Jump to content
Dogomania

saria

Members
  • Posts

    63
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saria

  1. [quote name='tamiczek']Mamy zdjęcia:multi: :multi: Tylko wstawie pozniej;) a on jest na boksach od KWARANTANNY NR 10![/quote] Bardzo by się przydały nowe zdjęcia. Czekamy, czekamy... Ja niestety nie mogę jechać do schroniska:(
  2. Panie Wędkoholiku. Aby podsumować całą tą sytuację pragnę jeszcze dodać parę zdań. Nie powinno się powiedzieć "a" na forum publicznym i zostawiać niedomówień, "b" pisząc już na priv. Wierzę, że jest Pan wartościowym człowiekiem. Kiedy czytałam list do Hektora, mało co się nie poryczałam. I naprawdę Pana szanuję, bo wiem... przeczytałam... że ma Pan dobre serducho... Może własnie troszkę to przemawiało za tym, że dopuściłam do tego, żeby Pan jednak spróbował... Nie podoba mi się tylko to, że Pan próbuje obarczyć kogoś innego za za błędy, również swoje. Przyznam, że może opis nie powinien tak brzmieć. Powinno być napisane, że pies jest agresywny w stosunku do innych SAMCÓW. Ale dla mnie to jest tak oczywiste. To przecież samiec a do tego pies ze schroniska, po przejściach... Dobrze, zmienię to na stronie. Nie jest jednak powiedziane, że jest agresywny w stosunku do suk. Ale Pan też nie powinien zaniedbać sprawy kagańców. Pies to pies i jak już pisałam. Nawet między psami które wychowują się od małego zdarzaja się i to dosyć często awantury. Nareszcie Pan przestał pisać o walkach psów. Czy dał sobie Pan wytłumaczyć, że to jest mało realne i że Pan mylił się w tej kwestii? Psu tej postury tak naprawdę polecenie "siad" sprawia trudność. Dlatego niektórzy mówią, że takie psy są głupie. One mają inną budowę i dlatego ułożenie nóg, ogona do siadu zajmuje im dwa razy więcej czasu niż takiemu maluchowi, który może to zrobić w ułamku sekundy. Zmierzam do tego, że nie ma mozliwości udziału takiego psa w walkach psów ponieważ taki pies NIE MIAŁBY CIENIA SZANS. Dlatego bardzo bym Pana prosiła, aby nie pisał Pan na forum publicznym Pana przypuszczeń skoro nie ma co do nich pewności. Prosze Pana, czy gdyby Pański pies rzuciłby się w Pana obronie na jakiegoś człowieka czy też uznałby Pan, że pies jest agresywny? Otóż nie, ten pies broniłby Pana. Proszę wczuć się w sytuację w jakiej był Dorf. W środowisko schroniska, w te szczekające naokoło psy. Przecież doskonale Pan widział, że część psów ma wybiegi od strony siatki przed schroniskiem. Poza tym proszę nie zapominać, że każdy pies, tak jak i ludzie, ma swój charakter. Jeden jest potulny jak baranek, inny krnąbrny i ma swoje zdanie. Nie może Pan uogólniać, że miał Pan dwa psy i tak powinna się zachować reszta. To, że pies miał silne poczucie obrony nie świadczy wcale o tym, że był dominantem. Tak jak już pisałam wystarczy, że jeden podniesie za wysoko głowę, merdając przy tym ogonem, a drugi pies uznaje to za próbę dominacji i zagrożenie własnej pozycji w stadzie. I stąd też biorą się awantury. Owszem to nie Diuk zaatakował, ale skąd Pan wie, że Dorf nie zrobił tego pierwszy, aby zapobiec temu? Proszę Pana opisując taką sytuację należałoby zwrócić dokładniej uwagę na temat zachowania psa. Pan twierdzi, że nie było żadnej sytuacji, która mogłaby sprowokować do ataku. Jednak z Pana słów wynika, że nie pamięta Pan dokładnie zachowania psów. Nie zrócił Pan uwagi na drobne szczególiki, które mogłyby zaważyć na wzajmenej relacji psów. Dla Pana merdanie ogonem to merdanie ogonem. Jednak praktyka pokzauje co innego, że merdanie i napręzenie się to również sposób na pokzanie swej siły. Dlatego bardzo Pana proszę dla swojego dobra, dobra psów i innych aby nigdy więcej Pan nie próbował zaprzyjaźniać ze sobą tak dorosłych psów. Bo nawet gdyby