-
Posts
108 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anka5
-
Kochani może ktoś miał podobną sytuację ,lub podpowie co w takim pzypadku można jeszcze zrobić. Ta historia zaczęła się 18 pażdziernika ,kiedy to Lesto,pies 10 miesięczny rasy bergamasco został oddany przez właścicieli na szkolenie do ośrodka szkoleniowego pod Krakowem.Miał tam przebywać do 30 listopada. 17 listopada została ustalona konkretna data odbioru psa na dzień 02 grudnia. Niestety ,1 grudnia wieczorem przyjechał do właścicieli psa właściciel szkoły informując ich ,że pies rano odszedł prawdopodobie na zawał serca albo na skręt jelit. Z relacji tego pana pies biegł i raptem się przewrócił. Wezwany weterynarz po dwóch godzinach od tego zdarzenia stwierdził zgon i pies został zakopany. Lesto według zawartej pisemnej umowy miał być szkolony w ośrodku pod Krakowem ,ale nie wiadomo z jakich przyczyn znalazł się gdzieś pod Rzeszowem i tam podobno został zakopany. Właściciele psa nie dostali rzadnych dokumentów potwierdzających zgon psa i jego przyczyny.Nie otrzymali też zwłok psa. Otrzymali natomiast propozycję pokrycia części kosztów zakupu innego psa i jego darmowego wyszkolenia ,pod warunkiem nie dociekania co tak naprawdę stało się z Lesto.Z relacji właściciela szkoły był to nieszczęsliwy wypadek za który godnie z umową nie ponosi on odpowiedzialności. Na zdrowy rozum to właścicielowi szkoły powinno zależeć na wyjaśnieniu przyczyny zgonu,aby uniknąć pomówień,jednak wcale tak nie jest. Nie zostały wydane zwłoki psa właścicielom,nie została zrobiona sekcja zwłok,dzięki której byłaby znana przyczyna zgonu,nie ma nawet oświadzenia weterynarza . Dlatego podejrzewamy ,że mogły się zdarzyć rzeczy za które szkoła musiałaby ponieść odpowiedzialność.Pies mógł zostać sprzedany do jakiejś rozmnażalni,mógł uciec,mogły go zagryżć inne psy,mogło się wydarzyć wiele innych rzeczy,ale to są tylko nasze przypuszcznia. Natomiast nie ma dowodów co tak naprawdę się z psem stało. Właściciele psa napisali zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury,ale na razie nie ma odpowiedzi. Właściciele bardzo rozpaczają po Lesto i żałują ,że dali go na to szkolenie,ale niestety czasu nie da się cofnąć. Pozostało nam tylko mieć nadzieję ,że Lesto jednak żyje i się odnajdzie. Sama mam trzy psy tej rasy dlatego tak bardzo mi zależy na tym małym.
-
Tym razem mało przyjemna sprawa dla miłośników rasy: [B]Poszukujemy 10 miesięcznego Lesto z Banciarni.[/B] Sprawa jest bardzo skomplikowana i tak do końca to nawet nie wiemy czy on żyje,ale zawsze trzeba mieć nadzieję Ta historia zaczęła się 18 pażdziernika ,kiedy to Lesto został oddany przez właścicieli na szkolenie do ośrodka szkoleniowego pod Krakowem.Miał tam przebywać do 30 listopada. 17 listopada została ustalona konkretna data odbioru psa na dzień 02 grudnia. Niestety ,1 grudnia wieczorem przyjechał do właścicieli psa właściciel szkoły informując ich ,że pies rano odszedł prawdopodobie na zawał serca albo na skręt jelit. Z relacji tego pana pies biegł i raptem się przewrócił. Wezwany weterynarz po dwóch godzinach od tego zdarzenia stwierdził zgon i pies został zakopany. Lesto według zawartej pisemnej umowy miał być szkolony w ośrodku pod Krakowem ,ale nie wiadomo z jakich przyczyn znalazł się gdzieś