Jump to content
Dogomania

Anka5

Members
  • Posts

    108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anka5

  1. Anka5

    Bergamasco

    [QUOTE]Butla nie przeżyła rok temu kolejnego ataku moczówki[/QUOTE] Przykro mi , myślałam ,że żyje. A jak ta choroba została wykryta i na czym polegało leczenie ? I jakie są jej objawy. A mój Franek własnie w zeszłym roku chorował chyba na autoagresję. Piszę chyba , gdyz tylko to nie zostało wyeliminowane . Miał bardzo mało płytek krwi ( przy normie od 200 do 400 on miał 20) Lekarz powiedział ,że powinien praktycznie nie żyć,ale po Franusiu nie było widać żadnej choroby. Najpierw był brany pod uwagę nowotwór, póżniej pasożyty krwi, i jeszcze po drodze kilka innych opcji . Wszystko badania wykluczały. Jego przypadek badało kilku specjalistów i stanęło na tym, że będzie musiał do końca życia być na sterydach. Tylko ,że po tych sterydach nie mogłam mu wyleczyć zwykłego stanu zapalnego skóry. W końcu stwierdziłam sama, że odstawimy sterydy wyleczymy skórę i zaczniemy brać z powrotem. Tylko,że jak poszłam po nową dawkę leków i zrobiłam mu badanie to okazało się ,że płytki są w normie . I tak zostało do dzisiej. Wyszło na to ,że Franek sam się wyleczył.
  2. Anka5

    Bergamasco

    Witaj Tracja Pozdrowienia dla Butli od braciszka Franusia ( Fratello). Ten też ma się dobrze, chociaż przed odejściem Strusia to on właśnie chorował. Dlatego wszystkim zrobiłam badania krwi. I wtedy u Strusia wszystkie wyniki były dobre. Lekarze podejrzewają ,że mógł to być zawał który uszkodził nerki. Nic nie wskazywało ,że coś mu dolega, wszystkie psy wyszły rano na dwór i Strusio nie wrócił . Gdy wyszliśmy on leżał na trawie i widać było ,że cierpi.Dostał leki rozkurczowe i przeciwbólowe i dopiero badania krwi potwierdziły bardzo wysoki poziom mocznika . Niestety psom jeszcze u nas nie robią dializy, a z godziny na godzinę jego wyniki były coraz gorsze, mimo podawanych leków i kroplówek. Do tego nie pracowały nerki i nie oddawał moczu. Ostatniego dnia już nie miał siły wstać i widać było ,że traci swiadomość. Lekarz mnie przekonał, że nie ma już ratunku i będzie lepiej jak skrócę jego cierpienie. Odszedł w domu tam gdzie był przez wszystkich kochany . Kocham wszystkie swoje psy ,ale drugiego takiego Strusia już nie będzie. Wiem ,że był wyjątkowy i między nami była wyjątkowa więź emocjonalna.Dopiero po jego śmierci uświdomiłam sobie, że on chyba przeczuwał to co nastąpiło.Przez jakieś dwa tygodnie przed tym atakiem gdy tylko usiadłam na kanapie Struś już był przy mnie i przytulał się . Wtedy się śmiałam ,że z wiekiem robi się sentymentalny, dopiero póżniej dotarło do mnie ,że on się ze mną w ten sposób żegnał. Poza tym chyba reszta bergamasców cieszy się dobrym zdrowiem. pozdrawiam Anka
  3. Anka5

    Bergamasco

    Strusio odszedł w zeszłym roku w marcu. Przyczyną była niewydolność nerek,ale co to spowodowało to wielka niewiadoma. W styczniu miał robione badania krwi i nic nie wskazywało ,że coś niedobrego się dzieje. Walczyliśmy o niego pięć dni, ale niestety nic nie dało się zrobić. Jeszcze teraz po takim czasie ciężko mi to wspominać. Często myślę ,że może coś przeoczyłam, że nie zauważyłam jakichś symptomów choroby. Ale za to dzisiej na wystawie zobaczyłam idealną kopię Strusia i Czoi w Nulli z Banciarni. To same zachowanie , jakby skórę zdjął ze Strusia no i ta idealna czerń ( ja też mam sentyment do czarnych).
  4. Anka5

