a tak z innej beczki.......Troche zastanowily mnie slowa ZEMATa ze nie mozna ufac psu bezgranicznie i przewidziec wszystkich reakcji........moze to dziwne ale ja dokladnie za kazdym razem wiem co moj pies zrobi i umiem to przewidziec....Teraz Cerr wchodzi w okres buntu i nie zawsze usluchnie ale go temperuje i naucze sie jego reakcji...Uslyszalam jakis czas temu ze "jesli ma sie psa ktory nie jest u nas od szczeniaka to nigdy nie bedziemu mu ufac bezgranicznie".Ja prawie wszystkie psy mialam od wieku doroslego i ufam/ufalam im bezgranicznie....Wy tez czy ja jestem jakas dziwna ? :-?