pod Rzeszowem i tam poobno został zakopany. Właściciele psa nie dostali rzadnych dokumentów potwierdzających zgon psa i jego przyczyny.Nie otrzymali też zwłok psa. Otrzymali natomiast propozycję pokrycia części kosztów zakupu innego psa i jego darmowego wyszkolenia ,pod warunkiem nie dociekania co tak naprawdę stało się z Lesto.Z relacji właściciela szkoły był to nieszczęsliwy wypadek za który godnie z umową nie ponosi on rzadnej odpowiedzialności. Na zdrowy rozum to właścicielowi szkoły powinno zależeć na wyjaśnieniu przyczyny zgonu,aby uniknąć pomówień,jednak wcale tak nie jest. Nie zostały wydane zwłoki psa właścicielom,nie została zrobiona sekcja zwłok,dzięki której byłaby znana przyczyna zgonu,nie ma nawet oświadzenia weterynarza . Dlatego podejrzewamy ,że mogły się zdarzyć rzeczy za które szkoła musiałaby ponieść odpowiedzialność.Pies mógł zostać sprzedany do jakiejś rozmnażalni,mógł uciec,mogły go zagryżć inne psy,mogło się wydarzyć wiele innych rzeczy,ale to są tylko nasze przypuszcznia. Natomiast nie ma dowodów co tak naprawdę się z psem stało. Właściciele psa napisali zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury,ale na razie nie ma odpowiedzi. Właściciele bardzo rozpaczają po Lesto i żałują ,że dali go na to szkolenie,ale niestety czasu nie da się cofnąć. Pozostało nam tylko mieć nadzieję ,że Lesto jednak żyje i się odnajdzie. Sama mam trzy psy tej rasy dlatego tak bardzo mi zależy na tym małym.
-
Najnowsze zdjęcia moich pieseczków można sobie pooglądać w galerii [URL]http://dogomania.pl/gallery/68/9/59.html[/URL] pozdr Anka
-
Witam Pewnie już większość miłośników dredziarzy wie, ale pochwalę się naszym wielkim sukcesem w Poznaniu Struś został Zwycięzcą Świata:multi: :multi:
-
Gratulacje dla wszystkich wystawców a w szczególności dla Anaty i Darii i dla Kadmosa i Anety :multi: :multi: My sie też pochwalimy naszym sukcesem Estro z Banciarni Bergamasco ( czyli Struś) został Zwycięzcą Świata:lol: Ja w to jeszcze od czwarku uwierzyć nie mogę .
-
Jaxa moje maleństwo 17-go skończyło trzy miesiące. Ale rzeczywiście wszyscy mi mówią ,że jest jakiś duzy. No i on uwielbia jeść. Mam pierwszego psa ,którego nie trzeba namawiać do jedzenia:p Jak go przywiozłam ważył 12,5 kg a jak byłam po tygodniu u veta ważył już 14,5 kg Podobno w tym wieku tak psy przybierają na wadze. On się teraz bardzo zmienia ,łapki robią się dłuższe .
-
Dwa zdjęcia są tu [URL="http://www.lukrowi.pl/galeria/index.php?p=2&id_picture=8200&id_section=68"]http://www.lukrowi.pl/galeria/index.php?p=2&id_picture=8200&id_section=68[/URL] A reszta w aparacie, a aparat w jakimś kartonie.:p Jak się rozpakuję to porobię nowe i wkleję z podróży. Mały waży już 15 kg ,rozrabia dwa razy więcej niż Strusio i Fratusio ,ale jest słodki i kochany:lol: Strusio wziął na siebie wychowanie Nero,uczy go zabawy w zagryzanie (tzn na razie pozwala siebie zagryzać) Natomiast Fratek stara się unikać małego Może czuje się trochę opuszczony przez Strusia ,bo do tej pory byli zawsze razem,a teraz przyszedł maluch i mu Strusia zabrał. Trochę mi szkoda Fratusia ,bo jest teraz taki samotny. A może to znaczy ,że muszę kupić czwartego?:loveu: Daria ,gdzie się teraz z Anatą wybieracie po CACIBY? pozdr Anka
-
Witaj Adam Może napiszesz coś o swoim piesku?
-
Witam Jaxa jaki z Lesto już duży chłopak się zrobił :lol: A ja już mam swojego maluszka.:multi: :multi: :multi: Nazywa się Oneiros dei Lupercali ,ale dla nas będzie po prostu Nero. Chyba mu się w Polsce podoba ,dzielnie przeżył podróż(w jedną stronę 1800 km) .Przeżył też spotkanie z moimi smokami.:p Estro i Fratello mają się teraz kim opiekować,a on kradnie im zabawki.Już nauczył się od nich do czego służu piłeczka,bo na początku jak mu dałam to nie wiedział co ma z nią zrobić. No i widziałam na własne oczy 30 bergamasców na raz Mówię Wam widok niesamowity.Oczywiście wszyskie strasznie milusińskie . Szkoda ,że nie miałm czasu ,żeby zostać tam na dłużej, Zdjęcia oczywiście będą jak trochę ochłonę Anka
-
Za dwa tygodnie będzie już u mnie :multi: Przyjedzie z Włoch z hodowli Lupercali. No i się znowu zacznie . Już tak dawno nie miałam szczeniaka w domu,że zapomniałam jak to jest:lol: A kiedy doczekamy się pierwszego polskiego miotu pulików?;)
-
Pulik ja mam w tej chwili 70kg miłości (bergamasco x 2 szt) i trzeci w drodze.:evil_lol: Dlatego właśnie jesteśmy w trakcie przeprowadzki na wieś ,żeby psy miały dobre warunki :p
-
Puli ogromne gratulacja za BISA :multi: :multi: :multi: :multi: Co prawda nie wiem której dziewczynie mam gratulować bo dla mnie to one są jednakowe:p Właśnie w Krakowie zastanawiałam się czym się one różnią? Pulik witamy w gronie fanów nieczesanych psów :evil_lol: Ten okaz z Krakowa to nie kto inny tylko mój Strusio;)
-
A i właśnie się dowiedziałam ,że suczka ,która wygrała ze Strusiem była druga na BOG. Z taką to i warto przegrać.:lol:
-
Karolca dziękujemy :lol: A na pewno masz szansę zobaczyc dużo dredziaży już w listopadzie w Poznaniu. Z tego co wiem to i bergamasców będzie dużo. Czy zapisujesz Gracika do Poznania? Bo ja na pewno będę ze Strusiakiem i może wystawię w szczeniakach malucha ,ale najpierw muszę go przywieżć z Włoch:p
-
Witam Właśnie wróciliśmy z Estrusiem z Węgier i z Austrii z 2x CACIB i 1xBOB:lol: Tym samym Strusiek zakończył interchampionat. Bardzo chciałam tam jechać ,bo w Austrii były aż 3 bergamaski z Włoch (z hodowli DELPIERWEZ) . Nie liczyłam na sukcesy,gdyż wszystkie psy były od Strusia starsze no i oczywiście z ojczyzny rasy. No i się okazało ,że Strusio wygrał z siedmioletnim bardzo utytułowanym psem. Co prawda przegrał póżniej z suczką ,ale dziewczyna była naprawdę piękna.:lol: Naoglądałam się też innych różnych kudłatych i nieczesanych piesków ,bo było dużo Puli i Komondorów. Ale i tak nie zamieniłabym swoich dredziarzy na inną rasę :lol: Stwierdziłam ,że Komondory za duże a Puli za małe za to Bergamaski są w sam raz:p Pozdrawiam Anka
-
Jaxa jaki cudny ten maluszek :lol: Jakbym swojego Strusia widziała ,ale kiedy to było . Ten obecny wcale nie przypomina tego z przed czterech lat.:p Ja swoich smoków nie czesałam wcale. To znaczy czesałam brodę i koło pyszczka,bo tam niestety zostają jakieś resztki jedzenia i brzydko póżniej pachnie.:eviltong: Czeszę im też uszy,bo jak się porobią dredy to się robią ciężkie i nie ma dopływu powietrza . Trzeba też pamiętać ,żeby wyskubywać włosy z uszu ,bo jak zarosną to mągą się jakieś choróbska przyplątywać,typu grzyby,bakterie. Mój Fratek ma właśnie od małego kłopoty z uszami,jak tylko robi się wilgotniej w powietrzu to zaraz łapie grzybki w uchu. Właśnie jestem w trakcie leczenia i chyba