-
Posts
5728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wind
-
[b]Agatko,[/b] Mam nadzieje, ze Ty tez masz komfort pozniejszego wstawania ;) Wprawdzie jutro mam zajecia od 10.00 ale to mniej interesujaca "fotografia krajobrazu", wiec spokojnie zwloke sie na 11.00 :lol: Nie ma to jak praca nocna ... brak mi tylko ... no wiesz czego prawda? :lol: :eating:
-
[b]asher, coztego,[/b] I Wind wrocila :lol: Przyznam sie Wam jednak dziewczyny, ze zarowno ja jak i Majka, mamy ogromna slabosc do Berek, wiec konsekwencji i przelewu krwi nie bedzie ;) Co wiecej, znamy Jej poglady na kuwety, siuski w domu i inne tego typu atrakcje ;) BTW [b]Berek[/b] jesli dojdzie do skutku nasze tropiace spotkanie, to nie zapomnij o litrach toksyn na meszki. Zra jak opetane. Bylam dzisiaj na szkoleniu i wrocilam w wielgasnych babliskach :-?
-
[b]Agatko,[/b] Super ujecia! :D No i jak zwykle milo wiedziec, ze nie tylko ja blakam sie po nocy ;)
-
No to jeszcze troszke fotek z Lipin 2005 :-) 1. Pszczolka na plazy [img]http://img196.echo.cx/img196/1453/mg0555xy2kz.jpg[/img] 2.Piskielka [img]http://img91.echo.cx/img91/2063/mg0715xy8ip.jpg[/img] 3. Nika obszczekuje "wrogow" ;) [img]http://img208.echo.cx/img208/5375/mg0777xy8sx.jpg[/img] 4. Czips [img]http://img208.echo.cx/img208/842/mg0799xy2nc.jpg[/img] 5. Kasia i Piskielka [img]http://img179.echo.cx/img179/6540/mg0864xy5ng.jpg[/img] 6. Piskielka, Pszczolka, Holy czyli dylematy, jak focic trzy rozbrykane sceniaki ;) [img]http://img179.echo.cx/img179/4571/mg0873xy0wm.jpg[/img] 7. Dziewczyny, a Wy co robicie? ;) [img]http://img232.echo.cx/img232/9375/mg0886xy7xu.jpg[/img] 8. Spojrzcie na moj ogonek ;) [img]http://img232.echo.cx/img232/1728/mg1031xy4ci.jpg[/img]
-
[b]adda [/b]witaj :-) Jak milo Cie widziec, po 10 dniach netowej niebytnosci ;) Co do TZ-ta ... to wiesz, ja focilam, a On z urokow slonka korzystal ;) [img]http://img246.echo.cx/img246/4416/mg0082xy0le.jpg[/img]
-
Skoro Panowie w osobie Wojtka tak chetnie sie ujawniaja, :-) wstawie zdjecie kolejnego meskiego Dogomaniaka. [b]TZ_Wind[/b], moj ulubiony model, ktory na wakacjach z ktorych wlasnie powrocilam chetnie stawal przed moim obiektywem :-) [img]http://img91.echo.cx/img91/8272/mg0069xy1qx.jpg[/img]
-
Ulubione danie Majki, czyli drob gumowy :lol: [img]http://img114.echo.cx/img114/3016/mg0129xy1ei.jpg[/img]
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Wind replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
