Jump to content
Dogomania

Kiara

Members
  • Posts

    201
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kiara

  1. Nie odzywam sie, poniewaz ciagle zaprzeczanie Rudej nie ma sensu... Potraktowalibyscie mnie jak Dine2... Gdyby to bylo jednorazowe wkurzenie, kopniecie, pociagniecie nikt by nie mial pretensji, tym bardziej, ze znamy sie juz troche czasu z Ruda. To ciekawe, ze nagle wszyscy wkolo niej zauwazyli, ze cos jest nie tak, probowali cos zrobic w realu, nie wyszlo, probowalam na forum- nie wyszlo.... Coz... zycze milego czytania bardzo sympatycznych bajek... Tylko gdzie w tym wszystkim podzieje sie pies... :( ode mnie EOT
  2. [quote]Rozumiem ,ze siedzialyscie w krzakach i podglądałyscie żeby mnie udupić.[/quote] Nie, siedzialam sobie przed Twoim nosem, widzialas mnie... [quote]Ja nawet siły nie mam żeby to zrobic i wygladać to może na jakieś ciaganie czy cokolwiek innego[/quote] Ale Ty ja stale mialas podwieszona na obrozy, to jeszcze gorzej niz szarpniecia... [quote]Wiem Kiara,że to szkolenie Ci się zupełnie nie podoba,ale-spójrz wstecz,kiedy kupilas Kiarę.Tak samo bylaś zielona tymbardziej,ze to Twój pierwszy pies.W moim domu psy są od zawsze.[/quote] Ja nie wypowiadam sie na temat szkolenia, tylko na temat tego co Ty robisz, jak juz napisalam byla tam tez Twoja kolezanka z hovkiem i ona nie traktowala go w taki sposob jak Ty traktowalas Aiche :( No wlasnie, to nie jest Twoj pierwszy pies, bylas wolontariuszem w schronisku, dawalas sobie rade i mialas cierpliwosc, przeciez widzialam!!! Co sie z Toba stalo??? [quote]Tobie pomagali najlepsi,jeździłaś z Kiara tu i tam. Ja niestey nie mogę sobie na to pozwolić.[/quote] I najlepsi Ci nie pomoga jesli sama nie bedziesz chciala... Powtorze raz jeszcze, u mnie na cwiczeniach, gdy pokazalam Ci jak Aicha pracowala duzo lepiej niz na poczatku, czemu nie chcesz tego kontynuowac, czemu nie chcesz skorzystac z rad, tylko wracasz do szarpania ja za kark??? Z Kiara jezdzilam na konsultacie raz na 4- 5 miesiecy... Ty jesli bys chciala moglabys przyjezdzac do mnie co tydzien, ale to trzeba chciec... [quote]Zapisałam sie na szkolenie i nie mogę tam w trakcie ćwiczenia biegać ze smakolami przed psem.[/quote] Ale ja wcale nie kaze Ci biegac ze smakolami!!! Dlaczego Twoja kolezanka od hovka potrafila traktowac psa tak samo u mnie, jak i tam na szkoleniu, a Ty nie potrafisz??? To nie o szkolenie i szkoleniowcow chodzi, to chodzi o Twoje podejscie.. :( [quote]Ty do tego podchodzisz inaczej,bo nie wyobrażasz sobie szarpnąć psa.[/quote] Nie opowiadaj bzdur... Z drugiej strony, jesli masz mozliwosc nie szarpac, a masz, bo Aicha po 5 minutach motywacji chodzi jak zakleta, dlaczego z tego nie skrzystasz???
  3. Ja rowniez jestem chetna do pomocy, jesli tylko Ruda bedzie chciala i jesli tylko zauwazy, ze to co tak ladnie jej idzie przy mnie, moze robic tez sama... I przykro mi, ze to wszystko musialo sie obic o forum, ale dalej mam nadzieje, ze to bedzie z korzyscia dla psa...
  4. Napisze tylko tyle, ze MOWILAM CI BEZPOSREDNIO o psie. Nawet o tym, ze zaluje, ze psa szukalam... Odezwalam sie na forum, gdy zobaczylam co robisz... Moglam odezwac sie juz po pierwszym kontakcie, ale tego nie zrobilam... Twoja kolezanka z hovkiem byla na tym samym szkoleniu, ale zachowywala sie z gola inaczej niz Ty... heh, namiary hodowli dostalas i dostalas tez poreczenie, ze to dobra hodowla, radzono inna suke, ale NIGDY nie bylam nastawiona sceptycznie, a juz na pierwszym spotkaniu powiedzialam, ze pies jest bomba... Widze, ze inaczej pojmujemy to co robisz z Aicha, szkoda, ze Ty nie zauwazasz roznicy, jak ona pracuje, gdy jej nie szarpiesz ( nie korygujesz, tylko szarpiesz) i gdy rzeczywiscie uzywasz smakoli...
