak bardzo Ci współczuję... :-( :-(
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Katerinas replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Cześć Waszeczko Oj... zaległości miałam dużo. Ale zdjęcia piękne. Oliwka piękniej z dnia na dzień :smile: [quote name='malawaszka']qrde no fajnie by było jakby to były zasmarkołki :shake: ale takie uczulenie jej się robi czy nie wiem co to - oszczypane cyco? :niewiem:[/quote] A zębulce jej idą? Bo jeśli się ślini i paluchy pcha do buziaka to mogą być takie krosteczki czy coś w tym stylu. Boluś, facet... weź się nooo ... nie wygłupiaj tylko JEDZ. Nie stresuj mnie... :roll:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Dziś kolejny dzień bez Gajki... :-( Rano nie muszę dawać mega kroka wychodząc z łazienki... Gajki nie ma pod drzwiami. Nie słychać stukotu jej pazurów na schodach. Zawsze zbiegała w takim tempie, aż się bałam, że kiedyś sobie łapy połamie... Nie czeka przy stole kiedy jemy śniadanie... Zawsze z Sabą zostawiały śliniaste ślady na podłodze... Nie ma kto ściągać i przewalać dywanika w przedpokoju podczas wychodzenia na ogród.... zawsze tak szybko chciała wyjść, że dywanik przesuwał się... Nie słychać jej szczekania przy bramie... zawsze po wyjściu z domu oznajmiała wszystkim okolicznym psom "uwaga, jestem na ogrodzie, pilnuję"... Wracam z Michałem do domu... nie ma mojej futrzastej wariatki, która skakała i cieszyła się każdą cząstką swego ciała... Dora wita mnie przy bramie, cieszy się, ale po chwili odbiega, patrzy w dal na ogród... tak jakby chciała zawołać Gajkę... Wieczór znów cichy... Dora zwinięta w kuleczkę śpi na kanapie Gajki. Ma smutne oczy, jakaś taka przybita jest. Po karmieniu ogonów, nalewam świeżej wody do miski. To Gaja zawsze czekała aż naleję wody, nigdy nie napiła się po jedzeniu starej wody, cierpliwie czekała aż umyję misę i i naleję świeżej, zimnej wody... Stawiałam misę, głaskałam moje kochane futro mówiąc "nasz tu swoją wodę"... dziś nie miałam kogo głaskać... bosze... całe życie człowieka jest usłane takimi elementami... Czytałam wczoraj Wasze wpisy... Dziękuję :-( :-( ... dziękuję, że jesteście... Czytając ... płakaliśmy... :-(
-
Gaja odeszła w piątek...:-( Przepraszam... nie będę powtarzać tego samego co opisałam w moim wątku o psiakach... [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2612913#post2612913[/url]
-
Wczoraj bardzo późno karmiłam Sabę i Dorkę. Smutna opowieść... Kuchnię mamy wąską ale psy jadły zawsze jedno obok drugiego, nauczone, że każda ma swoją miskę. Muszę to pokazać a'la obrazkiem... :kaffee_2: - to jest miska. A to <...> oznacza przerwy pomiędzy miskami. A więc :kaffee_2: Saba ... :kaffee_2: Dora ... :kaffee_2: Gaja. Tak zawsze stawały miski. Tego dni postawiłam miski: :kaffee_2: Saba ... ... ... ... :kaffee_2: Dora Chciałam aby Dorka miała odstęp od Saby. A Dora stoi i patrzy na mnie ... Ja przez łzy pytam: "Dora, co? nie chcesz jeść?" ... A Marek odpowiada za nią: "Nie ma jej miski..." No jak może być skoro postawiłam Dorki miskę na miejscu Gajki. :-( :-( Jest tyle elementów, które ją będą przypominać ... :-( Wychodząc z łazienki zawsze trzeba było dać kroka, bo pod drzewiami leżała Gaja.... Wczoraj nie musiałam dawać kroka... Kanapa z pokoiku tzw. komputerowym... stoi pusta. To tu Gaja zawsze spała w nocy. Nie ma kto szczekać pod furtką... [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja129.jpg[/IMG] Tak sobie przedwczoraj uzmysłowiłam... Nie słyszałam szczekania Gajki od momentu jak przestała jeść... Dora nie ma się z kim bawić... a jakież one harce wyprawiały... [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja130.jpg[/IMG] Gaja nauczyła Sabę co znaczy zabawa... [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja131.jpg[/IMG] Kochała nas ... [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja132.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja134.jpg[/IMG] Pokochała Michała... [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja133.jpg[/IMG] :-( :-(
-
Czwartek - Gaja zjadła jedną parówkę. To dokładnie druga porówka od 6 grudnia kiedy przestała jeść. Piątek 5 rano. Gaja wymiotuje. Nie pierwszy raz, ale pierwszy raz tak strasznie. Mam wrażenie, że zaraz wypluje cały przewód pokarmowy; wymiotuje śliną, żółcią, resztką parówki, krwią. Potem śpi. Popołudniu ma już nawet wodowstręt. Ledwo człapie do furtki, tam gdzie zawsze pilnuje, jej ulubione miejsce... przechodzi do bramy... znów kaszel z odruchem wymiotnym. Idziemy za dom, wołamy ją. Ledwo człapie. Saba z Dorą wariują. Gaja zatrzymuje się na tarasie, kładzie się. Po powrocie do domu kładzie się w przedpokoju... jest taka chuda... normalnie leżący szkielet... Nie mogliśmy patrzeć... Cierpiała... musiało ją wszystko boleć bo nic nie było ważne... tylko przytulić się do pańci aby głaskała... a ona patrzyła spod półprzymkniętych powiek... Gaja odeszła w piątek. :-( Już nie cierpi. Biega za Tęczowym Mostem wśród drzew, traw i kwiatów. Napewno spotkała już moją mamę. To był kochany pies. Briard bez rodowodu. Dla jednych briard dla innych kundelek. Dla nas nasz kochany futrzak, pełna energii wariatka, podszczypywaczka (wzorem psów pasterskich zaganiająychc)... nasza chudzina, nasz kłapouszek. Kochała nas, kochała naszego synka Michasia. Leży pochowana na naszym ogrodzie, koło wysokich świerków, koło mojego pierwszego psa Bąbla. Pochowana ze swoją smyczą, obrożą, miską i ukochaną zabawką jeżykiem. Przepraszam, że nie pisałam wczoraj ... ale nie mogłam... :-( :-( :-(
-
Gaja wczoraj zjadła jedną parówkę, dziś tak samo. Nic innego nie chce wziąć do pyska. Jest słaba... Tak ciężko mi patrzeć jak ona cierpi... :-( Całe noce śpi przytulona do mnie, nim usnę wsłu****ę się w jej miarowy oddech. Dziś jak wróciłam z Michałem do domu, poryczałam się... Czytałam przez łzy Michałowi książkę i głaskałam przytuloną Gajkę... a ona patrzyła przez półprzymknięte oczy na Miśka i na mnie :-( ...
-
[B]Jagoda[/B] To bardzo dobra cena. Ja kupuję za 9.5. Też przez sklep internetowy. Dostawa na obszarze Wawy gratis. [B]Waszeczko[/B] Ja rozdzielałam puchę na dwa razy i przechowywałam w lodówce. .... Gaja nie je już 8 dzień. Początkowo coś jeszcze skubnęła, troszkę karmy. Wczoraj zjadła jedną parówkę. Wiem nie wolno jej... ale... Słabnie w oczach... :-(
-
[B]matrioszka[/B] Poszperałam troszkę w necie. I wprawdzie dotyczy to ludzi, ale jakieś przełożenie na psy też pewnie ma. :hmmmm: [quote] Mocznik (jako azot mocznika, BUN) Norma dla mocznika: 2,5-6,4 mmol/l (15-39 mg/dl) Norma dla azotu mocznika: 7-18 mg/dl Spadek stężenia nie ma znaczenia klinicznego.[/quote] pobrane z [url]http://www.resmedica.pl/zdart10986.html[/url] Ale gdzie indziej piszą: [quote] Mocznik Norma 10-50 mg/dl (1.7-8.3 mmol/l) Spadek Obniżenie stężenia mocznika można zaobserwować w przypadku: diety niskobiałkowej ciąży niemowlęctwie akromegalii zespołach złego wchłaniania chorobach wątroby[/quote] pobrane z [url]http://zdrowie.medicentrum.pl/ed/0/do/examinations/blood/?f=kr6[/url] A nie pytałaś swojego weta? Co on na te wyniki? PS. U nas bardzo źle....:-(
-
[B]waszeczko[/B] A jak długo Bolutek już nie je? [img]http://yelims.free.fr/Groumph/Triste18.gif[/img] Ipakitine można rozpuścić w wodzie i podawać strzykawką. A może zje jak mu dasz z odrobinką serka białego? [b]madziu[/b] [quote name='madzia18sosnowiec']kasiu krzycz, płacz, ja tutaj zawsze bede i cała reszta dogomaniaków, napewno was nie opuścimy :buzi: [/quote] Dziękuję ... [b]Lazy[/b] [quote name='LAZY']Proszę Cię pamietaj o jednym. Nie pozwól jej cierpieć. Ból przy umieraniu na nerki jest straszny...Bądź z nią tak długo jak uznasz, że dobrze się czuje...ale pomóż odejść jak zobaczysz, ze juz cza. Wiem, że łatwo mi tak pisać (chociaż w zasadzie cięzko mi pisanie tego przychodzi). Trzymam za Was kciuki, zebyscie mieli dużo siły![/quote] Wiem, że takie słowa ciężko przechodzą przez myśli, przez usta. Ale to bardzo mądre słowa. Nie chcę aby cierpiała, tak bardzo nie chcę... :-( Dziś stan bez zmian. Nic nie zjedzone. Od trzech dni pojawiają się sporadyczne wymioty żółcią. Dziś znów rozmawiałam z naszą wetka. Zapewnia mnie, że naprawdę zrobiliśmy wszystko co można było (no oprócz przeszczepu nerek... ale te tylko w USA robią i to chyba eksperymentalnie). Wszystko... takie duże i małe słowo. Dużo śpi. Dużo przytula się do nas, lgnie do pieszczot. Ale jednocześnie chętnie wybiega na dwór aby sprawdzić co się dzieje pod płotem. Czasami stanie w pokoju, lekko zgarbiona, patrzy... opuszcza łeb. Tak jakby nie wiedziała co ma zrobić. Może ją coś wówczas boli... Podchodzę do niej, pytam "Gaja, co futrzaczku?" ...przytula się... idzie na kanapę... Idę spać...
-
[quote name='matrioszka2']Mam psa po babeszjozie. Kłopt z nerkami. W tej chwili wyniki (wszelkie) są wzorcowe, ale [B]poziom mocznika[/B] tylko [B]3,80.[/B]Kreatynina - 1. Zupełnie zgłupiałam, bo wiem, że za wysoki jest szkodliwy, ale za niski ? Co to oznacza ? Bardzo proszę , kto wie, niech mi odpowie.[/quote] [B]matrioszka[/B] Z tego co mi wiadomo (ale może się mylę) spadek mocznika poniżej normy nie jest oznaką choroby.
-
[B]malawaszko[/B] - Dzięki. Chciałabym mieć czarodziejską różdżkę ... [B]Czoko[/B] Dziękuję [B]sota[/B] Nie ściągam złych myśli. Jestem po prostu realistką... i wiem jakie Gaja ma wyniki. :-( [B]Poświato[/B] Dziękuję Strasznie smutna historia Twojego kocurka. I bosze... Jak Twój dzieciaczek zniósł tą śmierć? :-( Wiem... życie musi się toczyć dalej...
-
... czas płynie... Gaja słabnie nam w oczach. Dziś jest można powiedzieć czwarty dzień głodówki. Codzienie wieczorem siadamy z nią na podłodze i karmimy z ręki. Zjada minimalne ilości... troszkę karmy puszkowej renala, marchwi gotowanej, nie chce żadnego mięsa, nawet surowego. Patrzę w jej duże brązowe oczy ... i boję się przyszłości... bo wiem co przyniesie. :-( Bezradność mnie chyba zabije... :-( Codziennie wieczorem nic już nie robię tylko siadam z nią na kanapie, ona się przytula, nadstawia do głaskania, i tak siedzimy... ja gapię się w tv, lub siedzę i czytam cosik w necie. Każdą noc Gaja śpi teraz ze mną, przytulona... oddycha jakby ciężej... ... tak bardzo się boję... ... pamiętam jak umierała moja mama... też się tak bałam... :-( W sobotę byliśmy w lesie na spacerze. Gaja już nie biega jak dawniej... jak fryga... nie można było jej zatrzymać... Teraz tylko spacerowała. Czasami zaczepiała Michasia. Po spacerze długo spała, zmęczona. [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal237.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal238.jpg[/IMG] Tak myślę.... Jak dojdzie do czego z czasem ma dojść... no.... :-( ... to jak Michał zareaguje na brak Gajki? :-(
-
Ja dając Nutrę nie daję żadnych dodatkowych preparatów witaminowych. Tu masz składy wszystkich karm Nutry Nuggets, trzeba klikać po lewo na worki karm [url]http://www.kar-ma.com.pl/nutrapup.html[/url]
-
Na dobranoc wkleję parę zaległych zdjęć... [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal232.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/saba075.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/saba076.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/dora185.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/dora186.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja124.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/gaja125.jpg[/IMG] dobranoc wszystkim ...
-
[quote name='malawaszka']Kasia kurcze a może to ta pogoda? Boluś też nie chce jeść bardziej niż zwykle :shake: modli się nad miską i modli, aż w końcu się wycofuje, potem przychodzi znowu i coś tam poskubie :roll: na spacery mu się nie chce wychodzić, jakiś słaby jest, jak już wyjdzie to tupta powolutku :-( dziś idziemy na badania... mam stracha jak nie wiem co :oops: Mam nadzieję, że to złe samopoczucie psiaków to przez tą pogodę :kciuki: Buziaki dla Gajuni, dla dwóch zdrowych tyż ;) i dla Michasia wielki buziak od Oliwkowej :loveu: [IMG]http://img299.imageshack.us/img299/567/dscf3579nb4.jpg[/IMG][/quote] [B] waszeczko[/B]... martwi mnie też Twój Boluś... A Oliwka jest naprawdę boska :loveu:
-
Jest źle... Wczoraj i dziś nic nie zjedzone... No dziś parę ziarenek Nutry, jedna parówka (chrzanię dietę....ważne żeby jadła).... Jestem zła, załamana, przerażona tym co będzie dalej..... bezradna, że nie ma szans na polepszenie.... że nie można NIC kuźwa zrobić...... przepraszam.... nie mam gdzie wykrzyczeć swej słabości.... w pracy patrzą na mnie dziwnie.... To jest takie niesprawiedliwe... Dziś prawie godzinę ślęczeliśmy w trójkę na podłodze. Ja, Michaś i Marek... i karmiliśmy z ręki Gajkę (choć Michaś głównie skupiał się na przesypywaniu ziarenek karmy z miski do miseczek). [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal233.jpg[/IMG] [IMG]http://www.katerinas.neostrada.pl/michal234.jpg[/IMG]
-
[quote name='malawaszka']ostatnie badania były 26.10 więc trochę ponad miesiąc temu a dziś: kreatynina 3,2 (było 2,4) mocznik 93 (było 104) ALAT 135 (było 110) AspAT 42 (było 35) fosfataza zasadowa 1028 (było 616 - norma 150) świadczy o niedrożności układu żółciowego, teraz leki a za jakieś dwa tyg usg znowu[/quote] kurcze.... waszeczko... ta kreatynina :-(
-
[quote name='Nadia86'][B]Katerinas[/B] ajak mam przeliczyc ilosc mieska i ryzu na moja?? chyba proporcja:D [/quote] Chyba tak :hmmmm: Ja później już tak na oko dawałam.