Jump to content
Dogomania

ata

Members
  • Posts

    4411
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ata

  1. [quote name='pelaodrudego']To jest niestety ostatni mój post - bez emocji i nerwów. Wczoraj odebrałam psy, także miały właściwie tylko przejażdżkę w obie strony ze zwiedzaniem. Dziękuje, że ktoś zatroszczył się o Egona, czy nic mu nie jest. No ale ja jestem pewnie przewrażliwiona, bo co to takiego jakies tam pogryzienie. A co byłoby gdyby Egon pogryzł Flipery. Może moi drodzy forumowicze trochę empatii a nie pouczania. Jeżeli tak Was targnęło za serce zdjęcie Flipów to czemu nie oferowaliście pomocy. Zreszta teraz to już never mind. Wczoraj kontaktowałam się z Mariuszem i tylko z nim będę dalej uzgadniać. Wam nie mam zamiaru tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem. Szamanka - dzięki.[/QUOTE] A może by tak wypadało przeprosić dogomaniaków za błędy, które popełniłaś a nie się jeszcze obrażać:shake: Dobrze, że psiakom się nic nie stało. Z tego co pisałaś, Twój również za mocno nie oberwał. Może była to ciężka próba dla Ciebie. Niestety tak czasami bywa. Przynajmniej już wiesz, że domownicy absolutnie nie zgadzają się na tymczasy. Szamanka obiecała, że na wszystkie pytania zadane na forum na pewno odpowiesz. Więc jak ??
  2. Chyba na tym wątku była mowa o chorej kici:oops: Rozmawiałam z gnieżnieńskim weterynarzem, który stwierdził, że obecnie panuje jakiś paskudny wirus, który atakuje oczy. Mojej koleżance jakiś czas temu kociaki chorowały na to paskudztwo, teraz historia się powtarza. W poznaniu znajoma boryka się z tym samym problemem.
  3. No niestety, telefon nie zadzwonił . Clo mogę podać Tobie na pw tel. do tej pani i sama sobie z nią porozmawiasz? Moim zdaniem trudno będzie wyegzekwować te kastracje. nie chodzi o tą konkretną kobietę ale ogólnie przy adopcjach szczeniaków.
  4. [quote name='pelaodrudego']Po pierwsze kur nie choduję ani nikt w okolicy, po drugie pies na uwięzi to nie oznacza wiszący na łańcuchu, po trzecie jesteś złośliwa. Najlepiej jest sie mądrzyć.[/QUOTE] Mogłabyś mi wytłumaczyć, co to znaczy według Ciebie "pies na uwięzi" ?? Pisałaś,że jeden z tych piesków podgryzł troszkę Twojego. To jest piesek z ulicy na pewno nie szczepiony w takim razie powinien być poddany obserwacji. Czy się mylę ??
  5. Nadal czekam na tel. od przyszłej opiekunki serduszka. Podobno pani zawsze miała psy od szczeniaczka. Podobno takiego można łatwiej ułożyć. Odpowiedziałam, że nie koniecznie, ale nie chce ją w żadnym wypadku zniechecać do adopcji Serduszka. Telefonicznie kobieta wydawała się nawet miła, być może żle dobrałam słowa co do wizyty wstępnej :oops::evil_lol: Kobieta pracuje od rana do 20 tej.
  6. Pani mieszka w bloku. Właściwie cały dzień pracuje. Pieskiem zajmowałaby się przede wszystkim 15 letnia córka. W razie czego jest ktoś jeszcze aby wyprowadzać psa. Mówiłam o szczepieniach i o kastracji. Szczepienia oczywiście tak, co do kastracji to już nie koniecznie:cool3:. Pani na początku uczyłaby maluszka załatwiać się do kuwety. Niestety była zdziwiona, że mam u niej przeprowadzić kontrolę przedadopcyjną (zobaczyć jak mieszka). Dzisiaj wieczorem mam dostać telefon czy pani nadal zainteresowana. Czy ta kobieta została poinformowana, że będzie musiała podpisać umowę adopcyjną i zgodzić się na wizyty po adopcyjne??
  7. Hmm cóż tu można napisać:roll: Przede wszystkim powinnaś wykonać telefon do fundacji i powiedzieć jaką masz sytuacje, co się stało. Wychodzi na to, że to była Wasza domowników wina, że ktoś nie zamknął drzwi na zasuwę. I TU SIĘ KŁANIA ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Czy wcześniej nie byłaś świadoma, że może się coś takiego wydarzyć?..... I jeszcze piszesz, że jak" pies wisi na łańcuchu dostaje jeść i jest z niego spuszczany to jest w porządku" to coś chyba tu nie gra:roll:. Rozumię, że lepsza ta słoma i dach nad głową, niż goła ziemia bez zadaszenia. Tak sobie czarno myślę, że za chwile się okaże, że psy kury zjadły albo po prostu uciekły........ Mierz siły na zamiary:shake:
  8. Boje się, że po mojej wizycie przedadopcyjnej pani jednak się rozmyśli:evil_lol: Czy szczeniaki został już pierwszy raz zaszczepione ? Jak mam u siebie szczeniaka, to nigdy w życiu nie wyprowadzam go na dwór, po pierwszym szczepieniu jeszcze miesiąc kwarantanna 2 szczepienie i 2 tygodnie kwarantanny i jeżeli szczeniak jeszcze u mnie siedzi to zaczynam z nim po woli wychodzić. Więc pani może się to wcale nie spodobać:roll:
  9. Najgorzej jak czas goni .... Dostałam pw, że pani chciałaby się spotkać we wtorek po pracy. Mi również pasuje ta opcja . Ale wtorek to już 17 ty:roll:. Łatwiej mi robić kontrole po adopcyjne, bo są mniej ograniczone czasowo a ja nie mieszkam w Gnieżnie i jestem niezmotoryzowana. Max45 co zrobisz z tym drugim szczeniakiem ??
  10. Klaneri - troszkę miałam kłopotów i nie dotarłam na spacerek:cool3: Widze że sbie całkiem nie żle radzisz, gratuluje :loveu: Jednak, teraz widzę Hamerka w samym puszorka, dla bezpieczeństwa musi mieć jeszcze smycz i obroże. Z takiego puszorka to równie łatwo może sie Tobie wywinąć jak i z obroży. Pozdrawiam;)
  11. Tak sobie głaśno myślę, że gdyby ta adopcja doszła do skutku, to Clo mogłaby zabrać do siebie tego drugiego szczeniorka :cool3:
  12. Piękne są te psiaki :loveu: Jednak jako czarno białe zdjęcia żle mi się kojarzą ....
  13. [quote name='MyszkaMiki']Ata podaj mi swojego maila. Cholercia gdzieś go posiałam ... Wyślę CI te foty z wyjazdy do Szamotuł[/QUOTE] O widzę, że nie możesz zasnąć :evil_lol: Przecież wiesz, że maluch jest w dobrych rękach:eviltong: do mnie [EMAIL="szaneta1@op.pl"]szaneta1@op.pl[/EMAIL] Przed chwilką sprawdziłam, to nie jest ten maluszek którego ja widziałam. Tamten miał krótszy włos i był troszkę podpalany.
  14. [quote name='agaga21']ninka nie ma internetu[/QUOTE] Zawsze można skorzystać z kafejki internetowej ;)
  15. Clo - a może byś mogła pociągiem zabrać malucha/y:cool3:
  16. [quote name='MyszkaMiki']Jest boski ale dzisiaj muszę go gdzieś wydać bo mój pies go zje :placz:[/QUOTE] No i stało się maluch został wydany:evil_lol:
  17. Kaj ma deklaracje, ale reszta nowych psiaków wcale:roll: Tam jest jakiś wiekszy szczeniak z mamą, może tego szczeniaka można by odłowić , może, może ale skąd na to wszystko brać kasy. I tu powinno pomóc miasto. Jezeli mają podpisaną umowę z inną gminą a ta nie może przejmować z powodu przepełnienia , to te pieniądze powinny pójść na opłacenie np.hoteli, na paliwo itp.
  18. No Myszka, nie pochwaliłaś się, że zabrałaś tego malucha . On był jeszcze z rudą siostrzyczką, która podobno znalazła nowy domek. Pytałam się pracownika o tego malucha i dowiedziałam się, że został adoptowany:cool3: Pamiętaj, malucha trzeba odrobaczyć :)
  19. [quote name='kamilawa']Fotki jakieś będą? Mogę mu porobić kilka ogłoszeń.[/QUOTE] Na razie niestety nie, przynajmniej dopóki pies nie wyląduje w schronisku.... Mam nadzieję, że właściciel jeszcze troszkę go przetrzyma. Widzę, że jesteś z IŁawy. U Was facet robii świetne budy, które ludzie zamawiają w całej Polsce.
  20. [quote name='olga7']Ata-poszukaj na dogo ludzi od niufków i nie licz na psich ratowników ,bo oni ci nie pomoga w niczym ...a ponoć i tak zle traktują swe psy ...:shake:[/QUOTE] To mnie zasmuciła, bo jakis czas temu wzieli od nas z wrzesinskiego schroniska sunie w typie landserga. No właśnie ciekawe co u niej słychać:roll: dziękuję Kamilawa :)
  21. Dziewczyny bardzo fajnie sprawdzają się takie pasy bezpieczeństwa dla psów. Kosz takiego przyłącznika bez puszorka to ok 20 zł. Można to przypiąć również do obroży.
  22. Myszka nie wiem dokładnie o co chodzi z tymi darami, ale również się cieszę i serdecznie dziękuję :loveu: Jak będziesz w schronisku dowiedz się proszę wszystko na temat tego pieska, oraz jeżeli niufek będzie już w schronie, to porób mu zdjęcia.... Psiak ten siedzi w boksach po lewej stronie schroniska w środku... Ważne jest również ile ma cm w kłębie. [IMG]http://img198.imageshack.us/img198/3113/tenis092009238.jpg[/IMG] Nadal czekam na zdjęcia z ostatniego wypadu:cool3: Dzięki:p
  23. Stonka1125 - czy to znaczy, że w Radlinie macie PARWO ??
  24. [quote name='max45']Tak, tak, Goliat jest z tej pseudo... Nina się do mnie nie odezwala, wczoraj bylam b. zajęta ale dzisiaj się z nią skontaktuję. Moglam je wczoraj wziąć na wystawę i sprzedawać - szczeniaki z bagażnika :diabloti:[/QUOTE] No nie, taka okazja uciekła koło nosa, na drugi raz będziesz mądrzejsza :evil_lol:
×
×
  • Create New...