[size=6][color=red]Gosienko,[/color] [color=blue]Spoznione, ale szczere zyczonka z Okazji Imieninek! :D Wraz z Markiem zyczymy Ci spelnienia wszystkich Twoich marzen, wspanialego zycia, realizacji wlasnych pragnien i ogromnej satysfakcji ze wszystkiego czego sie dotkniesz :-)[/color][/size] [size=6] [color=darkblue]Rowniez nie o czasie, ale tak samo szczerze zyczymy samych wspanialych i slonecznych dni dla[/color] [color=red]Manueli[/color][/size] :-) [size=6][color=orange]Na koniec smaczniutkich kosteczek, kielbasianych nagrodek i worka wedzonych uszek dla Besuni[/color][/size] :-) :BIG: :BIG: :BIG: :BIG: :BIG: -
Alan - fotoreporter [img]http://img242.echo.cx/img242/8893/mg1107xy2xs.jpg[/img] Robert - fotoreporter [img]http://img223.echo.cx/img223/4897/mg1141xy3sw.jpg[/img] Gosia - fotoreporter [img]http://img76.echo.cx/img76/2249/mg0520xy3zo.jpg[/img] Tomek - ... wedkarz ;) 8) [img]http://img204.echo.cx/img204/9830/mg0821xy5ih.jpg[/img]
-
17. Yorkofioly prawie w komplecie :-) [img]http://img119.echo.cx/img119/5199/mg1050xy4wa.jpg[/img] 18. Pszczolka [img]http://img119.echo.cx/img119/6964/mg0935xy4am.jpg[/img] 19. Maja [img]http://img119.echo.cx/img119/5404/mg1071xy3vk.jpg[/img] 20. Maja i jej warkoczyk w locie ;) [img]http://img119.echo.cx/img119/1650/mg1104xy1tk.jpg[/img] 21. Agatka i Ala [img]http://img174.echo.cx/img174/3469/mg1172xy8eh.jpg[/img]
-
9. Rozpedzony sceniak (chyba Piskielka ;)) [img]http://img190.echo.cx/img190/4264/mg0727xy6xc.jpg[/img] 10. Szczesliwa "rodzinka": Alex, Nika i sceniaki Pszczolka i Piskielka [img]http://img155.echo.cx/img155/2504/mg0724xy0xn.jpg[/img] 11. Paula w zieleni [img]http://img155.echo.cx/img155/1773/mg0826xy4kz.jpg[/img] 12. Z gorki na pazurki :-) [img]http://img155.echo.cx/img155/6821/mg0837xy5iq.jpg[/img] 13. Gosiu, a moze kolejny sceniacek dla Pauli? ;) [img]http://img155.echo.cx/img155/1844/mg0857xy4dc.jpg[/img] 14. Atrakcja Zlotu w komplecie [img]http://img155.echo.cx/img155/5314/mg0869xy3jz.jpg[/img] 15. Rusz sie Holy! Uciekamy!!! [img]http://img155.echo.cx/img155/8553/mg0884xy9lz.jpg[/img]
-
Czas na fotki :-) 1. Obiadek na lonie natury. Od lewej Marek z Majka, Gosia i Ala [img]http://img76.echo.cx/img76/3127/mg0479xy4ra.jpg[/img] 2. Rozradowana Kasia i siedzaca za Nia Agatka [img]http://img190.echo.cx/img190/307/mg0482xy9zh.jpg[/img] 3. Gosiu, jakie piekne kokardki zrobilas :-) [img]http://img30.echo.cx/img30/7378/mg0488xy4jd.jpg[/img] 4. Moja Holy, moja i tylko moja! :-) [img]http://img190.echo.cx/img190/3183/mg0492xy0ls.jpg[/img] 5. Ja laaaatam! [img]http://img190.echo.cx/img190/2947/mg0498xy4nh.jpg[/img] 6. Gosia fotoreporterem, ktoremu nie straszne poswiecenia :-) [img]http://img190.echo.cx/img190/1084/mg0559xy3hs.jpg[/img] 7. Aga i Czips [img]http://img190.echo.cx/img190/1953/mg0602xy7zy.jpg[/img] 8. Torpeda z turbodoladowaniem :-) [img]http://img100.echo.cx/img100/2548/mg0719xy7ge.jpg[/img] cdn.