    Bergamasco

    Ja również pozdrawiam miłośników dredziaży. Dziękuję za pamięć o Estrusiu, ale niestety nie ma już go z nami od marca ubiegłego roku. Zostały nam po nim tylko zdjęcia i wspomnienia. Ale życie toczy się dalej a ja mam jeszcze Fratusia i Oneirosa (zdrobniale Niutka) Właśnie po Niutku i Innamoracie rośnie nam następne pokolenie bergamasiów. W niedzielę będę na wystawie warszawskiej dopingować curcię ,która będzie wystawiana w młodzieży. pozdrawiam Anka
  5. Miałam problem z niskim poziomem płytek u mojego psa. Pies ok 6 lat ,dotychczas zdrowy ( badania miał robione przynajmniej raz w roku) miał pozim plytek 20 przy normie od 250 do 480. Gdyby nie to ,że zrobił kupę z krwią na śniegu nie wiedziałabym o problemie. Pies miał normalny apetyt , chęć do zabawy. Nic nie wskazywało na chorobę. Oczywiście na początek dostał sterydy. Po sterydach poziom płytek wzrósł do dolnego poziomy normy. Gdy odstawiałam sterydy , żeby robić kolejne badania poziom płytek spadał. Pies miał robione chyba wszystkie możliwe badania. USG,żeby wykluczyć nowotwór śledziony i trzustki. Wszystkie badania krwi na różne pasożyty. Wszystko zostało wykluczone. Czyli ogólnie pies zdrowy ,nie ma się do czego przyczepić a płytki spadają . Stanęło na tym, ze to może być tylko autoagresja. Do tego wszystkiego przyplątała się jakaś bakteria do jego jąder. Już myślałam o sterylizacji, ale bałam się powikłań przy podawaniu sterydów, gdyż rany wtedy nie chcą się goić. Natomiast gdybym odstawiła sterydy pies mógłby się wykrwawić. Przez te jądra pies cierpiał, nie pomagało żadne leczenie. Natomiast poprawiało się ,jak odstawiałam sterydy. Właściwie sama podjęłam decyzję ,że odstawię sterydy , wyleczę jądra i wtedy wrócimy do sterydów. Miałam nadzieję ,że się uda. No i się udało . Po odstawieniu sterydów na około miesiąc jądra wyleczone , idziemy na badanie krwi i się okazuje ,że płytki w górnej granicy normy.Wszyscy zaskoczeni bo przez kilka miesiecy bez sterydów spadały bardzo nisko ,aż tu nagle cud. Pies ma obecnie 8 lat ,badania ma robione co kilka miesięcy i jest wszystko w normie. Przyczyną tego stanu na pewno nie była dieta , gdyż przed chorobą jak i wtrakcie leczenia i po leczeniu pies byl karmiony tak samo. Ja już byłam nastawiona ,że do końca życia będzie skazany na sterydy. Może jednak cuda się zdarzają.
  6. Ja właśnie przebrnęłam przez rejestrację i zgłaszanie :p Nie wiem tylko jak im dosłać potwierdzenie interchampionatu , bo zapisalam do klasy championów. Płatności dokonalam kartą kredytową , nawet nie myslałm ,że maja taką opcję
  7. Viris dziękujemy za wspaniałą fotorelację z wystawy:multi: A wszystkim wystawcom , organizatorom i zwiedzającym za wspaniałą atmosferę na wystawie. Dziękujemy też za słowa uznania , bo przyznam się ,że nie spodziewaliśmy się takiego sukcesu. Gratulacje dla wszystkich zwyciezców:multi: pozdrawiam Anka i Bergamasco
  8. Dzięki za informacje . Pytałam bo my w niedzielę pierwsi wchodzimy na ring.:p Właśnie się pakuję i jutro raniutko wyjazd. Do zobaczenia w Budapeszcie:multi:
  9. My też po ocenie w niedzielę wracamy do domu. Do hotelu przyjeżdżamy wieczorem w piątek. Też jesteśmy w rasie sami:p
  10. Opłata za championat jest chyba 20 albo 25 EUR Ja jadę z bergamasco ,chłopczykiem. Chętnie się spotkamy. My przed Wilnem jeszcze zaliczmy w niedzielę Europejską w Budapeszcie. pozdr
  11. Czy są gdzieś i nformacje o której zaczyna się sędziowanie ? My wyjeżdżamy w sobotę rano.
  12. Ja w zeszłym roku załatwiałam na wystawie dla swojego psa . To znaczy opłacilam , spisali wszystkie dane a championat przysłali po kilku miesiącach . Do zobaczenia na wystawie . My też korzystamy z tego samego hotelu.
  13. W Bielsku Białej mieszka lub mieszkał pies bergamasco. Teraz miałby 6 lat. Być może jest to ten pies, a jest to wielce prawdopodobne . Rok temu właściciele szukali mu nowego domu. Ja mam trzy psy tej rasy ,w tym jednego podobnego umaszczeniem do naszego Mopka. Jego zdjęcia można zobaczyć w galerii http://www.dogomania.pl/gallery/68.html Mój Fratek ma 5 lat . Co prawda nigdy nie widziałam ogolonego bergamasco, a na tych pierwszych zdjęciach pies jest strasznie zaniedbany, więc trudno szukać podobieńst, ale dużo szczegółów wskazuje na to ,że moze to ten pies.
  14. Wczoraj wysłałam 200 zł . Niech Brando szybko wraca do zdrowia:lol:
  15. My w Łodzi spotkaliśmy jednego Zwierza w Dredach (co prawda jeszcze malutkich) , ale sam zwierz był bardzo okazały;) Nawet chciał się jeszcze z moim Strusiem bawić. pozdr Anka
  16. Anka5

    Bergamasco

    Karolka to życzymy Wam powodzenia na wystawie,Znając życie to chyba sami w rasie jesteście A z Syriusza to już pewnie wielkie psisko się zrobiło:evil_lol:
  17. Anka5

    Bergamasco

    Wystawa klubowa w Łodzi jest 23/09. A tu jest link do ZK i do listy wszystkich wystaw. [URL]http://www.zkwp.pl/zg/index.php?n=wys_lis2007[/URL] Na niektóre wystawy czasami organizatorzy nie wpuszczają psów nie zgłoszonych na wystawę . Ale jak pies ma wszystkie szczepienie i książęczkę zdrowia , to wiem ,że można z nim wejść. Niech się maluch oswaja z atmosferą .:p
  18. Anka5

    Bergamasco

    [quote name='RybaI&I']Heh, wystawa. Syriusz się nie nadaje chyba do takich rzeczy :). On by tam oszalał. Cały czas mamy problem z nauczeniem go spokojnego chodzenia na smyczy. A już w zęby, to by mu żaden sędzia nie spojrzał ;).[/quote] Ryba to byś się chyba mile zaskoczył , bo ja na przykładzie swoich trzech psów wiem,że one się tam zupełnie inaczej zachowują . Rozbrykane i często nieposłuszne na codzień na wystawie zamieniają się w grzeczne pieski.:p Ja pamiętam swoje pierwsze wystawy, z psami . Dla nich to było coś nowego, napewno były trochę przerażone taką ilościa psów i ludzi zebranych w jednym miejscu. A wtedy co pieseczek robi ,ano właśnie pilnuje się pańci ,chodzi grzecznie przy nodze, słucha się , jednym słowem aniołek.;) Ale nie martw się póżniej to mija , i to ty jesteś zestresowany a on czuje się na wystawie jak u siebie w domu.:p Przecież to takie fajne miejsce , gdzie można kumpla spotkać , a i dziewczyny też przychodzą i tak fajnie pachną. Do zdjęcia można pozować ,a i ludzie tacy mili i głaskają pieseczka.:p Mój Estro strasznie lubi stoiska z zabawkami. Ja już je szerokim łukiem omijam ,bo małpa nie odejdzie jak mu nie kupię tego co chce. On potrafi sam podejść do koszyka i sobie wziąść zabawkę ,najlepiej piszczącą:evil_lol: A zglądanie w zęby to też kwestia nauki. Mój najmłodszy Nerusek na przykład na pierwszej wystawie nie chciał się dać dotknąć sędziemu. A teraz lepiej się wystawia od Strusia. pozdr Anka
  19. Anka5

    Bergamasco

    Ryba widzę ,że Syriusz coraz większy. Co do charakteru to mój najstarszy pięcioletni jest czasami gorszy od szczeniaka. Im już chyba do starości tak zostanie:p Czy ktoś się wybiera na wystawe klubową do Łodzi w tym roku?
  20. Witaj Morgan na forum Owczarków.:multi: My na Bergamascach czasami piszemy o wszystkich dredziarzach. Często pojawiają się właściciele puli . A Tracja jest właścicielem trzech bergamasców i komondora . szkoda tylko,że tak rzadko się pojawia. Czy wybieracie się ze swoim stadkiem na klubówkę do Łodzi , bo chętnie bym je zobaczyła na żywo pozdr Anka
  21. Teraz trochę żałuję ,że swoich smoków nie zapisałam , ale jak pomyślałam,że będę co tydzień na wystawie to stwierdziłam ,że jednak wybiorę Warszawę i klubówkę w Łodzi ,zawsze to bliżej;) Życzę wszystkim wystawcom wspaniałej zabawy,ładnej pogody i dużo medali .
  22. Anka5

    Bergamasco

    My właśnie wróciliśmy a Bratysławy. Estro 2x CACIB i BOB a Nerusek 2 x res CACIB Nero w piątek skończył 15 miesięcy a w sobotę rozpoczął Interchampionat:multi: .i championat Słowacji. Przed nami w sobotę Wilno i jak dobrze pójdzie to Strusio zakończy championat Litwy a Nerusek rozpocznie. Karolca ze Strusiem chyba wszystko w porządku bo najbardziej z całego wystawowego zamieszania lubi jeżdzić samochodem. :p A i nawystawie uwielbia stoiska z zabawkami .Nie odejdzie jak czegoś mu nie kupię,no i oczywiście musi być piszczące:p pozdr Anka
  23. My jedziemy ,właśnie dzisiej wysłałam zgłoszenia:multi:
  24. Anka5

    Bergamasco

    Ryba witamy w fanklubie bergamasców:multi: :multi: Śliczny ten Wasz Syriusz i taki malutki.Szkoda ,że one tak szybko rosną i człowiek się nie może nacieszyć takim maleństwem;) Tracja pozdrowienia dla Twojej gromadki . Powiedz mi jak się dogadują bergamasci z komondorem. I kto jest przywódcą stada . bo niby bergamasci starsze ,ale komondor za to większy. U nas bez większych zmian.Pod koniec sierpnia jedziemy podbijać zagraniczne ringi tzn Bratysławę i Wilno. A we wrzesniu mamy w planach trochę krajowych wystaw, więc może kogoś spotkamy? pozdrawiam Anka i Estro Fratello i Nerusek
×
×
  • Create New...