A ja sie pochwale 8) Mejk nauczyl sie plywac i juz nie boi sie wody 8) :lol: Osttanio jak poszlam z nim nad jezioro to jak wlecial do wody to tak mu sie spodobalo ze nie chcial isc do domu :lol: :lol: Nawet chlopak nurki robil :o :lol: :lol: a ludzie jak przechodzili to sie zatrzymywali i sie smiali z glupolka malego :-? :lol: :lol:
Teraz znowu czekamy na sloneczko zeby isc nad wode :wink:
Marta napewno teskni :D Jak ja wrocilam z wakacji to Mejk przez pierwsze pare dni to tak sie cieszyl jak mnie zobaczyl, nawet jak wstalam z lozka albo wyszlam z innego pokoju :lol: :lol:
Pozdrawiam wszystkich!