-
rzaba, Odpisuje dopiero teraz, poniewaz lenilam sie na wczasach i nie zagladalam do netu ;) Jesli ma miejsce takie zachowanie o ktorym piszesz, wsrod psow o podobnych gabarytach (rasy male) to ja nigdy nie interweniuje. Psy same ustalaja sobie hierarchie, same sie bawia i nie uwazam, aby przycisniecie malego yorka, przez drugiego yorka, czy szczenie jamnika bylo niebezpieczne. Inaczej sie sprawa ma, gdy nadepniecia, przepychanie i podgryzanie nastepuje ze strony szczeniat bokserow czy owczarkow. Szczenie yorka wazy ok. 1,5 kg, a szczenie owczarka moze nawet 5 - 6 razy wiecej. Nie pozwalam na takie zabawy i oddalam sie na bezpieczna odleglosc od szalejacych "olbrzymow". W przedszkolu do ktorego chodzilam, trenerka sama zwracala uwage wlascicielom psow wiekszych ras, aby nie dopuscili do sytuacji "ataku" na rasy mniejsze. Po prostu mali bawili sie w jednym koncu laki, a duzi w drugim :-)
-
Witajcie :-) Niestety po II Zlocie Yorkofiolow pozostaly jedynie wspomnienia, plamy od musztardy i pieczonych kielbaskach na spodniach oraz fura zdjec :-) Okreslajac Zlot w paru slowach bylo fantastycznie, Yorkofioly dopisaly liczebnie, humory nas nie opuszczaly, a na Zlociku pojawilo sie calkiem spore (3 sztuki) nowe pokolenie Yoraskow :-) Niestetety z przyczyn od nas niezaleznych na Zlocik przyjechalismy prawie ostatni. W Lipinach dobrze bawili sie juz Waldek z zona Krysia, corka Agnieszka, oraz psami Gabi, Megan i malutka Holy, Gosia z mezem Robertem, cora Paula i ich pieknie ufryzowanym Axelkiem, Agatka z mezem Allanem i slodka Fleur, Ala z Tuffim, Kasia z Tomkiem, sunia Nika, oraz jej szczeniaczkowe dzieci. Na Zlociku byly tez Yorkofioly, ktore wprawdzie nie udzielaja sie na Forum, ale na punkcie Yorkow sa nie mniej zakrecone niz my. Pewnie Waldek wrzuci pare slow na temat tych milych osob :-) Ostatnie na Zlocik dojechaly Aga z mama Alina i Czipsem :-) Pogoda w Lipinach calkiem milo nas zaskoczyla ;) Ubiegly rok w Lipinach dal nam w kosc niskimi temperaturami, wszechogarniajaca wilgocia, deszczem i tylko malutkimi przeblyskami slonka. Moze dlatego wiekszosc Yorkofiolow wypchala swe bagaze puchowymi spiworami, kocami, polarami i grzejnikami :lol: Pewnie troche sprzet sie przydal, ale tylko troche :D Pogoda sprzyjala spacerom, grillowaniu i ucztowaniu do na prawde poznych godzin nocnych ;) Trudno nie wspomniec tutaj, ze o polnocy na stole krolowaly kielbaski "zakaski-paluszki" ;) oraz zupelnie nietuczace :lol: tiramisu wlanorecznie zrobione przez Agatke. Mowie Wam paluchy wszystkie lizac :eating: Cudna niespodziewanke przygotowala tez dla nas Gosia :-) Rowniez wlasnorecznie uszyla dla naszych psiakow kolorowe i wyjatkowo gustowne kokardki. Ja dostalam az dwie! :D Czerwona i niebieska! A teraz pare slow o psach. Z uwagi na to, ze Zlocik przebiegal pod znakiem szczeniaczkow, to wlasnie one skupialy na sobie cala nasze uwage, oraz obiektywy fotoreporterow ;) ktorych mielismy prawie tak wielu jak uczestnikow :lol: Na maluchy mozna bylo patrzec godzinami, jak skore do zabaw torpeduja plaze pobliskiego jeziorka lub/i same jeziorko ;) Calego stadka dzielnie pilnowala Nika, nie pozwalajac nikomu sie zblizac i przeszkadzac w swawolach ;) Niki natomiast nie odstepowal Axel i wiernie dotrzymywal towarzystwa swej malej przyjaciolce. Fleur probowala zaprzyjaznic sie z kazdym i ze wszystkimi. Z wrodzona sobie delikatnoscia, ale tez niesmialoscia zawierala rownie delikatne przyjaznie i jedynie przy Axelku pokazywala jak silna z niej kobietka :D Majka, jak to Majka ;) Inne psy i ludzie do towarzystwa nie sa jej potrzebne, co skutecznie pokazywala siedzac u mnie na kolanach i ostro powarkujac na kazdego zblizajacego