przed schroniskiem nie doszło do tego do czego doszło, to zdarzyłoby się to z pewnością w samochodzie lub w domu. Aż strach pomysleć, co mogłoby się stać gdyby do takiej sytuacji doszło w samochodzie, kiedy jechałby Pan publiczną drogą, a psy nie miałyby kagańcy. Naraziłby Pan nie tylko zdrowie psów, ale również i swoje życie, a także być może życie innych uczestników ruchu. Mimo, iż Pan mnie obraził w swoim pierwszym poście i poddał w wątpliwość moją prawdomówność, co do ostrzegania Pana i nawet Pan za to nie przeprosił, serdecznie Pana pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. Ewelina
  3. Aniu uważam że nie powinnaś zmieniać opisu na podstawie słów człowieka, który próbował w anormalnej sytuacji zaprzyjaźnić ze sobą dwa DOROSŁE samce. Dorf jest to dorosły pies. Wiek siedem lat to już bardzo powazny wiek. Nie ma szans aby pogodził się z innym dorosłym psem!!! I proszę panie Wedkoholiku o napisanie jeszcze o tych dwóch dogach które Pan hodował. Rozumiem że były to psy po przejściach, zabrał je Pan ze schroniska jako dorosłe i mając już po kilka lat pierwszy raz się spotkały i się pokochały. Bardzo prosze mnie nie rozśmieszać. Nawet między samcami, które się ze sobą wychowały i żyją ze sobą na codzień w stadzie dochodzi do awantur i bójek, a co dopiero mówić o dorosłych obcych dla siebie psach. I apropo tego co Pan napisał w pierwszym poście. Otóż wynika z tego że znam się bardziej na psach niż Pan. I to Pan układa tu jakieś puzzle w swoją, tylko Panu znaną, układankę o walkach psów. Może tak Pan chce wytłumaczyć swoją nieodpowiedzialność. Przykro mi ale stwierdzam z całą pewnością, że behawiorystą to Pan napewno nie jest...
  4. Dodam jeszcze jedno, czego chyba nie muszę tłumaczyć znawcy psów. Nieprawdaż? Pies wzięty ze schroniska to pies po przejściach... On byc może nie leżał na kanapie, musiał wyszukiwać resztki ze śmietników kiedy się błąkał, a ulica uczy życia... I o tym niech Pan zawsze pamięta.
  5. [quote name='Wędkoholik'][FONT=Times New Roman][SIZE=2][FONT=Times New Roman CE][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sario ja Ciebie nie znam i nie przypominam sobie, byś mnie pouczała, ...[/SIZE][/FONT] [/FONT][/SIZE][/FONT][/quote] Miły Wędkoholiku. Miałam odpisać Ci na priv jako że uczestniczyłam w tej adopcji bardziej niż ci się wydaje. Oto e-mail jaki napisałam i miałam go dziś wysłać. [B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080][B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]Witam Pana. Naprawdę bardzo mi przykro, że tak się stało. Po pierwsze Dorf nie znalazł domu a po drugie życie Pańskiego psa zostało narażone, niejako również z Pana winy więc proszę nie zrzucać winy na nikogo innego.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080][B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]To, że Dorf nie ma czystej krwi dożej widać już było od samego początku ze zdjęć. Ale nie możemy być stuprocentowo pewni żadnego psa przypominającego doga a nie mającego rodowodu. Nasz działalność została ograniczona do pomocy dogom niemieckim. Jednak gdybyśmy pomagali tylko stuprocentowym dogom to byśmy musieli zająć się tylko psami z rodowodami. A co z resztą tych psów wyhodowanych przez nieuświadomionych ludzi, którzy twierdzą, że suczka musi mieć choć raz szczeniaki albo przez tych, którzy liczą na zbicie fortuny na nieprzemyślanym rozmnażaniu? Dog to nie jest pies dla każdego. Owszem malutki pokraczny, potykający się o własne łapy podbija serca wielu ludzi. Często ludzi nie zastanawiają się, że wyrośnie z niego duży pies, który potrzebuje uwagi, i odpowiedniego do swej wielkości żywienia, które jest dosyć kosztowne. Potem juz może nie jest dla nich tak fajny, albo dziecku się nudzi i się go pozbywają. Takie sa niestety pseudohodowle, gdzie pochodzenia, wychowania psa nie możemy być do końca pewni. Ale takim psom też trzeba pomóc...[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]Ja od początku byłam przeciwna temu rozwiązaniu, aby Pan wziął Dorfa do siebie. Z tego co wiem, to Pan się upierał. Trzy razy kontaktowałam się z Beatą i prosiłam ją aby odciągneła Pana od tego pomysłu. [B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]Pan wciąż nalegał podając się za znawcę rasy i psich zachowań.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080] Mówiłam tez o obowiązkowych kagańcach. Pan to zaniedbał. Uważałam, że nie ma możliwości pogodzenia dwóch dorosłych samców. Nie wazne czy byłby to pies mający rodowód czy nie uwazam, że każdy doświadczony przez życie pies zachowałby się tak samo. Trzeba wziąć pod uwagę, że Dorf jest psem dorosłym. To stary pies, który napewno niejedno już w życiu przeszedł. Musi Pan też sobie zdawać sprawę również z tego, że środowisko schroniska jest anormalną sytuacją, która prowokuje do anormalnych, niejako wypaczonych daną chwilą i otoczeniem, zachowń. Nagłe wydostanie się z zamknięcia, małego boksu, klatki w której mijają kolejne dni w ten sam sposób... Stres, zamknięcie, kraty, klatki, szczekające psy, gdzie głosy kilkuset psów zlewają się ze sobą tworząc jeden przeraźliwy skowyt. Pies nagle jest wypuszczony z klatki, wychodzi na samyczy z zamknięcia i uwięzienia, mający za sobą człowieka czuje się bardzo pewnie. To nieraz własnie ta smycz i stojący za nim człowiek dodaje mu odwagi. Nie pisze Pan w szczegółach jak zachował się Pana pies. To, że się miało wczesniej Psa o niczym nie świadczy. Nawet poczatkujący psiarz wie, że merdanie ogonem może miec dwuznaczny wydźwięk. Wystarczy że jeden pies podniesie za wysoko głowę, albo spróbuje połozyć ją na karku drugiego, czy też napręzy się i to już jest powód do bójki. Proszę mi wierzyć, bo wiem co pisze. Mam w domu trzy dorosłe samce.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]Pisząc teraz o sposobie atku Dorfa prosze zwrócić uwagę, że p[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]ies pochodzi od wilka i mimo iz został udomowiony siedzą w nim gdzieś te dawne instynkty, które przejawiają się nawet w codziennych sytuacjach takich jak naprzykład uciekające zwierze. Kiedy kot siedzi sobie pies może nawet na niego nie zrócić uwagi, natomiast jego ucieczka pobudza w psie dawne instynkt i pies puszcza się za nim w pogoń, a tak naprawdę to sam nie wie po co. Bo po takiej gonitwie pies nie wie co zrobić z kotem przypartym do muru. Ale do czego zmierzam. Chwyt za gardło jest chwytem stosowanym przez wilki do łowu zwierzyny. Dorosły, a nawet bardzo już dorosły pies, który przeszedł pewnie w zyciu nie jedno po prostu wie jak najłatwiej zadać cios przeciwnikowi, aby nie zostać samamu sprowadzonym do sytuacji z której nie ma możliwości obrony. Nie znamy jego wcześniejszej historii Dorfa, nie wiemy gdzie żył, jak żył, czy się błąkał i ile czasu się błąkał. Często wałęsające się psy są narażone na starcia między sobą. Często widzi się watahę psów podążających za suczką w rui. Nie raz widziałam jak dochodzi w takich gromadach do bójek. Po takich starciach pies wie, jak uniknąć ciosu kłów innego psa.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]Jesli chodzi o walki psów to uwazam, że Pan się myli w tej kwestii. Prosze wziąść pod uwagę, że duzy pies ma znacznie wolniejsze ruchy, ciężej mu zrobić zwrot czy obrót. Dlatego właśnie do walk bezmyślni ludzie wykorzystują amstafy i pitbule, które mają znacznie większy uścisk a także są sporo mniejsze i zwinniejsze. Pies taki jak Dorf nie miałby cienia szans. Pies szkolony do walk nie przeszedłby obok boksów tylu psów nie rzucając się do nich. A Pan pisze, że Dorf merdał ogonem... Gdyby tak było rzucałby się do kazdego psa, do siatki kazdego boksu bo pies szkolony do walk ma wypaczoną psychikę. A tak nie było i w tym względzie uwazam że Pan się bardzo myli i wyciągnął Pan zbyt proste i pochopne wnioski.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B][B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=#000080]Rozumiem Pana, ten cały stres związany z tą sytuacją ale proszę podejśc do sprawy odpowiedzialnie, nie wyłączając z zaistniałej sytuacji również własnej winy, i zdać sobie sprawę z tego iż to Pan upierał się przy Dorfie. Skontaktowałam się nawet ze znajomą weterynarz, aby Panu pomóc, bo jak wiem na poczatku Panu odmówiono adopcji Dorfa. Chciał go Pan na zimę a później powiedział Pan że go odda. Ja chciałam sprawę wyjaśnić, bo uważałam, że źle Pana zrozumiano. Zrobiłam to mimo iz uważałam że nie jest to dobry pomysł. Teraz wiem, że nie powinnam do tego dopuścić i nie powinniśmy się zgodzić na tą adopcję. Będzie to dla nas nauczka na przyszłośc. Oczywiście kazdy kto poważnie zainteresuje się Dorfem będzie poinformowany o zaistniałej sytuacji. Jednak uważam, że nie należy przekreslać psa z tego powodu iż wystawiono go na próbę, w której duzo psów w tak anormalnej sytuacji zachowałoby się podobnie jak on.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/B]
  6. [quote name='Ania-tygrysiczka']Mysle ze sie dogada.Dorf spokojny jest.Nie wykazuje agresji ani do ludzi ani do psow.Nie wiem jak z kotami.[/quote] Niestety nie udało się:shake: , strasznie mi przykro...:placz::-( Początkowo odradzałysmy temu Panu pomysł przygarnięcia Dorfa, mając na uwadzę to, że ma on drugiego psa - samca. Ale ten Pan się uparł. Po cichutku liczyłam, że może jednak... Pan przyjechał z Warszawy z synem i swoim psem. Jednak psy się nie polubiły się i po kilku chwlach rzuciły się na siebie. Niestety Dorf nadaje się tylko do domu, gdzie nie ma innych samców. Zresztą ja uwazam, że nie mozna pogodzić dwóch dorosłych samców, bo między nimi cały czas będzie rywalizacja i nawet malutka iskierka podczas zabawy czy spaceru może doprowadzić do "zapalenia się ognia".:angryy: Szukamy domu dla Dorfa dalej...
  7. [quote name='Ania-tygrysiczka']Radomianie trzymaja kciuki,napisz czy cos juz wiadomo :kciuki:[/quote] Jeszcze nic nie wiem, bo miałam dzisiaj gości i nie mogłam jechać osobiście do schroniska. Był tylko jeden warunek. Dorf musiał się dogadać z drugim psem tego pana. Jutro bede wiedziała więcej.
  8. Narazie nic nie powiem, żeby nie zapeszyć... Ale dzisiaj koniecznie trzymajcie kciuki, baaaardzo mocno...:)
  9. [quote name='izulkabu']Kciuki, mocno mocno trzymam Dorfiku za Ciebie i nowy domek ...Aniu może wiesz co z KOKSEM ?[/quote] Koks nadal czeka:( Dla tych starszych niestety trudniej o nowy domek.:( Co z Dorfem?
  10. [quote name='izulkabu']A wiecie że głuchy biały BOSS jest znowu na stronie adopcyjnej i szuka domu ?? :-([/quote] Niestety tak się ułożyło życie jego opiekunów. Nie można ich za to winić, bo nie byli w stanie tego przewidzieć. Nie oddają go dlatego, że im się znudził. Uwierzcie mi, są ważne powody. Najgorsze, jednak, że najbardziej ucierpi na tym pies. I tak już poszkodowany przez los.:(
  11. [quote name='halbina']Temat i strona adopcji dogów podrzucony i... systematycznie podgrzewany, więc jest nadzieja![/quote] Super!!! Trzymam kciuki! Mooooccccccnoooo!!! Oprócz tych dogów na stronie jest jeszcze jedna suczka arlekinka. Ma około 6-7 lat. Mieszka teraz w schronie:( Nie mam jeszcze jej zdjęć więc narazie nie jest zamieszczona w dziale Do adopcji.
  12. [quote name='halbina']Piękny! ale wciąż bezdomny jednak. Niedawno moja znajoma straciła dożycę. Dałam jej namiary na Samuela. Ma dom z ogrodem i jest na emeryturze, więc dużo czasu i znajomość rasy. Ale jest i mąż... Czy Samuel zakaceptuje rywala? :eviltong:[/quote] A jeśli z Samuelem by nic nie wyszło może zastanowiłaby się nad innym dożkiem? W tej chwili jest ich dużo do adopcji. Są też suczki:)
  13. Zaraz już będzie na stronce adopcyjnej. Niestety dogów do adopcji przybywa:(
  14. A tu jest historia Hektorka:[URL]http://www.dogiadopcje.republika.pl/adopcje_hektor.html[/URL]
  15. Norbitko jesli możesz to napisz kilka słów o Samuelu, taką jego historię, co lubi, czego nie lubi, jaki dom byłby dla niego odpowiedni. Może być na priv [EMAIL="ekalbarczyk@hotmail.com"]ekalbarczyk@hotmail.com[/EMAIL] Bo tak ostatnio zastanawialiśmy się dlaczego Samuel, mimo, ze jest sliczny nadal czeka na dom. Myslę, że na stronce adopcyjnej trzeba zmienić opis Samuela, na taki bardziej ruszający za serce Dlaczego? Hektor, dużo starszy od Samuela znalazł domek w dziesięć dni. Pani z Niemiec, która go adoptowała ma już dogi i powiedziała, że albo Hektor albo żaden inny. Ona pokochała go już zanim go zobaczyła. Opis Samuela na stronce jest taki suchy i jest przelinkowanie do tego tematu na dogomanię, a tu ponad 60 stron, dla cierpliwych i wytrwałych... hehehe
  16. Jest taka "instytucja" jak hodowca i skoro ma takie problemy to powinna sie do niego zwrócić w pierwszej kolejności z prośbą o pomoc. Jeśli będzie dawała takie paskudztwo w czasie wzrostu doga to niestety ale będzie to w dużej mierze rzutowało na jego wygląd w przyszłosci.
  17. Oki, no problem:)))) Jest to z zyskiem zarówno dla jednej i drugiej strony. Wiesz gdybym tak mogła sobie zostawiać każdego szczeniaka który mi sie podoba to hmmmm.... mój facet dawno spakowałby mi walizki i wystawił za drzwi, a ten sposób daje mi jakieś rozwiązanie. :lol: :lol: :lol: :wink: :wink: :wink:
  18. Jak za pare dni zdejmiemy szwy bedziemy uszka kleić i staną. Mamy długie, piękne uszy i same napewno nie staną. :wink: musimy im pomóc.
  19. Hihihihi.... Ten kłapouszek z pierwszego postu to własnie Cocaina, ta lekko zmoczona pręguska na fotkach.
  20. :)
  21. Żółta Cappuccino, pręguska Cocaina - po nieprzewidzienj wpadce do wody i cioteczka Tiffany.
  22. Warunki hodowlane to umowa pomiędzy hodowcą i drugą osobą która bierze szczeniaka. Wszystko jest do uzgodnienia pomiędzy tymi dwoma osobami. Najczęściej hodowca za małe pieniądze bądź za darmo daje szczeniaka i w zamian z pierszego krycia bierze określoną ilość szczeniąt. Pierwszy miot rodzi się pod przydomkiem hodowcy i to również hodowca wybiera później reproduktora. Wszystko jest szczegółowo opisywane w umowie. Po rozliczeniu się z warunku hodowca oddaje właścicielom suczki rodowód i nie może on juz rościć co do niej żadnych praw. A co do tej reklamy przywołanej przez ciebie to hmmmm...... ale nie rozumiem o co ci chodzi.... P.S. Zaraz będą zdjęcia!!!
  23. Ehhhh... miały być dzisiaj, ale niestety pogoda nie dopisała. :( Może za pare dni coś pstrykniemy, żeby pokazać jake mamy ładne uchole:) A tak poważnie to małe wcale nawet nie zauważają, że nie mają klapciuchów.
×
×
  • Create New...