Jump to content
Dogomania

zalewska alcia

Members
  • Posts

    68
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zalewska alcia

  1. ja też właśnie tak myślałam i dlatego bobik dostał bardzo skape śniadanie kilka malutkich miekich kwadracików miska :wink: to tak dla jego bezpieczęństwa
  2. O matko a jak mojemu Bobisiowi się zle zrośnie???!!! :o :( :cry: :( :o Bardzo Ci współczuje bo mój piesiu też złamał łapkę.. :cry: :( :( :o trzymamy paluchy!!!
  3. dziękuje uspokojiłam się nieco. Dochodzi 4 o 18.30 wyruszamy......o matka az mnie ciarki przechodza, teraz bedzie czekał nas zabieg kosmetyczna, czyli Ala "czysciocha" kontra Bobis "brudasek" ehhh.... taka dziś ładana pogoda na spacerek a ja tym czasem musiałam go zamknąć w domciu...wyszedł tylko na 5 min, na siusiu........... Teraz podjełam kilka decyzji co do lecznia moich psów, wtedy nie mogłam im założyc książeczki zdrowia gdyz byłam zależna finansowo, ale teraz po wypadku Bobisi myśleż że cała rodzina zdała sobie sprawe (ja już to wiedziała ale sama bym nic nie żdziałała)................... nie wiem dlaczego 24 godziny, ale moze cos przekręciłam (byłam tak zesteresowana że ledwo co do mnie docierało).... dzieki jeszcze raz za słowa otuchy!!! Pozdrwiamy Ala&Bobiś
  4. No wieć tak to znacze od początku mój 6 -7 letni Bobis od kilku dni pożądnie kulał.Zaniepokojona postanowiłam wybrać sie z nim do weterynarza.Zadzwoniłam i się umuwiłam na wizytę za 2 godziny. Koleżanka powiedziała mi że to bardzo dobry wterynarz(pani weterynarz).No więc jesteśmy już u pani weterynarz, bada mojego Bobisia oboje się starasznie stresujemy....No i pada wyrok łapa złamana i to pożadnie, niestety w okolicach pachwiny..... :cry: :cry: :cry: :cry: :( :( no i załozenie gipsu jest ryzykiem gdyz piec musi być 24 godziny na dobe pod opieką.A u mnie obecnie to niemożliwe,drugi warjant zabieg z "śrubami" czy jak kto woli "gwoździami",no i ja oczywiscie mam do podjecia decyzje. Ale jedno może mnie uratować.Weterynarz pyta sie mnie czy decyduje sie na zdjecie, gdyz może jest inaczej złamana czy cos. No to ja mówie TAK. No i po tem horror.....Bobik , biedactwo tak się zestresował ze myslałam ze oguchne, łzy mi podeszły do oczu, ale jak do niego mówiłamm to sie uspokojiłam........ja i on......... No wieć tak za chwile pani doktor woła nas idziemy jak na ściećie ale zdarza sie szczęście w nieszczęsci łapa bobika jest w innym miejscu złamana, (blisko ale juz da sie coś zrobic) , no wieć tak zostałam umuwiona na jutro o gdzinie 19.30 na założenie gipsu, gdyz do tej czynności jest potrzeban dwu osobowa grupa i ....... NARKOZA.... matko boje sie czy aby serduszko bobika wytrzyma. :( :( :cry: :cry: .Bobis dziś był cały czas pod mojim nadzorem , i był na spacerku.potem dostał kolacje i jutro tylko lekkie śniadanko...potem idziemy na zabieg....boze tak sie boje niby to nic ale ja sie dygam ze hohoho, bardziej niż gdy to mnie zszywali..........Jeśli jakis weterynarz albo osoba sie z tym spotkała i może mi wytłumaczyc co jest. Poprosze jutro pania doktor zeby zbadała jeszcze bobika czy moze przyjąć narkopze, no i potem zacznie sie z gipsem..... :cry: :cry: :( :( Pozdrwaiam Ala i Bobiś
  5. niestety :cry:
  6. niestety adoratozy to główny problem kiedys jakiś pies przyczepił się do mojej nogi i........ chciał z nią kopulaowac bllleeeee........fujjjj............. (oczywiscie moje suczka miała cieczke i ja najwyrażniej miałam na sobie jej zapach) fuj......
  7. eeejjjj czy ktos wie jak było na tej wystawie????
  8. lepiej tego nie da sie ująć
  9. a wy wiecie ze mój bobis (kompletny mieszaniec) został nazwany Yorkiem :lol: :lol: hihihih to było dziecko młodsze odemnie z mamusia to było dawno ale teraz mis ie przypomniało , a ja powiedziałam : raczej jest podobny do kundelka i poszłam , nawet nie wiem dlaczego tak jej odpowiedziała no ale cóz mój pesio to yourk
  10. uuuuuuupppppppppsssssss zapomniałam napisac najważniejszego włascicelki nie było lub właścicela :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
  11. a tak propos huski dzisiaj idę sobie z tenisa do domciu a tam taki widok idzie sobie suczka husky (tak my sie wydawało bo potem cos zobaczyłam) patrze a za nia spaniel który co chwila próbuje z nią kopulowac a suczka nnie zwracała na niego uwagi i poszła sobie dale a jeśli dojdzie do zapłodnienia ??
  12. a tak propos huski dzisiaj idę sobie z tenisa do domciu a tam taki widok idzie sobie suczka husky (tak my sie wydawało bo potem cos zobaczyłam) patrze a za nia spaniel który co chwila próbuje z nią kopulowac a suczka nnie zwracała na niego uwagi i poszła sobie dale a jeśli dojdzie do zapłodnienia ??
  13. A ja mam skórzaną smycfz kupioną w moim ulubionym zoologicznym! :evilbat:
  14. a mi sie nie wyświetliło :cry:
  15. ja znałam jamnika który nazywał sie rambo to moze Xena??
  16. hhhhmmmm zgadzam sie ale ja byłam na polku z moimi psiaczkami na Dince petardy tylko te które sąsiad wystrzelił zrobiły wrażenie , a pozatym nic. Natomist Bobik ooooooooooolllllllllllllllllll aaaaaaaaaaabbbbbbbbbbbbbbooooooooooooo ggggggggggggggggggaaaaaaaaaaaaa horror!!!!
  17. Jak wszyscy wiecie każdy pies reaguje inaczej na huk petard. Mój Bobiś wszedł na kolana i przez cały czas piszczał , petardy było słychać od popałudnia do 2.00 nad ranem to są jedne z najgorszych dni w roku dla naszych pupili , ale kiedy go tak sobie trzymałam na kolankach i tuliłam pomyślałam sobie co czują psy w których krajach są wojny?? Ciągle słuchać bombardowania??Ile psów umiera na zawały w sylwestra, a co było i jest na wojnie?? :cry: :cry: :cry:
  18. ooooooooooooooojjjjjjjjjjjjjjj tak
  19. Myśle że nie ma zaufania do miski tak jak ktoś tam wspomniał , woli jesc na podłodze tak jak mój ale też to wyleczyłam z czasem
  20. Ja też swoje sama wyszkoliłam :lol:
  21. Musze o tym opowiadać????? :-? :-? :-?
  22. :P :D
  23. Mój piesio też mnie broni alr to co przeżyłam nie będe opowiadać bo to nadal trwa.................................... :cry:
  24. :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: jak nie jak tak..............
  25. Nie chce mi się pisac o tym co przeżyłam kilka razy ...................... musze się zmotywować
×
×
  • Create New...