sie do nas psa :oops: Za to za pilke i aporcik zaprzedalaby dusze i serce ;) Natomiast Czips stracil zainteresowanie Nika (w ubieglym roku nie odstepowal jej nawet o krok), a bardzo rzeczowo zaintrygowala go suczka Yorkofiolow z Pomorza :-) O jej reke i wzgledy gotow byl nawet walczyc z Axelem i Tuffim, ktorego w zalotach wyrozniala wyjatkowa delikatnosc i znajomosc kobiecej natury. Wszyscy bylismy tym zachwyceni :-) Natomiast Megan i Gabisia nie wadzily nikomu, trzymaly sie z dala od zalotow i drak i chyba wieksza przyjemnosc sprawialo im obserwowanie rzeczywistosci i wyciaganie wsnioskow ;) Cudnie i dobrze bylo ... ale w niedzielne popoludnie przyszedl czas na pozegnanie ... :( Dziekuje Wszystkim za niezapomniane chwile i mam nadzieje, ze w przyszlym roku w jeszcze wiekszym gronie spotkamy sie na III Zlocie Yorkofiolow :-) Beata & Marek & Majka
-
Ariadna, Uczysz tego tak, jak kazdej komendy. Czyli na nagrodki, ale jako efekt wylapania a nie naprowadzenia :-) Czyli czekasz na taka chwile, gdy psiak zalatwia swoja potrzebe. Wtedy blyskawicznie mowisz komende slowna (lub wskazujesz optyczna), na ktora chcesz aby reagowal. Jednoczesnie chwalisz i dajesz nagrodke. To tak w skrocie, poniewaz na poczatku ja ucze bez komendy, tylko chwale okreslone zachowanie, oraz karmie nagroda. Dopiero pozniej wprowadzam komende :-)
-
[quote name='Ariadna']a ja o ile dobrze sobie przypominam w pierwszym poscie nie napisalam ze "aaa piesek Wind to taki i owaki, brak mu wychowania, brak mu ruchu a sama Wind to ufol.."....[/quote] Owszem nie napisalas :-) Ale [quote name='Ariadna']Ludzie ktorzy biora sobie taka maskote sikajaca do "psiego nocnika" ( wlasciwie kociego ),to grupa ufoli ktorzy mysla ze wyprowadza sie psa tylko i wylacznie po to aby sie "wykupczyl i wysiusial"...takie szybkie sikanko ,dwa okrazenia do okola bloku i pedem do domu bo ulubiony serial leci. [/quote] I o ile druga czesc tej wypowiedzi sie mnie nie dotyczy, o tyle pierwsza owszem ;) Moj pies, czesto rano sika do "psiego nocnika" :lol: Dlatego tez, poczulam ze "ufol" jest tez do mnie 8) Ale ja nie o tym, bo przeciez to juz zostalo wyjasnione :D [quote name='Ariadna']piszesz ze twoj pies sika na komende , rozumiem ze w momencie kiedy mowisz " sikaj" on sika?.... czy chodzi przede wszystkim o podloze, ze nie jest wybredny i nasika na trawe, gazete , do kuwety itd?? [/quote] Mowie "zrob siusiu" ;) i robi! Bez wzgledu na to, co jest odlozem. Jednak gdy mowie w domu "zrob siusiu", nie sika na dywan tylko biegnie do kuwety :-)
-
Flaire, Owszem! Gdybys byla ubezpieczona, Ubezpieczyciel zwrocilby koszty leczenia i ewentualna kare nalozona na Ciebie w postepowaniu cywilnym, gdyby Twoja znajoma zechciala wystapic na droge cywilno-prawna przeciwko Tobie. Misia przyczynila sie do wypadku. Jednak wypadek ten nie nastapial na skutek razacego niedbalstwa Wlasciciela, a nieszczesliwego wypadku. Musisz wiedziec, ze "razace niedbalstwo" (jakby je nie interpretowac), jest w tzw. "wylaczeniach odpowiedzialnosci". Suma odszkodowania pomniejszylaby sume ubezpieczenia w danym roku. Rozsadne byloby wiec doubezpieczenie sie, lub gdy suma ubezpieczenia jest bardzo duza to po prostu pozostawienie w spokoju polisy. Skladka w kolejnych latach powinna byc taka sama. Nie ma na naszym rynku zwyczaju podwyzaszania ceny OC z tyt. posiadania psa. Ubezpieczenie OC z tytulu posiadania psa jest dosc wygodne. W ramach tego ubezpieczenia, Towarzystwo odpowiada za szkody gdy np.: - Twoj pies kagancem, obroza albo wlasna sila zarysuje samochod - skopie drogi skalniak sasiada - zniszczy regularnym podsikiwaniem tuje w sasiednim ogrodzie - pogryzie innego psa lub osobe - itp. itd.
-
Franszyza integralna - oznacza, ze Ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody, ktore nie przekrocza okreslonej wartosci np. najnizszego wynagrodzenia brutto oglaszanego przez GUS, albo okreslonej kwoty np. 500 PLN. Franszyza redukcyjna - oznacza, ze przy kazdej kolejnej szkodzie w danym roku, Ubezpieczyciel wyplaca mniejsza wartosc szkody np. gdy mamy 1 szkode w roku dostaniemy 100% odszkodowania gdy mamy 2 szkode w roku dostaniemy 80% odszkodowania gdy mamy 3 szkode w roku dostaniemy 50% odszkodowania itd. Przy ubezpieczeniu o ktore pytasz najwazniejsza jest "franszyza integralna". Wyobraz sobie, ze Misia ubloconymi lapami obskoczy jakas elegantke, ktora wystawi Ci rachunek za pralnie, potargane rajstopy i zniszczony parasol (bo parasolem tym odganiala sie od Misi ;)) na kwote 300 PLN, a ubezpieczyciel ma zapis, ze za szkody mniejsze niz 500 PLN nie odpowiada :-) Franszyzna redukcyjna najczesciej stosowana jest w ubezpieczeniach AC.
-
[quote name='Daga&Oskar']Ja także nie mogę się doczekać zlocziku, ale stanęła mi jedna przeszkoda o której dowiedziałam się wczoraj. Otóż babci udało się załatwić bilet na 11 czerwca a w Polsce będzie 12 rano czy coś takiego i nie wiem właśnie czy w takiej sytuacji będę mogła jechac, ponieważ mama do pracy, siostry nie będzie, tata pojedzie, a kto w domu wsyztsko przygotuje? Bede jesczez rozmawiała na ten temat z rodzicami i mam nadzieje, ze wszytsko pójdzie po mojej mysli i razem z Oskarkiem sie tam zjawimy :)[/quote] Daga, nie ma takiej opcji, aby Cie nie bylo :motz:
-
[b]Flaire,[/b] Mniej wiecej od dwoch lat nie siedze w "ubezpieczeniowym" biznesie, ale moge Ci pare rzeczy podpowiedziec, przynajmniej tych najbardziej uniwersalnych, bo nie mam wiedzy o aktualnych produktach Ubezpieczycieli. Ubezpieczenie powinno sie nazywac "oc posiadacza psa" lub podobnie (kazda firma moze miec troszke odmienna nazwe marketingowa, a ze nie ma tego OC obowiazkowego to Ogolne Warunki i nazwa nie jest narzucana przez litere prawa na zasadzie Rozporzadzenia Rady Ministrow). Produkt taki mozesz kupic zupelnie niezaleznie (jako osobna polise), albo jako "umowe dodatkowa" przy umowie Ubezpieczenia lokalu mieszkalnego (jako dodatek jest zawsze tansze). Dwa lata temu ubezpieczenia takie, przy polisie mieszkania kosztowalo ok. 20 PLN (na jeden rok, bez wzgledu na psa) i obejmowalo szkody wyrzadzone przez psa do wartosci 2.000 - 5.000 PLN (w zaleznosci od firmy ubezpieczeniowej). Jak to wyglada teraz ... niestety nie wiem :( Co do pytan jakie mozesz zadac, to koniecznie zapytaj czy ubezpieczenie zawiera franszyze. Jesli tak, to jaki jej rodzaj (udzialowa, integralna), oraz jaka jest kwota tej franszyzy. Kolejna rzecz to przeczytaj dokladnie "wylaczenia odpowiedzialnosci". Jak cos mi sie jeszcze przypomni, to dopisze ;)
-
[b]Kochani,[/b] Doczekac sie juz nie moge :-) W ten czwartek, najpozniej w piatek rano wybywamy do Jastarni (a mialam do Leby, ale sie nam odmienilo ;)). Wrocimy w piatek wieczorkiem, tuz przed samym Zlocikiem. Az do przyszlego piatku nie bede miec kontaktu z netem, wiec to co tutaj ewentualnie skrobniecie przeczytam po przyjezdzie. W sobote planujemy, ze wyjedziemy z Warszawy ok. 10.00 (trzeba bedzie sie wyspac ;)). [b]Gosienko,[/b] Prosze miej wlaczona komoreczke w sobote. Gdybysmy sie zgubili przed Lipinami (tam jest zawila droga), to bede dzwonic po pomoc, ok? :-)
-
[quote name='asher']BTW a yorkofile nie patrzą na ciebie dziwnie? Zamiast kokardek, sukieneczek, posłanek z falbankami i wożenia wózeczkiem, ty jakieś szkolenia uskuteczniasz. No pomylona jakaś :wink:[/quote] No bo troche jestem :lol: Rzeczywiscie, na osiedlu troche sie dziwia :lol: Po pierwsze chwale psa jak opetana, biegam z pilka, uciekam z aportami i o zgrozo, "musztruje" malucha. Nie mowiac juz, ze wcale nie sa zachwyceni, gdy "gonie" psa przy rowerze srodkiem kabackiego lasu :lol: Ale to jeszcze nic. Dobre bylo dzisiaj. Cwiczylam z moja trenerka, solidny uchwyt Majki na aporcie. Nagle podeszla do nas wlacicielka DUZEGO psa, mowiac, z sytuacyjnym cierpieniem wymalowanym na twarzy, ze takiego malucha absolutnie sie nie cwiczy! Na moje pytanie "dlaczego", udzielila mi wyjatkowo badz co badz logicznej odpowiedzi ;), ze w razie gdy jest niegrzeczny bierze sie na rece i po sprawie. No coz ... dla mnie to nie jest "po sprawie", wiec nadal bede ganiac z tymi aportami :D
-
[b]asher,[/b] Fakt, wszystkiego przewidziec sie nie da. Jednak kuwetowego udogodnienia, w takich ekstremalnych wypadkach, nie dostosujesz do kazdej rasy ;) Wyobraz sobie, ze pies wielkosci np. Twojej suni pcha tylasek do kuwety ;) Nie mowiac juz, ze chce wykonac w niej ruchy okrezne, aby znalezc najdogodniejsze miejsce do spoczynku swojej kupy ;) Jakby na to nie patrzec, kupa wyladuje na podlodze :lol: No chyba, ze zaczna produkowac gigantyczne kuwety, adekwatne rozmiarami do psa ;) Jeszcze jedna dygresyjka co do "ufola". Nie wiem jak to jest, ale ludzie dosc czesto tak na mnie patrza (jak na ufitke ;)), w szczegolnosci wlasciciele prowadzacy swoje, slusznego wzrostu psy, gdy schylam sie na trawnik aby posprzatac po swoim psie ;) Ehhh ... zycie :roll: :lol:
-
[b]asher,[/b] Mieszkam z moim TZ-tem i zazwyczaj tak ukladamy dzien, ze pies bez nas jest bardzo krotko (4 - 5 godzin). Samotnosc znosi doskonale, na spaniu i ... spaniu :lol: Nie jest to wiec dla mnie zaden problem. Problem jest wtedy, gdy oboje wracamy ze studia i spimy (bo taka mamy potrzebe 8) bardzo dlugo. Wtedy Maja nie piszczy pod drzwiami, ze chce wyjsc, tylko tupta do kuwety 8)
-
[quote name='Ariadna']Ludzie ktorzy biora sobie taka maskote sikajaca do "psiego nocnika" ( wlasciwie kociego ),to grupa ufoli ktorzy mysla ze wyprowadza sie psa tylko i wylacznie po to aby sie "wykupczyl i wysiusial"...takie szybkie sikanko ,dwa okrazenia do okola bloku i pedem do domu bo ulubiony serial leci. [/quote] No to naleze do tej grupy ufoli :lol: :lol: :lol: Moj pies (york) od szczeniaka nauczony jest sikac na komende. Zrobi to z rowna latwoscia na trawe, gazete czy do kuwety :D Gdy byl w okresie kwarantanny, nie cudowalam z gazetami tylko kupilam kuwete i tam, zamiast na gazety uczylam psa zalatwiac swoje potrzeby. Nie widze w tym nic zlego, nagannego a tym bardziej czyniacego ze mnie "ufola", jak to lekko okreslilas Ariadno. Powiem wiecej. Z uwagi na to, ze bardzo czesto pracuje do bladego switu (urok pracy w studio ;)), to i sypiam do 12.00 - 13.00. Moja Majka tez lubi sobie pospac, ale z przerwa na siusiu. Wystarczy zostawic jej kuwete, a ok. 9.00 - 10.00 pobiegnie do niej zrobic co akurat potrzebuje i wraca do mnie do lozka ;) I co? Czy to oznacza, ze jestem niespelna rozumu, zameczajaca psa wlascicielka? Uprzedzajac Twa kolejnasc napasc Ariadno dodam, ze ruchu mojemu psu nie brakuje. Ani dobrego wychowania :D Moze chcesz sprawdzic? Bardzo chetna jestem na konfrontacje, serdeczniei z rozbawieniem, pozdrawiam "ufol" kuwetowy :cunao: