Jump to content
Dogomania

dotka

Members
  • Posts

    388
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dotka

  1. Czaruś,Rino i suncia do gory kochane maleństwa
  2. do góry psineczki, może na allegro by je umiescic? jesli jakos moze to pomoc chetnie to zrobie, one sa takie ujmujace
  3. dokładnie tak jak pisze Irma to zupełnie inna mordka, fajnie wygląda na spacerku nareszcie może normalnie pospacerowac. Bardzo sie cieszę :)
  4. Jejku jakie kochane bezłapkowce,bidulki :(
  5. Olu hurraa, fajno,że Nerus juz bezpieczny, a jaki usmiechniety na tym zdjeciu :)
  6. Agatko super, strasznie sie ciesze, jelsi potrzebowalabys jakiejs pomocy dawaj znac. Super , wielkie buziaki dla Ciebie
  7. Agatko fajno,że wrocilas juz, trzymam mocno kicuki za Kapryska, rozmawialas moze z Pania Jadwiga telefonicznie? Bo ona chyba jak co weekend wybiera sie do niego, wiec zeby sie nie dziwila ze go juz nie ma w schronisku ;)
  8. Olu Agat21, chyba jeszcze nie ma, trzymam kciuki za Nerusia
  9. Zebrałysmy z dziewczynami troche rzeczy( garnek, ubrania ciepla jesionka, swetry) , wiklinowe legowisko plus materacyk( od Moni) mam nadzieje ze uda mi sie kupic 10 kg karmy przekaze wszystkow piatek wieczorem bo caly czas jeszcze zbieramy. A nastepnym razem kiedy sie wybieracie mniej wiecej?
  10. Rozmawialam dzis z Panią Dyrektor na temat Kaprysa, więc psiak jest do adopcji, ma zmiany nieodwracalne tak powiedzieli weci schroniskowi, sa ta zmiany na tle zwyrodnieniowym. niestety strasznie to postepuje, widoczne jest z tygodnia na tydzien. Dzis Kaprys na spacer musiał pojechac na wozku razem z Oxerkiem. Na łapce tylnej od tego pocierania o podloze ma taka niewielka odlezynke jakby. Pani Jadwiga smarowala mu ja mascia i zaopatrzyla bandazem ale jak on tak bidfak usieluje wlec te łapki to sciaga ten bandaz. Pani Dyrektor mowila ze za tydzien Kaprysek bedzie mial wózek.
  11. Jutro mam nadzieje ze uda mi sie dowiedziec wszystkiego o Kaprysku i bede rozmawiala z Pania Jadwiga.
  12. Chrupku dzieki za odwiedziny u Kapryska i zdjecia. W sobote dowiem sie wszystkiego.
  13. dziewczyny zgadzam sie z Wami ze hotelik za 850 zl miesiecznie przerosnie nas finansowo. Jeszcze jedno, pamietajmy ze Kaprys jest niewidomy czyli kazda zmiana miejsca to dla niego koszmar. Dlatego musimy go umiescic w jednym tymczasowym miejscu. Wydaje mi sie to bardzo wazne. Dobrze,że Agatka zwrocila uwage na wyadoptowanie, mysle ze skoro jest leczony, to beda problemy, ale dowiem sie wszystkiego. Co do hoteliku w kotorym jest Tymek , to to jest bardzo fajny hotelik, tylko wydaje mi sie ze nie mozna Kaprysa w budzie umiescic ze wzgledu na te łapy. No ale jak na razie w sobote (mam nadzieje ze dotre) wszytskiego postaram sie wywiedziec, a wtedy musimy ustalic ostatecznie plan dzialania. Dzieki dziewczyny za Wasze zainteresowanie.
  14. Dziewczyny w sobote spotkam sie z Pania Jadwiga, ktora znalazla prawie dwa lata temu Kapryska przy drodze. Odtad co tydzien a czasem i dwa razy w tyg przyjezdza specjalnie do niego, wychodzi a teraz raczej juz wynosi go na spacer, na trawe. W sobote postaram sie zrobic mu jeszcze kilka zdjec. Na razie rozmawialam telefonicznie z pania Jadwiga , Kaprysek ma ok 6 lat tak mowi wet. Jego stan znacznie pogorszyl sie od maja, odkad przebywa przy budzie jest jeszcze gorzej. To bardzo spokojny pies, zrownowazony i naprawde dzielnie znosi swoje cierpienia, bo cierpi na pewno. Pani Jadwiga mowila mi ze Kaprys dostaje na Paluchu zastrzyki ale jakie dokladnie to dowiemy sie w sobote, na pewno jakies przeciwbolowe. Tez jestem za hotelikiem tylko to musi byc hotelik w budynku, trzeba tez wziac pod uwage ze Kaprysek nie znajdzie domu szybko o ile wogole. Jednak nie mozemy go tam zostawic. Apropo Kapryska chcialabym Wam tez przedstawic dwa kalekie psiaki z palucha ale mysle ze zrobie to w osobnym watku.
  15. Koruniu Nero byl wczoraj na psacerku, musieli go przeniesc, bo jeszcze wczoraj byl w boksie z drugim psem w tych niebieskich starszych boksach.
  16. To moze ja napisze, mysle ze Ola sie nie pogniewa. Rozmawialysmy dzis w schronisku, weterynarz powiedzial ,że jednak nie ejst to przetoka, ze Nero jest leczony, goi sie dobrze, dostaje antybiotyki, i bedzie jeszcze leczony ok 2 tyg. Nie pamietam dokladnie jak Ola nazwala to co dokucza Neronkowi, jutro pewnie dopisze. Szczerze, wyglada to dosc nieladnie oględnie mówiąc, chociaż Neronek, jest bardziej żwawy, spacerował. Jest sam w boksie na całe szczeście. Ma założony kołnierz. Postanowiłyśmy z Olą ,że przez te dwa tyg leczenia, jesli rzeczywiscie bedzie sie poprawiac Neronkowi,( oczywiscie bedziemy to sprawdzac.) nie bedziemy zmieniac mu miejsca. Po leczeniu zabieramy go do hoteliku. To na razie tak ustalilysmy, wiecej napsize Ola.
  17. dziś jade odwiedzic Nero mam nadzieje, ze uda mi sie spotkac z Ola, i cos sie dowiem.
  18. Olu, jak sie czuje Nero, czy udało Ci sie czegos dowiedziec?
  19. Tufik też wciąż czeka , paluchowi weterani, już chyba nie wierzą w odmiane losu :(
  20. No niestety dzis juz chyba nic sie nie dowiem, wet mial pacjentow a o 20 sterylke. Olu bede w niedziele, masz racje o 12 to juz jest kociol, mam nadzieje,że uda Ci sie dowiedziec cos o stanie Nerusia, rokowaniach. Jesli w miedzyczasie uda mi sie dowiedziec od weta, napisze. Do zobaczenia w niedziele.
  21. Olu, niestety na 10 nie dam rady na 12 bym dala, jesli bys jechala jutro na 10 to i tak ja przyjade w niedziele, wiec najwzyej bysmy w niedziele jeszcze Nerulka odwiedzily. Ciapa wieczorkiem dowie sie u zaprzyjaznionego weta o ta chorobe i jej leczenie i oczywiscie koszty. Nie zostawimy tak Nero
  22. Biedny Nero :(, Ola bedziesz jutro czy w niedziele? bo chcialabym z Toba isc do Nero zobaczyc go.Sprobuje dzis podpytac o weta, ew.leczenie i koszt.
  23. Olu, czy udało się coś dowiedzieć o Nerulu?
  24. kochany biedny Nero trzymaj sie dzielnie, musimy cos wymyslec.
×
×
  • Create New...