Jump to content
Dogomania

zalewska alcia

Members
  • Posts

    68
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zalewska alcia

  1. To już 3 lata...
  2. Tarnobrzeg się zgłasza ;-)
  3. hmm.. moze to początkowy świezb?idz natychmiast do weta,co gorzej to moze byc.....eee kurcze zapomniałam.......taki pasozyt ucha jak mu tam...
  4. hmm... ja nie mam charta wieć nie pwoeim:P:P :P:P ale tak na serio to prawdopodobnie ja jade do londynu i raczej psiaków nie wezme :wink:
  5. JA RÓWNIEZ PRAGNE WAM ZŁOŻYC NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA I POCZĘSTOWAĆ WIELKANOCNĄ BABKĄ.
  6. widać że jeszcze nie widziałeś psów z archiwum X :roll: :wink:
  7. z tego co wiem już w kilku miastach Polski takie rygory panują. 8)
  8. szkoda, jak cie sie uda to bede czekała. :wink:
  9. No ta to też napewno jakas dostojna hrabina. 8) Pokaz zdjecie to ocenie
  10. Myslę ze ludzie do końca nie znają swojej psychiki a co tu mówić o pasch..To juz na zawsze zodtanie zagadką. :roll:
  11. Ja też już widziałam bo whipp mi pokazała :P śliczna, delikatna, Szlachetna oto moje zdanie o Naomi 8) :wink: :D
  12. sorka ze tak długo nie psiałam :oops: .A wiec tak bobik czuje sie coraz lepej i gips juz prawie mu nie przeszkadza.Po swietach idziemy sciagnac gips :lol: :D :wink:
  13. biedna rotti niedługo dostane moje pierwsze zarobione pieniazki , wopłace na konto co nieco .. a pmoge wpłacać chcoiaż jestem niepełnoletnia?
  14. Manu bardzo fajna inicjatywa tak trzymać....chociaż smutno mi ze taki topic powinien powstac :(
  15. Pies tak poprostu nie umiera
  16. Wiele razy spotkałam sie z przypadkami psów które z niewiadomego powou albo wyskakiwały na ulice,albo same robiły "świadome"niebezpieczne rzeczy dla nich..... Nasuneła mi sie myśl czy pies tak jak człowiek moze chcieć odebrać sobei życie??(moze jest odpowiedz w jakiejś książce?)
  17. dziwna sprawa a może on sie poprostu wstydzi przed kolegamiże musi cie słuchać a jak samo podkreśliłaś że robi troche więcej rzeczy jad dasz mu ser?? :lol: 8) :wink:
  18. myślę że nic dodać nic ująć oni ci wszystko powiedzieli 8) alemoim zdaniem to zazcekałabym do 8 tygodnia no moze troszke wcześniej. 8) :wink: :D Pozdrawiam Ala&Bobik&Morus&Buffy&Gizella(kociczka)
  19. własnie określ sie bardziej jaki jesteś amator, czy zawodowieć :lol: :wink:
  20. a ja musze juz powiedziec że te wredne kleswzcze juz w lutym sie pjawiły i już rozniosły choroby!! :x :x :x :evil: :evil: właśnie mam przed sbą gazete fakt dokładnie Magazyn Fakt i tam jakaś pani pisze że jej piesio miał kleszcze i czy sa jakieś tam środki. a wet odpowiada ze w klinicie mieli juz przypadki kleszcze w lutym iiiii......... pierwsze przypadki zachorowań na bejszjozę :cry:
  21. mam nadzieje, w czwartek postaram sie iść do kontroli....(wiecie szkoła), a jsli nie to jestem umuwiona na sobote
  22. Dziekuje, a czy twoja suczka też miała tak z tym piszczeniem w pierwszą noc??A jakie to leki??(na te bóle w łapie)
  23. sorka że tak post pod postem, ale jest już popołudnie.Bobik miał 6 ataków. Te w nocy były w godzinach 1.00,3.00 i 5.00(nad ranem) w dodatku miałam na 8 :cry:
  24. o matko dziaja tom juz był horror, właśnie wruciłam z pokoju Bobik strzanie piszczał.No ale odpowiem od początku: No wieć tak jedziemy z Bobisiem do weta.Weszlismy on juz wiedział że cos jest nie tak bo mi sie z rąk wyrywał.Poszklismy, doktor go zważył i na moje zyczenie zbadał serce i płuca (nie chciałam niespodzianek), no i potem zastrzyk. Dostał niecała dawke narkozy tylko pół tak zwazego Głupiego jaśia, do weta przyszedł jakis wielki psiur i piszczał miał cos z ucszkiem biedactwo.Bobik nawet nie reagował, musiałam go trzymac bo głowa mu leciała. Potem poszlismy ale okazało sie że to twardziel i musiał dostać jeszcze wiećej, ja oczywiście p0ostawiłam kilka pytań. Ni zaczeło sie, najpier wymioty (tylko ślina, pielegniarka mnie uprzedziła wieć ubranie było nienaruszone.)Ni i teraz na stół, Bobik wyladował na wszelki wypadek w kagańcu, potem lekarz przyniósł prześwietlenie i zaczeli myślec nad "metodą" czy na francuza czy normalnie. Na francuza sie nie dało bo ma za krótkie łapki. No wieć wszyscy w fartuchahc, oprócz mnie bobik owinięty łapka połozona, ja przy nim sie stresuje i jakos się zaczyna. Najpier "macanko" jak co, potem nakładanie mokrego gipdu i najgorsze.....naciąganie, na szczęscie Bobis był bardzo dzielny, i wszystko zniósł, lekarze zauważyli mój stres (ale kto by się nie stresował!!)i mnie uspokajali (ale oczywiscie nie pomogło), potem bobis już śpiący zostaje "dopatrzony" żeby nigdzie nie było odparzeń i takich tam, innych rzeczy.Żegnam sie płace i ustalam termin kontroli (sobota).Wracamy (oczywiscie Bobis słodziudko śpi na moic rękach a ja patrze zeby sie nie udusił.) Pojechalismy do sklepu, kupiłam mu Friskies w puszcze (to juz 7 lat, ząbki bolą). Ni i jestem w domciu. I jak juz napisałam przed chwilą miałam alarm. Bobik strasznie wył i piszczał. (Doktor powiedził mi że po tym leku , zwłaszcza u starszych psów występuja halycunacje.) No wieć starałam sie go delkikatnie obudzic, zobaczył mnie, pogłaskał go i sie uspokojił.Momentalnie usnął. Boje sie że mi taki numer o 1 w nocy wywinie, no ale coz trzeba to trzeba nie ma efektów bez poświęceń. CVo gorsza fundusze na jego zabiegi poszły z mojej kieszeni, to znaczy że nie dostane mojej ukochanej gry.... Ale mój bobis jest wazniejszy niż gra!!!! Teraz bede spac jak na gwoździach, i nasłuchiwać czy aby nic nie jest mojemu maiuniemu...... :( :( :cry: :cry: czeka mnie 3-4 tygodnie męczarni ale wszystko dzielnie zniośę!!Obiecuje!! Zalewska Alcia!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrwaiam was z Bobisiem..... Ps. Nie było by to nic trudnego gdyby nie to ze mam jeszcze dwa psy!!
  25. nice_girl zdarza sie.... :lol:
×
×
  • Create New...