xxxx52- ja tez bylam zalamana, jak nie chcieli wydac dozycy, ale okazalo sie ze w innym schronisku siedzi dog w wiekszej potrzebie i tylko dzieki temu wolnemu miejscu pojechal....a wrzesinska dozka jezdzi po szkolach, przedszkolach w celach edukacyjnych, choc wolalaby zapewne wylegiwac sie na kanapach, niz miec dozywocie w schronisku:-(
oj! trzymam ja kciuki aby szybko dobry domek znalazl:), bo nastepne biedaki czekaja....