-
Posts
450 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nata
-
Zgadzam sie ze sa czasem zaniedbane piechy Ostatnio jak bylam u kolezanki to kobieta do strzyzenia przyprowadzila jej bouvika wygladajacego jak bobtail. Moim zdaniem porzadne wyczesanie raz w tygodniu i 4-5 strzyzen w roku (to wszystko jest minimum) to chyba nie jest az tak duzo. Psa z krtotka sierscia przeciez tez trzeba regularnie szczotkowac. A jednak charakter to wedlug mnie priorytetowa sprawa.
-
donna z utrzymanie szaty bouvikow nie jest az taki wielki problem...nie przesadzajmy A chyba i tak ważniejsze jest to ze psy tej rasy sa bardzo zrownowazone
-
A ja proponuje bouviera. Gdybys sie zdecydowal to dysponuje namiarami na dobre hodowle. Sama kiedys myslalam o bouvierku...
-
Ja mam niepowtarzalny duet: haszczak i mops. Wlasciwie to mops mysli ze tez jest haszczakiem:) Na spacerze ubrany w zielony kubraczek bryka po lesie jak szalony Tylko slychac szelest ortalionu :lol: A w domu bywa roznie... W ubieglym tygodniu po powrocie z pracy zastalam przedpokoj zaslany gabka Wtedy do mnie dotarlo, ze czas kupic nowe legowisko...
-
Ja tekiego problemu nie mialam. Moja suczka ma ollllllbbbbbbrzzzzzzymia sklonnosc do dominacji,ale mysle, ze bardzo mi pomoglo przedszkole, do ktorego zapisalam psa a i sama sie niezle wyedukowalam przy tej okazji:) Poki co hierarchia w naszym stadzie jest odpowiednia, kazdy zna swoje miejsce w stadzie:)
-
Ja tekiego problemu nie mialam. Moja suczka ma ollllllbbbbbbrzzzzzzymia sklonnosc do dominacji,ale mysle, ze bardzo mi pomoglo przedszkole, do ktorego zapisalam psa a i sama sie niezle wyedukowalam przy tej okazji:) Poki co hierarchia w naszym stadzie jest odpowiednia, kazdy zna swoje miejsce w stadzie:)
-
Ja też chodziłam do p. Lisieckiego z husky do przedszkola i jestem bardzo zadowolona. Przede wszystkim jest fajna atmosfera i oczywiście p. Lisiecki świetnie się zna na psach (w naszej grupie było kilka trudnych przypadkow). Gorąco polecam Sama się teraz zastanawiam czy nie wybrać się na kilka spotkań do przedszkola z mopsem (mały piesek, ale bywa czasem uciążliwy:))
-
Jestem po kolejnej wizycie u weta i jestem pełna optymizmu. Praktycznie nie ma juz zewnętrznych objawow choroby:)
-
Terier tybetański (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Nata replied to Nata's topic in Terier tybetański
A ja slyszalam o hodowli w Opolu i podobno jest bardzo dobra. Właścicielka sprowadziła suczkę z Niemiec i będzie ją w najbliższym czasie kryła. Nigdy się nie interesowałam zbytnio tą rasą, ale ostatnio obiło mi się o uszy to i owo i... może kiedyś... Pieski są uroczwe i podobno bardzo inteligentne. -
Cze Dzieki za wszystkie info:) Mnie tez wet powiedzial, ze grzybicy tak na dobra sprawę nie da się wyleczyć, a jedynie zaleczyć, bo problem będzie ciągle powracał. Po tygodniu kuracji jest widoczna poprawa, ale do normalności jeszcze daleka droga. Niestety Lara dostała teraz cieczkę, co jeszcze dodatkowo osłabia organizm. Dzisiaj jedziemy na kolejną wizytę, zobaczymy co będzie dalej.
-
Jestem już po wizycie u weta. Niestety kuracja będzie długotrwała, ale wet podszedł do problemu chyba bardzo kompleksowo i poważnie. Lara ma ściśle określoną dietę składającą się z marchwi, kapusty, płatków owsianych i surowej wołowiny, a jeśli chodzi o lekarstwa to wyłącznie homeopatyczne. Okazuje się, że jednym z problemów, który powoduje nasilanie się choroby jest mieszkanie w domu. Lara ma dużo biegać i przebywać w temp. poniżej 20 st. Zobaczymy. Sytacja jest dosyć poważna, ale chyba jeszcze nie całkiem beznadziejna. Cała ta sprawa uświadomiła mi, jak ważną sprawą jest właściwy dobór weta, nawet w takiej wydawało się prostej sprawie jak (początkowo) zaczerwieniony łokieć. Niby nic, a żle leczone może doprowadzić do katastrofy.
-
U mojej Lary wygląda to identycznie jak piszesz. Początkowo był łokieć, później brzuch, ale niestety teraz zaczęło się przenosić na wszystkie łapy. Wygląda to tak, że ma zaczerwienienie, ale ponieważ drapie to zaczynają się robić ranki. Robiłam jej już badanie zeskrobin skóry i wyszło, że to jest grzybica. Leczyłam ją 2 miesiące bez skutku, teraz zmieniłam weta, pies jest na diecie, a dzisiaj dowiem się co wet proponuje dalej. Trwa to tak długo, że tracę już nadzieję. Mam jeszcze pytanie: co Twój pies dostawał (tzn jaki preparat?) i czy mieszka w domu, czy może na zewnątrz?
-
Cze Czy ktoś z was niestety przerabiał grzybicę u husky? Ja niestety walczę z tym świństwem juz 2 miesiące niestety bezskutecznie. Zmieniłam teraz weta, ale nie robię sobie wielkich nadziei. Może komuś się udało wyleczyć psiaka?
-
Cze czy znajdę na forum właściciela teriera tybetańskiego? Bardzo jestem zainteresowana tą rasą i będę wdzięczna za wszelkie informacje:)
-
Cze:) Cos mało mopsomaniaków na forum:( Szkoda wielka szkoda ... :Dog_run:
-
Zdjęcia poproszę na adres r.smigielska@gazeta.pl Pozdrowionka
-
Jeśli chodzi o pokarm to vet twierdzi, że dobrze karmię Fasolę. Objrzał ją i miała niewielkie zaczerwienie na brzuszku. Podobno to nic wielkiego i przyczyn może być wiele (np. zbyt duża dawka witamin). Poki co mam się nie martwić, jeśli będzie to długotrwałe lub będzie się powiększać to będziemy myśleć co dalej. Może jestem przewrażliwiona? :) ale to takie maleństwo :P
-
Mopsiczka chyba nie karmiłaś swojego mopsa chlebem z pasztetem jak miał 3 miesiące?:) Mnie interesuje co jedzą szczeniaki, bo to jest okres kiedy potrzebują dobry pokarm ze względu na wzrost, a jednocześnie niskobiałkowy. Fasola niestety ma alergię na eukanubę:(a i tak nie chciała jej chętnie jeść. Zmieniłam jej kurczaka na chudą wołowinę, ale mimo wszystko mała się drapie. Może mi coś poradzicie? W przyszłym tyg. idę do weterynarza, ale wolałabym dowiedzieć się czegoś kto sam to testował:)
-
cze Gosiu Ja właśnie zauważyłam niepokojący objaw drapania u Fasoli. Nie jest to nagminne, ale... Czytałam, że mopsy powinny jeść pokarm średnio białkowy. Fasola ciągle wychciewa kurczaczka z warzywami:( Jaką karmę podajesz Poziomce? ps może prześlesz mi jakieś zdjęcia, postaram się też coś przesłać:)
-
Cze:) Mopsiczka Ty pewnie masz już więcej doświadczenia:) Muszę przyznać, że ku mojemu zaskoczeniu Lara(husky) i Fasola(mops) nie "rozniosły" mieszkania pod moją nieobecność i jeszcze mam gdzie mieszkać. Kupując mopsa obawiałam się, że będę miała małego bąbla, który będzie uciekał przed większym psem, a okazało się że mam psa niezwykle walecznego. Oglądałam zachowania mopsów na wystawach, często reagowały agresywnie na większe psy (pewnie ze strachu). Moja Fasolka będzie chyba inna. Socjalizacja psa to jednak ważna sprawa.
-
Bardzo mi miło:) Może podzielisz się ze mną doświadczeniami hodowlanymi? Na mopsa czekałam ponad 3 lata i teraz MAM! Troche przeżywam pojawienie się takiego szkraba w domu. Poza mopsem mam roczną suczkę husky. (Dzisiaj właśnie obie zostały pierwszy raz razem w domu, aż boję się myśleć co zastanę po powrocie z pracy:)) W hodowli psów małych ras nie mam w ogóle doświadczenia. Póki co piesek jest wesoły (napad na husky i gryzie ją po czym popadnie) i niezwykle ruchliwy. Poziomka też jest taka żywotna? :))))
-
Cze:) Czekam na kontakt z właścicielami mopsów. Sama jestem szczęśliwą posiadaczką 2-miesięcznej mopsiczki:) Niezła z niej rozrabiara.