[quote name='wolin6']Po pierwsze Entlebucher są bardzo mądre i szybko się uczą, więc jeśli puści pani psa bez smyczy i nie będzie nauczony by iść koło włąściciela to jest pewne że tak jak każdy pies poleci za pierwszym lepszym motylem. Więc wszysko się sprowadza znów do wychowania.[/quote]
Nikt normalny nie będzie uczył psa nieustannego "chodzenia koło właściciela". No bo i po co ? Pies, któremu nigdy nie wolno pobieć za motylem, to pies nieszczęśliwy. Rzecz w tym, żeby w razie czego wrócił na wołanie, a nie żeby nie pobiegł. A ja pytałam raczej o zakres tej "pogoni za motylem". Czy pierwszy z brzegu motyl zaapsorbuje go do tego stopnia, że może zniknąć z pola widzenia, czy też będzie jednak kontrolował sytuację i "kątem oka sprawdzał", gdzie jest jego pan? A to wynika właśnie z natury/predyspozycji danego psa, a nie z wychowania. Wychowaniem można pewne narowy korygować, ale to już całkiem inna kwestia.
Przykładowo - niewychowany beagle na bank poleci za tym motylem i będzie głuchy na wszelkie nasze nawoływania (jak się przyłożymy, to możemy go od tego oduczyć, ale trochę pracy to nas będzie kosztowało), natomiast sheltie (przykład pierwszy z brzegu) raczej nie oddali się od właściciela poza "bezpieczną odległość" bez względu na to, czego był lub nie był uczony.
[quote name='wolin6'] Jeżeli chodzi Pani ...[/quote]
Tak na marginesie - to na forach dyskusyjnych raczej się nie używa się form Pan/Pani, tzn. czasem się używa, ale nie jest to traktowane jako wyraz szacunku. Zazwyczaj wręcz przeciwnie. :evil_lol: