Jump to content
Dogomania

Wind

Members
  • Posts

    5728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wind

  1. isabelle, szelki, ktore posiadam mozna nabyc prawie w kazdym sklepie w Warszawie (glownie na Kabatach i Mokotowie). Kosztuja ok. 30 zl. Do szelek mozna zakupic w identycznym kolorze smycz, z jednym lub dwoma karabinczykami, bardzo przydatnymi podczas roznego rodzaju szkoleniach. Rozmiaru szelek nie pamietam, ale byl on najmniejszy z dostepnych ;) pozdrawiam,
  2. Fotki zrobione! Tak wygladaja szeleczki. Zapinane sa na plastikowe zatrzaski i maja regulacje na dwoch paskach, tak aby idealnie dopasowac rozmiar (od zupelnie malutkiego do calkiem pokaznego ;)) a tak wygladal dzisiejszego ranka moj pies, ktoremu zakladalam szelki. Totalnie nieprzytomny i polegujacy na kanapie. Teraz oczywiscie nadal spi ... pozdrawiam,
  3. isabelle, wiem, wiem mialam wrzucic zdjecia ... ale wlasnie skonczylam pozna kolacje ze znajomymi i teraz jest juz za pozno, aby zdjatka szeleczek robic. Obiecuje jutro rano nadrobic moje lenistwo :oops: pozdrawiam,
  4. isabelle, wieczorkiem zrobie zdjecia szeleczek Majki, to zobaczysz ich trzeci rodzaj ;) Szelki te umozliwiaja podciagniecie psa przy ewentualnym zagrozeniu (nie przyduszaja), nie blokuja tchawicy (poniewaz nigdzie nie opieraja sie na gardle), a dodatkowo doskonale sie sprawdzaja podczas psich sportow np. tropienia. Nie krepuja ruchow, maja dosc duza regulacje, a uzyty material nie wyciera zbyt mocno sciersci. pozdrawiam,
  5. Wstaje sobie wczesnym rankiem ;) a tu taka niespodziewanka :-) INA, to nie moja zasluga tylko modelki ;) Zdjecia z Czika to nic w porownaniu do pozostalych zdjec samej agi :-) aga, Jakos najbardziej przypadly mi do gustu te z graffiti i rumiankami :-) pozdrawiam,
  6. Nie moglam sie powstrzymac, wiec tutaj to napisze :-) Pierwsza sesje z serii "Przyjaciele i Znajomi" mamy juz za soba. Gwiazda sesji byla aga, ktora dzielnie zaklinala pogode i ... i mielismy slonko o roznym, pozadanym do fotografowania natezeniu. Druga gwiazda byla Czika. Musze Wam powiedziec, ze Czika na gruncie mojego domu szalala z Maja, az milo bylo patrzec. Obie panny zupelnie nie pamietaly drobnych spiec, ktore byly ich udzialem dwa tygodnie temu. Wrecz przeciwnie. Bawily sie wspaniale i delikatnie. Co do agi, to sliczna z Niej dziewczyna. Pieknie prezentuje sie na zdjeciach i mam nadzieje, ze zauroczy nie tylko mnie, ale rowniez komisje egzaminacyjna, ktora bedzie we wrzesniu oceniac moja fotograficzna prace :-) Aga, jeszcze raz bardzo, bardzo dziekuje! Zdjatka wyszly suuper i opowiadaja fajna historie "zbuntowanej" dziewczyny i jej dzielnego terriera :-) pozdrawiam,
  7. ciacho, dzieki za akces do wykorzystania ;) Nie wiem, czy nadal bedziesz miala taka ochote, gdy aga opowie Ci co ja jutro z Nia zrobie ;) Ale poki co ciiiii ... bo i tak bedzie super :-) aga, list napisalas? a wyslalas? bo wiesz, jutro wszystko zalezy od slonka ;) pozdrawiam,
  8. Ola&Kika, Do jazdy w koszyku i przy rowerze przyzwyczajalam Majke stopniowo, ale wbrew pozorom dosc szybko. Bardzo byla mi w tym pomocna komenda "prawa", na ktora Majka ustawia sie po mojej prawej stronie (w odroznieniu od komendy "noga", gdzie Majka ma mnie obejsc i usiasc przy mojej lewej nodze ;)). Z rowerem Maja zaprzyjaznila sie na gruncie domowym, gdzie przez dwa-trzy dni obficie ja nagradzajac, wstawialma ja do koszyka i delikatnie poruszalam rowerem imitujac bardzo wolna i bardzo spokojna jazde. Nastepnie wzielam i psa i rower na zewnatrz, wsadzilam Maje i karmiac ja nagrodkami i "dobrym slowem" zabralam na mala przejazdzke po sciezkach rowerowych. Uwienczeniem przygody byl wjazd w odludny las i przyzwyczajanie psa do biegania PRZY rowerze. Nie ZA, nie PRZED tylko PRZY na wysokosci mojej prawej nogi. Po prostu wydawalam komende "prawa" i pies podbiegal na wysokosc prawego kolana. Gdy zbytnio zblizal sie do roweru mowilam "NIE", co dla mojego suczydla znaczy "musze zrobic to inaczej" ;) Po NIE oddalala sie niepewnie od roweru a ja mowilam wtedy "dobra Maja". Od poczatku uczylam ja biegac bez smyczy, ale z oczyma dookola glowy, aby szybko wypatrzec ewentualne niebezpieczenstwo. Majka bardzo szybko zalapala, jak poprawnie biegac, nie oddala sie i nie odbiega, co oczywiscie nie zwalnia mnie z pelnej ostroznosci i uwagi, czy przez przypadek cos nie zagraza mojemu psu, lub moj pies nie stanowi zagrozenia dla innych :-) bazylia, Milego "rowerowania" :-) Napisz koniecznie jak Wam idzie i oczywiscie wszystko uwiecznij na fotkach :-) pozdrawiam,
  9. Zakladam nowy temat, bo byc moze kiedys komus przyda sie pomysl na kosz rowerowy, ktorym mozna transportowac yorka ;) Kosz jest standardowy, kupiony w sklepie z akcesoriami rowerowymi i tam tez zamontowany (dla zainteresowanych podaje cene ok. 35 zl kosz + 10 zalozenie). W koszu wycieta jest mala dziurka, ktora pozwla zaczepic krotka smycz, w celu asekuracji psa. Natomiast dla komfortu, koszyk wylozony jest mieciutkim kocykiem :-) Ot i cala filozofia. Oczywiscie celem przewodnim kosza, jest dowiezienie psa do lasu (parku lub innego bezpiecznego miejsca) i tam sklonienie go, aby troche sie poruszal i pobiegal za naszym rowerem. Obecnie moj pies biega dwa-trzy razy w tygodniu po ok. 8 - 10 km z krotkimi przerwami na odpoczynek. Oto wyglad kosza i szczesliwego psa ;) 1. Tak podrozujemy 2. A tak wyglada kosz z bliska. Widac kawalek smyczy asekurujacej psa :-) A jakie Wy macie doswiadczenia z rowerowa jazda z psiakiem? :-) pozdrawiam,
  10. ciacho, Suuper! Musze tylko wymyslic Wam jakis fajny scenariusz ;) Pogadamy na treningu :-) aga, Oczywiscie, ze pogoda dopisze! Ja juz zaklinam dobre bozki ;) pozdrawiam,
  11. aga, Wczesniej byloby bardzo ok :-) Portfolio musze zlozyc do konca sierpnia, wiec czas mnie mocno nagli, biorac jeszcze pod uwage, ze mam pare sesji studyjnych do wykonania ;) W niedziele (bo w piatek Was nie ma, prawda?) obgadamy szczegoly i termin :-) pozdrawiam,
  12. No wlasnie, Flaire :evil: :evil: :evil: :wink:
  13. Suuuper :-) Bardzo, bardzo sie ciesze! Sesje planowalbym za dwa - trzy tygodnie w weekend (np. na Polach Mokotowskich). Wiem, ze Flaire wyjezdza miedzy 1 a 8 sierpnia, wiec zaraz po Jej przyjezdzie. Moze z czescia z Was umowie sie troszke wczesniej, aby w danym momencie skupic sie glownie na np. jednej parze (pies + przewodnik). Niestety zdjecia nie beda gole :( Chociaz, jak Misia bedzie nalegac :lol: :lol: :lol: Co do stylizacji to porozmawiam z kazdym chetnym, bo jesli np. Sajko z jej potforami widze jako zwiewna i romatyczna osobke w subtelnym ubranku potegujacym kontrast, to np. Age od Cziki chetnie zobaczylabym w moro i glanach ;) Ale o tym ciiiii .... Wszystko opowiem face to face :-) pozdrawiam,
  14. Korzystajac z okazji (chociaz moglam to zrobic na treningu w piatek), chcialabym Was zapytac, czy znalezlibyscie kiedys czas np. w sobote lub w niedziele (dowolne godziny przed treningiem) na mala sesyjke fotograficzna na lonie natury. Przygotowuje sie do egzaminu do Szkoly Fotograficznej i chcialabym, aby w moim portfolio znalazla sie m.in. kategoria "Przyjaciele i Znajomi". Najlepiej ta kategorie odwzoruja Przyjaciele z Cavano wraz ze swoimi psami. Zdjecia oczywiscie nie moga byc banalne, ale o ich charakterze poinformuje ewentualnych zainteresowanych projektem :-) Flaire, sorry za zasmiecanie topiku ;) pozdrawiam,
  15. Jezeli to juz koniec "plag egipskich", ktore ostatnio na mnie spadaja to my tez bedziemy i w piatek i w niedziele :-) pozdrawiam,
  16. NO tak, teraz juz rozumiem :D :D :D pozdrawiam porannie :-)
  17. waldek, mroweczka, Hmmm ... nie bardzo wiem, do jakiego aspektu mojej wypowiedzi sie odnosicie :o I co jest "nie tak" :o Poruszylam aspekt doboru wagowego yorkow w hodowli w pokoleniu rodzicow. Nic nie wspominalam o dalszych przodkach, uznajac ze oczywiste dla kazdego jest, iz to jaki jest szczeniak jest mieszanka wszystkich pokolen, ktore doprowadzily do powstania konkretnego miotu. Generalnie wydziwek mojego postu zogniskowal sie na doborze wagowym rodzicow i dlaczego taki, a nie inny dobor sie dokonuje. Nigdy nie pokusilabym sie o wyrokowanie jak duze beda szczeniaki w danym miocie, poniewaz wspomnialam: ale rowniez napisalam: Ot i tyle :-) pozdrawiam,
  18. :o :o :o Hmmm ... pierwszy raz spotykam sie z takim skojarzeniem :o :o pozdrawiam,
  19. bazylia, Moze to smiesznie zabrzmi, ale trzymam kciuki za jaderko Twojego Pufcia ;) Klopoty swojego pieska z jaderkiem powinnas zglosic do hodowcy. Wnetrostwo to niestety genetyczna wada hodowlana, przekazywana z pokolenia na pokolenie. Osobniki, ktore posiadaja taka ceche, nalezy eliminowac z dalszej hodowli :( pozdrawiam,
  20. Jest jeszcze jeden aspekt wzrostu yorkow, o ktorym warto wspomniec. W hodowli yorkow regula jest, ze kojarzy sie duzo mniejszego (wagowo i gabarytowo) psa z wieksza suka. Suki zawsze powinny byc wieksze od psow. Pozwlala im to lepiej zniesc trudy ciazy i porodu. Natomiast dysproporcja wagowa pomiedzy "rodzicami" utrzymuje wage potomstwa we wzorcowych ryzach. Oczywiscie, same wiecie jakie moga byc dysproporcje wagowe pomiedzy szczeniakami z tego samego miotu. Jednak wazne jest, aby w ostatecznosci uzyskac szczeniaki, ktore po zakonczeniu okresu wzrostu beda sie miescic do 3,2 kg (niektore zrodla podaja do 3,5 kg). Prawde powiedziawszy na wystawach nie widuje sie psow, ktore wygladaja na wage powyzej 2,5 kg. Zazwyczaj ich waga wynosi 1,6 - 2,5 kg. Inaczej sprawa sie ma na ringu suk. Coraz czesciej wygrywaja sunie o dosc solidnej budowie i wazace grubo pow. 2 kg. pozdrawiam,
  21. Yorki rosna dluzej anizeli tylko do 6 miesiaca. Suki srednio do pierwszej cieczki, a potem tylko "meznieja". Natomiast psy srednio do 10 - 12 miesiaca. I o ile ich wzrost zatrzymuje sie wczesniej, to na wadze zyskuja prawie do roku. pozdrawiam,
  22. isabelle, Masz racje. Poranne siusiu i kupka jest w bardzo malym odstepie czasu, ale na tyle duzym, iz mozna zdazyc przetrzec gorna warstwe kuwety recznikiem papierowym. Wtedy nie bedzie problemu i sunia z ochota powinna ponownie wskakiwac do "siusialni" ;) Kuwete sprzatam raz na dobe, a Maja korzysta z niej wlasciwie tylko rano, bo potem to juz wypelzamy na trawniczek. Oczywiscie z trawniczka tez sprzatam, bo jakos nie bardzo lubie te zakupkane rabatki i chodniczki :-? pozdrawiam,
  23. isabelle, Majka robi i jedno i drugie :-) Jestem maly spioch i leniuch i nie chce mi sie z sunia chodzic rano na spacery, wiec poranne potrzeby fizjologiczne zalatwia zawsze w kuwecie. Poczatki tego procederu nie byly proste, bo siusiu robila do a kupke obok. Jednak smakolykami, pochwalami i cierpliwoscia udalo sie ja przyuczyc tylko do kuwety :-) I tez sie wierci, ale tylko i wylacznie w kuwecie, krecac sie wokol wlasnej osi, az znajdzie najlepsze polozenie dla swego kupaska ;) pozdrawiam,
  24. Flaire, Sprawdzic! Chce tylko pozyczyc i oddam za pare dni! Z tym, ze to 17 klasyczna a nie LCD :-)
  25. Wiem, ze to nie na temat ale jestem w desperacji ... Pilnie potrzebuje pozyczyc pudlo po monitorze 17 calowym. Musze wyslac takowy monitor kurierem do Lublina a nie mam w co zapakowac. Jesli ktos pozyczy to go ozloce :-) Flaire, dokladam Ci roboty tym topikiem. Usun go prosze za np. dwa dni, ok? Dziekuje :-)
×
×
  • Create New...