zdecydujemy się po leczeniu na szczepionkę (tak nam ostatnio doradzała nasza pani wet.) My byliśmy ze Strusiem w Łodzi no i oczywiście wróciliśmy z kolejnym(chyba ósmym albo dziewiątym CACIBEM) i dwoma pucharami. Strusio jak zwykle wzbudzał duże zainteresowanie,pogoda była ładna,więc wystawa dla nas ogólnie się udała.:multi: Dostał w opisie opinię ,że wygląda i zachowuje się jak typowy pies pracujący .A on większość czasu spędza na kanapie;) Daria ,a te zdjęcia to chyba nie przy mnie były robione. My już większość czasu spędzamy na działce i nie możemy się doczekać kiedy się na stałe przeprowadzimy.Po tych odgłosach z pobliskiej budowy mam jak na razie dosyć miasta.:cool3: Jak się już trochę urządzimy to zapraszamy Anatę do nas:lol:
-
Puli dziękujemy i zazdrościmy Wam takich doznań. Ja też bym chciała częściej widzieć na raz więcej jak dwa bergamasci:p i to na dodatek oba moje. Będę za tydzień w Łodzi (oczywiscie zero konkurencji),ale może się wybierzemy do Waszego Grodu w czerwcu, Pozdrowienia dla mniejszych od większych dredziaży:evil_lol:
-
Tacja,cieszę się ,że z Butlą lepiej. A czy wiadomo coś więcej na temat jej choroby? Maluszek Jaxy jest właśnie z Banciarni;)
-
Jaxa witamy w gronie miłośników dredziarzy:multi: Który chłopak będzie Twój,bo moim ulubieńcem jest Libero. Gdybym się nie zdecydowała na psiaka z Włoch to na pewno bym go wzięła. Zaglądaj tu czasami i napisz coś o maluchu,jak już bedzie u Ciebie pozdr Anka
-
Witaj Tracja Przykro mi z powodu Butli ,a tym bardziej przykro,że jest to siostra z miotu mojego Fratusia.:-( Przeczytałam post na "weterynarii" i moim zdaniem powinniście zasięgnąć opinii jakiegoś specjalisty.Jeżeli mogłabym coś sugerować to może przychodnia przy SGGW w Warszawie. Jezeli USG nie wykazuje żadnego guza to może właściwa diagnoza plus odpowiednio dobrane leki i właściwa dieta pozwolą Butli na jeszcze długie i szczęśliwe życie. Z moich informacji żaden bergamasec nie chorował na wątrobę ,ani nie miał tego typu objawów. Popytam moich znajomych lekarzy i jak będę miała jakieś wskazówki to dam znać. pozdrawiam Anka ze Strusiem i Fratusiem(a niedługo z jeszcze jednym Włochem)
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
Anka5 replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja wczoraj wysłałam na Ewę (pewnie na mamę) Trzymam kciuki za malucha -
Ja zamiast zdjęć pochwalę się naszymi sukcesami na Litwie :multi: Estro dostał w sobotę CAC,BOS,BOB,CACIB. i w niedzielę też CAC,BOS,BOB,CACIB i zw Litwy.:lol: Wróciliśmy zmęczeni ,ale bardzo zadowoleni. Estruś oczywiście wzbudzał duże zainteresowanie na wystawie,słyszałam nawet komentarze ,że to pies z Jamajki:p A zdjęcia obiecuję ,że będą.;)
-
My też się chwalimy:multi: sobota CAC,BOS,BOB CACIB i zw Litwy niedziela tak samo CAC,BOS,BOB,CACIB :multi: Za rok pewnie się wybierzemy skończyć Championat Litwy. Dziękujemy wszystkim za towarzystwo i pomoc na wystawie :lol: .
-
Czy dla pasażerów z części południowej Warszawy mogę zaproponować przystanek zaraz po wlocie do Wa-wy od strony Janek jest duży parking przy OBI (Al Krakowska ,tuż przy lotnisku) .Ewentualnie czekam na inne propozycje:p
-
Prawdopodobnie bouvier,ale niech się znawcy rasy wypowiedząA może ktoś go szuka?Ma tatuaż ,więc może łatwiej będzie znależć właściciela</p>[url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22473[/url]