  5. [QUOTE]Kiaro, nie chcialam, zeby moj post zabrzmial, jak oskarzenie ciebie o fanatyzm szkoleniowy (...) No sama rozumiesz, trudno mi w to uwierzyc, trudno to pojac.[/QUOTE] Nie zabrzmial. Tak, trudno... [QUOTE]Ruda chodzi z sunia na profesjonalne szkolenie, sama, co wielokrotnie przyznawala, nie ma o nim duzego pojecia, nie raz tezpisala, jak pomocne sa dla niej twoje rady... Bardzo mozliwe, ze nie radzi sobie z Aicha najlepiej, ale naprawde trudno mi uwierzyc w to, ze z premedytacja sie nad nia zneca[/QUOTE] O profesjonalnosci szkolenia dyskutowac nie bede, wystarczy, ze rozmawialam o tym z Ruda. Jesli "siedzicie w psach" to wiecie jak to moze wygladac... No wlasnie, dawalam rady, chcialam pracowac z Mala i z Ruda. Wszystko w porzadku, gdy jestem z nia na spacerze, dlaczego jednak gdy jest sama z psem zmienia sie nie do poznania, co sama niestety widzialam na wlasne oczy??? Nie bede sie wypowiadac, czy z premedytacja, czy nie, pies na tym traci... Moim celem bylo wplyniecie na Ruda, nie podzialalo tlumaczenie w rzeczywistosci... Byc moze ujawnienie prawdy cos zmieni, byc moze dopisze kolejne odcinki swoich bajek... Nie wiem dlaczego mialabym klamac, sama zalatwialam jej psa, ktory okazuje sie, z nadwyzka spelnialby jej oczekiwania... Jeszcze raz!! Chodzi mi tylko o psa!! Wiec tak zostawic tego nie moglam, tym bardziej ze na miejscu probowalismy... Nie udalo sie...
  6. [quote name='ayshe']tyle ze onek zamienia sie w wypranego z emocji robocika szorujacego brzuchem po ziemi na samo spojrzenie przewodnika.niestety komendy bedzie wykonywal nadal-to przeklenstwo dla tej rasy.[/quote] Tak!!! I wlasnie na takich sukcesach bazuje Ruda... Zreszta to dotyczy nie tylko ONkow, snujace sie belgi tez sa powszechne...
  7. Metody awersyjne stosuje sie takze u belgow i nie jestem maniaczka pozytywow. Aby jednak zastosowac szarpniecie pies musi byc odpowiednio zmotywowany, by je przyjac jako bodziec poprawiajacy jakies cwiczenie, a nie dolujacy psa... Poza tym nie sadze, by te metody mozna bylo polecac osobam, ktore zaczynaja prace z psem, poniewaz nie zdaja sobie one sprawy z tego, ze najpierw musza miec psa zaufanie i chec pracy, by potem moc go mocniej korygowac. Moj post nie ma na celu wywolanie dyskusji o Rudej. Nie bede wiecej opisywac sytuacji Aichy, mysle, ze tyle co napisalam wystarczy. Moge natomiast rozmawiac o metodach szkoleniowych. Asher- nie jestem zagorzalym zwolennikiem metod pozytywnych, owszem, ucze pozytywnie, ale poprawiam naprowadzajac psa np. poprzez korekte obroza. I wierz mi, potrafie rozroznic, czy korekta przynosi efekty, czy tez nie... Poza tym, tak jak pisalam, Aicha jest wyjatkowo latwym psem, nakreconym na wszystko i nie potrzebuje takich metod, przynajniej na razie... Przy mnie i z Ruda chodzila pieknie, gdy ta motywowala pozytywnie... Na Aiche zle wplywa to, co probuje z nia robic Ruda...
  8. Witam. Nieczesto tu do Was zagladam, tym razem zagladnelam i niestety moj post nie bedzie wcale mily :( Nie bedzie mily, ale byc musi, bo nie moge juz zniesc tych wszystkich klamstw:( Zaczelo sie od tego, ze Ruda chciala psa, owczarka niemieckiego, do szkolenia, do dogoterapii... Wiedzac conieco o problemach tych psiakow postanowilam pomoc jej znalezc dobre stworzonko z porzadnej hodowli... Zaangazowalam w to osobe, ktora sie na tym zna, ktora sprawdzala charaktery wyszukiwanych psow i ktora w koncu polecila hodowle... Tak u Rudej pojawila sie Aicha... Niby warunki cud, Ruda zajmowala sie psami w schronisku, byla w organizacji pomagajacej zwierzakom, mowila bardzo konkretnie i bardzo odpowiedzialnie o psie, ktorego planowala. Niestety slowa okazaly sie tylko slowami :( Czuje sie odpowiedzialna za Aiche, bo to ja ja "oddalam" w rece Rudej... Psa widzialam kilka razy. Raz na spacerze, jakies dwa miesiace temu i drugi raz na spacerze jakies tydzien temu... Ruda na pierwszym spacerze absolutnie nie miala kontaktu z psinka, Aicha zachowywala sie tak, jakby jej nie znala... Poradzilam jak nawiazac kontakt, pokazalam jak pracowac i czego wymagac... Ruda sluchala uwaznie i zaklinala sie, ze chce pracowac pozytywnie i zrobi wszystko, by psiak byl u niej szczesliwy... Niestety wiem, ze to byly tylko slowa:( Przykre, ale prawdziwe, ze posiadanie wlasnego psa calkowicie przeroslo Ruda:( Pies nie jest/ byl wyprowadzany na spacery nawet po kilka dni z rzedu, na spacerach, jesli juz takowe byly nie byl puszczany ze smyczy ( "bo kto mi ja bedzie lapal"), za wszystko co psiak robil byl karcony... Przykre jest, ze Ruda bierze psa na spacer tylko wtedy gdy jest zainicjowany przez jej przyjaciol, ktorzy patrzec nie moga, co sie dzieje z psiakiem... Nie chce opisywac innych, uderzajacych rzeczy, ktore musiala znosic Aicha... Nie wypowiadalam sie na ten temat, poki sama nie bylam swiadkiem jak pies jest traktowany... Sama na wlasne oczy widzialam, jak Ruda ciagala Aiche na smyczy podwieszona na obrozy- tak wyglada jej chodzenie przy nodze na szkoleniu, gdy Mala nie miala ochoty podazac byla karana mocnym szarpnieciem, gdy i to nie pomagalo Ruda szarpala ja za skore na karku... "Do mnie" - to ktore Ruda opisuje jako takie wspaniale bylo robione w stepie, a pies odwracal glowe, by pokazac, jak bardzo nie chce zdenerwowac wlasciciela... "Zostan"- pies za skore wleczony na miejsce w ktorym kazano mu siedziec, nie zwracajac uwagi na to, ze psiak to jeszcze dziecko i ze nie musi siedziec pol godziny w jednym miejscu, nie zwracajac uwagi na to, ze jej zostawanie, to nie zostawanie jako cwiczenie, ale zostawanie, bo lepiej zostac niz isc do Rudej... "Siad"- zamiast zachecic i naprowadzic psiaka- targanie za skore na karku, po nie 10 nieudanych probach Ruda nachylila sie nad psem i nawrzeszczala mu do ucha komende :( To sa pozytywne metody, ktore niby stosuje Ruda... Ruda wypowiada sie na forum jako zwolennik uczenia pozytywnego i przeciwnik kolczatek... Dlaczego tak sie wypowiada, skoro sama szarpala Aiche na kolczatce?? Dlaczego krytykuje innych, ktorzy maja duzo lepsze podejscie do swoich psow, ktorzy staraja sie je zrozumiec i poznac, ktorzy staraja sie je sluchac (hasky, ktory podobno wcale nie slucha wlasciciela i hovek- jej zdaniem calkiem bez kontaktu) Czy pisanie na forum o swoich wymyslonych sukcesach podbudowuje Twoje ego Ruda??? Co z psem!!!! On cierpi!!!! Aicha jest wspanialym psiakiem, ktory PRAGNIE kontaktu z czlowiekiem, po kilku minutach cwiczen ze mna psiak chodzil wgapiony we mnie jak w bostwo- nie, nie mowcie, ze sie znam i ze umiem... chodzilaby wgapiona i w Ruda, gdyby ta dala jej szanse... Gdy pies biegnie do obcej mu osoby, a lukiem omija wlascicela to najbardziej przykry widok jaki mozna zaobserwowac :( Probowalismy roznych sposobow by zachecic Ruda do zajecia sie psem, ale nic nie dzialalo, dlatego tez zdecydowalam sie na tego posta... Moze Wy pomozecie ja przekonac, ze posiadanie psa to odpowiedzialnosc i ze wypisywanie bzdur na forach wcale nie wplywa na szczescie psa!!! Pomozcie nam cos z tym zrobic, bo my, ludzie z Zielonej Gory, a szczegolnie ja, ktora zalatwilam Rudej psa nie mozemy na to patrzec :( Bardzo mi przykro, ze musialam to napisac, ale musialam...Bardzo mi przykro, ze obraz Rudej sie zburzyl, ale mam nadzieje, ze byc moze bedziecie mieli jakis wplyw na nia, na to, by pomoc Aichy.... Z pozdrowieniami belgijskimi. Beata
  9. [quote name='"SPARKS"']Witam na przelomie pazdziernika ,listopada, w Warszawie planowane jest seminarium z Michael Manhart . Glownym tematem ma byc posluszenstwo . Organizacje tego seminarium uzalezniam od ilosci zainteresowanych osob .[/quote] Zgloszenia prosze kierowac [url=http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?showtopic=555&st=40]TUTAJ[/url]
  10. [b]Bardzo mi przykro [/b]:(
  11. [b]Bardzo mi przykro [/b]:(
  12. Bardzo mi przykro z powodu Foxia :( Dlaczego to tak musi sie konczyc :( Trzymajcie sie!!!
  13. WIND Piekne zdjecia, po prostu PIEKNE!!!!!!!!!!:klacz: :klacz: :klacz: :klacz:
  14. A jak jedzisz Aniu? Ja pewnie bede szukala kogos, kto chcialby mnie wziac z Poznania (oczywiscie dorzucam sie do paliwa), chyba ze uda mi sie z Zielonej jechac...
  15. Organizacja jak zwykle w Poznaniu super :) Mila atmosfera, kompetentna zaloga no i sedzia... Pomarzyc... Gdy ten sedzia odejmuje punkty to buzia sie smieje, bo czlowiek naprawde wie co i gdzie ma poprawiac!!!! [color=brown]DZIEKUJE ZA UMOZLIWIENIE WZIECIA UDZIALU W TYCH ZAWODACH!!!![/color] I w tym miejscu jeszcze raz chcialabym podziekowac [b][color=green]ZOSI MRZEWINSKIEJ [/color][/b]za owocna pomoc przy kwadracie, to Ona przyczynila sie do naszych zwyciestw w Poznaniu!!! :P [color=brown]Dziekuje Marysi [/color]za super foty :P Wszystkie niedlugo ukaza sie na mojej stronce :wink: A teraz o starcie. Kiarka pracowala bardzo ladnie, choc hala nie jest wymarzonym miejscem do startow ( mnostwo bardzo glosnych odglosow, poglos, sliska powierzchnia) to Kiarka sprawila sie na medal :P Jesli chodzi o kwadrat, to nam robilo sie go lepiej w sobote, mimo, ze wszystkie psy mialy problemy z miejscem, poniewaz po drodze byly schody do zejsca. Kiarka nie zwrocila uwagi na schody, bo dobrze widziala pacholki. W niedziele za to kwadrat byl ustawiony na powierzchni odbijajacej swiatlo i moim zdaniem to jej bardzo przeszkodzilo. Kwadracik zrobila, ale musiala dluzej zadumac niz w sobote. Bledy, ktore popelnila, popelnia takze w czasie treningow, wiec nic nie mnie zaskoczylo, probujemy je poprawic i dopracowac, ale bez trenera idzie nam kiepsko :cry: GRATULUJE WSZYSTKIM STARTUJACYM ZAWODNIKOM!!! No a w szczegolnosci ZWYCIEZCOM MISTRZOSTW POLSKI!!! Wielkie brawa!!!! Szkoda, ze bylo tak malo startujacych, widac, ze dobry sedzia nie zawsze potrafi przyciagnac. Widac tez, ze niewielu zalezy na ocenie od fachowcy przez duze "F", po co sie pograzac... jeszcze mozna by dostac bdb... Mnie osobiscie bylo glupio i troche wstyd, ze na start zglosilo sie takie male grono:(
  16. Z NIECIERPLIWOSCIA czekamy na wyniki :P
  17. heheh, jasne ze holender, a malinka ruda :wink:
  18. To ja dorzuce swoje trzy grosze :D W obedience pies powinien isc chetnie, dynamicznie i miec kontakt z wlascicielem, a ten kontakt okreslany jest najczesciej poprzez patrzenie psa na przewodnika, na jego twarz, przy czym przewodnik nie moze patrzec na psa. Ja na treningach czasami nie patrze na Kiare, ale czesciej co jakis czas nawiazuje kontakt z jej wzrokiem, nie wiem dlaczego tak mi sie wydaje, ale wydaje mi sie, ze ona potrzebuje mojego kontaktu wzrokowego, by wiedziec, ze robi dobrze, dlatego czasami na nia patrze i "podtrzymuje" w ten sposob jej patrzenie. Ja Kiary nigdy nie uczylam, ze ma patrzec mi w twarz, ona po prostu patrzy i juz, dlatego nie chce tego zepsuc wpatrujac sie ciagle w horyzont, przeciez w ten sposob ( oczywiscie moim zdaniem) okazuje jej moja obojetnosc... Radze nie rozgraniczac chodzenia przy nodze w ten sposob, ze na poczatku pies idzie bez patrzenia, a potem z patrzeniem, lepiej by pies od razu utrzymywal kontakt z przewodnikiem. Oczywiscie kontakt dla mlodego psa to dwa trzy kroki. Taki kontakt jest niezwykle meczacy dla psa, fizycznie ( bo to przeciez nie naturalne) i psychicznie, bo przeciez pies w ten sposob okazuje caly czas swoja koncentracje. Ja czasami nawet, jak Kiara sie na mnie lampi bez potrzeby, np, jak sedzia omawia moje cwiczenia, to probuje ja z tego zwolnic, by nie tracila niepotrzebnie sil... Oto kilka zdjec Kiarki Blazejewko 2005 [b]fot. Maria Pajzderska[/b] [img]http://kiarka.dmkhost.net/images/ObBlaz%20(2).jpg[/img] [img]http://kiarka.dmkhost.net/images/ObBlaz%20(10).jpg[/img] [img]http://kiarka.dmkhost.net/images/ObBlaz%20(3).jpg[/img]
  19. Nie ma znaczenia jak sie polozy pies, wazne by nie wystawal z kwadratu. Tez nie wiedzialam psa, ktory kladlby sie tylem. Jesli polozy sie przodem to latwiej jest mu pozniej zareagowac na przywolanie do nogi.
  20. Nie, no fotki sa powalajace, jak wszystkie Marysi zreszta... [size=7][color=red][b]NAJSZCZERSZE CHOC BARDZO SPOZNIONE ZYCZONKA URODZINOWE OD[/b][/color][/size] [size=7][b][color=black]CZARNEJ PRZYJACIOLKI [/color][/b][/size][b][color=red][size=7]I JEJ PANI!!![/color][/b][/size]
  21. A ja jeszcze chcialabym wrocic do tematu "Ekspresu reporterow" i wypowiedzi P. Zofii Mrzewinskiej. Jak sama napisala, spodziewala sie atakow i spodziewala sie, ze zostanie obwolana "morderczynia zwierzat" i tak tez sie stalo :( Przykre to i dla Niej i dla ludzi, ktorzy znaja ja osobiscie, bo nie ma bardziej mylnej opinii niz ta, ktora wydalo tu, na lamach tego forum kilkoro jego uzytkownikow... :( Czekalam tak dlugo z tym oto postem, bo przez caly czas trwania zacieklej dyskusji mialam nadzieje, ze oprocz obrzucania P. Zofii blotem znajdzie sie tez osoba, ktora zainteresuje sie wlascicielem poszkodowanych psow. Kto to byl, gdzie on jest, czy poniosl konsekwencje... Wydaje mi sie, ze on jak najbardziej zasluzyl na atak ze strony psomaniakow, P. Zofia nie. :( W calej tej plataninie oskarzen i zarzucen zapomnielismy o ich sprawcy, prawdziwym opracy zwierzat. Przykre to, ale jakze prawdziwe... :(
  22. [quote name='AniaP']Chociaż regulamin mówi: [i]"Nie zaliczenie ćwiczenia: Wydanie komendy w momencie wyszukiwania przedmiotu przez psa. " [/i] [b]Moim zdaniem ona już go trzymała w pyszczku czyli już go wyszukała [/b][/quote] Dla mnie regulamin jest jasny. 0 gdy zawola sie jak pies wacha, no a chyba jak ma juz w pysku to wybral i nie szuka, nie?? A co do interpretacji sedziego, to w Zielonej Gorze mielismy przyklady zaliczenia kwadratu gdy pies byl calymi lapami poza nim :-? Nie rozumiem takiej interpretacji cwiczenia "kwadrat" przez sedziego i nie rozumiem tlumaczenia i interpretacji sedziego, ze pies musi isc, by zawolac " do mnie" :-? Nie ma czegos takiego w regulaminie, a tego co nie ma nie obowiazuje po prostu. Wiec nie wiem jak sedzie mogl w ten sposob wytlumaczyc... No chyba ze Twoj pies wachal drewienka z jednym z nich w pysku...
  23. [quote name='AniaP']W obedience po chwyceniu przez psa aportu, nie można go przywołać komendą "do mnie" (za to są punkty karne, a przy "węchówce", nawet niezaliczenie ćwiczenia :o )[/quote] Wechowka jest niezaliczona tylko gdy zawolamy "do mnie" w momencie brania lub nawachiwania przedmiotu. Gdy pies przedmiot juz podejmie "do mnie" jest tylko dodatkowa komenda.
  24. [quote name='Paulinka18']Powiedziała też jedno mądre zdanie... "Psy używane do walk są groźne, ale nie są złe bo to człowiek nauczył je agresji" I ja naprawde podziwiam takich ludzi, którzy nawet w takich psach widzą dobro... [/quote] I ja podziwiam takich ludzi. I wiem, ze sa, ale ile ich jest?? Skad mamy pewnosc, ze te psy trafia wlasnie do nich?? Tutaj jest kilka osob, ktore uwazaja, ze zabijanie tych psow jest niemoralne, ale jak dotad nie znalazla sie osobna, ktora chcialaby sie nimi zajac. Patka, wcale nie ma we mnie agresji, przez moje pytanie, a raczej nawolywanie uswiadomic chce, ze jakos nie zglaszaja sie osoby, ktore podjelyby sie adoptowania tych psow, wiec posty osob, ktore sa przeciw, ale same sie nie deklaruja z pomoca sa, ze tak powiem puste... Ksera, ja tez mam duzego psa i tez ubolewam nad tym, ze mimo, ze jest wyszkolony i calkowicie bezpieczny jestem wyzywana przez wlascicieli malych szczekaczy, ktore odpedzam npoga, gy rzucaja sie na mojego psa. On tez ma swoja cierpliwosc... Nie ma to jednak nic do rzeczy. Jest wiele normalnych psow "ras agresywnych" ale nie o takich teraz rozmawiamy. Tu sa ludzie, ktorzy zdaja sobie sprawe z posiadania psa i odpowiedzialnosci z tym zwiazanej. Niemniej jednak, niech ci ludzie spojrza trzezwo na tragedie psow ze zlikwidowanej hodowli i nie bronia ich zycia slepo, to nie ma sensu. Ja dalej twierdze, ze smierc nie bedzie dla nich kara, tylko wybawieniem. Dlaczego nikt nie zainteresowal sie faktem, ze wydany przez Pania ze schroniska pies z akcji likwidowania hodowli za chwile do niego wrocil majac "na karku" pogryzienie czlowieka?? Ile razy te psy musz gryzc i za to cierpiec by w koncu opamietali sie obroncy ich zycia???? Ilu ludzi zostanie pogryzionych do tego czasu??? :roll:
  25. [quote name='kalinaM']Kocham zwierzęta i nie mogę patrzeć jak cierpią.[/quote] To co proponujesz?? ZAADOPTUJESZ TAKIEGO PIESKA ZE ZLIKWIDOWANEJ HODOWLI??? Czy ktos z krzyczacych o litosc dla tych psow zadeklarowal sie wziac je na resocjalizacje?? NIE WIDZE CHETNYCH!!! :evil: A oto dla wszystkich "kochajacych zwierzeta" pewna historia, w roli glownej jeden z wyciagnietych ze zlikwidowanej hodowli psow, Zofia opisala ja na forum belgowym: [quote name='Zofia']Co do pani ze schroniska, czlowieka-duszy do psow - prasa pisala, tv zlitowala sie i nie powtorzyla dokladnie - ta pani wydala jednego z odebranych psow. I tego samego dnia zostala ciezko poraniona kobieta, gdy na teren jej posesji wpadl tenze pit czy amstaff plus dog argentynski nalezacy do czlowieka , ktoremu wydano odebranego przedtem psa... [/quote] No i jak??? KTO BIERZE TEGO PSA???? Moze Ty KalinaM?? Przeciez kochasz zwierzeta!!! :evil:
×
×
  • Create New...